Damy - empik

Gwałty, rabunki, zamach stanu! Wstydliwa przeszłość Jana Sobieskiego

Autor: | 30 marca 2014 | 63,152 odsłon

Możemy tylko zgadywać, co chodziło po głowie Sobieskiemu w 1672 roku...Wiktoria wiedeńska sprawiła, że Jan Sobieski zapisał się na kartach światowej historii. Zdobył też przydomek „Lwa Lechistanu”. Jednak nie wszystkie jego czyny były godne tytułu męża stanu. Parę lat wcześniej Sobieski wysłał na Warszawę bandy uzbrojonych żołdaków i próbował obalić legalnie panującego króla. Prawie mu się udało.

Rok 1672 rozpoczął się burzliwie. Na południu armia turecka szykowała się do ataku na Rzeczpospolitą, pierwszy sejm z marca 1672 r. nie doszedł do skutku, a wśród samej szlachty dochodziło do coraz wyraźniejszych podziałów. Obóz malkontentów chciał osadzić na tronie księcia Karola de Longueville; obóz dworski popierał niezbyt udanego, ale jednak legalnie panującego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

To miał być zwyczajny sejm

Próby osadzenia wpływowego Francuza na tronie polskim (co jednocześnie musiałoby oznaczać obalenie Michała Korybuta) były podejmowane praktycznie od początku panowania pierwszego króla elekcyjnego wywodzącego się z szeregów rodzimej szlachty. Malkontenci organizowali potajemne narady, prowadzili własną akcję propagandową wśród szlachty, a także kontaktowali się z francuskimi ambasadorami w Polsce.

W 1672 roku stało się jasne, że Michał Korybut Wiśniowiecki wdepnął w naprawdę wielki... problem.

W 1672 roku stało się jasne, że Michał Korybut Wiśniowiecki wdepnął w naprawdę wielki… problem.

Jednak do sejmu, który rozpoczął się 18 maja 1672 r. wszystko odbywało się w charakterze cichego spisku. Sejm rozpoczął się pod dobrymi auspicjami, bo zdecydowana większość posłów chciała mówić o obronie Rzeczypospolitej. Chcieli nawet, co wcale nie było oczywiste, by sejm szybko i bez kłótni podjął uchwały. Były to jednak tylko dobre złego początki.

9 czerwca na sejm do Warszawy oficjalnie wjechał prymas Mikołaj Prażmowski, jeden z czołowych malkontentów. Do będących na sejmie dochodziły także słuchy o zbliżającej się do stolicy armii, z Janem Sobieskim na czele.

Sobieski miał w tym czasie 43 lata, był hetmanem wielkim koronnym, a przede wszystkim idolem szlachty, po tym jak pod Podhajcami rozbił czterokrotnie liczniejszą armię kozacką.

Jednocześnie był zagorzałym przeciwnikiem Wiśniowieckiego, a na Warszawę jechał z myślą o zaszantażowaniu i zdetronizowaniu króla. Wszelkimi dostępnymi środkami.

Żołnierze Sobieskiego gwałcą Polki, rabują warszawskie domy

Michał Korybut Wiśniowiecki na podobną popularność co hetman nie mógł liczyć. Czuł się coraz bardziej osamotniony. Opuszczali go w tym czasie nawet jego najbliżsi sojusznicy jak m. in. autor jego elekcji podkanclerzy Andrzej Olszowski, który wyjechał z Warszawy podczas sejmu. Wiernymi pozostali mu tylko biskupi Krzysztof Żegocki oraz Stefan Wierzbowski.

Wstydliwego epizodu, kiedy to wojska pod komendą Sobieskiego ruszyły na własną stolicę nikt nie sportretował. Możemy sobie tylko wyobrażać, że wyglądało to mniej więcej tak.... (na ilustracji bitwa wiedeńska pędzla Juliusza Kossaka).

Wstydliwego epizodu, kiedy to wojska pod komendą Sobieskiego ruszyły na własną stolicę nikt nie sportretował. Możemy sobie tylko wyobrażać, że wyglądało to mniej więcej tak…. (na ilustracji bitwa wiedeńska pędzla Juliusza Kossaka).

Jednak król Michał i jego doradcy nie mieli żadnego planu działania na wypadek prawdziwego kryzysu. Ten natomiast właśnie rozgorzał.

Z inspiracji dworskiej 20 czerwca protestując wyszedł z izby chorąży gostyński Stanisław Michał Ubysz. Znamiennym jest tutaj fakt, że w ten sam dzień wjechali uroczyście hetman wielki koronny Jan Sobieski i inni.

25 czerwca na prywatną audiencję do króla poszedł prymas Mikołaj Prażmowski. Podczas półtoragodzinnej rozmowy proponował królowi, aby sam abdykował, bo w przeciwnym razie źle się to dla niego i dla Polski skończy.

Wymiana zdań pomiędzy nimi została zapisana u pamiętnikarza Jana Antoniego Chrapowickiego, który przytacza ją z odebranego listu:

– Wiem, żeś waszmość mię jeden koronował, ale nie jeden obierał. Jeżeli wszyscy na to pozwolą i zgodzą się, barzo rad do tychże ręku oddam, z których wziąłem koronę, przez co przynajmniej ujdę tantam servitutem [takiej służbie] u waszmościów, którzy mię nie tylko ani jako pana, ale nawet ani jako książęcia starożytnej familij, ani jako równego sobie traktujecie.

Mikołaj Prażmowski. Bycie prymasem nie przeszkadzało mu szantażowaniu króla...

Mikołaj Prażmowski. Bycie prymasem nie przeszkadzało mu szantażowaniu króla…

– To Wasza Królewska Miłość chcesz, żeby się krew niewinna przelewała?

– Sam waszmość tego chcesz i chcesz ręce kapłańskie kąpać we krwi niewinnej.

– To się protestor przed Bogiem, że co się tylko stanie to się za powodem Waszej Królewskiej Miłości stanie.

– Po tysiąc kroć razy przed tymże Bogiem protestuje się, że cokolwiek było jest i będzie złego to wszystko było, jest i będzie z waszmości!

Następnego dnia Jan Sobieski wprowadził do stolicy 14 chorągwi wojska, które nie stroniło od gwałtów i rabunków. Żołnierze napastowali również bezradną wobec takiej ilości wojska gwardię królewską. Wówczas sojusznicy królewscy obradowali nad tym jak zaradzić zaistniałej sytuacji.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Paweł Ostapczuk - Student historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Kontrowersje, Postacie historyczne, Wielcy i znani, Władcy i przywódcy, Wszystkie artykuły.
Okupacja
Komentarze do artykułu (26)
  1. Każdy rozsądny człowiek poparłby taki zamach. Michał Korybut Wiśniowiecki był niedorozwinięty i jego „władza” prowadziła do anarchii. Autor artykułu nie przytoczył żadnego wiarygodnego argumentu potwierdzającego, że hetman namawiał do gwałtu. Jest to oczernianie męża stanu. Stwierdzenie, że Jan Sobieski nie miał skrupułów jest wzięte z powietrza. Nie świadczy dobrze o autorze.

    • Wybacz, moje niedopatrzenie. Natomiast jeśli chodzi o ten argument to każdy doświadczony dowódca (a takim już był Sobieski) wprowadzając wojsko do jakiegokolwiek miasta musiał się liczyć z rabunkami i gwałtami (musiał mieć naprawdę wielką charyzmę, aby trzymać w ryzach wojaków). Z kolei wojsko, które przyprowadził wcześniej nie miało zapewnionego wyżywienia, uposażenia, a także wypłacanego regularnie żołdu. Król przed sejmem zresztą zabrał parę chorągwi wojska, które zbuntowało się przeciw Sobieskiemu wypłacając im żołd i dając leża w swoich dobrach. Zostawił w tym czasie bezbronny Wołyń bez konsultacji z hetmanem, a także w przeddzień inwazji, o której mówiono już od dłuższego czasu w Polsce.

      • Akurat Jan III Sobieski charyzmę miał, jeżeli popatrzymy na niego jako wodza wojskowego, czyli można śmiało twierdzić, że i posłuchanie miał wśród własnych żołnierzy. Także pisanie: „wprowadzając wojsko do jakiegokolwiek miasta musiał się liczyć z rabunkami i gwałtami” jest wielkim nadużyciem zwłaszcza jeżeli miałby to pisać historyk który powinien cytuję: „Historycy po prostu powinni pisać jak było. Bez owijania w bawełnę, bez upiększania i bez cenzury.” dopisałbym – i bez oczerniania nie mając na to dowodów.

      • Jak widac, wojsko nie tylko nie miało zapewnionego wyżywienia, uposażenia, a także wypłacanego regularnie żołdu, ale rowniez nie bylo zaspokojone seksualnie.
        Wniosek: Polska to historycznie kraj teoretyczny podobnie jak Pakistan.

  2. Komentarze do artykułu z naszego profilu na Facebooku (//www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/733439866687951):

    Barbara Monika Plucinska-van Elderen Dobrze ze pokazujecie jak było naprawdę.Nie tylko ,,blicht,, Z ciekawoscia przeczytałam.

    Michał Dębicki Do dziś nie rozumiem tego wychwalania Sobieskiego jako bohatera. Miał parę świetnych wygranych bitew, co znaczy, że był dobrym dowódcą. Jednak w kwestiach polityki nie zrobił nic dla odnowienia państwa – owszem, miał dobry plan, ale zrezygnował z niego przy pierwszym lepszym buncie opozycji. Ponadto wsławił się odsieczą wiedeńską, czyli pomocą udzieloną największemu wrogowi Polski – Habsburgom. Nic nam to nie dało poza uściskiem ręki cesarza, który niedługo potem naciskał na Sobieskiego by ten ugiął się pod rosyjskimi żądaniami oddania części polskich terenów. Nazwanie Sobieskiego przeciętnym królem byłoby wyolbrzymieniem jego zasług, których nie miał – przynajmniej na polu politycznym. A w sprawach wojskowych mieliśmy już wielu innych wyśmienitych dowódców.

    Kamil Janicki Touché!

    Paweł Szabłowski Bezprawny zamach stanu to zrobił Piłsudski. Sobieski stał na czele rokoszu i dużym uproszczeniem jest zestawianiem ze sobą tych dwóch spraw.

    Kamil Janicki Oczywiście Piłsudski stał za zamachem stanu i na dobrą sprawę wprowadził w Polsce miękką dyktaturę. Wiele razy pisaliśmy o tym na Ciekawostkach historycznych, między innymi tu: //ciekawostkihistoryczne.pl/2014/03/22/lustracja-bigamia-i-jazda-po-pijaku-10-nieznanych-faktow-o-ii-rzeczpospolitej/

    Ale osobiście jednak widzę duże podobieństwa z sytuacją Sobieskiego. Piłsudski też, drogi Pawle, nie działał sam. Miał poparcie żołnierzy, można by rzecz – że jego stronnictwo ogłosiło właśnie swoisty rokosz.

    Macek Lewandoszky Tak powinniśmy wszystkie znane i cenione polskie osobistości na świecie sami pozbawiać chwały

    Kamil Janicki Rolą historyka, przynajmniej naszym zdaniem, nie jest ocenianie czy o danej postaci powinno się pisać prawdę biorąc pod uwagę jej zasługi. Historycy po prostu powinni pisać jak było. Bez owijania w bawełnę, bez upiększania i bez cenzury.

    Macek Lewandoszky co jest wstydliwego w próbie obalenia wiśniowieckiego? Powinien wczesniej przejac władze i wszystkich za morde złapać.Taka specyfikacja tamtych czasów że sie gwałty działy.

    Jan Guder Prawda historyczna to jedno, ale istnieje także interes narodowy, lub racja stanu. Jako Polacy mamy więc prawo i obowiązek do oceniania osoby lub wydarzenia historycznego z punktu właśnie naszego interesu.

    Macek Lewandoszky Sobieski w czasie potopu szwedzkiego był po stronie Karola Gustava czyli powszechnie ocenianą jako złą.Ale jakie były jego motywy? W kraju sie musiał przewrot dokonać i nie dziwie sie że dla Jana szlachta zjeżdzająca sie na elekcje czy sejmiki to było kurewstwo ktore naród od środka rozwalało.Wytykanie teraz „Czy powinnismy nazywać go bohaterem?” jest zupełnie niepoważne .Moim zdaniem

    Kamil Janicki Interes narodowy? To nie jest rola historyków. Może felietonistów, może polityków, ale uczciwa historia to nie powinno być narzędzie żadnych interesów i żadnej propagandy. Można dyskutować o wszystkim, zgadzać się lub nie, ale jeśli historyk selekcjonuje fakty bo tak mu podpowiadają poglądy polityczne, to do tej dyskusji nie będzie żadnych solidnych podstaw.

    Macek Lewandoszky zgadzam sie ale tutejszy tekst próbuje pozbawić bohaterstwa.Nie przytacza tylko faktów ale wskazuje na moralną ocene

    Michał Dębicki Nie da się pozbawić Sobieskiego bohaterstwa, bo takiego nie miał. Był dobrym wodzem (choć mieliśmy lepszych) ale beznadziejnym politykiem. Co więcej, jego niekorzystna dla Polski polityka wynikała nie tyle z uwarunkowań politycznych co z jego własnej gnuśności i tchórzliwości. Nie rozumiem, z jakiego powodu mielibyśmy go zwać „bohaterem”.

    Marek Czowgan Poza tym Janowi III Sobieskiemu należy też podziękować za zniszczenie kultury Żuław i upadek regionu. Do dzisiaj na dźwięk jego imienia ludzie tam plują.

    Kamil Janicki Nie słyszałem o tym, czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl?

    Marek Czowgan Chodzi o to, że jeszcze w połowie XVII wieku Żuławy były regionem bardzo bogatym, a jego mieszkańcy nosili się bardzo bogato; wiadomo na przykład, że mieli stroje wyszywane złotymi nićmi, a wśród gburów, a nawet niektórych pośledniejszych chłopów zdarzali się herbowi. Jana III Sobieskiego przejeżdżającego pewnego razu przez Żuławy bardzo kłuło w oczy to bogactwo i zakazał herbów i tradycyjnych strojów oraz zniszczyć ich wizerunki. Rozkaz wykonano tak starannie, że do dzisiaj nie wiadomo dokładnie, jak te stroje wyglądały. Dlatego do dzisiaj na części Żuław zwanych Wielkimi nie ma szkoły, placu, ulicy czy pomnika tego władcy.

    Piotr Jester Ciekawe. Gdy będę na Żuławach to sprawdzę. Krzyknę na ulicy : „Sobieski” a ludzie „tfu, tfu!”

    Marek Czowgan Aż tak to nie, ale wszyscy miejscowi znają tę historię. O szczegóły warto popytać w muzeum w Nowym Dworze Gdańskim – panie są miłe i lubią opowiadać różne historie.

    • „Michał Dębicki Nie da się pozbawić Sobieskiego bohaterstwa, bo takiego nie miał. Był dobrym wodzem (choć mieliśmy lepszych) ale beznadziejnym politykiem. Co więcej, jego niekorzystna dla Polski polityka wynikała nie tyle z uwarunkowań politycznych co z jego własnej gnuśności i tchórzliwości. Nie rozumiem, z jakiego powodu mielibyśmy go zwać „bohaterem”.

      Zgadzam się z Michałem :) Sobieski był bardzo zdolnym wodzem, lecz polityk był z niego żaden. Miał kilka dobrych projektów, lecz żadnego nie doprowadził do końca.

  3. Jeszcze kilka komentarzy z naszego profilu na Facebooku (//www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/733439866687951):

    Piotr Kiera Jedna rozpusta. Właśnie się dowiedziałem że był wenerykiem a Marysienka jeździła po sex na Dolny Śląsk do Cieplic

    Sylwia Ewa Paszko wojny od zawsze mniej więcej na tym polegały, chwała to tylko w podręcznikach historii i na paradach, kiedy chłopaki sobie ordery rozdają

    Бела Роман Co do odsieczy wiedeńskiej również miałbym zastrzeżenia. Pokonując turków, za bardzo wzmocniliśmy Habsburgów.

    Joanna Tomaszewska Dobry książe i władca nie powinien mieć żadnych skrupułów, zwłaszcza wobec innych książąt i władców.

    Kamil Janicki Nawet własnego króla? I to będąc jego poddanym? Przecież to okres, kiedy Sobieski nawet nie myślał jeszcze o koronie dla siebie…

    Joanna Tomaszewska Oczywiście, a w czym to przeszkadza? Zwłaszcza w sytuacji, jeśli król rządzi źle. Nie wiem ile z tych oskarżeń pod adresem Wiśniowieckiego były prawdziwe, ale skoro nie cieszył się poparciem to coś musiało być na rzeczy. Wole żeby ktoś obalił beznadziejnego władcę przez zamach stanu niż był bezmyślnie poddany „bo przecież to król”.

    Piotr Jester Ciekawy artykuł (jak zawsze ) Nie rozumiem tylko tego zdania: ” Najchętniej widzieliby na tronie polskim Kondeusza, czyli wspomnianego wcześniej Karola de Longueville, któremu jeszcze za panowania Jana Kazimierza (abdykował w 1668 roku) próbowano za…Zobacz więcej
    Lubię to! · Odpowiedz · 19 godz. temu

    Kamil Janicki Piotrze, rzeczywiście próbując uprościć ten fragment tekstu podczas redakcji niechcący pokręciłem. Bo oczywiście to o ojca-Kondeusza a nie syna-Kondeusza chodziło za Jana Kazimierza. Jak zawsze dzięki za czujność, rano to poprawię .

    Бела Роман Na pewno nie. Trzeba pamiętać, iż również należał do tych, którzy poddali się pod Ujściem w 1655 roku.

    Kamil Janicki Wtedy jeszcze można było go tłumaczyć wiekiem (miał 26 lat), naciskiem otoczenia… W 1672 ciężko go tłumaczyć czymkolwiek…

    Paweł Ostapczuk Tylko, że wówczas był jak jeden z wielu szlachciców, którzy przyłączyli się w przypływie zapewne pewnej euforii do Karola Gustawa, aby potem przeorientować się znowu. Sobieski zresztą dopiero w latach 60 uczył się prawdziwej polityki od nie byle kogo, bo od samej Ludwiki Marii.

    Michał Dębicki Niestety coś mu słabo szły te nauki. Ludwika Maria całe swe życie jako królowa poświęciła stworzeniu stronnictwu mającego zreformować kraj, usprawnić działanie, wzmocnić króla, ustanowić władzę dziedziczną (najlepiej Burbonów) i doprowadzić do korzystnego sojuszu z Francją. Sobieski przejął po jej śmierci to stronnictwo i w zasadzie pierwsze co zrobił po zostaniu królem to zmiana polityki na skrajnie prohabsburską. Takowa była też niekorzystna w czasach Korybuta, dlatego moim zdaniem swoim twardym działaniem wiele zrobił – wiadomo, ceną było osłabienie kraju i w zasadzie uczynienie go osmańskim lennem, ale przez ponowne uzależnienie Sobieski zmazał tę skazę. Do koronacji Sobieskiego ten działał według mnie dobrze dla interesu kraju, niestety jego rządy to pasmo porażek na polu polityki.

    • „Wole żeby ktoś obalił beznadziejnego władcę przez zamach stanu niż był bezmyślnie poddany „bo przecież to król””

      Zgadzam się z tą wypowiedzią. Władza nie jest dana na zawsze. Najważniejsze jest dobro obywateli, jako ogółu. Wówczas mieliśmy do czynienia z bardzo trudną sytuacją. Groził nam najazd 100 tyś. armii osmańskiej. Potrzebny był król, który potrafi działać i zmobilizować naród do walki. Korybut nie potrafił tego zrobić. Zamach stanu był uzasadniony i powinien zostać przeprowadzony.

    • Nie rozumiem twojej krytyki, bo zamieściłem źródło („Diariusz” Jana Antoniego Chrapowickiego), z którego zresztą pochodzi rozmowa Prażmowskiego z królem Michałem. W bibliografii także masz zapisany „Diariusz” jako pozycja, z której korzystałem.

  4. Trochę dziwne, że artykuł nie wspomina o kolaboracji ze szwedami za czasów potopu. Czyżby to był materiał na osobny artykuł?

    W sumie jako dowódca wojskowy niewątpliwie był wybitny, to jako władca… nie potrafił skonsumować owoców swoich zwycięstw. Jedyną jego „zasługą” na tym polu jest kompletne zdyskredytowanie swojego poprzednika, ten sukces propagandowy udał mu się i trwa po dziś dzień.

      • OMG, jakiej znowu ,,kolaboracji”?! To nie była wojna polsko-szwedzka, bo pojęcie ,,narodu” jeszcze nie istniało. To była wojna dwóch linii rodu Wazów, z których jedna panowała w Królestwie Polskim a druga w Szwedzkim. Każdy szlachcic mógł poprzeć taką opcję, jaka mu pasowała, i nie było to żadną zdradą ani kolaboracją. A że Karol Gustaw był bez dwóch zdań lepszym królem, dlatego większość szlachty RON (o których nie można jeszcze mówić ,,Polacy”) go poparła. Myślę, że portal powinien więcej miejsca poświęcić na wyjaśnianie właśnie takich różnic między współczesnością a dawnymi epokami.

        • Drogi Funio, kolaboracja nie musi zakładać działalności antyNARODOWEJ. W ogóle naród w epoce nowożytnej oznaczał zupełnie co innego niż dzisiaj („naród szlachecki”).

          W tym przypadku była to jednak działalność antyPAŃSTWOWA – a nie tylko opowiedzenie się po stronie takiego czy innego kandydata do tronu.

  5. powiem tak Sobieski byl jednym z najwiekszych wodzow w naszych dziejach.pare szczegolow jako pierwszy wprowadzil tyraliere ,nie chce pisac o wiedniu,wszystkim chetnym polecam poczytac o wyprawie na czambuly po upadku Kamienca albo o bitwie pod Parkanami.mial swoja agenture wStambule bo to byl wtedy wrog numer1,i zrobil wszystko zeby turcy poszli na wieden,wiedzial ze jak pojda na Polske nikt palcem nie ruszy.innymi slowy pod Wiedniem walczyla koalicja co dalo zwyciestwo,gdyby poszlina Polske walczylibysmy sami.uniknal sytuacji z wrzesnia 1939.also byl miernym politykiem..mial wielkie plany nie do zrealizowania w ginacym kraju,a opozycja robila wszystko aby nic z tych planow nie wyszlo
    ps;pan redaktor powinien wiecej cos poczytac zanim zacznie szkalowac czlowieka ktoremu byc moze zawdziecza ze nie urodzil sie turkiem

      • a czy pani wie ze ten krol mowil siedmioma jezykami tylko ze w zadnym z nich nie mial nic do powiedzenia.Sobieski miotal sie jak wilk w klatce,przy kazdej mozliwosci pozbawiony,wojska ,pieniedzy wszystkiego co sluzylo do obrony przed Turkami albowiem wrogiem krola nie byli turcy tylko hetman…jedynym bledem Sobieskiego bylo to ze nie siegnol wczesniej po korone,szukajac na tron jakichs kondeuszy czy innych cymbalow, o ktorych milczy historia

  6. Jan Sobieski przede wszystkim byl zdrajca! Opowiedzial sie po stronie krola szwedzkiego w czasie potopu! To ze potem ratowal Watykan i Wieden zamazalo te zdrade. Nie wiem jak mozna go bylo wybrac na krola skoro zdradzil Polske.

  7. Z tego co ja wyczytałem i wniosek wyszedł to : Sobieski ostatecznie pogrążył Polske ponieważ pośrednio doprowadził do rozbioru tym że najechał pod koniec na Rosje , najazd był raczej nie udany do końca , ale wiadomo , wkurzył tym Rosie , zostało to w pamięci . Wiem że wtedy były takie czasy że kto silniejszy to najeżdżał i zdobywał , ale teoretycznie jest to głupota . Poza tym prowadził te wojny gdy w kraju był znany rozkład i burdel w polityce i zarządzaniu , mieliśmy stosunkowo mało wojska .

  8. Sobieski o czym niewielu pamięta – w czasie potopu 1655 ramię w ramię ze Szwedami gwałcił, rabował i robił to co w takich sytuacjach się zwykle robi ;) Dopiero potem się „nawrócił”…

  9. Kilka komentarzy z profilu „Rocznica historyczna na każdy dzień” na Fb:
    //www.facebook.com/RocznicaNaKazdyDzien/posts/1079588572072056

    Franciszek R.: Każdemu można przypiąć większą lub mniejszą łatkę. Nasi królowie elekcyjni to w rzeczywistości dożywotni prezydenci. Tylko jeden, tzn. Jan Kazimierz widząc, że nie dokona tego co sobie założył, podał się do dymisji. Michał Korybut Wiśniowiecki- żaba na tronie ani myślał ustąpić A czasy były trudne. Wjechał na tron otoczony nimbem ojca sławnego Jaremy. Nie odziedziczył po ojcu ani krzty talentów. Nic dziwnego, że niecierpliwy Sobieski chciał go obalić. Myślałem, że autor przedstawi inny epizod z życia Sobieskiego. W czasie „potopu” nasz przyszły „Lew Lechistanu” stanął po stronie… Szwedów. A to ci dopiero.

    Piotr R.: Zdradził Polskę a przy okazji był zakładnikiem Turków i przy okazji poznał mechanizmy działalania najlepszej jazdy i najlepiej skonstruowane obozy wojskowe dlatego chyba wlasnie nabył talent dowódczy

    Krzysztof B.: Mieszko niedobry , Sobieski gwałcił .Mamy jakiegoś prawego króla.Sami się oczerniamy . PRZESTAŃCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

russian-1
zachodni korespondenci ukrywali przed światem klęskę głodu na Ukrainie w latach 1932-33 i powielali radziecką propagandę o sukcesach pięciolatki bo… bali się o swoje akredytacje prasowe?

Na-ksiezycu
udział Polaków w podboju kosmosu był większy, niż powszechnie się sądzi? Bez pracy takich naukowców jak Mieczysław Bekker czy Wojciech Rostafiński człowiek nie postawiłby stopy na Księżycu.

Une_leçon_clinique_à_la_Salpêtrière
na przełomie XIX i XX wieku wielu naukowców dało się porwać modzie na spirytyzm? Konstruktorzy i wynalazcy, umysły ścisłe, wieczorami brali udział w seansach mediumicznych!