Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

O takich historiach też trzeba mówić. 5 Żydów, którzy dorobili się na II wojnie światowej

Fragment obrazu "Lichwiarze" pędzla niderlandzkiego malarza Quentina Massysa (źródło: domena publiczna).

Fragment obrazu „Lichwiarze” pędzla niderlandzkiego malarza Quentina Massysa (źródło: domena publiczna).

Aż trudno uwierzyć, że znalazły się osoby, które nie miały żadnych skrupułów, aby dorabiać się na krwi i łzach własnego narodu. I wcale nie pociesza, że przeważnie ich fortuna okazywała się wyjątkowo nietrwała…

Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją (tzw. „Trzynastka”) skupiał największych cwaniaków getta warszawskiego. Mimo szlachetnej nazwy, zajmował się dokładnie tym, z czym powinien walczyć. Donosicielstwo, szmuglerka, łapownictwo i szantaż – to tylko niektóre z jego grzechów. A wszystko pod kontrolą „redaktora” Abrahama Gancwajcha.

Znajomości z dyrektorem propagandy Wilhelmem Ohlenbuschem oraz niczym niezachwiana wierność niemieckiemu okupantowi sprawiły, że Gancwajch cieszył się specjalnymi przywilejami. Nie musiał nosić opaski z gwiazdą Dawida, a droga do aryjskiej części miasta stała przed nim otworem.

Oprócz tego mógł robić naprawdę duże pieniądze. Pod jego zarządem była ponad setka domów, biuro afiszowe, kilka fabryk i mnóstwo innych drobniejszych interesów. Nic zatem dziwnego, że nigdzie się tak nie jadło i nie piło jak na uroczystych obiadach u Gancwajcha, na które zapraszał największe znakomitości getta warszawskiego.

Abraham Gancwajch (po lewej, autor: nieznany, źródło: domena publiczna) kierował Urzędem do Walki z Lichwą i Spekulacją, który znajdował się w kamienicy przy dzisiejszej al. Solidarności (autor: Adrian Grycuk, lic.: CC BY-SA 3.0 pl).

Abraham Gancwajch (po lewej, autor zdjęcia: nieznany, źródło: domena publiczna) kierował Urzędem do Walki z Lichwą i Spekulacją, który znajdował się w kamienicy przy dzisiejszej al. Solidarności (autor: Adrian Grycuk, lic.: CC BY-SA 3.0 pl).

Zresztą, kto bogatemu zabroni. Kiedy tysiące ludzi głodowało, Gancwajch z wielką pompą zorganizował bar micwę swojego syna w teatrze Nowy Azazel, która zakończyła się rozdawaniem kawy i chleba dla biednych. Jak podaje jeden ze świadków: musiało kosztować go to fortunę.

Zaraz, zaraz… Chleb dla biednych? To się chwali! Niekoniecznie. Gancwajch był mistrzem w tworzeniu (a raczej dublowaniu już istniejących) instytucji, które oprócz pozytywnie brzmiącej nazwy, nie miały wiele do zaoferowania. Weźmy takie Żydowskie Pogotowie Ratunkowe. Może i miało własną karetkę, ale co z tego, skoro służyła ona głównie do szmuglowania towarów.

Jak pisał jeden ze świadków: Biedny koń uginał się pod ciężarem towarów kontrabandy, które znajdowały się w zamkniętym samochodzie. A co z rozdawanym chlebem? Całkiem możliwe, że wcześniej został zarekwirowany jakiemuś piekarzowi, w ramach kary za nielegalne wypiekanie. Takie pozyskiwanie towarów nie należało wtedy do rzadkości.

Na ulicach getta ludzie umierali z głodu, a Abraham Gancwajch urządzał synowi wystawną bar micwę! (źródło: Bundesarchiv, lic. CC BY-SA 3.0 de).

Na ulicach getta ludzie umierali z głodu, a Abraham Gancwajch urządzał synowi wystawną bar micwę! (źródło: Bundesarchiv, lic. CC BY-SA 3.0 de).

Gancwajch, który wierzył, że tylko współpraca z Niemcami może przynieść ratunek jego narodowi, na własnej skórze przekonał się o prawdziwych zamiarach nazistów. O ile po rozwiązaniu „Trzynastki” 5 sierpnia 1941 roku dalej prowadził swoje biznesy, to z czasem jego dobra passa się skończyła. Poszukiwany przez Niemców, ukrywał się po aryjskiej stronie. Prawdopodobnie został rozstrzelany na Pawiaku w 1943 roku.

Afera Hotelu Polskiego

„Trzynastka” przyciągała ludzi, którzy chcieli popróbować wesołego życia – jak to określił jeden z mieszkańców getta. Jednak urzędnicy musieli mieć sie na baczności, bo ani Polskie Państwo Podziemne, ani żydowskie organizacje konspiracyjne nie miały zamiaru tolerować rozpasanego życia kolaborantów.

Hotel Polski w Warszawie (autor: Mzungu , lic.: GFDL).

Tu, w Hotelu Polskim przy ul. Długiej, internowano nieszczęsne ofiary przekrętu „Lolka” Skosowskiego (autor: Mzungu , lic.: GFDL).

Leon „Lolek” Skosowski przekonał się o tym na własnej skórze. Ten prosty technik tekstylny z Łodzi, za murami getta zmienił się w jednego z najbardziej oddanych działaczy „Trzynastki” i Żagwi. Jego kolaboracja była na tyle obrzydliwa, że polowały na niego wszystkie organizacje podziemne. 21 lutego 1943 roku został postrzelony, ale po wyleczeniu ran, szybko wrócił do poprzedniej działalności.

Największą fortunę zrobił na aferze „Hotelu Polskiego”. Zgodnie z zabiegami dyplomatów i innych osobistości ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono przesłać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i jego kompana Adama Żurawina. Takiej okazji nie mogli przepuścić.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...po II wojnie światowej liczbę ofiar obozu koncentracyjnego w Auschwitz obliczano w oparciu o ilość i przepustowość pieców krematoryjnych? Nadzwyczajna Radziecka Komisja Państwowa do Badania Zbrodni Niemiecko-Faszystowskich Agresorów oparła się na na zeznaniach ocalałych (w tym członków Sonderkommanda) i schwytanych esesmanów, a także na częściowo zachowanej infrastrukturze fabryki śmierci. Jej członkowie policzyli piece w krematoriach, ustalili ich dobową przepustowość oraz okres funkcjonowania. 

...amerykański noblista chciał na własną rękę walczyć z U-Bootami? Liczył na to, że niemieckie okręty podpłyną do jego łodzi, by kupić wodę lub ryby, i zamierzał atakować je między innymi z wykorzystaniem bomb naramiennych.

...Heinrich Himmler po zakończeniu wojny sam się „odnalazł”? Oddał w ręce aliantów 23 maja 1945 roku. Przybył do Obozu Przesłuchań Cywili nieopodal Lüneburga. Przedstawił się i podpisał, by udowodnić swoją tożsamość.

Komentarze (34)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją (tzw. „Trzynastka”) skupiał największych cwaniaków getta warszawskiego. Mimo szlachetnej nazwy, zajmował się dokładnie tym, z czym powinien walczyć.”

    Dobre! Zupełnie jak KOD!

  2. Mateusz Odpowiedz

    Błąd kodowania zawartości

    Otwierana strona nie może zostać wyświetlona, ponieważ używa nieprawidłowych lub nieobsługiwanych metod kompresji.

    Prosimy poinformować właścicieli witryny o tym problemie.

  3. gość Odpowiedz

    Panie Krystianie ciekawy tekst, ale te błędy ortograficzne :(
    Wyznawców religii – w tym judaizmu – piszemy małą literą.
    Tak więc żyd, a nie Żyd.

    Pozdrawiam

      • Nasz publicysta |Katarzyna Barczyk Odpowiedz

        Szanowny Gościu,
        Dokładnie tak, jak pisała Pani Ann, w tym przypadku chodzi o narodowość, stąd wielka litera. Wszak hitlerowskie Niemcy definiowały Żydów nie poprzez kryterium religijne, a etniczne.
        Pozdrawiam serdecznie
        Katarzyna Barczyk

  4. Gośka Odpowiedz

    To, że Żyd nie znał dobrze języka polskiego, czy niemieckiego nie było równoznaczne z analfabetyzmem. Wśród Żydów nie było analfabetów. Od 3 roku życia obowiązywała nauka czytania, pisania i rachunków. Po prostu nie znał dobrze języków obcych, a to zupełnie co innego. Analfabetami w tym narodzi były wyłącznie osoby upośledzone.

  5. Piotr Władysław Polakowski Odpowiedz

    „Po przeniesieniu getta na Majdanek Tatarski”. Proszę poprawić na „Majdan Tatarski”, albowiem Majdanek to określenie terenów na południowy wschód od getta, tam mieścił się obóz koncentracyjny, a obecnie muzeum i dalej cmentarz.

    Pozdrawiam.

    • Nasz publicysta |Katarzyna Barczyk Odpowiedz

      Szanowny Panie Piotrze,
      Bardzo dziękuję za tę uwagę. Poprawione.
      Pozdrawiam serdecznie
      Katarzyna Barczyk

  6. Robert Odpowiedz

    To z pieniędzy Rothschildów rozpętano rewolucję bolszewicką i faszyzm niemiecki. Ideologami owych piekielnych filozofii byli Żydzi i Żydzi zajmowali prawie wszystkie kluczowe stanowiska owych krwawych totalitaryzmów. np. na 43 najważniejsze stanowiska bolszewickiej Rosji 35 przypadło w udziale Żydom. Rockefeller sprzedawał Hitlerowi ropę do czołgów aż do momentu przystąpienia USA do wojny…. i wiele innych.

    • niom Odpowiedz

      Wystarczy prześledzić plany powstawania państwa żydowskiego od końca 19-tego wieku,udział banku Rotschildów w wykupywaniu ziem w Palestynie,przymusowe fale emigracji wymuszone przez różne konflikty -ponieważ europejscy Żydzi nie chcieli dobrowolnie zasiedlać tych ziem , więc banki żydowskie wspierały finansowo różne konflikty,największy opór przed emigracją do Palestyny był u odłamu ortodoksyjnego zamieszkującego Europę srodkowo-wschodnią więc padli oni ofiarą Holokaustu przy biernej akceptacji państw zachodnich.Tym samym posłużyli jako mocny argument do zalegalizowania Państwa Izrael w 1948r na forum ONZ.To przemyślany plan żydowski-sam wykup ziem byłby zbyt małym argumentem nawet na autonomię.ale kilka milionów ofiar jest argumentem bardzo mocnym.

  7. tourwarsaw Odpowiedz

    Autor artykułu – p. Krystian – filolog rosyjski, emigrant zarobkowy, podróżnik – może nie powinien zajmować sie historia, a szczególnie przepisywaniem rożnych informacji z innych źródeł. W artykule roi sie od błędów merytorycznych, uproszczeń zmieniających rzeczywistość. Szczególnie tzw. Afera związana z hotelem Polskim na Długiej w Warszawie to juz stek bzdur. Radzę zapoznać sie z badaniami historyków na ten temat.

  8. Anonim Odpowiedz

    Ten narod ma w sobie milosc do przekretow i zlych rzeczy dla czystevgo interesu . Jedy to ich slabosc z ktora musieliby walczyc ale tego nie robia. Zreszta znajac ich historie to zawsze robili wstretne. Dostali zawsze kare ale nigdy nie wyciagneli wnioskow. Cala Europa ich nienawidzila z jednego powodu kochali pieniadze ponad wszystko ponad honor . Hitler tylko wyciagnal wnioski z opinii calej Europy. Straszne to wniosku z kolejnej lekcji historii ten narod nie wyciagnal.

  9. Marta Odpowiedz

    Dziękuję za ten artykuł. Ulgą jest wiedzieć, że są jeszcze osoby mające odwagę pisać niewygodne fakty również o tej nacji.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Pani Marto, dziękuję w imieniu redakcji i Autora. Historia nie jest czarno-biała i nie wolno jej zakłamywać. Niewygodne fakty i niechlubne historie dotyczą wszystkich narodów i państw. A naszym zadaniem jest zachować równowagę w mówieniu o tym, co godne pochwały i nie. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.