Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najokrutniejsze metody kaźni w starożytnym Rzymie [18+]

Cała plejada świetnych, rzymskich pomysłów na robienie bliźniemu krzywdy. Albrecht Dürer, "Męczeństwo dziesięciu tysięcy chrześcijan" (fragment, źródło: domena publiczna).Jeśli chodzi o techniki zadawania ludziom bólu w sposób tyleż okrutny, co widowiskowy, wyobraźnia starożytnych Rzymian nie znała granic. Wprost prześcigali się w pomysłach na jak najbardziej kreatywne zrobienie z człowieka krwawej miazgi. Ku chwale cezara i uciesze tłumu. Ale także i ku przestrodze.

W V wieku przed naszą erą szósty król Rzymu Serwiusz Tuliusz rozdzielił przestępstwa cywilne i kryminalne, i ograniczył karę śmierci do najcięższych zbrodni. Napaść czy rabunek zwykle karano wysoką grzywną, choć bywało, że wieszano za kradzież płodów rolnych. Torturom nie poddawano kapłanów, dzieci poniżej czternastego roku życia ani ciężarnych.

Wszystko zmieniło się od czasów Juliusza Cezara, który utorował drogę rzeszy władców delikatnie mówiąc – nieprzyjemnych. Po morderstwie Cezara władzę objęli Marek Antoniusz, Oktawiusz Cezar i Marek Emiliusz Lepidus. Nie ufali sobie wzajemnie, wszędzie wietrzyli spiski. W atmosferze terroru i paranoi kwitły tortury, a kolejni władcy prześcigali się w pomysłach na zadawanie kaźni.

Los chrześcijan w czasie prześladowań został Rzymianom szczególnie zapamiętany. Okrucieństwo starożytnych zapładniało wyobraźnię artystów XIX wieku. Henryk Siemiradzki, "Dirce chrześcijańska" (źródło: domena publiczna).

Los chrześcijan w czasie prześladowań został Rzymianom szczególnie zapamiętany. Okrucieństwo starożytnych zapładniało wyobraźnię artystów XIX wieku. Henryk Siemiradzki, „Dirce chrześcijańska” (źródło: domena publiczna).

Legionista pod batem dowódcy

Pierwszą grupą, która wpadła pod but tyranów, byli żołnierze. W końcu to legiony Cezara obaliły starą republikę, więc teraz trzeba było pilnować, by ich ambicja za bardzo nie wybujała. W epoce cesarstwa stało się jasne, że legionista bardziej niż wroga powinien bać się swoich dowódców.

Chłostę wymierzano najczęściej, ale Rzymianie byli w stanie z prostego bicza zrobić wszechstronne narzędzie tortur. Łagodne przewinienia karanych chłostą za pomocą skórzanego bicza, za poważniejsze katowano flagrum zakończonym metalowymi kulkami i haczykami. Nim też został, według tradycji, biczowany Jezus Chrystus. Pewien cesarz uznał jednak, że chłosta to zbyt łagodna kara.

Biczowanie Chrystusa (autor: Peter Paul Rubens, pozwolenie: GFDL, licencja: CC BY-SA 3.0).

Biczowanie Chrystusa (autor: Peter Paul Rubens, pozwolenie: GFDL, licencja: CC BY-SA 3.0).

Chłosta to za mało dla rzeźnika

Cesarz Makrynus był takim sadystą, że jego niewolnicy nazywali go „rzeźnikiem”, ponieważ ściany jego domu spływały krwią. Arogancki i krwiożerczy, krzyżował własnych żołnierzy za byle przewinienia, a także upokarzał karami, jakie zwyczajowo wymierzano niewolnikom.

Gdy odkrył, że kilku jego żołnierzy spało z tą samą służącą, nakazał rozciąć dwa duże woły i kazał ich zaszyć w brzuchach zwierząt tak, by głowy wystawały na zewnątrz. Chciał, by mogli rozmawiać ze sobą, umierając. Jego biograf komentował, że takich kar nie wymierzano nawet za cudzołóstwo ani w czasach naszych przodków, ani dziś. Makrynus miał na to „przestępstwo” własną karę: parę wiązano razem i palono żywcem. Bardzo lubił też skazywać na obdzieranie ze skóry.

Rzymianie szczególnie lubili obdzieranie ze skóry. Francisco Camilo, "Obdarcie ze skóry św. Bartłomieja" (źródło: domena publiczna).

Obdzieranie ze skóry było szczególnie okrutną formą kary. Francisco Camilo, „Obdarcie ze skóry św. Bartłomieja” (źródło: domena publiczna).

Okrutny cesarz przywrócił także starożytną torturę z czasów etruskiego tyrana Mezentiusza. Ofiarę przywiązywano do trupa i pozostawiano na śmierć trawionego powolnym gniciem. Nie miał litości nawet wobec własnych żołnierzy. W obliczu buntu zdziesiątkował armię, mordując jednego na dziesięciu (tzw. decymacja). Za utyskiwania mordował jednego na stu i uważał to za wyraz łaski.

Nie był jedynym cesarzem lubującym się w mordowaniu legionistów – za panowania Dioklecjana i Maksymiana decymacji poddano około sześć tysięcy żołnierzy z Legionu Tebańskiego, którzy ponieśli śmierć męczeńską za wiarę.

Męczeństwo Legionu Tebańskiego według Jacopo Pontormo (źródło: domena publiczna).

Męczeństwo Legionu Tebańskiego według Jacopo Pontormo (źródło: domena publiczna).

Potrzeba matką wynalazków

Rzymianie byli ludźmi kreatywnymi. Ich inżynierowie słynęli w całym świecie antycznym, a wiele z urządzeń pomocnych w budowie dróg czy narzędzi oblężniczych doskonale nadawało się do tortur.

Za pomocą zwykłego wyciągu krążkowego można było podwiesić człowieka wysoko nad ziemią, a potem nagle opuścić w dół. Czasem spuszczano ofiarę na ostre kamienie tyle razy, że ciało zmieniało się w krwawą miazgę.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Uwaga! Nie jesteś na pierwszej stronie artykułu. Jeśli chcesz czytać od początku kliknij tutaj.

Wyciągów używano także do wyrywania kończyn ze stawów albo rozrywania ciała. Wszystkie te urządzenia i tortury nie służyły jednak egzekucji, lecz pozyskaniu zeznań od podejrzanych, a nieraz nawet świadków. Seneka był zdania, że tortury są okrutne i nieprzydatne w pozyskiwaniu zeznań, ale był w mniejszości.

Łamać, mielić, podpiekać

Jedno z najstraszliwszych urządzeń wykorzystywanych do tortur przez Rzymian, które spopularyzowało się w kolejnych stuleciach, było koło. W przeciwieństwie do wersji greckiej, która przypominała zwykle koło od wozu, rzymska wyglądała raczej jak bęben. W jednym wariancie ofiarę przywiązywano do obręczy koła i spuszczano w dół zbocza.

Łamanie kołem było popularne przez wieki (źródło: domena publiczna).

Łamanie kołem było popularne przez wieki (źródło: domena publiczna).

W innym koło na osi stawiano nad ogniem, a ofiarę łamano i jednocześnie pieczono za życia. Jeszcze inna wersja tortury kołem wiązała się z umieszczeniem na nim szpikulców, a kolejnych pod kołem. Obracająca się ofiara była dosłownie mielona na kawałki.

Wrogowie państwa – na krzyż

Rzymianie wymyślili wiele tortur, z których jedne zostały zapomniane, a inne spopularyzowały się aż nazbyt. Do tych pierwszych należy zaszywanie ojcobójców w płóciennym worku z jadowitymi wężami. Jeśli ofiara przeżyła ukąszenia – i tak spotykała ją śmierć przez utopienie w najbliższym zbiorniku wodnym.

Rzymski wódz Krassus ukrzyżował 6000 zwolenników Spartakusa. Krzyże ustawiono w rzędzie wzdłóż drogi między Rzymem a Kapuą. Fiodor Andriejewicz Bronnikow, "Ukrzyżowani niewolnicy" (źródło: domena publiczna).

Rzymski wódz Krassus ukrzyżował 6000 zwolenników Spartakusa. Krzyże ustawiono w rzędzie wzdłuż drogi między Rzymem a Kapuą. Fiodor Andriejewicz Bronnikow, „Ukrzyżowani niewolnicy” (źródło: domena publiczna).

Do grupy drugiej należy ukrzyżowanie, które już w czasach późnej republiki stosowano wobec niewolników. Dopiero cesarze zaczęli krzyżować także innych skazańców. Śmierć na krzyżu była powolna i bolesna, ale i bardzo pokazowa, bo często krzyżowano wiele osób na raz. Została ulubioną metodą na pozbywanie się „wrogów państwa”.

Z czasem na krzyżach zawiśli zarówno krnąbrni Żydzi z Palestyny, jak i kłopotliwi chrześcijanie, których w II i III wieku pojawiało się w cesarstwie coraz więcej. Za panowania Wespazjana, gdy generał Tytus oblegał Jerozolimę w 70 roku, krzyżowano 500 Żydów dziennie.

Temat piłowania ludzi pozwalało artystom nieźle się wyżyć (źródło: domena publiczna).

Rozpiłowywanie ludzi musiało być makabrycznym widowiskiem (źródło: domena publiczna).

Po złym panie…

Panowanie mizantropa-paranoika Tyberiusza w pierwszej połowie I wieku upłynęło pod znakiem terroru i nienawiści. Ostatnie lata spędził na Capri, gdzie zabijał czas wymyślając tortury i egzekucje dla więźniów schwytanych i przewiezionych na wyspę nawet bez procesu. Na swojego następcę wyznaczył szalonego Gajusza Cezara, który zapisał się w historii jako Kaligula.

Podobnie jak wuj, lubił torturować ludzi w intymnej atmosferze, więc robił to na przykład w sali, gdzie wydawał przyjęcia. Kaligula nakazywał swoim katom, by tak uderzali ofiarę, by ta czuła, że umiera. Wysoko urodzonych piętnowano na twarzach, zamykano w klatkach lub rozcinano na pół.

Męczeństwo chrześcijan było dla dzięwiętnastowiecznych malarzy dobrą okazją do malowania golizny... Herbert Schmaltz, "Wierni aż do śmierci" (źródło: domena publiczna).

Herbert Schmaltz, „Wierni aż do śmierci” (źródło: domena publiczna).

Gdy pewnego aktora spytano, kto jest potężniejszy: król bogów Jupiter czy Kaligula, a przy odpowiedzi się zawahał, szalony cesarz nakazał go katować biczem, aż ciało rozpadło się na kawałki.

Z rozkoszą słuchał błagań o litość, chwaląc barwę głosu ofiary. Pewnemu senatorowi kazał rozciąć brzuch, a oczy i narządy wewnętrzne wyłupić rozgrzanymi szczypcami, by dłużej umierał. Następnie przepiłowano go na pół.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze (18)

  1. maxnt Odpowiedz

    Szkoda, że nie napisaliście o karze worka – poena cullei. Ojcobójców, matkobójców zaszywano w skórzanym worze wraz z kotem, psem, kogutem i wężem. Następnie ów worek – wraz z delikwentem – wrzucano do rzeki – Tybru – lub morza. :)

  2. Czytacz Odpowiedz

    Pani Agnieszko, co do spiżowego byka już w Babilonie stosowano jako ofiarę dla bogów wrzucanie do takiego byka ludzi. Podobnie do metalowego posągu boga Molocha wrzucano dzieci i dorosłych pod którym palono ogień. Nie był to pomysł Rzymian czy Greków raczej adaptacja znanych wcześniej urządzeń. Kolejna uwaga pochodnie Nerona tj. palenie ludzi żywcem znane jest od czasów dużo wcześniejszych palono ludzi zarówno za karę jak i na ofiarę bogom.

  3. Anna-Barbara@gmial.com Odpowiedz

    Ten artykuł kojarzy mi się z bardzo podobnym postępowaniem kilkadziesiąt lat temu Ukraińców wobec Polaków, szczególnie chrześcijan. Podczas pogromu na Wołyniu banderowcy prześcigali się w pomysłach na sposób zadawania tortur i zabijania dorosłych ludzi ale także niczemu niewinnych dzieci.

    • Nasz publicysta | Adam Spodaryk Odpowiedz

      Prawie wszyscy lub wszyscy Polacy na Wołyniu byli chrześcijanami. Ukraińscy nacjonaliści odpowiedzialni za mordy też wyznawali Chrystusa, a przynajmniej większość z nich.

    • Nasz publicysta | Adam Spodaryk Odpowiedz

      Autorka nie ma nic wspólnego z podpisami pod ilustracje.
      Urażonych przepraszamy i informujemy, że podpisy zostały zmienione tak, żeby nikomu więcej nie sprawić przykrości.

  4. żart Odpowiedz

    „Pitolinie na mandolinie”.
    Historycy pisali, bo cesarze „kazali” (straszyć poddanych).
    Dzisiaj nie „lepiej” (straszą kodeksem karnym).
    Straszy rząd,kościół,sędziowie,prokuratorzy itd…(wszystko dla dobra Obywateli rzymskich).
    Nie krytykować „przeszłości” i opowiadać bajki pisarzy (filozofów).
    Wyobrażnia i strach, ma duże „oczy”.
    Nie straszyć dzieci na „dobranoc”, bo się „posikają”.
    Poczytać „warto”, wierzyć w „cuda” niebardzo.

    • Bombacjusz Odpowiedz

      Karę krzyża w basenie Morza Śródziemnego stosowano przez stulecia. Pierwszym potwierdzonym ukrzyżowaniem jest egzekucja tyrana samijskiego Polikratesa w 522 roku p.n.e. Są dowody archeologiczne i szczegółowe opisy egzekucji łucznika Asterosa, który zawiódł króla Filipa III. Zachowała się szczegółowa rzymska instrukcja jak wykonywać karę ukrzyżowania, Ostatnie ukrzyżowanie epoki starożytnej to egzekucja wodza Antów Boza w 375 roku n.e. O żadnych palach nie ma wzmianki. Najmniejszej.

  5. D.D Odpowiedz

    ludzka rasa to parszywa rasa świadczy o tym bezmiar okrucieństwa i lubowanie sie w wymyślnym krzywdzeniu innych..mam nadzieję że wszyscy ludzie, cala ta podła rasa zginie bo nie zasługuje na istnienie.amen

    • Anonim Odpowiedz

      Ocenianie ludzi pod kątem ” ludzka rasa” jest uproszczeniem i tylko wypaczeniem .Ludzie z natury są bardzo dobrzy. Tylko należy zauważyć ,że dobro jest mniej widoczne bo ono jest z natury człowieczeństwa czymś normalnym. A zło jest zachowaniem nienormalnym chorobowym stanem określonym w uproszczeniu zwyrodnieniem ludzkim. Bardziej widocznym lecz czy porównywalnym jednostkowo jeden do jednego ?Raczej tak tylko czy ktoś takie badania wykonywał ? Tego nie wiem .Ale wiem że dobra na świecie jest znacznie więcej tylko tego nie widzimy bo to jest codzienność .To również jest w kulturze człowieka i narodu .Ludzkim lęku przed śmiercią .Naszą słabością. Nie upraszczajmy zatem wszystkiego i nie bierzmy wszystkiego jedną miarą. Wiele zła tworzymy sami z braku obowiązkowego poczucia miłości do drugiego człowieka. Spójrzmy wokół jak krzywdzimy takim określeniem ludzkość.

      • ol22 Odpowiedz

        ludzie są z natury dobrzy? w jednej (JEDNEJ) wojnie potrafili zabić 50 milionów przfedstawicieli własnego gatunku…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.