Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Juliusz Cezar nie urastał mu do pięt? Poznaj siedem spektakularnych podbojów największego polskiego wodza

Bolesław Chrobry wjeżdża triumfalnie do Kijowa. Obraz Konstantego Górskiego.

fot.domena publiczna Bolesław Chrobry wjeżdża triumfalnie do Kijowa. Obraz Konstantego Górskiego.

Wbijał słupy graniczne dziesiątki kilometrów w głąb potężnej Rzeszy. Zajął najwspanialsze miasto Wschodu. Podbił Czechy, Morawy, Słowację, a nawet Prusy. Miał rozmach. Jak nikt przed nim i nikt w kolejnych wiekach.

1. Kijów

Jeżeli w średniowiecznej Polsce kronikarze ułożyliby listę największych podbojów Bolesława Chrobrego, to zajęcie Kijowa znalazłoby się na pierwszym miejscu. Wystarczy zajrzeć do kroniki Anonima zwanego Gallem, który pisał o polskim królu z perspektywy niecałych stu lat. Większość sukcesów militarnych Chrobrego zbywa jednym zdaniem, za to o wyprawie na Kijów pisze wręcz z fanowskim zapamiętaniem.

Latem 1018 roku Bolesław Chrobry najpierw nad Bugiem rozbił armię ruskiego księcia Jarosława Mądrego, a następnie zjawił się pod Kijowem, którego przerażeni mieszkańcy otworzyli przed nim bramy, błagając o litość i oferując tron Rusi Kijowskiej. Chrobry poczuł się tak pewnie, że niedługo potem wysłał poselstwo do cesarza bizantyńskiego Bazylego II Bułgarobójcy, oferując mu sojusz, a w przeciwnym razie grożąc wojną. Czy to przejaw megalomanii? Może. A może raczej: przejaw zrozumienia nowo zdobytej potęgi.

Po zajęciu Kijowa Chrobry był tak pewny siebie, że groził władcy Bizancjum - Bazylemu II.

fot.domena publiczna Po zajęciu Kijowa Chrobry był tak pewny siebie, że groził władcy Bizancjum – Bazylemu II.

2. Praga

Zajęcie Pragi w 1003 roku było majstersztykiem politycznym. W Czechach walki na szczytach władzy były wyjątkowo krwawe, nawet jak na średniowieczne standardy. Bolesław Chrobry na swój sposób dolał benzyny do ognia, bo pomógł odzyskać tron swojemu kuzynowi i imiennikowi – Bolesławowi Rudemu, słynącemu z okrucieństwa.

Wnet potem Rudy wydał ucztę, na którą zaprosił przedstawicieli potężnego rodu Wrszowców, z którymi oficjalnie zamierzał się pojednać i wybaczyć mu niedawne wygnanie. W rzeczywistości skończyło się czeską „nocą świętego Bartłomieja”, bo na polecenie Bolesława Rudego pijani biesiadnicy zostali zaszlachtowani niczym wieprze.

Niedługo potem zjawiło się przed Chrobrym poselstwo z prośbą, aby położył kres krwawym rozgrywkom. Polski książę najpierw zaprosił do siebie Bolesława Rudego, którego spił, uwięził i oślepił. Później udał się do Pragi, gdzie ogłoszono go nowym władcą Czech i, jak nakazywała tradycja, zasiadł na miejscowym kamiennym tronie. Tym samym został nowym księciem: według czeskiej numeracji Bolesławem IV.

Nasza najnowsza książka pod tytułem "Narodziny potęgi" trafi do tradycyjnych księgarń 13 września. U nas już teraz możesz kupić swój egzemplarz. Wyślemy go najpóźniej 4 września.

Historia wszystkich podbojów Bolesława Chrobrego w książce „Narodziny potęgi”

3. Łużyce i Milsko

Łużyce i Milsko to, przenosząc na dzisiejszy podział administracyjny Niemiec, poważny fragment krajów związkowych Saksonia i Brandenburgia. Bolesław Chrobry zajął je w 1002 roku, korzystając z zamieszania jakie powstało w Rzeszy po niespodziewanej śmierci niewiele ponad dwudziestoletniego cesarza Ottona III. Później ze zmiennym szczęściem walczył o nie z Henrykiem II, kolejnym niemieckim władcą – aż dopiął swego, co potwierdził traktat pokojowy zawarty w 1018 roku w Budziszynie.

Na liście podbojów pierwszego polskiego króla miejscowości jak Budziszyn czy Lubusza nie brzmią tak efektownie jak Kijów czy Praga, ale sukces był to niemały, skoro cesarz Henryk II, oficjalnie uznawany za zwierzchnika całego chrześcijańskiego świata, mimo ponawianych wypraw przeciwko Polsce, musiał w tej kwestii ustąpić.

Czy wiesz, że ...

...w średniowieczu uważano za ryby wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, w tym m.in. walenie i morświny? Te ssaki ze względu na walory smakowe zyskały nawet miano "ryb królewskich".

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

Komentarze (9)

  1. Sokole Oko Odpowiedz

    Akurat Bolek nigdy nie dowodził tak licznym wojskiem jak Julek więc z militarnego punku widzenia nieprawda. Uwzieliscie się na czuprynnego a to był kozak panny za nim szalały mężczyźni oddawali krew a potomnosc uczyła się jasno wyrazac myśli na podstawie jego piśmiennictwa. BTW musze spojrzeć w kalendarz czy juz wyszła najnowsza książka Majkela. Ave!

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Sokole Oko: Szanowny Panie – to porównanie można potraktować również jako metaforę :) Odpowiadając na pytanie – najnowsza książka p. Morysa-Twarowskiego już wyszła, więc śmiało można oddawać się lekturze. Pozdrawiamy :)

  2. paydar Odpowiedz

    są wspomniane Łużyce i Milsko, ale gdzie jest Miśnia? co prawda była w jego rękach niedługo podobnie jak Praga, ale warto o tym terytorium wspomnieć. ówczesna granica na Soławie to najdalej na zachód położona zdobycz w historii Polski

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @paydar: Dziękujemy za tę słuszną uwagę. Niestety w jednym artykule nie da się poruszyć wszystkich kwestii – ograniczenia objętościowe są nieubłagane. Jeśli ta tematyka Pana interesuje zachęcamy do lektury „Narodzin potęgi” :)

  3. Jarema Odpowiedz

    Szkoda tylko że nie mamy pieniędzy żeby nakręcić film- superprodukcję o Bolesławie Chrobrym czy innym interesującym wydarzeniu lub postaci z naszej historii. Niestety nie umiemy też za bardzo kręcić filmów historycznych, podobno W. Smarzowski ma coś tam nakręcić o Piastach ale on jest dobry w kręceniu filmów o współczesnych patologiach a nie historycznych. Chociaż akurat Wołyń mu się udał.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jarema: Może kiedyś pieniądze się znajdą? Pytanie tylko kiedy i czy rzeczywiście, tak jak Pan marzy, znajdzie się ktoś kto zrobi coś naprawdę ‚dobrego’.

  4. Jarema Odpowiedz

    Na wstępie przeczytałem tą książkę (dobry, podobny styl jak u S. Kopra) jak i jeszcze parę innych książek o wczesnych Piastach, przymierzam się do E. Cherezińskiej, może w zimę przeczytam. Problem z naszym kinem historycznym jest taki że albo nie ma pieniędzy co widać (Wojna i Miłość 1920) albo nie ma pomysłu i do tego się naściąga gwiazdeczek- celebrytów (Bitwa Warszawska) albo nakręci się filmy gdzie Polacy to święci walczący za naszą i waszą (Hubal, ogólnie większość) albo gdzie Polacy to banda degeneratów (Pokłosie)

  5. Jarema Odpowiedz

    Obawiam się że Bolesław Chrobry byłby albo pokazany jako połączenie geniuszu z wielką hojnością i humanitarnością albo jako krwawy i zboczony psychopata. Brakuje nam brytyjskiego kunsztu- film o Elżbiecie Wielkiej ukazał ją jako osobę pełną wad i zalet i dzięki temu jak najbardziej ludzką a przez tą wielką zarazem.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jarema: Na szczęście mamy autorów, którzy piszą o tych postaciach jako ludziach „z krwi i kości”. Proszę jednak nie tracić nadziei – może nowe pokolenie reżyserów wniesie coś nowego do polskiego kina historycznego? Chociaż zdecydowanie rozumiem Pana obawy i nie mogę się z nimi nie zgodzić. Takich filmów brakuje. A gdybanie czy może w przyszłości ktoś się znajdzie i zrobi coś dobrego to niestety małe pocieszenie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.