Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

10 ohydnych historii, za sprawą których zwątpicie w ludzkość [18+]

Zoofilia, masowe mordy w imię nauki, odrażające trofea. Przedstawiamy 10 historii, od których każdemu normalnemu człowiekowi robi się słabo.

 

Wszystkie przypadki pokazane w zestawieniu pochodzą z artykułów opublikowanych w „Ciekawostkach historycznych”. Tym razem wybraliśmy teksty, których lepiej nie czytać przy jedzeniu. I które być może nie pozwolą Wam w nocy zasnąć.

Trudno nie poczuć obrzydzenia, czytając że…

10. W starożytnym Rzymie chłosta to była co najwyżej wprawka do kaźni. Ale na pewno nie właściwa tortura…

Rzymianie szczególnie lubili obdzieranie ze skóry. Francisco Camilo, „Obdarcie ze skóry św. Bartłomieja” (źródło: domena publiczna).

Jeśli chodzi o techniki zadawania ludziom bólu w sposób tyleż okrutny, co widowiskowy, wyobraźnia starożytnych Rzymian nie znała granic. Najczęściej wymierzano chłostę, ale za czasów cesarza Makrynusa kary urozmaicono. Winnych zaszywano w wołach, palono żywcem a nawet obdzierano ze skóry. Ofiarom wyrywano też kończyny ze stawów, łamano je kołem, pieczono jeszcze za życia czy zamykano z jadowitymi wężami (przeczytaj więcej na ten temat).

9. Zoofilia stanowiła nieodłączny element życia na średniowiecznej wsi

O zoofilię w średniowieczu podejrzewane były także kobiety (źródło: domena publiczna).

W VII wieku uczony i mnich Jan Klimek opisał przypadek klasztornego pastucha, który zażywał przyjemności z osłami. Święty Hubert z Liège (VII-VIII wiek) stawiał sprawę prosto: im zwierzę było bardziej „nieczyste”, tym większa miała być kara za seks z nim. Osoby, które za życia spółkowały ze zwierzętami, po śmierci miały trafić do piekła i być gwałcone przez „wielkie, ogniste bestie, tak ohydne, że nie sposób tego opisać”. Mimo tego jurni wieśniacy nie potrafili zrezygnować z kopulacji ze zwierzętami. W grę wchodziły krowy, kozy a nawet suczki. A skala zjawiska była naprawdę ogromna… i udowodniona naukowo (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Baba Jaga istniała naprawdę. Mordowała dzieci i robiła z nich leki

Enriqueta Martí i Ripollés, czyli Barcelońska Baba Jaga we własnej osobie (źródło: domena publiczna).

Worki pełne zakrwawionych dziecięcych ubranek, nóż rzeźnicki, fragmenty kości ukryte za ścianą. Dzbany gliniane i misy wypełnione fragmentami ciał i organami – albo już zakonserwowanymi, albo jeszcze pływającymi w zakrzepłej krwi. To wszystko znaleziono w 1912 roku w Barcelonie. Były to „zapasy”, które zgromadziła Enriqueta Martí i Ripollés. Kobieta porywała dzieci, maltretowała je, szlachtowała a następnie z ich szczątków przyrządzała eliksiry, które sprzedawała za duże sumy bogatym mieszczanom (przeczytaj więcej na ten temat).

7. 28 trupów znaleziono na działce pewnej XIX-wiecznej wdowy

Na farmie Belle Gunness odnaleziono szczątki 28 mężczyzn, ale policja podejrzewała ją o kolejne 21 morderstw, w tym pracowników gospodarstwa jak również adoptowanych dzieci (źródło: domena publiczna).

Gdy policja przyjechała do domu państwa Gunness, zobaczyła zwłoki mężczyzny. Wszędzie była krew. Leżący człowiek nie został ani dźgnięty nożem, ani zastrzelony. W głowie ofiary tkwiła siekiera. A zmarłym był sam Peter Gunness. Jego żona Belle przekonywała, że był to nieszczęśliwy wypadek. Policja nie dopatrzyła się oznak zabójstwa. Kolejni mężowie Belle umierali, zostawiając jej pokaźne spadki. Gdy kobieta zmarła, w jej ogródku odkopano ciała… 28 mężczyzn. Większość zginęła od trucizny, choć obrotna wdówka nie bała się eksperymentować także z innymi metodami… (przeczytaj więcej na ten temat).

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (17)

  1. Waga Odpowiedz

    Podobno Brystygierowa wcale nie była taka, a jedynie padła ofiarą czarnego PR. Nie ma nigdzie jednoznacznych i 100% wiarygodnych danych na ten temat. Nie, żebym jej bronił, ale może powinniście weryfikować lepiej to o czym piszecie.

    • BEBE Odpowiedz

      MENGELE NIE BYŁ ZWYRODNIALCEM TYLKO PRACOWNIKIEM NAUKOWYM
      PRACOWAŁ NA ZLECENIE KONCERNU IG FARBEN W KTÓREGO SKŁAD WCHODZIŁY TAKIE FIRMY JAK NA PRZYKŁAD BAYER…………….TAAAAAAAAK TA OD ASPIRYNY,ALBO BASF…………….
      DO DZIŚ KONCERNY FARMACEUTYCZNE CZERPIĄ PROFITY Z PATENTÓW NA CHEMIOTERAPIĘ KTÓRA BYŁA WYNALEZIONA PODCZAS WOJNY A EKSPERYMENTY PROWADZONO NA WIĘŻNIACH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH

  2. Grzegorz Odpowiedz

    Podkreślili jedno sprawdzone zdarzenie z tym zatrzaśnięciem genitaliów i jest tak wysoko zw rankingu a co z mordami na Wołyniu ??? , co z Oświęcimiem ? co z obozami koncentracyjnymi prowadzonymi przez Japończyków ( moim zdaniem to one powinny być na pierwszym miejscu) Ranking ustawiony politycznie

  3. jedrula Odpowiedz

    A facet prowadzący hotel w Chicago? To było dopiero masakryczne. Rzeź wołyńska, chorwacki Jasenovac,Treblinka….Ludzie to potwory!!!!!!!!!!!!

  4. Olek Odpowiedz

    Na pierwszym miejscu powinna być „Jednostka 731”, gdzie japońscy naukowcy robili przeróżne doświadczenia na żywych ludziach i z których to doświadczeń skrzętnie skorzystali Amerykanie po wojnie.

  5. expert. Odpowiedz

    Ludzkość dzisiaj niczym nie różni się , od poprzedników, niewielu(mniejszość) ma ludzkie instynkty. Reszta to zwierzęta, czerpiące natchnienie i profity z wywoływanych wojen ,napuszczania ludzi przeciwko ludziom i okradania ich ze wszystkiego.Pytanie- dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz jest bardzo prosta. W głowach, a konkretnie w mózgach,górę biorą ,zamiast wartości instynkty cechy typowo zwierzęce.Charakterystyczne dla zwierząt agresywnych i nieobliczalnych. Tak że bardziej ufam moim psom, niż ludziom. Ponieważ zwierzęta można wytresować i wiadomo co można się po nich spodziewać.Ludzi też można wyszkolić (wytresować), tylko nie wiadomo co można się po nich spodziewać, bo są nieobliczalni. Jak wszystkie zwierzęta w ludzkiej skórze, przemieniły by się w ludzi. Nie byłoby wojen, uchodżców ,kryzysów i tragedii na świecie. Ale jest to niemożliwe. A czy wiecie dlaczego?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.