Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Jak bardzo rozpustne były rosyjskie caryce?

Przyszła caryca Elżbieta I na polowaniu ze swym 6 lat młodszym bratankiem, carem Piotrem II. Ich relacje zaprawione były nutką kazirodztwa. Obraz Walentina Sierowa z 1900 roku (źródło: domena publiczna).Władczyni powinna być wzorem cnót i świecić moralnym przykładem? Na pewno nie w Rosji! Co dzień inny kochanek. Monarchini rozgłaszająca, że czuje się, jak „kotka w rui”. I oficjalni, dworscy reproduktorzy. Oto intymne życie imperatorowych Wschodu.

Od końcówki wieku XVII do początków XIX losy Rosji były w rękach kobiet rozpustnych. Co stało u podstaw ich spaczonych temperamentów? Zdeformowane postrzeganie idei oświecenia? Zachłyśnięcie się władzą absolutną? Trudno dociec, ale ich wyczyny przeszły do historii.

Patriarszy syn na tronie?

W 1672 roku Rosja świętowała narodziny dorodnego carewicza Piotra, przyszłego Piotra Wielkiego. Uroczysty nastrój psuł tylko jeden fakt. Ten syn władcy z drugiego małżeństwa był silny i zdrowy, w przeciwieństwie do rachitycznych potomków z poprzedniego związku. A to rodziło poważne wątpliwości co do ojcostwa…

Natalia, młodziutka matka Piotra, nie słynęła z wierności. Jedni zauważali, że mnóstwo czasu spędza z rosłym patriarchą moskiewskiego kościoła, i podejrzewali, że zaszła w ciążę podczas „katechezy”. Inni sądzili, że cara spłodził postawny młodzieniec, Tichon Strieszniew.

Piotr, niepodobny do nikogo w rodzinie, ponoć drążył temat. Gdy wprost zapytał Tichona, czy jest jego synem, usłyszał: „Nie wiem, nie byłem jedyny”.

Uroczystości z okazji narodzin carewicza trwają, tylko matka jakaś taka zamyślona... Czyżby zastanawiała się, kto jest tatusiem? Obraz W.K. Demidowa z 1846 roku zatytułowany "Narodziny Piotra I" (źródło: domena publiczna).

Uroczystości z okazji narodzin carewicza trwają, tylko matka jakaś taka zamyślona… Czyżby zastanawiała się, kto jest tatusiem? Obraz W.K. Demidowa z 1846 roku zatytułowany „Narodziny Piotra I” (źródło: domena publiczna).

Francuski arystokrata ze stadniny

Jeśli kto myśli, że u przyrodniego rodzeństwa Piotra zwyczaje były bardziej pruderyjne, to jest w srogim błędzie. Jego siostra Zofia, regentka i wieloletnia faktyczna władczyni Rosji, zabawiała się z Wasylem Golicynem, którego nazywała słoneczkiem. Nawet urządziła mu triumfalne powitanie, gdy wracał z wojennej kampanii zakończonej kompletną klapą.

Zofia wiązała spore nadzieje ze swym rodzonym bratem Iwanem V, ułomnym i fizycznie, i umysłowo. Przez pięć lat po ślubie żona Iwana była bezdzietna… a potem urodziła pięć córek, niemal rok po roku. Cud? Raczej wytężona praca Juszki, reproduktora znalezionego przez Zofię. Regentka wolała widzieć na tronie bękarty bratowej, niż nielubianego brata przyrodniego – Piotra.

Kilkadziesiąt lat później jedna z (rzekomych) córek Iwana V, Anna, została niespodziewanie zaproszona do przejęcia rosyjskiego tronu. Dziesięcioletnie panowanie zostało zdominowane przez jednego faworyta… i wielu kochanków.

Caryca Anna dbała, by w jej otoczeniu było bardzo wesoło... Obraz Walerija Jakobiego "Błaźni na dworze cesarzowej Anny Joannownej" z 1872 roku (źródło: domena publiczna).

Caryca Anna dbała, by w jej otoczeniu było bardzo wesoło… Obraz Walerija Jakobiego „Błaźni na dworze cesarzowej Anny Joannownej” z 1872 roku (źródło: domena publiczna).

Anna, młodo wydana za mąż, błyskawicznie została wdową. Spragniona miłości, postanowiła wziąć sobie kochanka. Pocieszenie znalazła najpierw w ramionach Piotra Bestużewa-Riumina, a potem Ernesta von Bührena.

Ernest był synem stajennego, ale wolał, by określano go mianem Biron, sugerującym pokrewieństwo z francuskimi magnatami tego nazwiska. Gdy Anna została carycą, on przy jej boku awansował na władcę Rosji. Jak pisze Michael Farquahar w książce „Sekrety carów. Intrygi, skandale i zbrodnie Romanowów”:

Żadne z nich nie umiało ukryć swych uczuć (…). Gdy książę przychodził nachmurzony, na twarzy cesarzowej natychmiast pojawiała się troska. Jeśli on był wesoły, również na jej obliczu malowała się radość. Komu nie udało się zadowolić księcia, ten musiał się liczyć z nieprzychylnym spojrzeniem i przyjęciem ze strony monarchini.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Michaela Farquahara pod tytułem "Sekrety carów. Intrygi, skandale i zbrodnie Romanowów" (Wydawnictwo Dolnośląskie 2016).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Michaela Farquahara pod tytułem „Sekrety carów. Intrygi, skandale i zbrodnie Romanowów” (Wydawnictwo Dolnośląskie 2016).

Głowa kochanka w słoju

Kobiety Piotra Wielkiego wcale nie były lepsze. Car poślubił chłopkę, byłą markietankę Martę, która po przejściu na prawosławie przybrała imię Katarzyna. Ich związek zaczął się od tego, że Piotr… podebrał wybrankę swojemu przyjacielowi, Aleksandrowi Mienszykowowi.

Już jako żona cara Katarzyna nie stroniła od romansów. Mimo jej dyskrecji ktoś „życzliwy” doniósł Piotrowi o ponadprogramowych zabawach małżonki z niejakim Wilhelmem Monsem. Gniew monarchy był wielki.

Mons – oficjalnie za łapówkarstwo – został skrócony o głowę. Po egzekucji Piotr zabrał żonę na wycieczkę po skąpanym krwią miejscu kaźni, by mogła się przyjrzeć zwłokom lowelasa. Wkrótce czekała ją jeszcze „przyjemniejsza” niespodzianka – mąż sprezentował jej słój z zakonserwowaną w spirytusie głową Wilhelma wewnątrz.

Życie Katarzyny I układało się jak na karuzeli. Omal nie zaprzepaściła wszystkiego przez romans z Monsem, po czym... została władczynią całej Rosji! Miniatura Grigorija Musikijskiego z 1724 roku - tego samego, w którym Wilhelm stracił dla cesarzowej głowę (źródło: domena publiczna).

Życie Katarzyny I układało się jak na karuzeli. Omal nie zaprzepaściła wszystkiego przez romans z Monsem, po czym… została władczynią całej Rosji! Miniatura Grigorija Musikijskiego z 1724 roku – tego samego, w którym Wilhelm stracił dla cesarzowej głowę (źródło: domena publiczna).

Do przerażonej Katarzyny los się uśmiechnął. Piotr zmarł 2 miesiące po aferze, a Mienszykow wyniósł swą byłą nałożnicę na tron.

Korzystając z zyskanej pozycji, caryca zapraszała do łoża coraz to nowych młodzieńców i urządzała conocne orgie, które nieraz przeciągały się do świtu. Często gościł na nich polski hrabia Piotr Sapieha, wynagradzany biżuterią i bukietami.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

  1. Kimirsen Odpowiedz

    ruska swołocz, jak z resztą cała słowiańska szarańcza to (***) bydło. Nie wiedzą komu cześć, komu chwała, wlezą w (***) do królewskiej komnaty. To ze te (***) z kim popadnie to żaden szok, takie własnie sa ruskie. Bydło bez zasad, ideałów, przyzwoitości. Tak jak polaki, ukry, białorusy i całe te słowiańskie (***)

    Redakcja: Jak mawiają, Kimirsenie, każdy sądzi według siebie…

  2. Kaśka Odpowiedz

    Bardzo dobry artykuł i powiem szczerze, że czytam o tym pierwszy raz. Tym bardziej gratulacje za zgromadzenie tych wszystkich wiadomości w mały format :)

  3. Anka Odpowiedz

    Pani Agniezko dzięki, może jeszcze coś pikantnego z naszego polskiego ogródka?Fajnie się czyta po całym dniu do lampki wina :))

  4. Maciej Odpowiedz

    Wypadało by też sięgnąć do Wacława Gąsiorowskiego i jego książki Królobójcy. W tej wydanej po raz pierwszy przed pierwszą wojną światową, opisano nie tylko te liczne romanse, ale również morderstwa, które znacząco skracały kadencje niemal wszystkich carów. Gąsiorowski jest bardziej znany z trylogii z czasów napoleońskich: Huragan, Rok 1809 oraz Szwoleżerowie gwardii. W odróżnieniu od Sienkiewicza, nie fałszuje historii i trzyma się faktów. Na przykład, przed opisaniem słynnej szarży pod Somosierrą, pojechał tam aby zobaczyć jak wygląda przełęcz. Spędził również masę czasów w archiwach dokładnie badając przebieg wojen napoleońskich i losy poszczególnych szwoleżerów. Wracając do Królobójców, to za tą książkę ścigała go nie tylko carska ochrana, ale i szukało NKWD, po wkroczeniu na tereny Polski w 1945 roku (mieszkał w Konstancinie pod Warszawą). Poszukiwania okazały się nieskuteczne, bo pisarz zmarł w już w 1939 roku.

  5. Elzbieta Odpowiedz

    Problem powyzszego tekstu, jest taki, że sieje dane nieprawdziwe w historii, a opierające się jedynie na plotkach i poszlakach. Mienszykow, byl jak brat dla Piotra II. Nigdy nie byl kochankiem Marty Skowronskiej, a jedynie zaufanym przyjacielem. I owszem to A. Mienszykow, przedstawil mlodziutka Marte carowi Piotrowi, ale w tym samym czasie byl zakochany w innej kobiecie, z ktora pozniej sie ozenil. Lubil kobiety, ale relacje z nimi byly jak najbardziej korrekt…
    Sytuacja w Rosji podczas panowania kobiet wcale nie byla zgorszeniem dla doczesnej Europy.
    Najgorzej prowadzily sie dworzanki francuskie, nastepnie z Prus wschodnich, a nastepnie z dworu krolow angielskich.
    Za panowania carycy Elzbiety, w Rosji, wprowadzono restrykcje moralne wobec kobiet, ktore na dworze carycy Elzbiety ‚ucinaly’ sobie mniej lub bardziej winne romanse z zonatymi mezczyznami. I tak kobiete taka karano: calkowita utrata majatku, zeslaniem na Syberie i pozbawieniem mozliwosci do ozonku z kims z rownym jej klasie. Podczas panowania Elzbiety, zapadlo ponad sto wyrokow skazujacych kobiety. Mezczyzn, caryca karala natychmiastowym rozwodem i wysokimi alimentami na rzecz poszkodowanej zony.Takich ostrych restrykcji wobec kochanek, nie bylo nigdzie w owczesnym swiecie…

Dodaj komentarz