Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego Bolesław Krzywousty doprowadził do rozbicia dzielnicowego?

Dlaczego Bolesław Krzywousty podzielił swoje państwo między synów?

fot.Jan Matejko/domena publiczna Dlaczego Bolesław Krzywousty podzielił swoje państwo między synów?

Kiedy w 1138 roku umarł Bolesław Krzywousty, jego państwo zostało podzielone na kilka części. Wszystko odbyło się w zgodzie z wolą zmarłego. Tylko dlaczego książę zdecydował się na rozbicie własnego dziedzictwa?

„Tak zwany testament Krzywoustego wywołał nie tylko sprzeciw ze strony wielu możnych, ale spotkał się też z krańcowo różnymi ocenami historyków. Jedni widzieli w nim wyraz politycznej przezorności, inni nieprzemyślany akt, który spowodował podział państwa” — pisze Sławomir Leśniewski w książce „Drapieżny ród Piastów”.

Władca bez wątpienia chciał zabezpieczyć pokój i zadowolić wszystkich dziedziców. Czy zatem musiało dojść do politycznej katastrofy?

Krwawa wojna braci

Podział kraju pomiędzy synów panującego nie był w XII wieku niczym nowym. W Polsce jako pierwszy zrobił to już Mieszko I, ale Bolesław Chrobry przepędził braci. Kolejni piastowscy władcy wydzielali swoim potomkom poszczególne dzielnice. Uczynił tak między innymi ojciec Krzywoustego, Władysław Herman.

Ten panujący od 1079 roku książę oprócz Bolesława miał jeszcze jednego, starszego syna: Zbigniewa, pochodzącego nieprawego łoża, ale uznanego za spadkobiercę. Młodzi zażądali własnych dzielnic jeszcze za życia rodzica i otrzymali je. Początkowo działali wspólnie, występując przeciw Hermanowi i Sieciechowi, jego palatynowi. Ich współpraca zakończyła się jednak zaraz po śmierci ojca w 1102 roku. Ponoć pokłócili się już nad jego trumną.

Bolesław Krzywousty i Zbigniew przed obliczem Władysława Hermana. Obraz Jana Matejki.

fot.domena publiczna Bolesław Krzywousty i Zbigniew przed obliczem Władysława Hermana. Obraz Jana Matejki.

Przez następne kilka lat bracia bezpardonowo walczyli o zwierzchnią władzę nad państwem, często prosząc o pomoc sąsiadów. Choć młodszy z potomków Władysława dość szybko zaznaczył swoją dominację, przez rodzinną rywalizację Polska wplątała się między innymi w wyjątkowo krwawą wojnę z Niemcami.

Historia Zbigniewa skończyła się tragicznie: w 1112 roku został oślepiony przez Krzywoustego i wkrótce potem zmarł. Oburzenie wywołane tym okaleczeniem było ogromne. Bolesław został obłożony klątwą i groziło mu usunięcie z tronu. By odpokutować swój czyn, musiał między innymi odbyć pielgrzymkę na Węgry. Zwycięstwo nad bratem i zdobycie pełni władzy okazało się bardzo kosztowne, zarówno dla niego, jak i dla kraju.

Czy wiesz, że ...

...w Bizancjum istniała tak zwana "studencka fala? Możemy się tego domyślać na podstawie wydanego przez Justyniana Wielkiego zakazu wszelkich studenckich „zabaw”, które są niegodne, ohydne i „powodują tylko krzywdę”. 

...w średniowieczu uważano za ryby wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, w tym m.in. walenie i morświny? Te ssaki ze względu na walory smakowe zyskały nawet miano "ryb królewskich".

...w średniowiecznej Anglii używano niezwykłej metody, by dowieść swojej niewinności? Oskarżony musiał połknąć grudę złożoną z przaśnego, jęczmiennego wypieku oraz owczego sera wytworzonego w maju. Jeśli podczas mszy świętej zdołał pochłonąć całość, uznawano go za wolnego od zarzutów.

...by dostać się do zakonu joannitów, trzeba było udowodnić wielowiekową przynależność do stanu szlacheckiego? Od francuskich rycerzy wymagano 8-pokoleniowego rodowodu, a od niemiecki - nawet 16-pokoleniowego! A to wszystko trzeba było udowodnić podczas procesu.

Komentarze (12)

    • Kelly Odpowiedz

      Zasadniczo ma Pan rację, tyle że jako członkowie Unii, dokładnie identycznie jak przy Unii Polsko-Litewskiej, możemy się przy niektórych sprawach odwołać do organów obejmujących wszystkie kraje. Natomiast wrogowie, cóż rzeczywiście niektórzy czerpią wzorce ze wschodnich krain, gdzie demokracja nie ma wiele do powiedzenia, przywódca bezkarny, zaś skarb państwa jest skarbem partyjnym.

  1. Anonim Odpowiedz

    Ale zaraz zaraz… rozbicie dzielnicowe nie było skutkiem decyzji Krzywoustego. I bez jego testamentu podział na dzielnice i tak by nastąpił. Rozbicie nie było też porażką.

    Rozbicie dzielnicowe większych średniowiecznych państw było po prostu prawidłowością historyczną. System polityczny, niski rozwój gospodarczy i feudalizm generowały skutek taki, że w pewnym momencie władza zwierzchnia nie była w stanie skutecznie zarządzać większym państwem.

    Rozbite dzielnicowo były Niemcy, Rosja, Francja, Hiszpania (chociaż tam sytuacja była trochę inna). Zwierzchnia władza była bardzo osłabiona również w Anglii.

    Dzięki rozbiciu szybko rozwijały się poszczególne ziemie, zarządzane przez książąt. W momencie kiedy do społeczeństwa docierało, że więcej korzyści daje jedność – państwa znów się jednoczyły. Przeważnie już nie jako dość prymitywne monarchie patrymonialne, a jako znacznie bardziej zaawansowane monarchie stanowe.

    Snucie tez na zasadzie „co by było gdyby” to według mnie przejaw historycznej ignorancji.

  2. a... Odpowiedz

    …no cóż naukowcy „profesorowie” od historii, szczególnie nasi rzekomo wybitni XX-XXI wieczni, uważają często że przedmiot ich studiów kierował się w swych decyzjach głównie, nieomal wyłącznie, taką jak ich profesorska inteligencją i naukową wiedzą, analizą, dialektyką – jednym słowem, uważał że procesy społeczno-gospodarcze, ich znajomość, leżeć powinna u podstaw jego, ich władców decyzji; że dawni władcy byli wyjątkowo „dalekowzroczni”, rozważali jak ich decyzja zaważy na losach ich następców, na losie ich państw, nawet jeszcze i w XXI wieku…!
    Takich dialektycznych „Łowmiańskich”, a obecnie „Sikorskich”, mamy i mieliśmy całkiem dorodne „stadko”
    …A że to ma się do prawdy historycznej nijak…
    Dokładna kwerenda źródeł moi drodzy „wielcy” doktorzy, profesorowie to zbyt mało, trzeba je możliwie sensownie, precyzyjnie umieścić w tak zwanym „kontekście” epoki, jeśli już używamy dialektycznych pojęć… Często przy tych waszych intelektualnych wywodach – obecni historycy; XIX wieczne ustalenia np. J. Szujskiego „…podług ostatnich badań…” czy A. Tyszyńskiego „Rys historyczny oświecenia Słowian”, wydają się rzeczywiście ciągle świeższe, bardziej „nowoczesne” i co ważniejsze w konkluzjach bliższe historycznej prawdy (nic więc dziwnego, że są obecnie wznawiane).
    Wiara dla społeczeństw Europy czasów Piastów, „zbawienie duszy”, była czymś co najmniej równie ważnym jak doczesne bogactwo, powodzenie w życiu doczesnym.
    Mając lat naście już wtedy nie mogłem zatem zrozumieć Łowmiańskiego czytając jego „Religię Słowian i jej upadek”, który to „na zimno” pisze o zmianie religii zwracając uwagę, mówiąc głównie o przyziemnych zaletach religii chrześcijańskiej wzmacniających władzę elit – o jej dla nich „praktyczności”…
    Ale tak naprawdę już dla wszystkich przodków Krzywoustego, a szczególnie Szczodrego ale i ojca Hermana, sprawy wiary mogły być najważniejsze! Tak jak zresztą dla WSZYSTKICH władców i społeczeństw chrześcijańskiej lub pogańskiej średniowiecznej Europy…
    W polskiej historiografii zwraca obecnie na to, ten metodyczny błąd, uwagę np. S. A. Sroka w „Początki Państw. Węgry.” (2015) przedstawiając nowe i najnowsze ustalenia węgierskich badaczy dotyczących pierwszych węgierskich władców – świętych na tronie. Ich wiary, tych niedawnych pogan, trudno, czego często odmawiali im uczeni czasów komunizmu, nie uznać za bardzo głęboką!
    Z. Jasłowski pisze jak były ważne i nonsensownie są pomijane (także i na tym portalu) sprawy wiary, czy kościoła w konfliktach czasów Krzywoustego i jego przodków, dając przykład wielkiego sporu za panowania Szczodrego: „Niemal w tym samym czasie kiedy to w Polsce biskup krakowski popada w konflikt z królem, Cesarz Narodu Niemieckiego, roszczący sobie prawo do nominacji biskupów i papieży, nie uznaje nominacji wybranego przez kapitułę – i wbrew jego zgodzie – papieża Grzegorza VII. Po stronie cesarza staje całe niemal duchowieństwo niemieckie [i czeskie, a Czechy to ówczesny zdecydowanie największy wróg Polski i Szczodrego], a w Polsce prawdopodobnie także wybrany, także dzięki Bolesławowi Szczodremu, na biskupa krakowskiego Stanisław ze Szczepanowa wraz z częścią episkopatu.”
    Oczywiście średniowiecze to czasy rządów wielu mało chrześcijańskich okrutników za życia, jednak wobec zbliżającej się śmierci i wobec możliwości odpuszczenia win jaką daje chrześcijaństwo…
    Krzywousty zaczerpnął pomysł senioratu od niewątpliwe okrutnego Brzetysława I, który zmarł w 1055 roku, a wcześniej złupił nasze katedry ze świętych relikwii. Wobec swych wielu „ciężkich grzechów” Brzetysław a za nim Krzywousty, chciał się zasłużyć przed śmiercią zapobiegając konfliktom swych licznych synów…

  3. a... Odpowiedz

    Może jeszcze – by wzmocnić wydźwięk słów dr. Jasłowskiego, jeszcze jeden krotki cytat z jego opracowania: „Użyłem słowa ‚prawdopodobnie’ by dać satysfakcję […!] tym historykom, którzy są zdania że nie ma dowodów na to, że Stanisław czy nawet palatyn Sieciech byli w obozie przeciwnym niż król, czyli popierali cesarza i jego stronników.”

    • Członek redakcji |Maria Procner Odpowiedz

      Słusznie! Dziękujemy za czujność. Faktycznie Bolesław Krzywousty złożył hołd cesarzowi Lotarowi III podczas zjazdu w Merseburgu w 1135 roku.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.