Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego Polacy pokochali Stalina?

Sympatia Polaków do człowieka, który wymordował miliony? Stalina nie tylko lubiano, ale i kochano. Na ilustracji fragment plakatu propagandowego.

fot.domena publiczna Sympatia Polaków do człowieka, który wymordował miliony? Stalina nie tylko lubiano, ale i kochano. Na ilustracji fragment plakatu propagandowego.

Kazał więzić i torturować. Przesiedlał całe narody, skazał na śmierć miliony ludzi. Zniewolił nasz kraj oraz pozbawił go połowy terytorium. Trudno sobie wyobrazić, by ta odrażająca postać mogła budzić czyjąkolwiek sympatię. A jednak byli Polacy, którzy Józefa Stalina kochali!

Pierwszymi, którzy pokochali Josifa Wissarionowicza miłością głęboką i bezgraniczną byli przedwojenni polscy komuniści, członkowie Komunistycznej Partii Polski. Wychowani w bezwzględnym posłuszeństwie dla partii nie mieli najmniejszych wątpliwości, co do słuszności linii wyznaczonej po śmierci Lenina przez jego następcę, sekretarza generalnego. Moskwa locuta, causa finita. W komunistycznej mentalności oczywiste było, że moskiewska centrala zawsze ma rację, a najbardziej nieomylny jest oczywiście wódz światowego proletariatu, Józef Stalin. Dlatego KPP bez szemrania przyjęła w 1938 roku niezrozumiałą dla wielu działaczy decyzję o rozwiązaniu, pod zarzutem zinfiltrowania jej przez polskie służby specjalne.

Miłość aż do śmierci włącznie

Z pokorą przyjęto też czystkę, jaką polskim komunistom zafundował Stalin. Egzekucje i zesłania do łagrów osiągnęły apogeum w końcu następnej dekady. Całe kierownictwo KPP zostało wezwane do Moskwy i tam zlikwidowane. Potem ściągano kolejnych ważniejszych działaczy, których systematycznie usuwano. Represje obejmowały także członków ich rodzin. Mimo pogłosek na temat tego, co funduje swoim wyznawcom czerwony car, miłość i zaufanie polskich komunistów do Stalina były tak wielkie, że nie przychodziło im do głowy, by buntować się lub sprzeciwiać.

Chociaż większość z nich wiedziała, jaki los ich czeka, pokornie jechali do centrali i posłusznie przyjmowali karę. Podczas procesów składali samokrytykę i jednocześnie wyrażali głębokie zaufanie do partii i jej sekretarza generalnego. Mało tego, w samej KPP, by przypodobać się Stalinowi towarzysze pisali donosy na kolegów, którzy nie dość gorliwie sławili „Ojca narodów”. Efektem tej ślepej miłości do czerwonego cara była prawie całkowita likwidacja Komunistycznej Partii Polski. Przeżyli jedynie ci, którzy siedzieli w polskich więzieniach. Rosyjski historyk, prof. Nikołaj Iwanow podsumowywał:

Z dziewiętnastu członków KC KPP wybranych na VI Zjeździe partii w 1932 roku czternastu udało się ściągnąć do Moskwy i zabić. Czterech ocalało, przebywali bowiem w polskich więzieniach, jednemu udało się przetrwać na terenie Francji. Z osiemnastu zastępców członków KC przeżyło jedynie trzech, których również uratowały polskie kraty więzienne. Karząca ręka NKWD sięgała daleko poza granice Związku Sowieckiego.

Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski (Polrewkom), początek sierpnia 1920 roku. Wielu członków formujących się komunistycznych władz na terenie Polski nie podejrzewało, że czeka ich śmierć. I to za wierną służbę.

fot.domena publiczna Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski (Polrewkom), początek sierpnia 1920 roku. Wielu członków formujących się komunistycznych władz na terenie Polski nie podejrzewało, że czeka ich śmierć. I to za wierną służbę.

Ci zaś, którym udało się przeżyć byli cały czas podejrzewani o zdradę. Przykazano im również, żeby broń Boże nie myśleli o jakimś samowolnym odbudowywaniu partii. Nie doszło więc oczywiście do ani jednego przejawu nieposłuszeństwa czy buntu. Wiara w Stalina była naprawdę wielka.

Czy wiesz, że ...

...dla Ludwiki Zachariasiewicz, wtyczki AK w strukturach NKWD, punktem kontaktowym z polskimi konspiratorami był… gabinet kosmetyczny na Pradze? W ten sposób młoda kobieta kreowała się jako atrakcyjna, próżna trzpiotka, dla której najważniejszy jest piękny wygląd.

... w Legionach Piłsudskiego służyło 648 Żydów oraz osób o żydowskim pochodzeniu? W trakcie wojny zginęło koło 80 spośród nich, a 190 otrzymało po wojnie różne odznaczenia.

...przed wybuchem I wojny światowej wszystkie strony przygotowywały się do brawurowej ofensywy, która w ciągu najwyżej paru miesięcy zakończy wojnę. Planów defensywnych nie przygotował prawie nikt.

...w Auschwitz funkcjonował dom publiczny dla więźniów? Utworzono go, by zmotywować więźniów do cięższej pracy. Wstęp do niego był przywilejem dla wybranych.

Komentarze (25)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Pierwszymi, którzy pokochali Josifa Wissarionowicza miłością głęboką i bezgraniczną byli przedwojenni polscy komuniści, członkowie Komunistycznej Partii Polski.”

    To w KPP służyli Polacy???

    • Autor Odpowiedz

      Władysław Gomułka, Jerzy Czeszejko-Sochacki, Tomasz Dąbal, Wacław Wróblewski, Franciszek Grzelszczak, Tadeusz Żarski, Jan Paszyn, Wincenty Aniołkowski, Bronisław Bortnowski, Stanisław Burzyński, Wacław Rożek, Jan Hempel, Antoni Lipski, Aleksander Zawadzki, Michał Żymierski, Zenon Nowak, Wacław Kwiatkowski, Roman Jabłonowski, Władysław Kowalski. To tylko paru.

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Drogi Autorze – bardziej dosłownie na wpis Pana poprzednika nie można było odpowiedzieć. Pozdrawiamy serdecznie :)

  2. Dawid Fatyga Odpowiedz

    Mój Tata mówił mi że moja prababcia która była obywatelką ZSRR, ale Polką mieszkającą w okolicy Mińska, płakała jak dowiedziała się że Stalin umarł, nie znam więcej szczegółów ale podobno kazał odbudować dom w który został zniszczony podczas nalotu luftwaffe!

  3. mac Odpowiedz

    Po upadku komuny do Nowej Huty przyjeżdżalo wielu turystów z zachodu żeby na własne oczy zobaczyć raj robotników. Byli bardzo zaskoczeni jak dowiadywali się jak było na prawdę. Propaganda ma wielką moc.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny macu, trafna puenta. A Sowieci byli dosłownymi mistrzami propagandy. Pozdrawiam.

    • zły porucznik Odpowiedz

      Propaganda potępiająca w czambuł wszystko co związane z PRL również. Jakoś zapomina się, że ten okres to także awans społeczny dla milionów Polaków. Tylko do początku lat 60-tych udało się wyeliminować analfabetyzm, z którym nie potrafiła poradzić sobie II RP. A sam PRL postrzegany jest głównie przez pryzmat regresu ekonomicznego lat 80-tych i politycznych represji związanych ze stagnacją ekonomiczną jaka zaistniała w efekcie rządów Gierka. A ten wpis tylko to potwierdza

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Szanowny komentatorze, to prawda. Nikt nie zaprzecza faktom związanych z czasami PRL-u. Nie bez powodu wiele ludzi wciąż za nim tęskni. Jednak niezaprzeczalny jest również fakt, że nie byliśmy wtedy wolni. Pytanie czy cokolwiek jest w stanie to zrekompensować. Pozdrawiamy.

        • zły porucznik

          Szanowna redakcjo. Tylko co to znaczy wolni? Jeśli chodzi o suwerenność Polski to była ona oczywiście mniej lub bardziej ograniczona. A wolność jednostki? Tu wchodzimy w mocno meandrujący temat. Bo czy współczesny prekariusz uwiązany kredytem hipotecznym na 30 lat, żyjący w ciągłej niepewności zatrudnienia jest człowiekiem naprawdę wolnym? Nawet jak w każdej chwili może wyjechać w dowolny zakątek świata?

      • tomek Odpowiedz

        wyeliminowac analfabetyzm..na Zachodzie wyeliminowano analfabetyzm a do tego nie wykfalifikowany robotnik zarabial setki razy wiecej niz np profesor w PRLu…jesli bylo tak dobrze a teraz jest zle to dlaczego do lat 50tych utrzymywala sir partyzantka, co kilka lat wybuchaly bunty spoleczne tlumione ostra amunicja w ktorych ginely setki robotnikow…od 1989 nie bylo zadnych wiekszych strajkow i nie zginal z rak policji czy wojska zaden robotnik…

  4. Jarema Odpowiedz

    Tak, Polacy kochali Stalina tak jak w tej krótkiej anegdotce

    Wchodzi starsza babka do urzędu na pocz. lat 50 i pyta:
    – a co to ten jeden z tym sumiastym wąsem na portrecie?
    – a to nasz kochany tow. Stalin, on wygonił Niemców z Polski- odpowiada urzędnik
    – oj, to naprawdę wielki człowiek, dałby Bóg żeby jeszcze Ruskich pogonił- odpowiada staruszka

  5. lider Odpowiedz

    Dlaczego Źydzi pokochali Stalina?

    Na terenie okupacji sowieckiej praca jest znacznie trudniejsza niż w generalnej Guberni. Wynika to przede wszystkim z tego, że bolszewicy rozporządzają znacznie liczniejszym aparatem policyjnym, rozumieją język polski i mają dużą pomoc elementu miejscowego: Ukraińców, Białorusinów, a przede wszystkim Żydów – mają też dużo zwolenników wśród młodzieży, którą faworyzują i dają jej posady.
    (meldunek komendanta głównego ZWZ z listopada 1940 roku)

    Żydzi w stosunku do Polaków zachowywali się prowokacyjnie, przypominając na każdym kroku, że Polska i Polacy skończyli się. Faktem jest, że przy wejściu bolszewików oni jedni witali ich kwiatami i całowali tanki sowieckie po ulicach. Wiele aresztowań i wywozów nastąpiło na skutek ich denuncjacji.
    (raport Delegatury Rządu na Kraj o ludności żydowskiej we Lwowie)

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Tych plus garstkę (w kontekście całego narodu) zmanipulowanych idiotów, zaprzańców i zdrajców. Degeneratów i zwykłych kreatur.

      • tomek Odpowiedz

        czy polski szlachcic Wojciech Jaruzelski zostal przywieziony z importu?w PZPR byla chyba ponad 3mln czlonkow…3mln Polakow popieralo bezwzglednie narzucony system i popieralo wszystkie jego dzialania…

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Szanowny Panie Tomku, ale jak widać większość komentujących niniejszy artykuł uważa, że każdy kto popierał Stalina nie mógł być Polakiem. I myślę, że nawet akt urodzenia tu nie pomoże… Dziękujemy jednak za zabranie głosu w dyskusji, każdy – nawet odosobniony, a stwierdzający fakty – jest na wagę złota. Pozdrawiam :)

        • Bartosz W.

          Jaruzelski… zaprzaniec, degenerat, karierowicz, łajdak. Innymi słowy typowy przedstawiciel czerwonej hołoty. Nie wszystkich trzeba było przywozić, kreatury są wszędzie. A co do tych członków PZPR to nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo sam strzeliłeś sobie w kolano… Może popytaj kogoś kto wtedy żył jak to w praktyce wyglądało z tą przynależnością partyjną i jak to się przekładało na „popularność” komuchów w społeczeństwie…

        • Bartosz W.

          Do redakcji:

          Każdy kto dobrowolnie wyznaje zbrodnicze, ludobójcze ideologie komunizmu i nazizmu (we wszelkich ich odmianach), dodatkowo „kochając” zdegenerowanych zbrodniarzy ludobójców (Stalin, Hitler, Bandera, Mao itd.) dobrowolnie wypisuje się dla mnie ze wspólnoty narodowej jaką są Polacy. Osobnicy tacy, maszerujący pod swastykami lub sierpami na krzyż z młotami, są najzwyklej w świecie niegodni miana Polaków i był to ich własny wybór. Tak więc tak, „kochający Stalina” to nie są i nie będą dla mnie Polacy, ale zwykli odszczepieńcy. Oczywiście mówimy tutaj o ludziach choćby minimalnie świadomych, a nie o „ciemnych masach”, które kochają tego kogo im się wskaże palcem. Zajmowanie się nimi to strata czasu.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Akurat te rankingi to tylko o kant dupy można rozbić. Wystarczy zobaczyć jaki jest często poziom wiedzy absolwentów tych „wspaniałych” uczelni zagranicznych… nic ciekawego, oględnie mówiąc.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Akurat te rankingi są nic nie warte, o czym najlepiej świadczy prezentowany nierzadko poziom wiedzy absolwentów owych renomowanych zagranicznych uczelni… nic specjalnego, oględnie mówiąc.

      • tomek Odpowiedz

        rankingi ustalane sa na podstawie np wydanych prac naukowych w jez.angielskim(czy np niemieckim) przez dany uniwersytet, niestety w zwiazku z tym, ze kadra na polskich uniwersytetach nie wlada jezykiem np angielskim, takich prac prawie w ogole niema i Polska jest bardzo nisko w rankingach. A prace pisane w jezyku polskim, chocby byly na najwyzszym poziomie sa bezuzyteczne poniewaz na zadnym uniwersytecie na swiecie nikt nie zna polskiego…

        • Bartosz W.

          To oczywiście ważna część problemu (i dobry przykład na realną „wartość” takich rankingów), ale obawiam się, że nawet po spełnieniu ich i tak byłoby kiepsko (wiadomo, bez układzików ani rusz).

  6. Anonim Odpowiedz

    całe szczęście, że PRL się skończył.
    Oczywiście gdyby nie było PRL-u to sądzę, że Polska zostałaby odbudowana znacznie ładniej i lepiej bo na kierunku zachodnim czyli bez Pałacu Kultury i z ukierunkowanym przemysłem na gospodarkę i technologię zachodnią. Plan Marshala przewidywał olbrzymie pieniądze dla Polski.
    A co do walki z analfabetyzmem to II RP miała o wiele lepsze wyniki niż PRL – chodzi o procenty versus czas likwidacji czyli w krószym terminie wykonano przed wojną więcej pracy na rzecz walki z analfabetyzmem niż w PRl-u. Planowano do 1942 roku zejść poniżej 10% analfabetów. Należy tu wspomnieć, że startowano z olbrzymim spadkiem po zaborcach – 80% ludności to byli chłopi w większości podpisujący się przysłowiowymi trzema krzyżykami.
    Apeluję do współczesnych analityków historycznych o odrobinę refleksji w bałwohwalczym podejściu do PRL-u, który de facto nas cofnął w rozwoju w stosunku do Zachodu a co pokazał okres transformacji lat `90 tych :)

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Dodaj do tego, że nowa elita z „awansu społecznego” byłaby tworzona przez ocalałych przedstawicieli naszej prawdziwej, polskiej elity. To oni nauczaliby swoich następców, a nie sowieccy politrucy. O ile nasza rzeczywistość byłaby piękniejsza bez tej całej pseudo-elity post-komunistycznej…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.