Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Beria. Wielki przyjaciel Polaków?

Czy to możliwie, że człowiek odpowiedzialny za cierpienie setek tysięcy naszych rodaków był przychylnie nastawiony do Polaków? Na ilustracji Beria na okładce "Time'a" z 20 lipca 1953 roku.

Czy to możliwie, że człowiek odpowiedzialny za cierpienie setek tysięcy naszych rodaków był przychylnie nastawiony do Polaków? Na ilustracji Beria na okładce „Time’a” z 20 lipca 1953 roku.

Kat Polaków, człowiek odpowiedzialny za mord katyński i setki tysięcy deportacji. Do tego szef enkawudzistów terroryzujących Polskę od 1944 roku. A może również… niekonwencjonalny i dalekowzroczny polityk, rozumiejący opór małych narodów wobec Moskwy, człowiek który miał dla Polski dużo lepsza ofertę niż Stalin?

Jeszcze przed I wojną światową Józef Stalin znalazł się przejazdem w Krakowie – obsługa restauracji Hawełka na krakowskim Rynku, słysząc rosyjski język, potraktowała go obcesowo, podając mu ciepłą wódkę. Jego nienawiść do Polaków tylko się utwierdziła, gdy w 1920 roku Piłsudski odparł czerwoną nawałnicę, a Stalina z Siemionem Budionnym, operujących pod Lwowem, uznano słusznie w Moskwie za jednych z głównych winowajców klęski.

Prawa ręka Stalina i szef NKWD – Ławrientij Beria takich złych doświadczeń z Polakami nie miał. Przeciwnie. Do pewnego stopnia nieobce były mu rozpowszechnione w Gruzji polonofilskie uczucia. I mimo że przez większość swojej bolszewickiej kariery zmuszony był wiernie wykonywać polecenia polakożercy Stalina, gdy tylko miał taką możliwość, pokazywał, że ma do naszego kraju zupełnie inny stosunek – co dość przekonująco pokazuje w swojej prowokującej biografii Berii sowietolożka Françoise Thom.

III Rzesza a ZSRR – Beria przeciwko Stalinowi

Od wiosny 1939 roku, po angielskich gwarancjach dla Polski, Związek Radziecki znajdował się w doskonałej sytuacji arbitra. O względy Sowietów rywalizowały zarówno hitlerowskie Niemcy, jak również sojusz angielsko – francuski. Beria jednoznacznie opowiedział się za sojuszem z mocarstwami zachodnimi.

Beria aż do 23 sierpnia 1939 roku liczył na porozumienie ZSRR z Anglią i Francją. Mimo że Stalin już zdecydował się na sojusz z III Rzeszą. Na zdjęciu Stalin i Ribbetrop na Kremlu (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

Beria aż do 23 sierpnia 1939 roku liczył na porozumienie ZSRR z Anglią i Francją. Mimo że Stalin już zdecydował się na sojusz z III Rzeszą. Na zdjęciu Stalin i Ribbetrop na Kremlu (źródło: Bundesarchiv; lic. CC-BY-SA 3.0).

Syn Berii, Sergo wspomina: Uważał, że pakt z Ribbentropem odcinał nas od całej cywilizacji zachodniej. Mając takiego sprzymierzeńca jak Hitler, Stalin nie musiał się już niczym krępować. Stalin, wiedząc o sympatiach Berii całkowicie odsunął go od negocjacji – NKWD aż do 23 sierpnia badało możliwość porozumienia z Anglią i Francją, podczas gdy podpisanie układu z Niemcami było już przesądzone.

Pomimo zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow i harmonijnej współpracy sowiecko-niemieckiej, Beria cały czas zakładał, że konflikt między dwoma totalitarnymi mocarstwami jest nieunikniony i intensywnie się do niego przygotowywał. Tajni emisariusze Berii (np. Andrew Rothstein) już od wiosny 1940 roku sondowali polski rząd emigracyjny w sprawie utworzenia armii polskiej w ZSRR w razie konfliktu radziecko-niemieckiego.

W samym środku miesiąca miodowego między III Rzeszą a ZSRR – przyjaźni, która przyniosła Sowietom kawałek Polski, Finlandii, Rumunii i kraje nadbałtyckie; którą Stalin z Mołotowem tak chcieli podtrzymywać i umacniać – Beria przygotowywał się, swoimi kanałami, na konflikt niemiecko-radziecki!

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Francoise Thom pod tytułem "Beria. Oprawca bez skazy” (Prószyński i S-ka 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Francoise Thom pod tytułem „Beria. Oprawca bez skazy” (Prószyński i S-ka 2016).

Mów ciekawie, a nie trafisz do katyńskiego dołu

Sondażowe rozmowy enkawudziści prowadzili z polskimi jeńcami, więzionymi w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Przed oblicze samego Berii trafił np. generał Marian Żegota-Januszajtis, którego uznano za interesującego rozmówcę, bo przesłuchiwany konsekwentnie twierdził, że Niemcy wcześniej czy później zaatakują Związek Radziecki i wtedy polska armia będzie Rosjanom bardzo potrzebna.

Generał starał się grać kartą polsko-gruzińską, argumentując, że Beria jako Gruzin, powinien zrozumieć, że Polska nie może Rosji odstąpić terenów wschodnich i że Moskwa jest wspólnym wrogiem obu mniejszych narodów od stuleci. Szef NKWD podobno tylko lekko się uśmiechnął. Traktowany z honorami polski generał pewnego dnia zagadnął Berię:

Aktu oskarżenia przeciwko mnie nie ma, pan twierdzi, że jestem wolny, a przecież siedzę w celi na Łubiance”. Popatrzył na mnie przenikliwie i powiedział: „Czy pan udaje, czy naprawdę nie rozumie pan, że jedyne bezpieczne miejsce w sowieckim kraju to cela na Łubiance?” .

Generał Marian Żegota-Januszajtis został uznany przez NKWD za interesującego rozmówcę ponieważ trzymał się tezy, iż po ataku Niemców na ZSRR Stalinowi będzie potrzebna armia (źródło: domena publiczna).

Generał Marian Żegota-Januszajtis został uznany przez NKWD za interesującego rozmówcę ponieważ trzymał się tezy, iż po ataku Niemców na ZSRR Stalinowi będzie potrzebna armia (źródło: domena publiczna).

Beria już wiedział co stanie z tysiącami polskich oficerów, którzy nie zostaną przez NKWD uznani za równie obiecujących rozmówców…

Rzeź polskich oficerów – nie chciał, ale musiał?

5 marca 1940 radzieckie Biuro Polityczne na wniosek Berii podejmuje decyzje o rozstrzelaniu bez sądu ponad 20 000 polskich obywateli. Dlaczego wyciągając do rządu Sikorskiego jedną rękę, drugą Beria podpisywał wniosek o ludobójstwo polskich elit? Françoise Thom wskazuje pośrednie dowody, że szef NKWD nie miał wyboru i musiał własnym nazwiskiem sygnować pomysł Stalina.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

...by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej w PRL-u wielu młodych mężczyzn udawało chorobę psychiczną? W ten sposób w 1984 roku na oddział zamknięty trafił Andrzej „Kobra” Kraiński, który z poznanym tam ordynatorem Andrzejem Michorzewskim założył zespół Latający Pisuar, z którego narodziła się słynna Kobranocka.

...oskarżenie o gwałt na dwóch czternastolatkach nie złamało kariery wielkiego gwiazdora hollywoodzkiego lat 40. Errola Flynna? Podczas procesu cytowano jego wypowiedzi w stylu „lubię starą whisky i młode kobiety”. Udało mu się wybronić przed więzieniem, ponieważ… podważył reputację nastolatek.

...Elżbieta Zawacka była jedyną kobietą wśród cichociemnych awansowaną na stopień generała brygady? Jako łączniczka podróżowała po Europie, przenosząc meldunki i informacje. Wielokrotnie przekraczała granicę Rzeszy, zawsze szczęśliwie wracając do kraju, czasami w brawurowy sposób.

Komentarze (8)

  1. Czytacz Odpowiedz

    Dziękuję za ten artykuł. Zawsze zastanawiałem się czemu Beria ryzykował prowadząc własną politykę wobec Polaków. Zdaję sobie sprawę z faktu, iż był zbrodniarzem, był też sprawnym organizatorem i przewidującym politykiem. Nie przewidział jednak, że przez aparatczyków po śmierci Stalina będzie traktowany jako największe zagrożenie. Nie pomogła masowa amnestia ani wypuszczenie żony Mołotowa. Pomysły gospodarcze też miał wbrew pozorom sensowne. Skończył marnie, ale to częste przy tak wysokich członkach aparatu ucisku w różnych reżimach.

    • Jarek Odpowiedz

      Skończył marnie, ale i tak utrzymał się dłużej niż Jagoda i Jeżow.

      Nawet miał realną szansę zostać generalnym sekretarzem po śmierci Stalina.

  2. Dariusz Robert Studziński Odpowiedz

    Proszę Was. Wyrzućcie ze swojego słownictwa „Pakt Ribbentrop-Mołotow”. To chwyt propagandowy komunistów, bo raziło ich „Pakt Hitler-Stalin”. A tak właśnie powinniśmy nazywać haniebne porozumienie faszystów z komunistami

    • mariner Odpowiedz

      Pakty sygnuje sie osobiscie przez przedstawicieli stad oba nazwiska.Stalin , ani Hitler tgo paktu nie podpisywali.Obaj wyslali figurantow, wszyscy to wiemy ale dyplomacja ma swoje prawa jesli chodzi o nazewnictwo i pozory zostaly zachowane. Trzeba byc cholernie zacietrzewionym i w zwiazku z tym tracic poczucie rzeczywistosci aby pisac takie rzeczy .
      Nazisci do tej pory twierdza ze oni zbawiali swiat :) mimo ze maaj po 100 lat i swiat udowodnil im wszelkie mozliwe zbrodnie .
      Emocje nie sa nigdy dobrym doradca.

  3. Adam Odpowiedz

    Moja rodzina pochodzi z Kresów. Od kilku ludzi którzy w latach pięćdziesiątych służyli w radzieckich wojskach MWD ( ministerstwo spraw wewnętrznych ), że w okresie przed śmiercią Stalina przenoszono ich pod Moskwę, gdzie stworzono wtedy oddziały z Polaków, Bałtów i Kaukazczyków. Oddziały te rozformowano po zgonie Stalina i zgładzeniu Berii

  4. Bombacjusz Odpowiedz

    Ja myślę, że sprawa jest znacznie prostsza. Nie można było być dobrym szefem bezpieki i nie oceniać realnie co się dzieje. Beria nie mylił się, że podporządkowanie sobie połowy Europy musi źle się skończyć dla ZSRR. Wiedział w jakim stanie jest sowiecka gospodarka i jakie ma możliwości. Był przekonany, że w 1945 Moskwa ugryzła dużo więcej, niż była w stanie przełknąć. Podobno powiedział coś takiego tuz po śmierci Stalina, że Stalin rządził ZSRR jak Bóg, ale drugiego Boga ZSRR nie przetrzyma

  5. Piskorz Odpowiedz

    JEST FAKTEM, ŻE BERIA GOŚCIŁ W SWOIM MIESZKANIU GEN ANDERSA..Pisze o- tym jego syn..w Byłem synem Berii..!! Ciekawe dlaczego..

  6. obserwator Odpowiedz

    Co za brednie . politykę proniemiecką wprowadził Mołotow , Beria się w nią dokładnie wpisał. świadczą o tym III konferencje( Lublin . Kraków , Zakopane) metodyczne wysokich oficerów nkwd i gestapo w 1939 -1940 r. zakończone tajnym spotkaniem Berii z Himmlerem w puszczy Romnickiej w lutym 1940 o czym zeznał już po wojnie gestapowiec Macholl. Zaraz po tym tajnym spotkaniu Beria występuje z wnioskiem do Stalina likwidacji polskich oficerów, sugerując ,że w ten sposób Niemcy mając zapewnioną ze strony rosyjskiej lojalność uderzą na Francję. Stalin akceptuje wniosek Berii ale żąda aby pod tym wnioskiem podpisali się wszyscy członkowie Politbiura, czego nigdy Stalin nie czynił. Tylko idiota może sądzić ,że Beria to przyjaciel Polaków. Przypomnę , że w 1949 r. Stalin rozgryzł grę syjonistów i nakazał Mołotowowi przekazać Polsce i narodowi polskiemu dar od Stalina czyli budynek w Warszawie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.