Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Zdradzieccy Żydzi czy… zwyczajni Polacy? Kto wiwatował na widok Armii Czerwonej?

Entuzjastyczne powitanie żołnierza Armii Czerwonej. Według radzieckiej propagandy, tak wyglądały spotkania z "wyzwalanymi" (źródło: domena publiczna; koloryzacja Rafał Kuzak).

Entuzjastyczne powitanie żołnierza Armii Czerwonej. Według radzieckiej propagandy, tak wyglądały spotkania z „wyzwalanymi” (źródło: domena publiczna; koloryzacja Rafał Kuzak).

Polski internet ma na to pytanie jedną odpowiedź. Obraz Żydów, witających z kwiatami wkraczającą Armię Czerwoną, na trwałe zapisał się w pamięci zbiorowej Kresowiaków i przeniknął do opinii publicznej. Radosne przyjęcie miało być wstępem do kolaboracji na wielką skalę. Czy rzeczywiście tak było? Sprawdzamy!

Powitania Armii Czerwonej z kwiatami i czerwonymi flagami, a często bramami tryumfalnymi, organizowano w bardzo wielu miastach i miasteczkach wschodniej Polski. W Brześciu nad Bugiem grała nawet orkiestra. We Lwowie:

Żydzi byli bardzo uradowani [wkroczeniem armii sowieckiej], tak że wielu z nich podchodziło do idących czołgów i całowali żelazo, wznosili okrzyki „nechej żywe czerwona armia, my was żdały 22 goda”.

Z Białegostoku z kolei relacjonowano na przykład: Żydzi witali z sowieckimi sztandarami i z kwiatami, czepiali się maszyn. Podobne sceny miały się rozgrywać na całych Kresach, Od Lwowa po Wilno, od małych miejscowości na Podlasiu, takich jak Łapy czy Wasilków, po największe miasta.

Zdarzenia takie potwierdzają wspomnienia samych Żydów. O Dereczynie (powiat słonimski) pisał jeden z nich: cała społeczność żydowska, a także wielu nie-Żydów, wyszło powitać sowieckich wybawicieli (…). Nasza radość nie miała granic (…). Niemal dni Mesjasza.

"Oswobodzenie bratnich narodów" - tak, zgodnie z radziecką propagandą miała być zapamiętana agresja na Polskę (źródło: domena publiczna).

„Oswobodzenie bratnich narodów zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi” – tak, zgodnie z radziecką propagandą, miała być zapamiętana agresja na Polskę (źródło: domena publiczna).

Kto witał?

Nie sposób ustalić, jaki procent witających Armię Czerwoną stanowili Żydzi. Oprócz nich w ceremoniach tego typu niewątpliwie brali udział liczni Ukraińcy i Białorusini, a zdarzali się również Polacy, na ogół określani przez świadków tych wydarzeń jako „szumowiny” i komuniści. Proporcje z pewnością zmieniały się w zależności od miejscowości. W odniesieniu do jednych mowa będzie o tłumach, w stosunku do innych o zaledwie garstce i wręcz incydentalnym charakterze powitań.

Tym trudniej jest ustalić, jaki procent ludności żydowskiej brał udział w tych powitaniach lub po prostu cieszył się z nadejścia radzieckiej władzy. Niektóre relacje mówią o zgoła „wszystkich” Żydach i przedstawicielach różnych grup społecznych. Z analizy wspomnień wynika jednak, że wśród Żydów zdecydowanie dominowała młodzież, biedota, przedstawiciele marginesu społecznego i komuniści, a także uchodźcy z ziem zajętych przez Niemców.

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

Trzeba przy tym pamiętać, że wbrew stereotypom to właśnie ubodzy Żydzi stanowili ogromną większość przedstawicieli tej narodowości. Historycy są przy tym zgodni, że ich sytuacja materialna wyraźnie się pogorszyła w ostatnich latach istnienia II RP.

Ze znacznie większą rezerwą, a nawet wrogością, odnieśli się do nowej władzy ludzie starsi, lepiej wykształceni i majętni. Do tej grupy należeli zwłaszcza ci, którzy pamiętali zachowanie bolszewików w czasie wojny 1919–1921.

Szybko okazało się zresztą, że obawy były słuszne: wywłaszczenia, likwidacja prywatnego handlu, zamykanie synagog i szkół z językiem hebrajskim i inne represje dały się szybko we znaki szczególnie zamożniejszym Żydom. Również wywózki na Sybir dotknęły ludność żydowską (głównie uchodźców) w niemal równym stopniu, co Polaków.

Ja za takie oswobodzenie im dziękuję i proszę, by to był ostatni raz – pisał mleczarz z Łucka Mendel Srul

Mapa Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i tak zwanej "Zachodniej Białorusi" z 1940 roku (źródło: domena publiczna).

Mapa Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i tak zwanej „Zachodniej Białorusi” z 1940 roku (źródło: domena publiczna).

Sowieci – źródło nadziei i bezpieczeństwa

Skąd wzięły się takie postawy? Na pierwszy plan wysuwa się radość z uniknięcia okupacji niemieckiej. Sytuacja Żydów w III Rzeszy nie była żadną tajemnicą, na wschód dotarły też wraz z uchodźcami wieści o pierwszych zbrodniach w zachodniej i centralnej Polsce. Właśnie uchodźcy stanowili znaczną część witających Armię Czerwoną, szczególnie w Białymstoku.

Mieszkańcy terenów zajętych najpierw przez Wehrmacht, a później przekazanych ZSRR, na własnej skórze poznali niemiecką brutalność. W obliczu załamania się państwa polskiego pojawiły się też rabunki, a nawet napaści na ludność żydowską ze strony Polaków, Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. Nadejście Armii Czerwonej zapewniało więc bezpieczeństwo i naturalnie w takiej sytuacji przyjmowane było z ulgą.

Powodem, dla którego to zwłaszcza młodzież i biedota wystąpiły z poparciem dla najeźdźców, były też nadzieje na poprawę bytu materialnego. Pogłębiające się ubóstwo, bezrobocie dotkliwie odczuwane szczególnie przez młodych czy też ograniczony dostęp do studiów i ścieżek awansu społecznego kazały szukać w komunizmie szansy na lepsze życie. W Polsce większość nie widziała na to szansy.

Lojalność dyskryminowanych

Na to wszystko nakładała się oczywiście dyskryminacja Żydów w II RP i rosnący antysemityzm. Getta ławkowe, numerus clausus, ekscesy antyżydowskie, bojkoty sklepów czy agresywna antyżydowska retoryka części prasy nie sprzyjały budowaniu więzów między dwoma narodami.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

W latach 30. nawet ze strony władz państwowych płynęły opinie o konieczności rozwiązania „problemu żydowskiego”, najlepiej przez masową emigrację, np. na Madagaskar. Wobec tego znaczna część (jeśli nie większość) Żydów nie miała powodu, by odczuwać obowiązek lojalności wobec II RP.

Radziecki żołnierz zrzuca z chłopskich pleców polskiego pana. Sowiecka propaganda jak zawsze w najwyższej formie (źródło: domena publiczna).

Radziecki żołnierz zrzuca z chłopskich pleców polskiego pana. Sowiecka propaganda jak zawsze w najwyższej formie (źródło: domena publiczna).

Dotyczyło to zwłaszcza tak zwanych Litwaków. Byli to zrusyfikowani Żydzi przybyli ze wschodu na teren Królestwa Polskiego dopiero na przełomie XIX i XX wieku pod wpływem pogromów i ustawodawstwa antyżydowskiego w Rosji.

Ile prawdy we wspomnieniach?

Rzetelny historyk nie może w tym miejscu zamknąć wywodu, rozważyć bowiem trzeba kwestię wiarygodności relacji, których przykłady zacytowano wyżej. Różnorodną i złożoną grupę, jaką stanowiła ludność żydowska, Polacy widzieli jako niemal jednolitą masę. Analiza źródeł wykazuje, że autorzy wspomnień mają wyraźną tendencję do nieuprawnionych generalizacji i wyolbrzymiania zjawisk.

Prawidłowość tę widać szczególnie wtedy, gdy dana osoba pisze o wszystkich Żydach lub ich większości, po czym podaje tylko jednostkowe przykłady współpracy z nową władzą. Jak stwierdza Krzysztof Jasiewicz:

Charakterystyczne dla relacjonistów polskich (…) jest połączenie wszystkich zjawisk incydentalnych z masowymi i stworzenie z nich „zbitki” – jednego zjawiska masowego, który sugeruje wysokie prawdopodobieństwo masowości.

W opowieściach z czasów sowieckiej okupacji często pojawiają się również informacje o wydarzeniach, których autor nie był bezpośrednim świadkiem. Różnego rodzaju pogłoski miały przy tym bardzo duży zasięg.

Ludność wsi Grudziewicze w powiecie Grodno wita uroczyście Armię Czerwoną. Ilustracja pochodzi z książki "Szlak Nadziei" Normana Daviesa, dostępnej na znak.com.pl.

Ludność wsi Grudziewicze w powiecie Grodno wita uroczyście Armię Czerwoną. Ilustracja pochodzi z książki „Szlak Nadziei” Normana Daviesa, dostępnej na znak.com.pl.

Doskonale ilustruje to historia z Grajewa, gdzie: Ludność miejscowa podawała sobie z ust do ust jak się odpłacili Polsce obywatele polscy narodowości żydowskiej, białoruskiej i ukraińskiej. Na skraju północno-wschodniego Mazowsza trudno było nie tylko o Ukraińców, ale i Białorusinów.

Milczenie źródeł

Nawet gdy postanowimy zaufać źródłom, wnioski okazują się co najmniej niejednoznaczne. Wbrew temu, co sugerują niektórzy uczeni, większość relacji wcale nie wspomina o Żydach witających Armię Czerwoną.

Drobiazgowej analizy wspomnień z Kresów dokonał wspomniany już Krzysztof Jasiewicz. Na 237 relacji dotyczących Białegostoku jakiekolwiek negatywne wzmianki o Żydach (nie tylko o witaniu przez nich okupanta) pojawiają się w 88. Przy czym zaledwie w 18 Żydzi są jedynymi sprawcami zła. W 46 przypadkach mowa jest o Białorusinach, w 29 o Polakach, w 73 o komunistach nieokreślonej narodowości, a w 64 o kryminalistach.

"Niech żyje wielka teoria Marksa, Engelsa, Lenina - Stalina" (źródło: domena publiczna).

„Niech żyje wielka teoria Marksa, Engelsa, Lenina – Stalina” (źródło: domena publiczna).

Na 123 relacje ze Lwowa aż 83 mówią negatywnie o Żydach, ale tylko 3 autorów widziało w nich jedynych kolaborantów. Większość z tych 83 nie wspomina Żydów w kontekście powitania Armii Czerwonej. 71 osób wymienia jako zasługujących na potępienie Ukraińców, 37 Polaków, a 42 komunistów. W odniesieniu do Grodna na 79 relacji przypada 34 wskazujących na naganne zachowania Żydów, w Grajewie zaś 5 na 11.

W przypadku powiatu łomżyńskiego, na terenie którego leżały Jedwabne, Radziłów i Wizna, gdzie dokonały się w 1941 roku duże pogromy, uczony przebadał 219 relacji. Żydzi jako sprawcy zła występują w 86 z nich (w 17 jako wyłączni winowajcy), podczas gdy Polacy w aż 91 (w 28 jako jedyni). O witaniu Armii Czerwonej przez Żydów mówi zaledwie 17 relacji (niespełna 8 procent!).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

Niezawiniona kara

Masowe – rzekomo – powitania Armii Czerwonej przez ludność żydowską oraz jej późniejsza wszechstronna kolaboracja są często przywoływane jako wyjaśnienie pogromów na ludności żydowskiej z 1941 roku. Najbardziej znanym spośród nich jest ten w Jedwabnem.

Radzieccy żołnierze rozdają prasę propagandową w okolicy Wilna (źródło: domena publiczna).

Radzieccy żołnierze rozdają prasę propagandową w okolicy Wilna (źródło: domena publiczna).

Rzecz jasna, nie może być mowy o żadnym usprawiedliwieniu masowych mordów. Niestety, opinie o uzasadnionej reakcji kresowej ludności spotkać można nie tylko w internetowych dyskusjach, ale nawet w pracach przynajmniej z pozoru naukowych. Tymczasem są one nie tylko niemoralne, ale też nie mają oparcia w faktach.

Córka Bronisława Śleszyńskiego, w którego stodole spalono jedwabieńskich Żydów, wspominała, że w miasteczku witały Sowietów raptem dwa małżeństwa żydowskie i dwa polskie. W 1941 roku Żydzi stanowili 12,5 procent ludności obwodu białostockiego, w którym leżało Jedwabne. Jaki był ich udział w organach władzy radzieckiej?

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

Inspiracją do napisania artykułu była książka Władysława Bartoszewskiego „Polacy – Żydzi – okupacja. Fakty. Postawy. Refleksje” (Znak Horyzont 2016).

W styczniu 1941 roku na 403 pracowników politycznych aparatu partyjnego w obwodzie zaledwie 56 było Żydami (13,8 procent). W połowie 1940 roku wśród 2 764 członków i 1 206 kandydatów na członków partii Żydzi stanowili 9,7 procent. W końcu 1940 roku na 1 114 przedstawicieli władz wykonawczych w tym samym obwodzie przypadało 69 Żydów (6,2 procent).

Do 19 października 1940 roku do regionu łomżyńskiego (do którego należało Jedwabne) skierowano z ZSRR 118 Żydów, którzy stanowili 8,2 procent tak zwanych wostoczników, czyli ludzi przysłanych do objęcia stanowisk administracyjnych. W całym obwodzie białostockim było to 16 procent.

"Podać pomocną dłoń bratnim narodom Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi - nasz święty obowiązek!" głosi plakat propagandowy z 1939 roku (źródło: domena publiczna).

„Podać pomocną dłoń bratnim narodom Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi – nasz święty obowiązek!” głosi plakat propagandowy z 1939 roku (źródło: domena publiczna).

Wśród tak zwanych wydwiżeńców, czyli członków ludności miejscowej awansowanych podczas sowieckiej okupacji, Żydzi w obwodzie białostockim stanowili 17,2 procent, z czego 1/3 to nauczyciele, a większość magazynierzy, sklepowi itp.

Liczby te, choć różniły się oczywiście w zależności od regionu, nie są wyjątkowe. Nigdzie, od Wileńszczyzny po Galicję Wschodnią, Żydzi nie stanowili dominującej siły w szeroko pojętym aparacie władzy.

Bibliografia:

  1. Anna Bikont, My z Jedwabnego, Wyd. Czarne, Wołowiec 2012.
  2. Daniel Boćkowski, Losy żydowskich uchodźców z centralnej i zachodniej Polski przebywających na Kresach Północno-Wschodnich w latach 1939–1941, [w:] Świat niepożegnany. Żydzi na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej w XVIII – XX wieku, [w:] praca zbiorowa pod redakcją Krzysztofa Jasiewicza, Instytut Studiów Politycznych PAN–Oficyna Wydawnicza Rytm-Polonia Aid Foundation Trust, Warszawa–Londyn 2004, s. 91–108.
  3. Tenże, Władza radziecka wobec Polaków, Żydów i Białorusinów na Białostocczyźnie 1939–1941 w świetle dokumentów partyjnych, [w:] Polacy – Żydzi – Białorusini – Litwini na północno-wschodnich ziemiach Polski a władza radziecka (1939–1944). W kręgu mitów i stereotypów, redakcja naukowa Micha Gnatowski i Daniel Boćkowski Wyd. Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2005, s. 61–84.
  4. Tenże, „I znów przyszliśmy was wyzwolić…” – stosunek ludności ziem północno-wschodnich II Rzeczypospolitej do „Wyzwolicieli” 1920, 1939, 1944, [w:] Wyzwolenie czy okupacja? Stosunek społeczności zamieszkujących pogranicze polsko-litewsko-białoruskie do zmieniających się w XX wieku systemów państwowych, redakcja Marek Kietliński, Wojciech Śleszyński, Wyd. Prymat, Białystok 2006, s. 135–148.
  5. Michał Gnatowski, Radzieccy funkcjonariusze na Białostocczyźnie (1939–1941). Wstępny zarys problematyki, [w:] Sowietyzacja i rusyfikacja północno-wschodnich ziem II Rzeczypospolitej (1939–1941). Studia i materiały, redakcja naukowa Michał Gantowski, Daniel Boćkowski, Wyd. Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2003, s. 181–210.
  6. Czesław Grzelak, Wokół postaw Żydów wobec agresji sowieckiej na Polskę w 1939 r., [w:] Świat niepożegnany…, s. 881–882.
  7. Krzysztof Jasiewicz, Zagłada polskich Kresów. Ziemiaństwo polskie na Kresach Północno-Wschodnich Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką 1939–1941. Studium z dziejów zagłady dawnego narodu politycznego, Oficyna Wydawnicza Volumen–Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 1998.
  8. Tenże, Pierwsi po diable. Elity sowieckie w okupowanej Polsce 1939–1941 (Białostocczyzna, Nowogródczyzna, Polesie, Wileńszczyzna), Instytut Studiów Politycznych PAN–Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2001.
  9. Tenże, Rzeczywistość sowiecka 1939–1941 w świadectwach polskich Żydów, Instytut Studiów Politycznych PAN–Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2009.
  10. Krystyna Kersten, Polacy, Żydzi, komunizm. Anatomia półprawd 1939–68, Niezależna Oficyna Wydawnicza, Warszawa 1992.
  11. Jan. J. Milewski, Polacy i Żydzi w Jedwabnem i okolicy przed 22 czerwca 1941 roku, [w:] Wokół Jedwabnego, pod redakcją Pawła Machcewicza i Krzysztofa Persaka, t. 1, Studia, IPN, Warszawa 2002, s. 63–82.
  12. Grzegorz Motyka, Rafał Wnuk, Żydzi w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach 1939–1941, [w:] Europa nieprowincjonalna. Przemiany na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej (Białoruś, Litwa, Łotwa, Ukraina, wschodnie pogranicze III Rzeczypospolitej Polskiej) w latach 1772–1999, praca zbiorowa pod redakcją Krzysztofa Jasiewicza, Instytut Studiów Politycznych PAN–Oficyna Wydawnicza Rytm-Polonia Aid Foundation Trust, Warszawa–Londyn 1999, s. 579–590.
  13. Timothy Snyder, Żydzi wołyńscy pod rządami polskimi oraz w okresie okupacji sowieckiej i nazistowskiej 1939–1944, [w:] Świat niepożegnany…, s. 266–291.
  14. Andrzej Suchcitz, Żydzi wobec upadku Rzeczypospolitej w relacjach polskich z Kresów Wschodnich 1939–1941, [w:] Świat niepożegnany…, s. 259–265.
  15. Jerzy Supady, Stosunek obywateli polskich do okupantów sowieckich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939 – 1941, [w:] Polacy – Żydzi – Białorusini – Litwini na północno-wschodnich ziemiach Polski…, s. 53–60.
  16. Monika Szabłowska-Zaremba, Pomiędzy stereotypem a rzeczywistością. O okupacji sowieckiej w latach 1939–1940 na podstawie twórczości Henryka Grynberga, [w:] Polacy – Żydzi – Białorusini – Litwini na północno-wschodnich ziemiach Polski…, s. 267–278.
  17. Lilianna Światek, Sytuacja uchodźców żydowskich na ziemiach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939–1941, [w:] Sowietyzacja i rusyfikacja północno-wschodnich ziem II Rzeczypospolitej…, s. 119–138.
  18. Marek Wierzbicki, Polacy i Żydzi w zaborze sowieckim. Stosunki polsko-żydowskie na ziemiach północno-wschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939–1941), Fronda, Warszawa 2001.
  19. Tenże, Stosunki polsko-żydowskie na Zachodniej Białorusi w latach 1939–1941, [w:] Wokół Jedwabnego…, s. 129–158.
  20. Andrzej Żbikowski, U genezy Jedwabnego. Żydzi na kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej wrzesień 1939–lipiec 1941, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2006.
  21. Tenże, Konflikty narodowościowe na polskich Kresach Wschodnich (1939–1941) w relacjach żydowskich bieżeńców, [w:] Tygiel narodów. Stosunki społeczne i etniczne na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej 1939–1953, praca zbiorowa pod redakcją Krzysztofa Jasiewicza, Instytut Studiów Politycznych PAN–Oficyna Wydawnicza Rytm-Polonia Aid Foundation Trust, Warszawa–Londyn 2002, s. 409–428.

Czy wiesz, że ...

...oskarżenie o gwałt na dwóch czternastolatkach nie złamało kariery wielkiego gwiazdora hollywoodzkiego lat 40. Errola Flynna? Podczas procesu cytowano jego wypowiedzi w stylu „lubię starą whisky i młode kobiety”. Udało mu się wybronić przed więzieniem, ponieważ… podważył reputację nastolatek.

...w jednym z domów w Oszmianie czerwonoarmiści w 1939 roku spożyli właścicielce cały zapas kremu Nivea? Smarowali nim chleb, sądząc być może, że był to smalec ze specjalnymi dodatkami smakowymi.

...as pancerny w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, podporucznik Mark Weissenberg, zginął w bardzo niefortunnym wypadku? Podczas nocnego natarcia na Bydgoszcz usiadł na błotniku, aby pomagać w kierowaniu czołgiem. Zmęczony zasnął i osunął się pod gąsienice.

...Ludwik Kalkstein, działacz polskiego Podziemia i współpracownik „Grota” Roweckiego, okazał się podwójnym agentem? Po tym, jak Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci, wstąpił do SS i… wziął udział w Powstaniu Warszawskim po stronie okupantów.

Komentarze (42)

    • Woziwoda Odpowiedz

      Szczególnie tam, gdzie kościoły chrześcijańskie usilnie zajmowały się wyjaśnianiem świata i wskazywaniem złych. Proste.

    • Piotr Odpowiedz

      W przypadku niepowodzeń zawsze szukało się jakiejś wymówki, usprawiedliwienia. Żydzi byli wspaniałym kozłem ofiarnym, także w Polsce, szczególnie dla części społeczeństwa uboższego. Obecnie mamy pewną analogię Muzułmanów, jak odpowiedź na to dlaczego Unia Europejska i Europa kieruje się ku schyłkowi.

      Oczywiście, nie mówię, że Żydzi czy Muzułmanie nie są bez winy jeżeli chodzi o taki wizerunek. Jednakże nie można ich obwiniać o wszystko.

    • Mariner Odpowiedz

      Antysemityzm zapoczatkowal Kosciol Katolicki w Rzymie.
      Zydzi stanowili konkurencje dla biskupow ktorzy bedac niesamowicie majetnymi pozyczali wladcom pieniadze i tym ich uzalezniali od siebie.Nie wolno bylo brac procentu od kapitalu ale mozna bylo zadac innych ” profitow”.Zydzi zas chcieli procentu a nie zaleznosci politycznej wiec sporo wladcow tam kierowalo sie po pozyczki.Bylo to bardzo nie na reke papiezom ,do tego stopnia ze rozpoczeto oficjalna kampanie dyskredytujaca bankierow zydowskich a przy okazji przeciwko calej nacji zydowskiej.Mowi o tym prof Diarmaid MacCulloch w swojej 5 tomowej History of Christianity
      Polecam sfilmowana wersje do obejrzenia i wysluchania na :https://youtu.be/4-WD4K3mbD4

  1. sfuj Odpowiedz

    Wg mnie artykuł jest manipulacją. Całość wywodu opiera się na tezie o żalu Polaków za brak lojalności Żydów przejawiający się w stawianiu bram i ostentacyjnym witaniu sowietów. Brak lojalności wobec polskich sąsiadów to jednak nie tylko ‚stawianie bram’ ale również aktywna kolaboracja mniejszości żydowskiej z okupantem. Żal do Żydów mogli mieć z pewnością członkowie rodzin i znajomi ofiar komunistów. Z pewnością nie dotyczyło to ogółu Polaków. Istnieją liczne wypowiedzi świadków, na przykład z Jedwabnego, mówiące o licznym uczestnictwie Żydów w aparacie opresji i pomocnictwie w eksterminacji swoich polskich sąsiadów. Tutaj na przykład wypowiedź ks. kanonika Edwarda Orłowskiego, proboszcza w Jedwabnem:

    cd. w następnym poście.

  2. sfuj Odpowiedz

    ‚- Stosunki między Żydami a Polakami były dobre. Dopiero jak Żydzi rozpoczęli współpracę z Sowietami, komunistami, z NKWD, wszystko zaczęło się psuć.
    Młodzi, zafascynowani komunizmem Żydzi zorganizowali swoją żydowską milicję. Objęli po Polakach urzędy. Pozakładali sobie czerwone opaski, pobrali broń i zaczęli naszym pokazywać, że są ważni. Zaczęli Polakom dokuczać. Powtarzali: wasze ulice, nasze kamienice. Nieco później, z cynizmem, ostentacyjnie, szyderczo naśmiewając się, a współorganizując z NKWD deportację na Sybir, do Kazachstanu, mawiali, że wiozą Polaków na wycieczkę czy pielgrzymkę.
    Równocześnie, wspólnie z okupantem, Rosjanie i Żydzi zbierali się w domu parafialnym. Wspólnie się bawili, tańczyli. Słowem, cieszyli się. Nie mogli tego nie widzieć mieszkańcy Jedwabnego. Możemy się domyślać, co przeżywali. To były trudne, tragiczne dni.’

  3. sfuj Odpowiedz

    ‚- Oni, tj. Żydzi, patrolowali nawet wozy, którymi deportowanych wywożono na stację do Łomży. Co któryś wóz siedział enkawudzista. Na każdej jednak furmance siedział Żyd z karabinem.
    Jak wywozili z Polski naszych mężczyzn, to matki, żony, kobiety szły drogą i błagały tych Żydów, których przecież jako swoich sąsiadów doskonale znały, żeby dali deportowanym szansę. Jadąc przez las wywożeni mieli możliwość ucieczki Sowietom. Jednak nic takiego nie nastąpiło.
    W rezultacie w głąb Rosji, bydlęcymi wagonami wyjechały całe transporty.’

  4. Anonim Odpowiedz

    Artykuł sugeruje że w Jedwabnem był pogrom Żydów, w domyśle wykonany przez Polaków. Nie było żadnego pogromu, to był mord wykonany przez Niemieckich żołnierzy. Miło by było gdyby autor nie dawał wiary bzdurom pana Grosa.

  5. FFrr00ddOO Odpowiedz

    ilościowe zestawienia relacji mogą prowadzić do pomyłek.
    Proszę sobie wziąć szwedza prasę i sprawdzić przytaczaną w artykułach narodowość sprawców gwałtów.
    Otóż jesli coś będzie wspomniane, to raczej, w kilku % że to Polak, Rosjanin czy Ukrainiec. W większości artykułów narodowość / pochodzenie etniczne gwałciciela będzie pominięte. A prawda … prawda nikogo tam nie obchodzi. I co za 60 lat zrobią tam historycy, na podstawie takich bardziewnych źródeł? Stwierdzą, że Słowianie byli głównymi sprawcami zmiany Sztokholmu w europejską stolicę gwałtów.

  6. KTSC Odpowiedz

    Przede wszystkim brakuje tutaj jako zrodla pierwszego, odkrytego jakis czas temu, raportu Karskiego z ’39 roku. Jedna czesc poswiecil zyciu Polakow na terenie okupowanym przez Niemcy, po czym przedostal sie na teren okupacji sowieckiej.

    Dosc gorzko pisze o ochoczej wspolpracy ludnosci zydowskiej z aparatem komunistycznym i wladza sowiecka, wskazujac przy tym, ze w nowo powstajacych organach administracyjnych Zydzi stanowia znaczny odsetek. Dodatkowo wskazal na donosicielstwo zydowskie, skutkiem czego byly wywozki i przesladowania/morderstwa Polakow. Karski przy tym skontastowal, ze ludnosc polska z powodu dzialan ludnosci zydowskiej jest wobec Zydow coraz bardziej niechetna.

    Polecam ten raport! Jest szokujacy

  7. Henryk Spaltstein Odpowiedz

    Dodać potrzeba, że Żydzi zajmowali o wiele wyższe stanowiska od innych narodowości i mieli znacznie wyższy odsetek uczestnictwa w aparacie władzy (inaczej niż mógł wskazywać odsetek względem ogółu). A wiadomo, że myśl idzie od głowy (żydowscy decydenci) i potem działanie podejmuje ciało (szeregowi nieżydowscy pracownicy). Tak podobnie może być w odniesieniu do „witaczy”, którzy w większości stanowili nie-Żydzi, ale byli inspirowani przez żydowskich wichrzycieli.

    • Anonim Odpowiedz

      myślę że to jest racja. To był czas kryzysu. Bankowość była w większości w rękach żydów.
      Tak jak dzisiaj. Mechanizm bez litości i skrupułów. Ale też byli tacy którzy nie mieli nic z tym wspólnego. Ci co sterowali gospodarką międzynarodową , bankowością w rychło czas uciekli z radością witani przez zachodni kapitał.
      Ci biedni byli z radością witani przez armię czerwoną a resztę przywitali Niemcy.
      Ale jest jedno przez setki lat nie mogą się zdecydować kim są , stanowili zamkniętą społeczność
      nie integrowali się z żadnym narodem nawet byli nonszalanccy do innych narodów.
      Trafili na czas i okoliczności -skupiły się na nich.
      Żal ludzi i tylu.
      Patrząc i cofając się do perspektywy natury- natura eliminuje organizmy które się nie poddają asymilacji .
      W naturze jest jedna zasada albo jesteś z nami i budujesz kolonię lub giń albo znajdź inne miejsce swojego rozwoju.
      Dzisiaj mamy ten sam problem ale z kulturą MUŁZUMANÓW jest agresywna – dzisiaj już możemy pytać czy oni nas wyeliminują czy my ich.
      Odpowiedź znajdziemy za 50 może 100…200 lat

  8. Anonim Odpowiedz

    Jeszcze kilka lat i okaże się, że komunizm wprowadzali etniczni nordycy-aryjczycy, a polski aparat bezpieczeństwa tworzyli Eskimosi.

  9. bt Odpowiedz

    Jak można narzeka na bojkot sklepów żydowskich, skoro Żydzi nie mogli lupować w sklepach nieżydowskich i to z kilku powodów: Po pierwsze, w sklepach nieżydowskich, produkty były dla nich nieczyste.
    Żydzi uważają siebie za istoty boskie, więc budzą sprzeciw który jest anonsowany jako antysemityzm.

    • maciejmakro Odpowiedz

      Nie za boskie ale za „wybrane” ale ogólnie trudno nie dostrzec że budzić to musi sprzeciw, zresztą warto pamiętać że nacjonalizm (nazizm właściwie) to ideologie bliska wielu Żydom do dziś tyle że zowie się syjonizmem.

  10. maciejmakro Odpowiedz

    Autor manipuluje statystykami niczym Goebbelsik,
    Poza tym Jedwabne to była robota NIEMCÓW! Wskazuje na to zarówno modus operandi jak również fakt że sprawowali na tym terenie CAŁKOWITĄ władzę!
    Nawet jeśli zgromadzono tam jakąś ilość Polaków, to nie mieli oni żadnej możliwości samodzielnych działań!

  11. maciejmakro Odpowiedz

    W styczniu 1941 roku na 403 pracowników politycznych aparatu partyjnego w obwodzie zaledwie 56 było Żydami (13,8 procent). „…. a ilu pełniło funkcje kierownicze?!
    Poza tym mord w Jedwabnem nosi WSZElKIE cechy działań Niemieckich, oni twkże posiadali stosowną organizację i dysponowali uzbrojonymi formacjami. Tylko „historyk” miary Grossa może upierać się że mnóstwo osób narodowościmżydowskiej posłusznie spełniało polecenia garstki nieuzbrojonych Polaków!

  12. Anonim Odpowiedz

    o rzetelności autora stanowi jedno zdanie: „Wizna, Radziwiłłów Jedwabne, miejscowości gdzie w 1941 roku miały miejsce duże pogromy” Jedyna miejscowości gdzie można było mówić o „pogromie” to Jedwabne, na szczęście już wyjaśnione przez historyków i to Oxfordzkich więc obiektywnych. Po za tym szkoda że taki tok rozumowania tylko wobec Żydów da się zastosować, za to Polacy jak jeden antysemici i współpracownicy Hitlera i tutaj żadnych wyjaśnień naukowych i danych procentowych nie ma. W mojej opinii autor to zwykły rasista, Żyda zawsze cos usprawiedliwia, Polaka nigdy a te około milion deportowanych to sami sobie winni antysemici, z którymi ojczyzna proletariuszy „zrobiła porządek”

  13. ramirez Odpowiedz

    nie internet tylko wspomnienia żołnierzy polskich walczących w wojnie obronnej w 1939r.
    poczytajcie głąby książki a nie internet
    barany z czerskiej

  14. Dex Odpowiedz

    Żydzi witali z otwartymi ramionami Armię Czerwoną z tych samych powodów co Polacy na Kresach witający kwiatami armię hitlerowską – dla jednych i drugich było to wybawienie od okrucieństwa, terroru i represji danego okupanta.

  15. Vonn Odpowiedz

    Krewny mojej rodziny w 45 roku (ziemia kutnowska) poszedł witać Armię Czerowną, był chłopem pochodzenia polskiego. Zarzekał się, że da pół litra bimbru pierwszemu czerwonoarmiście, jakiego napotka. Spotkał. Czerwonoarmista zapytał która godzina, wuj wyciągnął bardzo ładny, kolejowy zegarek z kieszeni. Po chwili nie miał zegarka. :)

    Z drugiej strony u innej ciotki stacjonowała drużyna niemiecka (ok. 12 ludzi). Była zostawiona na pastwę Rosjan, jako „spowalniacz” – mieli postrzelać, sprawić, ze nacierający zalegną na moment, mieli zdobyć nieco czasu dla tych, którzy wykonywali popisowy francuski manewr wojskowy. Ciotka zauważyła, że dowódca niemiecki ma piękny krucyfiks na szyi i bezczelnie, łamaną niemczyzną powiedziała coś w rodzaju: „Oddaj mi go, Tobie już się nie przyda”. Miała szalone szczęście, że był to człowiek zmęczony wojną, bo w innym razie mogłaby tego dnia skończyć swoje życie.

  16. Anonim Odpowiedz

    Ponad 1000 nazi agentow bylo wsrod zydow,to ile moglobyc wsrod sowieckich ?

    Żagiew („The Torch”), also known as Żydowska Gwardia Wolności (the „Jewish Freedom Guard”), was a Nazi-collaborationist Jewish agent provocateur group in Nazi German-occupied Poland, founded and sponsored by the Germans and led by Abraham Gancwajch.[1] Many Żagiew members were related to the collaborationist Jewish organization Group 13, which was also led by Gancwajch. The Nazis had over a thousand Jewish secret agents in Poland[2] and some were permitted by their Gestapo handlers to possess and bear firearms.

    The organization operated primarily within the Warsaw Ghetto. Its primary goal was to infiltrate the Jewish resistance network and reveal its connections with the Polish underground aiding and hiding Jews in the General Government. The organization was able to inflict considerable damage on both fronts.[3] Żagiew agents were also instrumental in organizing the Hotel Polski affair in Warsaw, a German scheme to lure thousands of wealthy Jews under false promises of evacuation to South America into a trap and extort their money and valuables before killing most of them

  17. vim Odpowiedz

    Odkąd portal zaczął swoją współprace z jedynymi „ideowo słusznymi” zamiast historii sponsoruje nam propagandę polityczną.
    Ludzie przecież trochę książek powstało z spisanymi wspomnieniami tamtych ludzi, może to nie mamby bogatego księgozbioru po ci ludzie zaczęli umierać ze starości kiedy zabrano się za spisywania ale są i zamiast czytać wypociny kupcie książkę i poczytajcie.

    Co do Jedwabnego, od dawna mówi się że ekshumacja pozwoliłaby rozwiązać wiele zagadek tamtych wydarzeń ale tylko jedna grupa naciska aby tego nie robić.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @vim: Szanowny Panie, od kiedy niby zaczęliśmy tę współpracę? Przypominam, że artykuł został napisany ponad rok temu. Poza tym w żadnym momencie naszej działalności nie przypominam sobie rozpoczęcia współpracy z „ideowo słusznymi”, którzy sponsorowaliby naszą, jak to Pan określił, „propagandę polityczną”. Pozdrawiamy.

  18. jol Odpowiedz

    nie po raz pierwszy ciekawostkihistoryczne.pl wykazują się daleko posuniętą manipulacją,
    przez rok wytrzymywałem tu czytając i trawiąc różne bzdury, ale teraz to juz przegieliście nieźle, cieszę się jedynie z jednego faktu – że tradycja ustna u Polaków jest żywa i za to trzymam kciuki, oby tak było dalej

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @jol: Szanowny Panie, mógłby Pan być nieco konkretniejszy? Kim manipulujemy i jak? Skoro nasza rzekoma manipulacja jest tak daleko posunięta to może Pan jednak coś więcej o niej chyba powiedzieć. P.S. pisze Pan, że wytrzymał rok czytając te „różne bzdury”. Jak mamy to odczytywać? Aż rok czyli to nie były takie do końca bzdury, czy lubi Pan bzdury i dlatego aż tyle czytał? Jesteśmy otwarci na wszelką krytykę, ale powiedzenie po prostu, że piszemy bzdury, ale mimo wszystko Pan je czytał i to sporo czasu nic nie wnosi. Pozdrawiamy.

  19. Heh Odpowiedz

    Artykuł zdecydowanie wybielający Żydów przez odpowiednie dobieranie danych i informacji dla pozoru oparcia na faktach. Poza tym śmieszne wnioski – matematycznie coś może nie wyglądać tak jak w rzeczywistości. Np. 56 Żydów na 403 aktywistów sowieckich to wg autora przecież TYLKO ok. 13 proc. Wyobraźmy sobie, że zaglądam do ośmiu ok. 50-osobowych sal i w każdej prawie dziesięciu ludzi to Żydzi – normalny człowiek nie wylicza wtedy procentów tylko od razu rejestruje fakt, że w tych salach jest bardzo dużo Żydów.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie, zarzuca Pan Autorowi naginanie rzeczywistości i śmieszne wnioski, ale sam Pan sobie przeczy. 13 procent matematycznie to wg Pana mało, ale „w realu” to nagle bardzo dużo. P.S. „normalny człowiek” czyli nienormalny to…? Według Pana normalny człowiek to ten, który wchodząc do sali rejestruje Żydów. Jest Pan pewien, że chciał Pan to napisać? Pozdrawiam.

  20. Czytacz Odpowiedz

    Reasumując to jednak zdradzieccy czy nie? Autor stosuje sofistykę i manipulację moim skromnym zdaniem. Na koniec wstyd panie autorze za brak obiektywizmu, albo chociaż próby zamaskowania jego braku.

  21. Anna Odpowiedz

    Tekst po prostu obrzydliwy. Co autorzyna dzięki niemu skorzystał? Jakieś granty?
    Zdrada przy każdej okazji, przy każdym najeździe obcych na Polskę – zawsze zdrada. Czy Polacy powinni czuć się zobowiązani do chronienia zdrajców?

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.