Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Początki Polski skąpane w krwi. Jak bardzo brutalni i nieludzcy byli pierwsi Piastowie? [18+]

Bolesław Chrobry od samego początku swych rządów wykazywał się bezwzględnością i okrucieństwem. Na ilustracji XIX-wieczna podobizna władcy. Koloryzacja: Rafał Kuzak.

Bolesław Chrobry od samego początku swych rządów wykazywał się bezwzględnością i okrucieństwem. Na ilustracji XIX-wieczna podobizna władcy. Koloryzacja: Rafał Kuzak.

Ludzie transportowani jak bydło, mężczyźni o zmiażdżonych jądrach, kobiety – codziennie gwałcone. Poddani pozbawieni rąk, dłoni, języków. Niepokorni władcy: z wypalonymi oczodołami. Sadyzm? Nie. To Polska.

Przemoc od początku towarzyszyła władcom z rodu Piastów: przemoc wobec wrogów zewnętrznych i wewnętrznych, wobec rodziny i krewnych, wobec swoich i obcych. Stworzenie z niczego silnego państwa, podporządkowanie sobie sąsiednich plemion, zduszenie opozycji i utrzymanie władzy, a wreszcie wprowadzenie chrześcijaństwa i szeroko zakrojone podboje zewnętrzne wymagały zdecydowania i brutalności w działaniu.

Środkiem do tego była przemoc: agresja, zabójstwa, tortury, okaleczenia. Czyżby więc pierwsi Piastowie, twórcy państwa polskiego i jego ojcowie założyciele, byli w rzeczywistości bezlitosnymi oprawcami i sadystami? Czy państwo Polan zostało zbudowane na krwi i kościach wrogów piastowskich książąt? Oto krótki przegląd wczesnopiastowskiej przemocy. Uwaga, tekst tylko dla czytelników o mocnych nerwach!

Krwawe zjednoczenie

Przodkowie Mieszka I oraz Bolesława Chrobrego – Lestek i Siemomysł – w początkach X w. i latach następnych podjęli próbę zbudowania scentralizowanego państwa, w którym ich ród odgrywałby główną rolę. W tym celu siłą zmuszali kolejne plemiona, rody i osady, by uznawały ich władzę, płaciły daninę i świadczyły usługi. Jak podkreśla w swojej najnowszej, szokującej książce Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego Michael Morys-Twarowski:

Gdy odmawiały, [Lestek] nawiedzał je ogniem i mieczem, palił grody, a ich mieszkańców brał w niewolę i sprzedawał żydowskim kupcom, płacącym srebrnymi dirhemami. Nieszczęśnicy ruszali w daleką drogę. Często w jej trakcie mężczyzn kastrowano, a kobiety gwałcono.

Piastowie nie mieli żadnej litości dla swoich wrogów. Plądrowali i palili ich grody do gołej ziemi, a z nich samych robili niewolników, których później z wielkim zyskiem sprzedawali.

fot.domena publiczna Piastowie nie mieli żadnej litości dla swoich wrogów. Plądrowali i palili ich grody do gołej ziemi, a z nich samych robili niewolników, których później z wielkim zyskiem sprzedawali.

Dodajmy, że handel niewolnikami był intratnym interesem dla piastowskich książąt. Tak więc, by stworzyć nową strukturę państwową Piastowie w latach 40. X w. bez litości zniszczyli lokalne grody plemienne w Wielkopolsce, ich elity wymordowali, a ludność sprzedali w niewolę lub przesiedlili. Ślady owych spalonych osad odnajdują dziś archeolodzy.

O skali piastowskiego sukcesu – ale też piastowskiej brutalności – świadczy fakt, że po plemieniu mieszkającym nad rzeką Obrą zostały wyłącznie popioły. Historia nie zapamiętała ani imion ich wodzów, ani nawet nazwy ich plemienia – stwierdził Kamil Janicki w swoich Żelaznych damach. Ci, którzy ocaleli, byli przesiedlani i zmuszani do pracy przy wznoszeniu nowych, potężnych piastowskich, grodów w Poznaniu, Gnieźnie, Gieczu czy Bninie. Tak wówczas wykorzystywano niewolniczą siłę roboczą.

Sadysta u władzy

Od przemocy nie stronił także syn Siemomysła, Mieszko I. Najważniejszym wydarzeniem jego panowania było bez wątpienia przyjęcie chrześcijaństwa. Ta decyzja, zrywająca ze znanym i akceptowanym od wieków porządkiem religijnym, musiała wywołać sprzeciw ze strony ludzi przywiązanych do starych zwyczajów. Książę natomiast nie wahał się używać siły, by przekonać opornych do nowych porządków, a przy okazji likwidować opozycję i konkurentów. Wielu z nich poniosło krwawą śmierć z ręki porywczego władcy lub jego drużynników.

Bez wątpienia Mieszko był władcą brutalnym i bezwzględnym, panem życia i śmierci swoich poddanych (Kamil Janicki określa go nawet mianem „sadysty”). Ogniem i żelazem podbił kolejne polańskie ziemie. Grody spalił i zrównał z ziemią, a w innych miejscach wybudował własne – potężniejsze. Najprawdopodobniej też krwawo pozbył się bliższych (być może niektórych braci) i dalszych krewnych, którzy mogli stanowić konkurencję dla jego pozycji.

Możemy się domyślać, że zostali oni brutalnie wyeliminowani: zamordowani lub drastycznie okaleczeni podczas tortur. Bez wątpienia Mieszko kontynuował też proceder przodków polegający na sprzedawaniu swoich poddanych w niewolę. Niewolnicy nadal byli głównym towarem eksportowym państwa piastowskiego. Mieszko gnał do Pragi swój żywy towar, a w drugą stronę wędrowały przedmioty zbytku i surowce – pisze Kamil Janicki.

Komentarze (29)

  1. Anonim Odpowiedz

    Stwierdzenie ,,To Polska” jest obrzydliwe i zupełnie nieuzasadnione. Takie były wtedy czasy – bynajmniej nie tylko u nas. Autorowi polecam poszperać, by dowiedział się, skąd wzięło się określenie ,,pijany, jak Bela”.

  2. eddy Odpowiedz

    „Sprzedawał żydowskim kupcom, płacącym srebrnymi dirhemami. Nieszczęśnicy ruszali w daleką drogę. Często w jej trakcie mężczyzn kastrowano, a kobiety gwałcono”. Jeśli tak było to okrutni byli żydowscy kupcy a nie Piastowie.

  3. Anno Odpowiedz

    Widać właśnie po nazwisku kto napisał książkę i oczernia Słowian :) szkoda tylko ,że nie napisał książki o swoich pobratymcach i co teraz wyprawiają z innymi .

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Anno: A niby jakich rzekomych pobratymców masz drogi Anno na myśli? Nie podałeś/aś swojego nazwiska, więc niestety nie możemy się też dowiedzieć niczego o Twoich etymologicznych pobratymcach ;)

    • & Odpowiedz

      tak i zbyt lagodnie o biskupach, ze nawracali i krzewili wiare katolicka tylko postami , w tym czsie po stuleciach byl juz trwaly system kosciola i wladcow wspolny i okrutny a kary za cudzolostwo to tak tylko poddanych wladzy zwierzchniej nie obejmowaly , podboje odbywaly sie wspolnie z kosciolem przymusem

  4. Haxedin Odpowiedz

    Najstarszym synem Bolesława I był Bezprym a nie Mieszko II. Żenujący jest stan niewiedzy autora tego tekstu.

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        @Anonimie: Dziękujemy drogi Anonimie za zwrócenie uwagi na konieczność dokładnego czytania artykułów.

  5. Obywatel D Odpowiedz

    Bardzo dobry artykuł! Niezwykle wiarygodnie przedstawia obraz tamtych czasów. Ciekawe jest to, że osoby, które inspirują się ,,lobotomią mózgową” z serii ,,ku pokrzepieniu serc…” nie potrafią tego w żaden sposób zaakceptować. Ale może to i dla nich lepiej? Być może jest to ich naturalna reakca obronna. Cechą historyka jest to, że w racjonalny sposób łączy fakty i tworzy dzięki temu wiarygodną narrację. Wiele osób to rozumie, a część… no cóż – obiekcje z serii: ,,autor na pewno ma żydowskie korzenie”, albo… ,,artykuł opluwa naszą historię” jest pisany prawdopodobnie przez sfrustrowanych ministrantów – szkoda, że mało jest w komentarzach ludzi, którzy poruszają merytoryczne aspekty tego zagadnienia.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Dziękujemy. My również chcielibyśmy, aby pod artykułami toczyły się ożywione dyskusje, które poruszają merytoryczne aspekty tekstu, a nie polegają na ogólnej tylko krytyce lub wzajemnym obrażaniu się. Mamy jednak nadzieję, że prawdziwych dyskutantów, o których Pan pisze będzie coraz więcej.

  6. Anonim Odpowiedz

    Bardzo dobry artykuł! Niezwykle wiarygodnie przedstawia obraz tamtych czasów. Ciekawe jest to, że osoby, które inspirują się ,,lobotomią mózgową” z serii ,,ku pokrzepieniu serc…” nie potrafią tego w żaden sposób zaakceptować. Ale może to i dla nich lepiej? Być może jest to ich naturalna reakca obronna. Cechą historyka jest to, że w racjonalny sposób łączy fakty i tworzy dzięki temu wiarygodną narrację. Wiele osób to rozumie, a część… no cóż – obiekcje z serii: ,,autor na pewno ma żydowskie korzenie”, albo… ,,artykuł opluwa naszą historię” jest pisany prawdopodobnie przez sfrustrowanych ministrantów – szkoda, że mało jest w komentarzach ludzi, którzy poruszają merytoryczne aspekty tego zagadnienia.

    • Czytacz Odpowiedz

      Proponuję trzeci wpis jako miś koala. Powracając do artykułu przywoływanie się na słowa p. Kamila Janickiego jakoby Mieszko I był sadystą, nie świadczy o prawdziwości takiego założenia czy odzwierciedlenia w rzeczywistości takiej tezy. Nie zaprzeczam bynajmniej brutalności czy częstemu okrucieństwu Piastów. Na pewno jednak nie odbiegali oni (Piastowie) od innych ówczesnych dynastii np. Skjoldungów, Plantagenetów, Kapetyngów. Pozwolę sobie odnieść się do twojego komentarza lobotomia mózgowa nie pozwala czytać ani oceniać. Co do cech historyka nie jest na pewno „wiarygodna narracja”, ale bezstronna ocena faktów i wysnucie wniosków pozostawiając ocenę czytelnikom. Dla ułatwienia maksymalny obiektywizm w każdej z publikowanych prac także artykułach! Reasumując oślepianie i kastracja był powszechną praktyką w czasach średniowiecza.

      • Czytacz Odpowiedz

        Przepraszam za oczywiste błędy ortograficzne stylistyczne i gramatyczne. Pisałem komentarz na telefonie. Merytorycznie w odniesieniu do artykułu, mordowanie trucie okaleczanie przeciwników było stosowane wiele lat później przez Mongołów, Japończyków, Chińczyków, Hiszpanów, czy papiestwo. Przypominam, że papieżem został pirat, prowadzący domy publiczne.

        • Toksyczny Miś Koala

          Zauważ, że słowo ,,lobotomia mózgowa” zostało napisane w cudzysłowie. Był to zabieg warsztatowy, który w uproszczeniu miał określić sytuację, gdzie czytelnik – potencjalny odbiorca historii, zachwyca się treścią, która niekoniecznie jest wiarygodna. No bo chyba nie powiesz mi, że Sienkiewicz przedstawił nam obiektywny obraz historii, jeśli uważasz inaczej, to dalsza rozmowa nie ma sensu, a Ty wychodzisz na hipokrytę. Co do bezstronnej oceny faktów, to moim zdaniem miała ona miejsce w wyżej napisanym artykule. Autor tekstu, pomimo tego, że jest polakiem, nie uniósł się ,,wyższą potrzebą patriotyczną” i obiektywnie ,,zrobił kupę do swojego gniazda”! Chyba nie trzeba tłumaczyć, że wymaga to pewnej odwagi w kwestii poruszaniu nimbu narodowego w kraju, gdzie obywatele są tak dumni, że od ponad 150 lat zawodowo z okrzykiem ,,my z synowcem na przedzie i jakoś to będzie…” idą robić powstanie narodowe – nie mające żadnych szans w konfrontacji z regularną armią zaborcy. Dalsza kwestia dotycząca trucia, okaleczania etc. Ta praktyka miała miejsce od zawsze, aż do dziś. Mam wrażenie, że jesteś zwyczajnym ,,trollem internetowym”, który chce napisać coś ,,dla samej sztuki”. Fakt. Zgadzam się z tym, że Piastowie nie różnili się niczym od swoich sąsiadów w kontekście brutalności, dowodem na to może być choćby i ,,reakcja pogańska”. Na to są już źródła, ba! Nawet odkrycia archeologiczne, polecam wybrać się do ,,Karpackiej Troi”, tam jest filmik, są figurki – ludziki lubią takie rzeczy. Lubią bo na tym polega ,,sprzedawanie” historii, na zaciekawieniu – nie wiem jak Ty, ale ja bym nie chciał pisać nudnych raportów, które analizują badania oraz kroniki (niewiarygodne zresztą). Historyk to nie jest automat, który sypie datami na lewo i prawo, jeśli myślisz inaczej, to żyjesz w smutnym, przykrym świecie…

  7. Andrzej Olszewski Odpowiedz

    Proszę podać żródła pisane z tego okresu…polskie lub zagraniczne które to opisują…jeśli Pan nie może to tylko dywagacje…

  8. XII Wojewodów Odpowiedz

    „Mocarstwo, przed którym karki zginają wszyscy sąsiedzi. Podboje, które przejdą do legendy. Tysiącletnia chwała człowieka, który zbudował Polskę. Jego imię budziło grozę w całej Europie. Jego armia siała postrach od Łaby po Kijów. Niemcy widzieli w nim syna samego szatana. Czesi pałali do niego nienawiścią. Dla Polaków był jednak ojcem nowego mocarstwa. Imperatorem Słowian. Zdobył Kraków, podbił Pragę, zaorał Połabie i zagarnął Kijów. Szydził z niemieckiego cesarza, wbijając słupy graniczne w toń rzeki przepływającej przez środek jego królestwa. Zasiadł na legendarnym tronie Karola …”
    Wszystko pięknie ale… kilka uwag ciśnie się na usta. Po pierwsze Tzw. Cesarstwo Rzymskie rozszerzało swoje granice o ziemie Słowian. Słupy nie były więc wbite „w toń rzeki przepływającej przez środek królestwa” Henryka II tylko wyznaczały granice rzymsko – teutońskim złodziejom. Po drugi – czy Bolko był taki genialny, czy też jego geniusz wsparty był kulturą i tradycją wielowiekowego państwa. Zabory oraz pruska polityka historyczna zmodyfikowały naszą historię, częściowo ją kradnąc (!) Dowodów na to jest stosunkowo dużo, trzeba tylko otworzyć oczy. Oto mapa Polski z opisem z 1598 r. //www.karty.by/wp-content/uploads/2011/07/Giovanni-Antonio-Magini_Polonia-Regnum-1597-venice.jpg
    Zatem proszę autora by wyjaśnił powszechnie znaną jeszcze w XIX w. datę powstania państwa lechickiego – rok 550 z.ne. Myślę, że może zainspirować go to do próby „odgrzebania” nieprawdopodobnej historii. Na przykład Kroniki kwadlinburskie piszą o śmierci Mieszka I, że umarł „dux Wandalorum”. Jest co wyjasniać!!!;-)) Pozdr.

    • Toksyczny Miś Koala Odpowiedz

      Tak jest! A husarze strzelali z ,,dzidy laserowej”, ich konie miały rodowód macedoński, a Mieszko I był tak naprawdę wikingiem (chociaż to ostatnie jest całkiem prawdopodobne). Słupy zostały wbite przez Bolesława Chrobrego w wyniku jego zuchwałych poczynań (przypominam, że stało się to po nieudanym na jego życie zamachu). Więc mieliśmy tutaj coś na wzór ,,prowokacji politycznej”. Co do ,,państwa lechickiego”, to nie wiem na jakich używkach ludzie są w stanie tworzyć teorię, która głosi: ,,że istniało wielkie imperium, ale upadło i… i od tak nie ma już żadnych źródeł jego istnienia”. Dendrochronologia… mówi wam to coś drodzy czytelnicy? Ta technika badania słojów drewna pozwala nam ocenić z wysoką dokładnością ilość lat danego drewna (z którego były budowane grody). Nie ma! Powtarzam, nie ma wzmianki w badaniach archeologicznych o systemie grodowym (imperium) z VI w. po Chrystusie. Owszem… są odosobnione przypadki osad scytyjskich etc. (Ci ostatni przybyli akurat ze wschodu i plądrowali te ziemie), jest jeszcze wzmianka o Biskupinie (to jest akurat VII-VIII w. po Chrystusie), ale nie ma śladu żadnej zabudowy z okresu V wieku! Kurcze… Ci Teutoni, to nieźle musieli zacierać te ślady… już wtedy doceniali potęgę manipulacji historycznej… Co do źródeł pisanych, które tak wielu ceni… były wzmianki w bizantyjskie dotyczące pijanych Słowian, którzy pod wpływem tego trunku lubili ,,pląsać” (tańczyć) i wtedy dało się takowego delikwenta złapać, reszta uciekała do lasu. Jeśli to jest dowód na istnienie ,,państwa lechickiego”, no to powiem Ci, że jego potęga gospodarcza tego imperium musiała się opierać głównie na gorzelnictwie… Co do zafałszowania historii w okresie zaborów… to powiem Ci, że moim zdaniem największego zafałszowania dokonał kolega Sienkiewicz i spółka, zakrzywiając narrację historyczną do granic możliwości. To samo mamy dzisiaj, ludzie do tej pory potrzebują czegoś ,,ku pokrzepieniu serc” :)

      • Czytacz Odpowiedz

        Pod poprzednim postem nie mogłem udzielić odpowiedzi. Drogi misiu koala. Powołujesz się na potencjalnego czytelnika prozy Sienkiewicza, to tak jakbyś nazwał Tomasza Grossa historykiem. Nasz noblista sam zaznaczył, iż pisał „ku pokrzepieniu serc” nie uzurpował sobie miana historyka. Określenie mnie mianem hipokryty nie ma uzasadnienia w żadnej bowiem wypowiedzi pod artykułem tego nie stwierdziłem, co najwyżej zasugerowałem. Napiszę wprost bo widocznie nadużywanie eukaliptusa zaszkodziło twojej ocenie rzeczywistości. Jeśli autor tekstu powołuje się na swojego szefa p. Janickiego jest to zbieg wątpliwy warsztatowo i budzący uzasadnione przekonanie o podlizywaniu się. Nie podważałem opisywanych wydarzeń historycznych, ale określenie Mieszka I mianem sadysty implikuje takie określenie wobec wszystkich władców średniowiecznej Europy. Przyznam się ze wstydem, że zakupiłem książkę p. Janickiego „Damy ze skazą” i właśnie odnosząc się do „sprzedawania historii” przez naczelnego tego portalu to budzi on we mnie wewnętrzny opór i sprzeciw. Bowiem na podstawie nieraz bardzo nikłych przesłanek buduje on tezy, w moim przekonaniu zupełnie nieuzasadnione. Zakładam, że czytałeś misiu koala Normana Daviesa, jego warsztat pracy jest przykładem jak wmusza się w czytelników swoje przekonania, skądinąd nie zawsze słuszne. Twój „internetowy troll”. Reasumując świat jest miejscem bezwzględnym i okrutnym, ale nie zamierzam rozpoczynać konsumpcji eukaliptusa aby to zmienić.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          @Czytacz: Zarzuca Pan naczelnemu, że na podstawie bardzo nikłych przesłanek buduje nieuzasadnione tezy. A jak silne są Pana przesłanki, żeby na podstawie cytatu z historyka (którym jest Pan Janicki) wyciągnąć wniosek, że autor tekstu „podlizuje się przełożonemu”, jak to Pan dosyć dosadnie wyraził? Nie znając ani stosunków między autorami a Redaktorem Naczelnym, ani nie przyjmując możliwości – skądinąd oczywistej – że być może po prostu warto cytować historyków – wysnuwa Pan wyjątkowo daleko posunięte wnioski, w dodatku podbudowane nie merytoryczną krytyką, ale widać osobistą niechęcią. P.S Jeśli tak bardzo Panu wstyd zakupu książki to uprzedzam, że przyznał się Pan do tego przed tysiącem odwiedzających portal…

      • XII Wojewodów Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź i uświadamianie. Nie będę strzelał z dzidy laserowej ani z Gwiazdy Smierci do użytych argumentów mimo, że jako potomek husarzy powinienem się na tym znać:-)) Lechia to starożytna i… obecna nazwa Polski. Sprawdź jak nazywają nasz kraj Litwini czy Węgrzy. Nie pisałem nigdzie o Imperium Lechitów. Podałem źródło, które powstanie państwa datuje na rok 550. Niemieckie XIX w podręczniki zawierają podobną datę. Na kolumnie Zygmunta stoi, że był to 44 władca Polski – policz zatem władców do Mieszka… Teutoni rozpoczęli zacieranie śladów za kanclerza Bismarcka, jednym z akordów tej polityki był dekret Hitlera o zmieniający słowiańskie nazwy miejscowości na Sląsku (np. Szewoina (dziś. Zawonia) na Bluchertal). Na przyszłość prosiłbym o rzeczową dyskusję bez szyderczych uwag. Proszę również o niewprowadzanie w błąd czytelników. Dowodów bo wzmianek jest o starożytnych pozostałościach jest bardzo dużo, można poszczperać w internecie i poczytać np. co znaleziono na górze Zyndrama, albo pod Jaworem, albo w Kaniowie obok Warszawy, co jest na świętym Krzyżu, dymarki świętokrzyski itd. itp. Jest jeszcze taka nauka jak genetyka, której najnowsze ustalenia mówią, że lud o haplogrupie R1a1 zamieszkuje te tereny bez przerwy od 10.000. Jest jeszcze lingwistyka itd. Wszystko to można zweryfikować ale wydaje się, że Ty wszystko już wiesz i nie musisz się uczyć. Szkoda. Sienkiewicza zostaw w spokoju bo pisał Trylogie żyjąc bliżej okresu który opisał nie będąc skażonym dwoma wojnami światowymi. Zatem bez głupkowatej ideologii – pamiętaj, że Gra o Tron to film fatasy…

  9. Ziemowit Odpowiedz

    Tak powstaje historia Polski bazująca jedynie na Niemieckich kronikarzach, wstyd!!! Państwo Polskie powstało właśnie po to by bronić swoich ziomków przed niewolnictwem. Nawet nazwa niewolnik (slave) pochodzi od Słowian (ludzi wówczas w Europie słynących z zamiłowania do wolności, co robiło z nich łatwy łup. Autor książki zrobił z Piastów morderców, handlarzy niewolników i gwałcicieli. Czasy te były okrutne a Piastowie przy naszych sąsiadach zwłaszcza Germanach i Rusinach byli niemal barankami.

    • Zbig Odpowiedz

      Polecam opis kroniki Ibrahima Ibn Jakuba, hiszpańskiego Żyda, handlarza niewolników. Na pewno nie był Niemcem i nie był z tego kręgu kulturowego. Był u nas po swój „towar” akurat w roku chrztu Mieszka. Wszystko jest tak jak wszyscy mówią – słowiańszczyzna była wówczas głównym źródłem niewolników, a Słowianie wcale nie byli barankami i łatwym łupem: „Na ogół biorąc, to Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowności……”. A co do motywów działania pierwszych Piastów. Stworzyli państwo nie po to by bronić ziomków przed niewolnictwem. Dokładnie na odwrót. Stworzyli monarchię wojenną, żyli z grabieży i podbojów. Chrobry szedł do Pragi, Kijowa, na Łużyce i Pomorze po łupy i niewolników, których nadwyżki pewnie sprzedawał dalej, poprzez stary „niewolniczy” szlak. Takie były czasy. Słowianie nie byli ani gorsi ani lepsi od sąsiadów, a Chrobry chyba jednak musiał być dużo bardziej agresywny niż inni, skoro to on bił, podbijał, grabił i palił sąsiadów, a nie na odwrót. To są fakty, opisane nie tylko w niemieckich kronikach.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.