Polskie Imperium

Tyfus, szkorbut i tortury. Historia udowodniła, że Polki potrafią przetrwać wszystko!

Autor: | 20 maja 2015 | 88,572 odsłon

    Któż wie, ile więźniarek gułagu zginęło przygniecione przez potężne syberyjskie drzewa? (fragment ilustracji pochodzącej z książki Eufrozyny Antonowny Kersnowskiej, która spędziła w Gułagu 12 lat, a swoje wspomnienia spisała i zilustrowała).

Któż wie, ile więźniarek gułagu zginęło przygniecione przez potężne syberyjskie drzewa? (fragment ilustracji pochodzącej z książki Eufrozyny Antonowny Kersnowskiej, która spędziła w Gułagu 12 lat, a swoje wspomnienia spisała i zilustrowała).

Pracowały ponad siły i mieszkały w warunkach urągających ludzkiej godności. Z głodu zarastały im usta, a jeśli tylko mogły, jadły nawet padlinę. Przegrywano je w karty, próbowano robić z nich „obozowe żony”, a śmierć czyhała na nie na każdym kroku. Ale one się nie poddały.

Trafiły na zesłanie u progu dorosłości lub jeszcze jako nastolatki. Janina, Danuta, Natalia, Weronika, Stefania i wiele innych im podobnych dziewcząt i kobiet. Trafiły do łagrów i kołchozów, ponieważ były Polkami, „wrogami ludu”. Niektóre jechały w pojedynkę, inne z rodzinami. Większość wróciła samotnie do kraju, który był już dla nich całkowicie obcy. Przetrwały, choć zapłaciły ogromną cenę.

Strup zamiast ust

Sowieci nie stosowali taryfy ulgowej wobec najmłodszych. 85-letnia obecnie Janina trafiła na Sybir jako dziecko. Najpierw straciła babcię, potem zmarła matka. Zostały we dwie z siostrą Alą, zmuszone do przetrwania na zesłaniu. Mieszkały w walącej się lepiance i latami cierpiały straszliwy głód. Wraz z siostrą żywiły się zwierzęcą padliną i tym, co udało im się ukraść.

Dla deportowanych na „nieludzką ziemię” padlina bywała jedynym ratunkiem (fot. Djambalawa, CC BY-SA 4.0).

Dla deportowanych na „nieludzką ziemię” padlina bywała jedynym ratunkiem (fot. Djambalawa, CC BY-SA 4.0).

Janka miała tak spuchnięty brzuch, że nie widziała własnych stóp. Ciągle chorowała: dwukrotnie na tyfus, na czerwonkę i krwawą biegunkę, przechodziła ataki ślepej kiszki, a z braku witamin i niedożywienia cierpiała na kurzą ślepotę. W końcu zapadła na szkorbut, który niemal wpędził ją do grobu. Przybrał wyjątkowo makabryczną postać: jej usta zarosły, tworząc jeden wielki strup.

Artykuł został oparty na wspomnieniach sybiraczek zebranych przez Annę Herbich w książce „Dziewczyny z Syberii”.

Artykuł został oparty na wspomnieniach sybiraczek zebranych przez Annę Herbich w książce „Dziewczyny z Syberii”.

Dziewczynka nie była w stanie jeść, piła wyłącznie przez słomkę. W kołchozie nie było mowy o żadnej opiece medycznej, więc można było oczekiwać wyłącznie najgorszego. Ktoś zlitował się nad dzieckiem i poradził siostrze Janiny, aby wzięła ją… do kowala. Ten był stary i brudny, ale najwyraźniej znał się nie tylko na podkuwaniu koni. Miał warsztat w zapuszczonej ziemiance i chyba nie po raz pierwszy widział chorego na szkorbut.

Przyglądał się Jance długo, mrucząc coś pod nosem, po czym podniósł z podłogi jakąś brudną szmatę, namoczył ją w wiadrze pełnym błotnistej cieczy i trzymając dziewczynkę za głowę z całej siły wcisnął jej szmatę w usta. Janka wyła z bólu i ze strachu aż zrobiła pod siebie, ale to nie był koniec. Kowal kazał siostrze przyprowadzić Jankę nazajutrz i powtórzył procedurę. „Zabiegi” trwały przez kilka dni, aż strup odpadł i dziewczynka wyzdrowiała.

Wagony dla bydła i operacje bez znieczulenia

Danuta, córka wysokiego rangą oficera, wychowała się w twierdzy Brześć i przeżyła niezwykłe przygody. Miłość znalazła aż Teheranie, ale na to przyszedł czas później. Zanim zaznała szczęścia, zostały deportowane wraz z matką tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 roku.

Operacja bez znieczulenia – najwyższy standard łagrowej opieki medycznej.

Operacja bez znieczulenia – najwyższy standard łagrowej opieki medycznej.

Do dziś pamięta podróż w bydlęcych wagonach i masowe umieranie najsłabszych na zapalenie płuc, odrę lub po prostu z wycieńczenia. Konające dzieci śnią jej się po nocach. Wspomina również prostą kobietę z Polesia, wywiezioną z pięciorgiem dzieci tylko za to, że jej najstarszy syn uciekł na tereny okupowane przez Niemców. Umierały jedno po drugim. Po śmierci najmłodszego matka oszalała z rozpaczy i bólu.

Natalia, która przed wojną wiodła szczęśliwe życie w dworku w Puszczy Białowieskiej, też znalazła miłość w najmniej sprzyjających warunkach. Zakochała się w łagrze w Workucie i poślubiła swojego ukochanego. Przedtem jednak trafiła do kopalni węgla, gdzie nosiła na plecach stukilogramowe worki. Wydaje się to niemożliwe dla kobiety, ale nie miała wielkiego wyboru.

Była świadkiem, jak jednej z więźniarek wagon zmiażdżył rękę. Natalia próbowała rozcierać rękę przerażonej ofiary, żeby nie zamarzła, ale nie miało to sensu. Ręka wisiała na skórze, w środku wszystko było pogruchotane. Kobieta miała na imię Elite, pochodziła z Estonii i przed zesłaniem była znaną pianistką.

Natalię skierowano następnie do kopalni gliny, gdzie ciężko się rozchorowała. Zniesiona do obozowego szpitala przez inne łagiernice, trafiła na stół operacyjny z powodu ataku ślepej kiszki. Oczywiście zabieg wykonywano bez znieczulenia. Przez większość czasu kobieta była nieprzytomna, ale pod koniec się obudziła i zaczęła krzyczeć z bólu. Lekarz kazał jej wytrzymać, bo jeszcze nie skończył zszywać rany.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Agnieszka Bukowczan-Rzeszut - Absolwentka etnologii i antropologii kultury UJ w Krakowie, prywatnie i zawodowo pasjonatka słowa pisanego zafascynowana tajemnicami przeszłości, zwłaszcza historią zakurzoną, skazaną na zapomnienie i mało frapującą dla współczesnych.

Okupacja
Komentarze do artykułu (17)
  1. „Archipelag Gułag”- to jest jest podstawa historii i wiedzy o tym co się działo na Syberii. Po tej lekturze nie można pozostać biernym na tragizm ludzkości tamtych czasów. Tak to prawda- gorszy od człowieka może być tylko drugi człowiek.

  2. To że los kobiet w gułagach był straszny wiemy! po cóż więc fantastyka rodzaju 100-kilowych worków węgla dzwiganych na plecach?która kobieta uniesie 50 kg? Albo więzniarka spoliczkowała prokuratora! Jesli chcecie być wiarygodni to nie fantazjujcie, gdyż sami sobie przeczycie, Niestety.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Mala zbrodnia - pion

Czy wiesz że...

Stali na katafalku
za śmiercią Józefa Stalina tak naprawdę stał… Józef Stalin? Z uwagi na rządy terroru jakimi posługiwał się radziecki dyktator, był on swoją ostatnią ofiarą. Gdy czerwony car doznał udaru, jego otoczenie bało tak zastraszone, że bano się nawet wezwać lekarza.

sw.wojciech
Bolesław Chrobry zamordował świętego Wojciecha? Motywem tej zbrodni była chęć zaskarbienia sobie sympatii jednego z najpotężniejszych ludzi w Europie.

Magnaci
Polscy magnaci byli bogatsi od Kulczyka? Jeden z nich pozostawił po sobie spadek zbliżony do dwóch rocznych budżetów państwa!