Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Brutalnie zamordowane w kwiecie wieku. Kobiety, które oddały życie dla sławy [18+]

Strach w oczach w obliczu pewnej śmierci. Takie były ostatnie chwile czterech pięknych kobiet (źródło: domena publiczna).

Strach w oczach w obliczu pewnej śmierci. Takie były ostatnie chwile czterech pięknych kobiet (źródło: domena publiczna).

Rozczłonkowane ciało młodej kobiety, której ramienia nigdy nie odnaleziono. Zmasakrowane zwłoki dziewczyny, pozbawione sutków za pomocą żyletki. Kobieca ręka, wystająca z płytkiego grobu. Niejedną gwiazdkę brutalny „The End” spotkał o wiele wcześniej, niż się spodziewała…

Jane, Karin, Linda i Natalie. Każda z nich była piękna, utalentowana i spragniona wielkiej kariery, a świat stał przed nimi otworem. Łączyło je coś jeszcze. Wszystkie zginęły brutalnie zamordowane.

Seryjny morderca na usługach scjentologów?

Dwudziestoośmioletnia Evelyn Jane King miała za sobą udział w sześciu serialach. Rok 1977 miał być dla niej przełomowy. Po raz pierwszy miała wystąpić w filmie kinowym. Rankiem 10 listopada wyjechała na zdjęcia próbne.

Nigdy nie dotarła do studia. Jej drogę przeciął Kenneth Bianchi, z zawodu agent ochrony, z zamiłowania seryjny morderca, znany jako „Dusiciel ze wzgórz”. Jego ofiarami padały młode kobiety. Najpierw brutalnie je gwałcił, potem wiązał i dusił, a następnie porzucał ich ciała.

Kenneth Bianchi, czyli "Dusiciel ze wzgórz" na fotografii policyjnej z 1979 roku (źródło: Los Angeles Sheriff's Department, domena publiczna).

Kenneth Bianchi, czyli „Dusiciel ze wzgórz” na fotografii policyjnej z 1979 roku (źródło: Los Angeles Sheriff’s Department, domena publiczna).

Jane King odnaleziono tydzień później na północnych wzgórzach Los Angeles. Jednak ciało młodej aktorki nie pasowało do schematu zbrodni „dusiciela”. Zwłoki były bowiem starannie poćwiartowane.

Stopy i dłonie leżały pomiędzy głową a korpusem. Na obie nogi i lewą rękę natrafiono kilka metrów dalej. Być może zostały przeniesione przez zwierzynę. Lewego ramienia nigdy nie odnaleziono. Wciąż otwarte oczy zdawały się przyglądać policjantom. Ustalono, że szczątków kobiety nie wyrzucono z samochodu, jak to miało miejsce w innych przypadkach, tylko zostały starannie ułożone.

Mimo tych różnic policja postanowiła zakwalifikować śmierć Jane jako działanie tego samego seryjnego mordercy, który na swoim koncie miał już co najmniej jedenaście ofiar.

Niewiele brakowało, a Bianchi zabiłby też Catherine Lorre, córkę znanego aktora Petera Lorre, który grał między innymi w "Casablance". Na zdjęciu scena z filmu "Sokół maltański" z 1941 roku - Peter Lorre trzyma pistolet, poniżej Sydney Greenstreet (źródło: domena publiczna).

Niewiele brakowało, a Bianchi zabiłby też Catherine Lorre, córkę znanego aktora Petera Lorre, który grał między innymi w „Casablance”. Na zdjęciu scena z filmu „Sokół maltański” z 1941 roku – Peter Lorre trzyma pistolet, poniżej Sydney Greenstreet (źródło: domena publiczna).

Kilka lat temu pojawiła się nowa teoria dotycząca morderstwa Jane King. Na jaw wyszły jej powiązania z Kościołem Scjentologów i rozpaczliwe próby zerwania kontaktów z jego przedstawicielami. Czyżby chęć odejścia aktorki z Kościoła mogła być przyczyną jej zabójstwa, a Bianchi był tylko narzędziem w rękach sekty?

Pod łóżkiem pianisty

Karin Irene Schlegel z Nowego Jorku miała wszystko, o czym może marzyć 24-latka. Dobrą pracę, pieniądze i świetny debiut książkowy. To było jednak za mało dla kobiety, która – jak można dowiedzieć się z nowego serialu CBS Reality pt. „Sława zabija”od dziecka pragnęła zostać aktorką.

Inspiracją do napisania artykułu był serial pt. "Sława zabija". Można go obejrzeć w każdą niedzielę o godzinie 22:00 w ramach cyklu "Zbrodnie Hollywood" na kanale CBS Reality.

Inspiracją do napisania artykułu był serial pt. „Sława zabija”. Można go obejrzeć w każdą niedzielę o godzinie 22:00 w ramach cyklu „Zbrodnie Hollywood” na kanale CBS Reality.

W roku 1974 w lokalnej prasie odnalazła ogłoszenie. Nauczyciel gry na pianinie Charles Yukl rozpoczynał właśnie pracę nad swoim pierwszym filmem reklamowym i potrzebował młodej aktorki. Przesłuchanie miało się odbyć 20 sierpnia o godzinie 21 w jego mieszkaniu przy 120 Waverly Place.

Znajomi odradzali Karin wieczorną wizytę w prywatnym domu nieznanego mężczyzny. Pragnienie bycia aktorką okazało się jednak silniejsze.

Gdy tylko Karin przekroczyła próg mieszkania pianisty, ten rzucił się na nią i zaczął dusić swoim krawatem. Robił to tak mocno, że złamał jej kark. Potem bił z całej siły martwe już ciało kobiety i rozebrał do naga zmasakrowane zwłoki. Gdy się zmęczył, wyciągnął z kieszenie żyletkę i zaczął ją ciąć.

Karin wydała nawet książkę, "Houses Architects Design for Themselves" (McGraw-Hill 1974), ale chciała większej sławy... Na zdjęciu okładka jej dzieła oraz strona tytułowa kontynuacji książki, w której przygotowaniu już nie mogła uczestniczyć...

Karin wydała nawet książkę, „Houses Architects Design for Themselves” (McGraw-Hill 1974), ale chciała większej sławy… Na zdjęciu okładka jej dzieła oraz strona tytułowa kontynuacji książki, w której przygotowaniu już nie mogła uczestniczyć…

W tym samym momencie zadzwoniła żona Charlesa z informacją, że za kwadrans będzie w domu. Ten szybko owinął zwłoki Karin z folię i schował je pod małżeńskim łóżkiem. Pani Enken Yukl nie zauważyła śladów krwi w mieszkaniu. Nie była też świadoma, że w nocy, gdy uprawiała z mężem seks, pod ich łóżkiem leżało zmasakrowane ciało młodej kobiety. A może nie chciała niczego widzieć?

Następnego ranka, gdy tylko żona wyszła do pracy, Charles zabrał ciało Karin, wyniósł na dach swojego bloku i tam porzucił. Wszystkie rzeczy należące do niej ukrył w koszu na śmieci.

Karin znalazł dozorca budynku. Stan zwłok był przerażający. Naga kobieta miała poderżnięte gardło i odcięte sutki. Ciało było ponacinane żyletką, szczególnie piersi i wagina. Sekcja zwłok wykazała brak odciętej łechtaczki. Po śmierci kobieta została też zgwałcona.

Zamiast pozostać przy graniu na fortepianie, Charles Yukl postanowił zejść na drogę morderstwa... (fot. Gryffindor, lic. CC BY-SA 3.0).

Zamiast pozostać przy graniu na fortepianie, Charles Yukl postanowił zejść na drogę morderstwa… (fot. Gryffindor, lic. CC BY-SA 3.0).

Dowody zebrane przez policjantów pozwoliły oskarżyć Charlesa o morderstwo. Z powodu błędów prawnych podczas procesu sąd skazał pianistę jedynie na piętnaście lat więzienia. Jego żonie nigdy nie przedstawiono zarzutów. Po kilku dniach odsiadki Yukl powiesił się w swojej celi.

Jedna na tysiąc

Dwadzieścia pięć mil na północ od Los Angeles znajduje się park narodowy. Właśnie tam, 23 listopada 1995 roku, strażnicy leśni dokonali makabrycznego odkrycia. Z ziemi wystawało kobiece ramię. Szybko okazało się, że były to zwłoki modelki i początkującej aktorki, dwudziestosiedmioletniej Lindy Sobek, która zaginęła 8 dni wcześniej. Gdy widziano ją po raz ostatni, jechała na sesję zdjęciową do odcinka serialu „Świat według Bundych”.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (5)

  1. Macc Odpowiedz

    Kirk Douglas gwałcicielem? Smutne. Śmierć Dorothy Stratten można jeszcze wymienić jako przykład mordu na celebrytce.

  2. Ona36 Odpowiedz

    Nie było „Dusiciela ze wzgórza”, byli „Dusiciele… Bianchi nie działał sam, przynajmniej nie w Los Angeles. Jane King zamordował ze swoim kuzynem, Angelo Buono. Sam zabił dwie inne kobiety w Bellingham, w stanie Waszyngton.

    • Kinga Odpowiedz

      Był, był… Nazwę „Dusiciel ze wzgórz” nadali mu dziennikarze z Los Angeles. W roku 1977 ani policja, ani miejscowa prasa nie wiedzieli o tym, że morderców jest dwóch. Dopiero podczas procesu Bianchi przyznał się, że miał wspólnika w Los Angeles. W momencie zabicia Jane oficjalnie (według mediów) działał tylko jeden „dusiciel”.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.