Damy - empik

Właśnie zesłali cię na Sybir? Pokażemy ci w 5 punktach co musisz zrobić, aby przetrwać

Autor: | 27 maja 2015 | 55,230 odsłon

Chcesz przeżyć na zesłaniu? Zaprzyjaźnij się z miejscowymi (fot. Siergiej Iwanowicz Borisow, domena publiczna).

Chcesz przeżyć na zesłaniu? Zaprzyjaźnij się z miejscowymi (fot. Siergiej Iwanowicz Borisow, domena publiczna).

Poznaj swój teren, znajdź źródło wody, utrzymuj ubrania w suchości, nie wyziębiaj się… Dobre rady specjalistów od przetrwania można włożyć między bajki, gdy po wielu tygodniach ostatkiem sił wychodzisz z bydlęcego wagonu i słyszysz od bolszewika: budiesz żyt’, paka nie padochniesz.

Mistrz przetrwania w ekstremalnych warunkach Bear Grylls mawia, że nawet w najbardziej nieprzyjaznym miejscu można zrobić coś, żeby poczuć się odrobinę bardziej komfortowo. Jak utrzymać przy życiu siebie i swoich bliskich w piekle zesłania? Jak zrobić to przy minimalnych zasobach i umiejętnościach, nie znając swojego środowiska i nie będąc mistrzem survivalu? Oto kilka przydatnych wskazówek.

1. Zaprzyjaźnij się z miejscowymi

Wyobraź sobie, że nagle przymusowo dokwaterowano ci kilkuosobową rodzinę. Pochodzi ona z nieznanego kraju, ma zupełnie inne zwyczaje i tradycje, dziwacznie się ubiera i w dodatku wyznaje obcą religię. Od dziś będzie żyć pod twoim dachem. Nie byłbyś z tego zadowolony, prawda? Właśnie w takiej sytuacji postawiono Kazachów i Uzbeków, do których trafiło wiele zesłanych w głąb ZSRR polskich rodzin.

Kilka wyczerpujących tygodni w takim wagonie i od razu do roboty (fot. Albert Jankowski, domena publiczna).

Kilka wyczerpujących tygodni w takim wagonie i od razu do roboty (fot. Albert Jankowski, domena publiczna).

W dodatku NKWD wmówiło miejscowej ludności, że wszystkie Polki to prostytutki… ponieważ noszą bieliznę. Kazaszki czy Uzbeczki nie mogły sobie na tę część garderoby pozwolić. Trudno się dziwić, że mieszkańcy Azji Środkowej wrogo przyjęli zesłańców z Polski.

Artykuł został oparty na wspomnieniach sybiraczek zebranych przez Annę Herbich w książce „Dziewczyny z Syberii”.

Artykuł został oparty na wspomnieniach sybiraczek zebranych przez Annę Herbich w książce „Dziewczyny z Syberii”.

Trzeba było udowodnić, że różnice wiary i obyczajów wcale nie muszą dzielić, a wszystkie szerzone przez Sowietów pogłoski to stek bzdur i oszczerstw. Miejscowi szybko przekonywali się, że deportowani są normalnymi ludźmi. Jak wspomina pochodząca z Augustowa Grażyna, gdy na własne oczy zobaczyli, że Polacy się modlą, relacje uległy znacznej poprawie, a z niektórymi kobietami udało im się zaprzyjaźnić.

Polacy ufali Kazachom na tyle, że rodzina lwowianki Barbary wybierała mieszkania wyłącznie u nich, a nigdy u Rosjan. Nie chciała żyć z nimi pod jednym dachem. Ponadto, jak czytamy w jej wspomnieniach zawartych w „Dziewczynach z Syberii” Anny Herbich:

Kazachowie bardzo nas interesowali. Ich obyczaje, język, tryb życia. Dla nas, przybyszy z Europy, byli całkowitą zagadką. Szybko się z nimi zaprzyjaźniliśmy. […] Kazachowie zaprosili nas kilka razy na pieczonego barana. Uwielbiałam herbatę, którą pili po jedzeniu. Czaj podawany z mlekiem. Kazachowie dodawali sobie jeszcze do niej… barani tłuszcz. Ja oczywiście nigdy nie dałam się do tego przekonać.

W takich „domach” mieszkali często zesłańcy (fot. Mick, CC BY-SA 2.0.

W takich „domach” mieszkali często zesłańcy (fot. Mick, CC BY-SA 2.0.

Także miejscowym Polacy wydawali się egzotyczni. Barbara zapamiętała, że jej mamie w trakcie gotowania zawsze towarzyszyła kazachska znajoma, która przyglądała się wszystkiemu z uwagą. Nawzajem obserwowały się podczas codziennych aktywności, rozmawiały ze sobą, choć kompletnie się nie rozumiały.

Rodzina Barbary przyjaźniła się także z Tatarami krymskimi, którzy mieli w chacie kilka płyt Fryderyka Chopina i patefon. Byli bardzo zamożni i gardzili Rosjanami, uważając ich za głupich i ciemnych.

2. Zdobywaj nowe umiejętności

Gra na fortepianie, tenis i konwersacje po francusku nie były nic warte ani w łagrze, ani w kołchozie. Trzeba było szybko zdobyć konkretne umiejętności, dające szanse na przeżycie. Takie, które dawało się przeliczyć na pieniądze lub jedzenie.

Alina, była naftowa dziedziczka, szybko nauczyła się m.in., jak zmieniać polepę w izbie. Rozcieńczała glinę kiziakiem, czyli krowim łajnem, i równo rozsmarowywała. Panienka z dobrego domu nie brzydziła się ubijania łajna gołymi nogami. Wykonywała swoją pracę najlepiej, jak potrafiła.

Wyrobem cegiełek z krowiego łajna ze słomą zajmowała się początkowo również Grażyna, która w wieku zaledwie osiemnastu lat została zdunem. Zaczęło się od asysty przy stawianiu pieca dla własnej rodziny: układała wraz z gospodynią kamienie, ubijała palenisko i pomagała we wmurowywaniu rusztu. Nauczyła się, że do gliny należy dodać potłuczonego szkła, aby konstrukcja była mocniejsza.

Za postawienie pieca – choć była to potworna harówa – oczywiście nie dostawałam pieniędzy” – wspomina w „Dziewczynach z Syberii. – „Ludzie płacili jedzeniem. Garścią kaszy, miską zupy. Dzisiaj taka zapłata może wydawać się śmieszna, ale dla mnie wtedy to był majątek.”

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut - Absolwentka etnologii i antropologii kultury UJ w Krakowie, prywatnie i zawodowo pasjonatka słowa pisanego zafascynowana tajemnicami przeszłości, zwłaszcza historią zakurzoną, skazaną na zapomnienie i mało frapującą dla współczesnych.

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Kobbieta za wybudowanie pieca dostala miskę zupy,i zaraz …”polki brały całe worki” chodzi o kawę nie widzę cienia logiki; nie mając co zjeść kupuję worek kawy?…albo obwinianie Rosjan za to że kazachy zagłodziły świnie!?

  2. „Właśnie zesłali cię za Sybir? Pokażemy ci w 5 punktach co musisz zrobić, aby przetrwać” rozumiem, że ta strona ma dość pozytywny wpływ na kształtowanie świadomości historycznej i tytuł musi być chwytliwy żeby zaciekawić szersze rzesze odbiorców często z niemałymi deficytami intelektualnymi… ale taki tytuł? wszyscy moi dziadkowi byli sybirakami i z ich opowieści czytając ten tytuł naprawdę nie czuję jakbym zagłębiał się w lekturę poradnika surwiwalowego. Równie dobrze mogło by być „miałeś pecha złapali Cię w łapance 5 sposobów jak dotrwać do wyzwolenia w Awuschwitz + bonus edycja dlc marszy śmierci”

  3. Z zasłyszanych historii rodzinnych jak przeżyć na zesłaniu..
    Moja prababka z rodziną zesłani byli na Sybir. Kazano im pracować na grządkach warzywnych (jakies marchewki, ziemniaki i co tam jeszcze). W pierwszych dniach pobytu sumiennie wybierali wszystkie warzywa ale już na samym początku zostali pouczeni przez innych że tak się nie robi. Muszą zostawiać część ziemniaków w ziemi a nocą wychodzić i wybierać je – inaczej umrą z głodu pierwszej zimy. Wniosek – kradzież nie jest niczym złym jeśli pozwala przeżyć :)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Stali na katafalku
za śmiercią Józefa Stalina tak naprawdę stał… Józef Stalin? Z uwagi na rządy terroru jakimi posługiwał się radziecki dyktator, był on swoją ostatnią ofiarą. Gdy czerwony car doznał udaru, jego otoczenie bało tak zastraszone, że bano się nawet wezwać lekarza.

sw.wojciech
Bolesław Chrobry zamordował świętego Wojciecha? Motywem tej zbrodni była chęć zaskarbienia sobie sympatii jednego z najpotężniejszych ludzi w Europie.

Magnaci
Polscy magnaci byli bogatsi od Kulczyka? Jeden z nich pozostawił po sobie spadek zbliżony do dwóch rocznych budżetów państwa!