Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ilu władców zawdzięczało tron Piastom?

Bolesław Śmiały wprowadza na tron węgierski Belę (grafika z XIX wieku, domena publiczna).

Bolesław Śmiały wprowadza na tron węgierski Belę (grafika z XIX wieku, domena publiczna).

Przez dwór średniowiecznej Polski przewinęło się kilkudziesięciu książąt z zagranicy. Każdy błagał o to samo: „Pomóżcie mi zdobyć tron!”. I nic dziwnego, że z tą prośbą przybywali właśnie do Poznania, Gniezna lub Krakowa. Mało kto był równie wprawny w obalaniu władców, co Piastowie.

Czechy. Jak nie pijak, to sadysta

Bolesławowi Chrobremu udało się wprowadzić na czeski tron dwóch kandydatów. Nie byli to jednak szlachetni władcy, wygnani z kraju przez nikczemnych poddanych. Wręcz przeciwnie. Wyglądało na to, że nasz władca instalował w Pradze bomby z opóźnionym zapłonem: najpierw alkoholika, potem psychopatę.

Rok 1002. Czechami rządził wówczas książę Bolesław III Rudy, władca okrutny nawet na tle ówczesnych realiów. Jednego ze swoich braci kazał wykastrować, innego próbował udusić w łaźni. W końcu zmęczeni jego stylem rządzenia poddani zbuntowali się i wygnali sadystę.

Bolesław Chrobry nie tylko wbijał słupy graniczne na Łabie i Saali, ale też osadzał na czeskim tronie kolejnych zwyrodnialców... (obraz z Albumu Wileńskiego Jana Kazimierza Wilczyńskiego, domena publiczna).

Bolesław Chrobry nie tylko wbijał słupy graniczne na Łabie i Saali, ale też osadzał na czeskim tronie kolejnych zwyrodnialców… (obraz z Albumu Wileńskiego Jana Kazimierza Wilczyńskiego, domena publiczna).

Bolesław Chrobry, imiennik i bliski kuzyn Rudego, był już przygotowany na taką okoliczność. Na jego dworze przebywał niejaki Władywoj. Jakie miejsce zajmował w drzewie genealogicznym czeskiej dynastii Przemyślidów – nie wiadomo. W każdym razie na tyle dobre, by móc pretendować do tronu.

Właściwie był to kandydat idealny. Polski książę spodziewał się, że będzie łatwy do manipulowania – z jednej strony miał dług wdzięczności wobec Polski za gościnę, z drugiej nie zapowiadał się na niezależnego męża stanu. Jeśli wierzyć kronikarzowi Thietmarowi – a nie ma powodu, aby mu w tym przypadku nie wierzyć – Władywoj był alkoholikiem. Pił dzień w dzień.

Polski władca srogo się rozczarował. Piastowski protegowany szybko okazał się niewdzięcznikiem i złożył hołd lenny królowi Niemiec. Co prawda zmarł już na początku 1003 roku, ale kolejny czeski władca, książę Jaromir, również nie był przychylny Polsce. Chrobry nie miał innego wyjścia: trzeba było wprowadzić na tron praski swojego człowieka.

Biskup Merseburga Thietmar był dobrze zorientowany w sprawach wschodnich sąsiadów Niemiec - także pijackich ekscesach Władywoja. Tablica na fontannie miejskiej naprzeciwko kościoła św. Stefana w Tangermünde (fot. Harald Rossa, lic. CC BY-SA 3.0).

Biskup Merseburga Thietmar był dobrze zorientowany w sprawach wschodnich sąsiadów Niemiec – także pijackich ekscesach Władywoja. Tablica na fontannie miejskiej naprzeciwko kościoła św. Stefana w Tangermünde (fot. Harald Rossa, lic. CC BY-SA 3.0).

Książę miał tylko jednego pretendenta do dyspozycji. Był nim wspomniany Bolesław Rudy, który po wygnaniu z Czech ostatecznie trafił na dwór polskiego kuzyna. Lepszy taki kandydat niż żaden – pomyślał Chrobry i pomógł krewniakowi odzyskać tron. Cynicznie liczył na zaognienie wojny czesko-czeskiej. I nie pomylił się.

Rudy zapewniał poddanych, że teraz jest człowiekiem zgody. Niedawnych politycznych przeciwników zaprosił na ucztę. Gościom zabroniono wniesienia ze sobą broni, oczywiście tłumacząc to względami bezpieczeństwa. W trakcie pijatyki czeski książę zabił swojego szwagra (tak, szwagra – wszyscy historycy piszą, że zięcia, zapominając, że kronikarz Thietmar używał słowa gener (zięć) na określenie szwagra). Był to sygnał do rozpoczęcia rzezi.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

...święta Jadwiga śląska znalazła nietypowe zastosowanie dla wody, w której obmywały nogi mniszki? Mianowicie polewała nią swoją twarz i głowę, a w dodatku urządzała w niej kąpiel dla... swoich wnucząt!

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

Komentarze (3)

  1. Członek redakcji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

    Pierwsi Piastowie zdecydowanie mieli pełne ręce roboty przy wprowadzaniu kolejnych władców… Jak na te okoliczności niezwykle rzadko obcy władcy decydowali o obsadzie polskiego tronu – oprócz Bezpryma i Kazimierza Odnowiciela nikt mi w tym momencie nie przychodzi do głowy.

    A sprawa z Kanutem V tym ciekawsza, że jego mama, polska księżniczka Ryksa, po śmierci ojca Kanuta wyszła jeszcze dwukrotnie za mąż. Syna z trzeciego małżeństwa nazwała Bolesław, a pasierbicę wydała… właśnie za Kanuta.

  2. Nasz publicysta | Redakcja Odpowiedz

    Oto garść komentarzy z naszego profilu na Fb:
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1229764933718830

    Damian S.: Doktorat to może mieć każdy idiota – niestety takie czasy. Ale co do powyższego artykułu, to poproszę o kilkanaście (z rzekomych kilkudziesięciu książąt, z których podobno każdy prosił) przykładów. Bo sam artykuł zawiera li tylko kilka i to bardzo naciąganych.

    Michael Morys-Twarowski: Damian S*** Z tych, co się przewinęli przez sam dwór Piastów (to, że nie zawsze otrzymali pomoc, to inna sprawa), to Czechy: Władywoj, Bolesław III Rudy, Jaromir-Gebhard, Sobiesław I, Dypoldowice (siostrzeńcy Henryka Brodatego, było ich 4 albo 5); Węgry: Andrzej I, Bela I, Levente, Gejza I, Władysław Święty, Almos, Borys-Koloman, pseudo-Andrzej (brat Władysława IV); Ruś: Świętopełk Przeklęty, Izjasław I, Jaropełk Piotr, Włodzimierz halicki (1190), Roman halicki, Wasylko Romanowicz, Michał czernihowski z synem; Dania: Kanut V. A to lista, niepełna zresztą, bo podaję z pamięci, i tylko do końca XIII w.

    Marek S.: Tak btw.

    Gejza I – jakby co to podobno urodzony w Polsce, był synem córki Mieszka II Lamberta
    Bolesław III Rudy – Chrobry oslepił go i przetrzymywał do smierci.
    Jaromir-Gebhard – to nie tyle książę co biskup praski

    A tak naprawdę nie warto współczesnych zasad moralnych i innych używać do oceniania tego co działo się 1000 lat temu. Tak samo jak zagraniczni książęta prosili o pomoc Polskę tak polscy książęta i królowie występowali z prosbami o pomoc do obcych władców. I wtedy to było normalne. Dzisiejsza mafia w porównaniu do ówczesnych władców to przedszkole jeśli nie żłobek.

    Maciej W.
    : cóż obyczaje i polityka Piastów na tle innych panstw Europy tej epoki (a zwłaszcza Skandynawii) nie było wyrózniajace!

    Andrzej D.: Obalanie władzy – specjalizacja Polaków?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.