Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Bitwa pod Płowcami. Starcie, które pokazało, że Polacy potrafią pokonać Krzyżaków

Bitwa pod Płowcami miała bardzo duże znaczenie propagandowe dla zjednoczonej przez Łokietka Polski.

fot.domena publiczna Bitwa pod Radziejowem i Płowcami miały bardzo duże znaczenie propagandowe dla zjednoczonej przez Władysława Łokietka Polski.

Odradzające się na początku XIV wieku Królestwo Polskie stanęło wobec poważnego wyzwania – rosnącego w potęgę państwa krzyżackiego. Król Władysław Łokietek miał twardy orzech do zgryzienia, bo zakonni rycerze uchodzili za niezrównanych w boju.

Krzyżackie władztwo w Prusach było chyba najbardziej żarłocznym konkurentem odradzającego się po okresie rozbicia dzielnicowego państwa polskiego. Rycerze Zakonu Najświętszej Marii Panny, którzy mieli przede wszystkim podbijać terytoria pogan, na przełomie XIII i XIV wieku zaczęli łypać coraz bardziej pożądliwym wzrokiem ku ziemiom polskim. Chodziło przede wszystkim o Pomorze Gdańskie, bardzo atrakcyjne ze względów zarówno handlowych, jak i strategicznych. Przez port gdański przechodziła większość eksportu z ziem polskich; posiadanie tej prowincji ułatwiłoby też zakonowi pozyskiwanie bardzo ważnych dlań posiłków militarnych z Zachodu.

Pomorze do swego dominium pragnął też przyłączyć Łokietek. Początkowo jednak większe zagrożenie widział w innym konkurencie – Brandenburgii. Chcąc wyprzeć rywali z Pomorza, polski władca wezwał Krzyżaków na pomoc. W 1308 roku rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego rzeczywiście wyparli brandenburskich intruzów z dzielnicy. Wkrótce potem obwieścili jednak, że ponieważ Łokietek nie zapłacił im za tę usługę, biorą sobie Gdańsk w posiadanie.

Polski monarcha, zajęty problemami wewnętrznymi, nie miał sił ani środków, by powstrzymać ofensywę zakonu. Zwrócił się co prawda do sądu papieskiego i uzyskał w 1321 roku korzystne dla siebie orzeczenie nakazujące Krzyżakom zwrot zagarniętej prowincji. Niewiele to jednak pomogło, Krzyżacy odwołali się bowiem do papieża, co spowodowało zawieszenie wykonania wyroku.

Łokietek miał też poważnego przeciwnika na południu – króla czeskiego Jana Luksemburskiego, który rościł sobie pretensje do polskiej korony. Wkraczając w rolę nadwiślańskiego monarchy, nadał on Zakonowi Pomorze Gdańskie, wzmacniając tym samym jego roszczenia do tej dzielnicy. Potem, w marcu 1329 roku, na czele czeskich posiłków wspomógł Krzyżaków w ataku na ziemię dobrzyńską. Ją również nadał zakonowi.

W pierwszych latach swoich rządów Łokietek nie miał wystarczających sił na zbrojną konfrontację z Krzyżakami.

fot.domena publiczna W pierwszych latach swoich rządów Łokietek nie miał wystarczających sił na zbrojną konfrontację z Krzyżakami.

Z ziemi dobrzyńskiej Krzyżacy zaatakowali z kolei Kujawy. Łokietkowi udało się zebrać wystarczającą liczbę zbrojnych i podjąć wyprawę odwetową, nie przyniosła ona jednak wymiernych efektów. Zarówno Pomorze, jak i ziemia dobrzyńska pozostały w rękach krzyżackich.

Wielki mistrz wierszokleta

Zawarto rozejm, ale nie potrwał on długo. W 1331 roku nowym wielkim mistrzem zakonu został Luther von Braunschweig, pochodzący z rodu Welfów. Od osobistego udziału w wyprawach rycerskich stronił, woląc pisać traktaty teologiczne i wiersze, miał jednak ambitne plany podbojów. Tuż po wyborze uzgodnił z Luksemburczykiem przeprowadzenie skoordynowanego najazdu na Polskę z dwóch stron.

Czy wiesz, że ...

...odnaleziona we Wrocławiu rzekoma świątynia pogańska najprawdopodobniej była po prostu siedzibą miejscowego  wodza? Według Dariusza Andrzeja Sikory wszystkie dowody wskazują właśnie na tę funkcję odkrytego budynku.

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...Jan Długosz uważał, że dawni Polacy musieli wierzyć w… to samo, co starożytni Grecy czy Rzymianie? Opisując panteon słowiańskich  bóstw uznał, że nasi przodkowie jedynie nadali bogom inne, rodzime imiona.

...Polacy wcale nie zmarnowali zwycięstwa pod Grunwaldem? Zdaniem profesora Roberta Frosta bitwa doprowadziła do kryzysu, który zapoczątkował nową wojnę trzynastoletnią. I który doprowadził do ostatecznej klęski zakonu i do podziału jego ziem.

Komentarze (3)

  1. SAREK Odpowiedz

    To wszystko prawda.

    Aliści Autor zapomniał wzmiankować, iż życie króla było w bitwie zagrożone. Według Jana Długosza, uratował Władysława kasztelan spycmierski Florian Szary herbu Koźlarogi, w służbie wojewody sieradzkiego. Rycerz ów, z królewskiego grodu Surdęga, miał władcę własną piersią (brzuchem?) zasłonić, wydając ją na sztych trzech krzyżackich kopii.

    Objeżdżający pole bitwy Łokietek, ujrzawszy swego wybawiciela wtłaczającego wnętrzności do brzucha rozprutego od krzyżaków, nakazał swym medykom uratować bohatera, a w uznaniu dzielnej postawy nadał mu włości i herb Jelita, na którym umieszczono trzy złote kopie.

    Skargę, którą Florian miał zanieść pod Płowcami do króla, iż bardziej od ran dokucza mu spór o miedzę, możemy litościwie pominąć, jakoż z oddali pachnie ów przekaz pedagogiką wstydu.

    O czym zaświadcza

    domniemany potomek legendarnego rycerza… Wróć!

    Legendarny potomek domniemanego rycerza

    MAREK SZARY-WOLSKI

  2. Anonim Odpowiedz

    To wszystko prawda.

    Aliści Autor zapomniał wzmiankować, iż życie króla było w bitwie zagrożone. Według Jana Długosza, uratował Władysława kasztelan spycmierski Florian Szary herbu Koźlarogi, w służbie wojewody sieradzkiego. Rycerz ów, z królewskiego grodu Surdęga, miał władcę własną piersią (brzuchem?) zasłonić, wydając ją na sztych trzech krzyżackich kopii.

    Objeżdżający pole bitwy Łokietek, ujrzawszy swego wybawiciela wtłaczającego wnętrzności do brzucha rozprutego od krzyżaków, nakazał swym medykom uratować bohatera, a w uznaniu dzielnej postawy nadał mu włości i herb Jelita, na którym umieszczono trzy złote kopie.

    Skargę, którą Florian miał zanieść pod Płowcami do króla, iż bardziej od ran dokucza mu spór o miedzę, możemy litościwie pominąć, jakoż z oddali pachnie ów przekaz pedagogiką wstydu.

    O czym zaświadcza domniemany potomek legendarnego rycerza… Wróć!

    Legendarny potomek domniemanego rycerza

    MAREK SZARY-WOLSKI

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.