Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najbardziej krwiożerczy piraci średniowiecza? Ci zakonnicy siali terror na Morzu Śródziemnym

Wbrew temu, co próbuje nam wcisnąć Hollywood, piraci to nie tylko Karaiby i beczka rumu wypita na białej plaży. Całkiem niedaleko, na naszym europejskim i północnoafrykańskim podwórku, toczyły się krwawe walki na morzu, w których prym wiedli… uzbrojeni po zęby zakonnicy.

Morze Śródziemne, otoczone lądami należącymi do trzech kontynentów, przez wieki było miejscem, w którym krzyżowały się wpływy wielkich imperiów. Każde z nich pragnęło przejąć kontrolę nad przynoszącym krocie handlem morskim, by uszczknąć jak najwięcej dla siebie. Kiedy po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 roku Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana, zwany potocznie joannitami, osiadł najpierw na Cyprze, później na Rodos i Malcie, znalazł się w samym środku zaciętej walki. I to walki prowadzonej właśnie na morzu.

Początki zakonnej floty były bardzo skromne. Jeszcze przebywając w Palestynie, jak pisze Bertrand Galimard Flavigny w książce „Joannici. Historia Zakonu Maltańskiego, szpitalnicy posiadali kilka niewielkich jednostek, które konwojowały pielgrzymów z Francji. Po przeniesieniu siedziby zakonu z Ziemi Świętej, joannici zaczęli powiększać swoją flotę, by pozostawać w gotowości do odbijania Jerozolimy. W 1300 roku jeden z dygnitarzy zgromadzenia otrzymał godność wielkiego admirała, a w 1306 roku papież wydał zgodę na to by rycerze zbroili swoje okręty.

Rycerze przesiadają się z koni na okręty

Jak podkreśla Flavigny, stworzenie silnej i niezależnej floty było długim procesem. Kolejni wielcy mistrzowie zakonu dodawali ważne dla jej powstania i utrzymania cegiełki, budując umocnienia i zamawiając jednostki. Jednocześnie papieże naciskali na joannitów, by walczyli z piratami, jacy napadali na śródziemnomorskie wyspy i porywali chrześcijan w niewolę. Warto zaznaczyć, że ówcześni piraci nie byli bandą obdartusów atakujących przypadkowe jednostki. Okrętami dowodzili doświadczeni admirałowie, którzy dysponowali wielkimi flotyllami oraz zapleczem w postaci całych wysp, czy pasów wybrzeża.

Flota joannitów z charakterystycznymi banderami w kolorach płaszczy braci zakonnych.

Flota joannitów z charakterystycznymi banderami w kolorach płaszczy braci zakonnych.

W książce poświęconej piratom Morza Śródziemnego Molly Green wyjaśnia, że korsarstwo i zwyczajne piractwo uprawiano na terenie całego akwenu. Wrogość pomiędzy różnymi grupami napędzały jeszcze różnice religijne, które umiejętni gracze potrafili wykorzystywać dla własnej korzyści. Joannici, jako zakon rycerski wywodzący się z czasów krucjat, odnaleźli się doskonale w tej sytuacji. Swoje okręty zwrócili przede wszystkim przeciwko muzułmanom. Przynajmniej w pierwszym momencie. O tym także pisze Galimard Flavigny. Okręty joannitów:

(…) często powracały ze znacznym łupem, zdobywanym na niewiernych korsarzach, przemierzających te wody w celu porywania pielgrzymów. Owe łupy wielce powiększały zawartość zbrojowni zakonu. Od tamtej pory […] bandera zakonu zaczęła cieszyć się poważaniem. Pomogło to również w utrzymaniu odwagi rycerzy i w przyuczeniu młodych do wojny i żeglugi. (B.G. Flavigny „Joannici. Historia Zakonu Maltańskiego)

Korsarze paradujący z krzyżami

Chwalebna walka z innowiercami nie wystarczała jednak do zaspokojenia finansowych potrzeb zgromadzenia. Stopniowo joannici sami przeobrazili się w bezwzględnych piratów. Jak pisze John Reeve Carpenter w książce „Pirates. Scourge of the Seas”:

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

...święta Jadwiga śląska znalazła nietypowe zastosowanie dla wody, w której obmywały nogi mniszki? Mianowicie polewała nią swoją twarz i głowę, a w dodatku urządzała w niej kąpiel dla... swoich wnucząt!

...króla Polski Władysława Warneńczyka swatano z kobietami z trzech pokoleń jednej rodziny? Najpierw polski dwór starał się o rękę dwuletniej Anny Habsburżanki, potem Władysławowi zaproponowała małżeństwo jej babcia, czterdziestoparoletnia Barbara Cylejska. Wreszcie polskiemu władcy rajono trzydziestoletnią Elżbietę Luksemburską, matkę Anny i córkę Barbary.

Komentarze (11)

  1. tylkoprobablog Odpowiedz

    , ten kto wyszedł z tej potyczki żywy, trafiał w ręce wroga i natychmiast zostawał niewolnikiem-wioślarzem, zastępując uwalnianego wówczas chrześcijańskiego wioślarza-niewolnika ze statku niewiernych. Jeżeli wśród załogantów znaleźli się chrześcijanie, którzy przeszli na islam (bez względu na to, z jakiego powodu), zakonnicy natychmiast wieszali ich na maszcie.
    Słusznie,bardzo słusznie

  2. Artur Odpowiedz

    „Zakon Maltański urządzał pirackie rajdy atakując przybrzeżne osiedla berberyjskie”. Hmm… Takie akcje nie brały się z niczego. Autorka powinna zainteresować się zjawiskiem muzułmańskiego piractwa na morzu śródziemnym i rolą m.in. piratów berberyjskich. Oni przez setki lat terroryzowali nie tylko śródziemnomorskie wybrzeża krajów chrześcijańskich. Potrafili plądrować osiedla np. na wyspach brytyjskich i porywać ich ludność w niewolę. Ale ten temat jest obecnie niepoprawny politycznie. Takie mamy czasy :-(

  3. R.B. Odpowiedz

    „… rycerze we wspomnianych szkarłatnych płaszczach z białym krzyżem…” No popatrzcie – a ja zawsze myślałem, że płaszcze joannitów były czarne z białym krzyżem krzyżem.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @R.B. We wszystkich wymienionych przez autorkę publikacjach w bibliografii, a także w wielu innych pozycjach m.in. Desmonda Sewerda czy w książkach pod redakcją Kuczyńskiego i Kowalczyka można znaleźć informację, że joannici nosili czarne płaszcze z białym krzyżem podczas pokoju, w trakcie wojny zakładali płaszcze czerwone, które w XVII wieku ostatecznie zamieniono na szkarłatne. Zdanie, które Pan przytoczył kończy się w artykule „wojowali na morzu”. Nie ma tu więc żadnej pomyłki.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.