Damy - empik

Dla dobrego rysunku mordowali ciężarne? Rzeźnicy z brytyjskiej porodówki [18+]

Autor: | 16 września 2014 | 200,531 odsłon

Rysunek z pracy anatomicznej Williama Smelliego.Kuba Rozpruwacz może się przy nich schować ze swoim nędznym dorobkiem. William Hunter i William Smellie, szanowani ojcowie położnictwa, autorzy podręczników i genialni pionierzy w dziedzinie ginekologii byli zarazem… bezwzględnymi mordercami. Ile ofiar mają na koncie? Ponad trzydzieści ciężarnych kobiet i ich dzieci. Kazali je zabijać w imię nauki.

William Hunter napisał przełomową pracę „Anatomia Ludzkiej Ciężarnej Macicy Opatrzona Rysunkami”, a także badał krążenie maciczno-łożyskowo-płodowe. Po latach został lekarzem osobistym królowej Zofii Charlotty Mecklenburg-Strelitz i profesorem anatomii Akademii Królewskiej.

William Smellie stworzył do celów edukacyjnych fantom położniczy, zaprojektował innowacyjne kleszcze położnicze, opisał mechanizm porodu i opublikował podręcznik „Zestaw anatomicznych tablic z wyjaśnieniami i streszczeniem praktyki położnictwa”. Obaj żyli w XVIII-wiecznej Anglii i obaj zadziwili środowisko naukowe.

William Smellie. Wybitny naukowiec czy morderca?

William Smellie. Wybitny naukowiec czy morderca?

Dwóch wielce poważanych lekarzy

Jakość rysunków i odwzorowania detali anatomicznych w ich książkach była wprost niesamowita. Materiały te można spokojnie porównywać do współczesnych fotografii, wykonywanych przez patologów sądowych.

Pytanie, które z pewnością zadałaby sobie w tym miejscu ekipa śledczych z serialu „Kości” czy „CSI” brzmi: jakim cudem lekarze pracujący w epoce pozbawionej nowoczesnej techniki osiągnęli podobny efekt?

Krwawa tajemnica klasycznego dzieła

Przez dwa i pół stulecia bez wątpienia rzetelne opracowania Huntera i Smelliego służyło pokoleniom anatomów, ginekologów i położników. Następnie zyskały opinię dzieł o niezwykłej wartości historycznej, gdy Hunter i Smellie stali się „ojcami brytyjskiego położnictwa”, a ich zasługi zaczęto wpisywać do każdej możliwej encyklopedii.

Nie znaleźli się jednak żadni dociekliwi detektywi. I nikt nie pytał skąd właściwie dwóch lekarzy zdobyło ponad trzydzieści ciał kobiet w zaawansowanej ciąży i czy aby na pewno wszystkie zwłoki zostały pozyskane w sposób etyczny. Może przyjęto za rzecz oczywistą, że dwóch szanowanych lekarzy nie posunęłoby się do niegodnych metod.

Rysunek tchnący spokojem? Tylko do chwili, gdy zaczniesz zadawać pytania o to, jak powstał...

Rysunek tchnący spokojem? Tylko do chwili, gdy zaczniesz zadawać pytania o to, jak powstał…

Zbyt mało trupów

Jednym z powszechnie panujących stereotypów dotyczących życia kilka stuleci temu jest przekonanie o niezwykłym żniwie, jakie śmierć zbierała wśród kobiet w ciąży. W Londynie w połowie XVIII wieku średnia śmiertelność położnic do kilku dni po porodzie, gdy ryzyko infekcji uważa się za najwyższe, wynosiła jednak ledwie ok. 1,4%.

Te dane znajdują potwierdzenie w późniejszych statystykach ogólnych dla Londynu z roku 1837, gdy wprowadzono obowiązkową rejestrację. Nic więc dziwnego, że Don Schelton z „Royal Society of Medicine” prawdopodobieństwo pozyskania zwłok kobiety ciężarnej w 7-9 miesiącu w połowie XVIII wieku oszacował na 0,1%.

Nasi dwaj lekarze potrzebowaliby więc wielu lat ciężkiej pracy w roli hien cmentarnych, by zdobyć potrzebną liczbę „pacjentek”. Siłą rzeczy – wybrali inną metodę.

Jeden z patologów sypie?

Pierwsze podejrzenia zrodziły się na początku XIX wieku i to u źródeł: w oparciu o atlas anatomiczny Huntera i Smelliego. Tablica X w ich publikacji obrazuje bliźnięta. W 1818 roku Joseph Adams pisał w odniesieniu do tego przypadku:

Poniżej znajduje się notka Pana Huntera dotycząca tego ustępu.

„Dr MacKenzie pełniąc funkcję asystenta zmarłego Dra Smellie, zapewniając i przeprowadzając autopsję kobiety bez wiedzy Dra Smellie, stał się przyczyną rozstania między nimi, ponieważ bezpośrednie kroki prowadzące do takiego odkrycia nie mogą być zachowane w tajemnicy.

Kolejnej zimy Dr MacKenzie zaczął wykładać położnictwo w Borough w Southwark”.

Ten tekst nie został opublikowany aż do śmierci Dra Huntera.

Cytowany ustęp oraz słowa „bezpośrednie kroki” mają ewidentnie znaczenie w sprawie. Można je zinterpretować bardzo prosto: jako przyznanie przez Johna Huntera, że kobieta została zamordowana.

Uwaga! Drastyczne ilustracje na kolejnej stronie. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut - Absolwentka etnologii i antropologii kultury UJ w Krakowie, prywatnie i zawodowo pasjonatka słowa pisanego zafascynowana tajemnicami przeszłości, zwłaszcza historią zakurzoną, skazaną na zapomnienie i mało frapującą dla współczesnych.

Okupacja
Komentarze do artykułu (25)
  1. Widziałem jeden z tych rysunków w muzeum w Londynie.Zrobił na mnie ogromne wrażenie.
    Naprawdę jest o wiele większy niż przedstawiony tutaj. Nigdy nie przypuszczałem że stoja za tym tak makabryczne historie.

  2. Chętnie poznałabym źródła artykułu, jeśli można. Sprawa jest śliska jak wszystkie z 18 w kiedy w Anglii trudno było lekarzom znaleźć jakieś obiekty badawcze z powodu Murder Act.
    Zainteresowanym polecam książkę Podłe ciała G. Chamayou

  3. W tamtych czasach odsetek kobiet umierających w ciąży a szczególnie przy porodzie był bardzo wysoki ,więc nie wydaje się mi aby musieli posuwać się do takiej rzezi. Hmmmm mam nadzieję.

  4. jest tak jak myślałam, przecież żeby medycyna mogła coś zbadać trzeba to pokroić i obejrzeć – zastanawiałam się czy i ile dzieci zabito dla poznania płodu; mam odpowiedź
    R.I.P

  5. A jakie to w sumie ma dzisiaj znaczenie, czy oni przyczynili się do śmierci tych kobiet, czy nie? Bóg ich dawno osądził, zostały tylko rysunki, które były potrzebne, żeby w dalszej historii mogło przeżyć wiele innych kobiet, więc w sumie to jest pusty tekst bazujący na taniej sensacji, zwłaszcza iz wynika z niego, że wcale nie ma silnych i jednoznacznych dowodów na te rzekome morderstwa.

    • Marne usprawiedliwienie. Te rysuneczki nie spowodowały przeżycia innych kobiet, bo niby jak? Konkrety proszę a nie tępe slogany. Pomimo rysunków i tak g.wno wiedzieli o higienie i chorobach. Podnosicie wartość rysunków do bzdurnego poziomu a każdy kto usprawiedliwia mordowanie w imię dobra nauki powinien zostać zamordowany na żywo przed widownią, żeby plebs mógł się dokształcić jak wyglądają flaki na żywo. I każdemu, kto usprawiedliwia tutaj takie morderstwa życzę bycia taką ofiarą. Joker i podobni – chętnie zobaczę wasze wyprute bebechy w imię nauki.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Egyptian_chess_players
…starożytni Rzymianie praktykowali kazirodcze małżeństwa? Czy winić można wpływ zdegenerowanego Egiptu? A może było na odwrót i to Rzymianie wepchnęli Egipcjan w objęcia swoich braci i sióstr?

Two_Seapoy_Officers_A_Private_Seapoy
…nie było w dziejach świata imperium większego niż Brytyjskie? W szczytowym okresie obejmowało prawie jedną czwartą lądów i jedną piątą ludności na Ziemi.

Zbrodnie-miniatura
…krwawe stłumienie Powstania Warszawskiego miało stać się przestrogą dla Banditen z innych krajów. Plan zrównania z ziemią dużego europejskiego miasta od zawsze zaprzątał obłąkany umysł Adolfa Hitlera.