Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Najważniejsi naziści po zakończeniu wojny. Co stało się z Goebbelsem, Hessem, Frankiem?

Po wojnie część najważniejszych nazistów stanęła przed trybunałem w Norymberdze. Niektórzy jednak uciekli przed wymiarem sprawiedliwości.

fot.Charles Alexander/domena publiczna Po wojnie część najważniejszych nazistów stanęła przed trybunałem w Norymberdze. Niektórzy jednak uciekli przed wymiarem sprawiedliwości.

Po II wojnie światowej nazistowscy przywódcy mieli prosty wybór: samobójstwo, ucieczka lub oddanie się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Problem w tym, że w większości wcale nie czuli się winni… Jak potoczyły się losy ludzi odpowiedzialnych za rozpętanie najtragiczniejszego konfliktu w dziejach?

Powszechnie wiadomo, jak zakończył swoją „karierę” Hitler. Führer odebrał sobie życie, kiedy stało się jasne, że III Rzesza upadnie.

Tymczasem całe grono jego zagorzałych popleczników musiało zdecydować, co zrobić w obliczu nieuchronnej klęski. Czy pójść w ślady swojego przywódcy? A może ratować się za wszelką cenę? Oto jak skończyło 10 czołowych nazistów.

Joseph Goebbels. O krok za Hitlerem

Państwo Goebbelsowie popełnili samobójstwo dzień po Hitlerze, wcześniej uśmiercając sześcioro swoich dzieci.

fot.Bundesarchiv/CC BY-SA 3.0 de Państwo Goebbelsowie popełnili samobójstwo dzień po Hitlerze, wcześniej uśmiercając sześcioro swoich dzieci.

W ostatnich miesiącach wojny przemówienia Goebbelsa przybierały wyjątkowo apokaliptyczny ton. Gauleiter Berlina już wtedy musiał wiedzieć, że III Rzesza upadnie, ale mimo to namawiał Hitlera do pozostania w berlińskim bunkrze i stawienia czoła nadciągającej armii sowieckiej. Polecenie ewakuacji ze stolicy było zresztą jedynym rozkazem Führera, który Goebbels kiedykolwiek zignorował.

Kiedy więc 30 kwietnia 1945 roku Hitler odebrał sobie życie, człowiek będący jego prawą ręką wiedział, co powinien zrobić – sam Führer wyznaczył mu drogę. Przez chwilę kręcił się po ogrodzie, „czekając, aż zabiją go Rosjanie”. W końcu jednak postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Pierwszego maja popełnił samobójstwo. W ślady męża poszła też Magda Goebbels, wcześniej uśmiercając ich sześcioro dzieci.

Hermann Göring. Mrzonki o zwycięstwie

Skazany na śmierć Göring postanowił wziąć sprawy we własne ręce i popełnił samobójstwo dzień przed planowaną egzekucją.

fot.domena publiczna Skazany na śmierć Göring postanowił wziąć sprawy we własne ręce i popełnił samobójstwo dzień przed planowaną egzekucją.

Do 7 maja 1945 roku Göring żył, jakby wszystko było w jak najlepszym porządku. Źle ocenił zamiary Amerykanów, którzy aresztowali go na umówionym spotkaniu. Chciał osobiście widzieć się z Eisenhowerem, ale zamiast tego oddzielono go od żony i córki i zamknięto.

Podczas procesu norymberskiego dopingował pozostałych oskarżonych, wciąż uważając ich (oraz siebie samego) za bohaterów. Utrzymywał, że kryzys III Rzeszy jest jedynie chwilowy i za parę lat wszystko wróci do „normy”. Jak powiedział więziennemu psychiatrze: „Jeśli mam iść na śmierć, to umrę raczej jak męczennik niż zdrajca. […] Proszę nie zapominać, że wielkich, historycznych zwycięzców – Czyngis-chana, Piotra Wielkiego, Fryderyka Wielkiego – nie postrzega się jako morderców”.

Skazano go na śmierć przez powieszenie, jednak wyroku nie wykonano. Göring odebrał sobie życie dzień przed planowaną egzekucją, przegryzając ampułkę z cyjankiem. Przemycił ją dla niego prawdopodobnie jeden ze strażników, Jack G. Wheelis.

Adolf Eichmann. Niech żyje III Rzesza!

Lata po wojnie Eichmann stanął w końcu przed izraelskim wymiarem sprawiedliwości. Został skazany na śmierć.

fot.National Photo Collection of Israel/domena publiczna Lata po wojnie Eichmann stanął w końcu przed izraelskim wymiarem sprawiedliwości. Został skazany na śmierć.

Adolf Eichmann zbytnio cenił sobie życie, by próbować się zabić. Postanowił więc uciec przed sprawiedliwością. Najpierw zdegradował się i zmienił nazwisko, by później w towarzystwie innych żołnierzy SS „zniknąć na terenie kraju”. Imał się rozmaitych zajęć, by wtopić się w tłum – był drwalem, w pewnym momencie zajął się nawet hodowlą kur. W końcu wyemigrował do Argentyny pod rządami Peròna.

W 1956 roku Eichmanna rozpoznał Żyd mieszkający w Buenos Aires. Napisał do prokuratora generalnego Hesji, ten z kolei poinformował służby specjalne Izraela. Za pierwszym razem nie udało się jednak odnaleźć i zidentyfikować zbrodniarza. Dopiero podczas kolejnej akcji w 1958 roku potwierdzono miejsce jego zamieszkania. Dwa lata później trafił przed izraelski sąd, który skazał go na śmierć. Do samego końca Eichmann nie okazał skruchy. Na szubienicy, tuż przed powieszeniem, krzyczał: „Sieg heil Deutschland”.

Rudolf Hess. Więzień numer siedem

Trybunał w Norymberdze skazał Hessa na dożywotnie więzienie. Za kratami popełnił samobójstwo, lecz dopiero w wieku 93 lat.

fot.Charles Alexander/domena publiczna Trybunał w Norymberdze skazał Hessa na dożywotnie więzienie. Za kratami popełnił samobójstwo, lecz dopiero w wieku 93 lat.

Jeden z najważniejszych urzędników III Rzeszy i bezpośredni współpracownik Hitlera został w procesie norymberskim skazany na dożywocie. Wyrok odbywał w zakładzie karnym Spandau, gdzie przez dwadzieścia lat był jedynym więźniem. Ponieważ nie używano tam nazwisk, zwracano się do niego per „numer siedem”.

Jak twierdził jego syn, Wolf, Hess trafił za kraty niezasłużenie. Co więcej, miano się tam z nim źle obchodzić. Gerald Posner w książce „Dzieci Hitera” relacjonuje: „Wolf krytykował warunki w Spandau, opisując je jako «bardzo trudne». Mówił o zgrzebnych ubraniach, prymitywnej celi o wymiarach niespełna dwa na trzy metry, ograniczaniu snu i wojskowych regułach, które nakazywały z uniżeniem odnosić się do «zwycięzców»”.

Więcej o dzieciach czołowych nazistów w książce „Dzieci Hitlera”:

 

Odcięty od świata (po części na własne żądanie – odmawiał bowiem przyjmowania gości) Hess kilkakrotnie usiłował się zabić, co mu się w końcu udało w 1987 roku. Powiesił się na kablu. Miał dziewięćdziesiąt trzy lata.

Heinrich Himmler. Ucieczka przed sprawiedliwością

Himmler sam oddał się w ręce aliantów, po czym popełnił samobójstwo, zażywając truciznę.

fot.L. Sutton/domena publiczna Himmler sam oddał się w ręce aliantów, po czym popełnił samobójstwo, zażywając truciznę.

Himmler po zakończeniu wojny sam się „odnalazł” i oddał w ręce przeciwnika: 23 maja 1945 roku przybył w towarzystwie dwóch żołnierzy do Obozu Przesłuchań Cywili nieopodal Lüneburga. Przedstawił się i podpisał, by udowodnić swoją tożsamość. Pojmano go więc i przeniesiono do pobliskiej kwatery głównej wojsk alianckich. Tam dokonał żywota. Tak opisał to Peter Longerich:

[Na miejscu] został poddany dalszemu ogólnemu badaniu lekarskiemu. W jego trakcie opierał się przed otwarciem ust. Lekarz, kapitan Wells, odkrył w nich niebieskawo zabarwiony obiekt. Gdy Wells spróbował go wyjąć, Himmler odwrócił gwałtownie głowę, by mu to uniemożliwić. Rozgryzł kapsułkę i upadł. Chciano usunąć pozostałości trucizny z ust, ale zrezygnowano po piętnastu minutach. Nie udało się przywrócić Himmlera do życia. Dokładniejsze badanie ujawniło, że trucizną był cyjanek.

Jürgen Stroop. Zemsta Polaków

Jürgen Stroop w 1951 roku stanął przed polskim sądem. Został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano wiosną 1952 roku.

fot.domena publiczna Jürgen Stroop w 1951 roku stanął przed polskim sądem. Został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano wiosną 1952 roku.

Amerykanie schwytali Stroopa 8 maja 1945 roku. Już w Monachium sąd wojskowy skazał go na śmierć za wydanie rozkazu strzelania do lotników alianckich, którzy ratowali się, skacząc ze spadochronem, ale wyroku nie wykonano.

O Stroopa upomniała się bowiem także Polska Komisja Wojskowa do Badania Niemieckich Zbrodni Wojennych. Zajmujący się tą sprawą mecenas Kozłowski opowiadał w 1963 roku: „Musiałem podpisać w imieniu rządu polskiego zobowiązanie, że w wypadku, gdy nie będzie skazany na karę śmierci, to zwrócimy go władzom amerykańskim celem wykonania ich wyroku”.

Proces Stroopa zakończono w 1951 roku. Skazany przez cały czas utrzymywał, że jest jeńcem wojennym, a nie zbrodniarzem. Nie uniknął jednak sprawiedliwości. Stracono go w mokotowskim więzieniu 6 marca 1952 roku.

Amon Göth. Sadysta w przebraniu

Amon Göth również został osądzony i stracony przez polski wymiar sprawiedliwości.

fot.domena publiczna Amon Göth również został osądzony i stracony przez polski wymiar sprawiedliwości.

Żydzi osadzeni w obozie w Krakowie-Płaszowie mawiali, że „patrząc na Götha, widziało się śmierć”. Ten sadystyczny nazista, który lubował się w przeprowadzaniu egzekucji, został aresztowany już 13 września 1944 roku przez… funkcjonariuszy SS. Powód? Przywłaszczył sobie żydowskie mienie, zgodnie z prawem należące do III Rzeszy. Do sądu jednak nie doszło, a oskarżony wylądował w zakładzie psychiatrycznym w Bad Tölz.

W maju 1945 roku aresztowało go amerykańskie wojsko. Miał na sobie uniform Wermachtu i nie przyznał się do bycia oficerem SS. Znów stanął przed sądem – tym razem w Polsce. Uznano go winnym zabicia „niezidentyfikowanej liczby osób”. Skazano go na śmierć przez powieszenie, wyrok wykonano w więzieniu Montelupich w Krakowie. Skremowane szczątki wrzucono do Wisły.

Hans Frank. Nawrócony zbrodniarz

„Rzeźnik z Polski” – Hans Frank – podczas procesu się nawrócił. Został skazany na śmierć. Tuż przed egzekucją błagał Jezusa o litość.

fot.materiały promocyjne „Rzeźnik z Polski” – Hans Frank – podczas procesu się nawrócił. Został skazany na śmierć. Tuż przed egzekucją błagał Jezusa o litość.

Po wojnie Frank uciekł wraz ze zrabowanym dobytkiem i dziełami sztuki na Zachód. Amerykanie znaleźli go jednak i pojmali 4 maja 1945 roku. Jak wspominał na łamach książki „Dzieci Hitlera” jego syn, Niklas: „Wiedział, że wkrótce go aresztują. Wcześniej tego dnia dał matce gruby zwitek pieniędzy. Nie było żadnego pocałunku, żadnego okazywania uczuć. Wyglądało to jak płacenie dziwce”.

Frank nie przewidział natomiast, co go spotka z rąk żołnierzy. Zaraz po przybyciu do więzienia w Miesbach został dotkliwie pobity. Tego samego wieczora usiłował bezskutecznie popełnić samobójstwo. Po przeniesieniu do Berchtesgaden podjął kolejną próbę – i znów mu się nie udało.

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Geralda Posnera „Dzieci Hitlera”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Gdy w Norymberdze postawiono mu zarzuty, jako jeden z niewielu stwierdził, że bierze na siebie „potworną odpowiedzialność” i dodał, że „minie tysiąc lat, a ta wina Niemiec nie zostanie wymazana”. Przed samą egzekucją już tylko się modlił. Tuż przed śmiercią na szubienicy zawołał: „Jezu, zlituj się!”.

Karl-Otto Saur. Korzystna wymiana

Karl-Otto Saur uniknął sprawiedliwości. Wymienił swoją wolność na dowody obciążające III Rzeszę.

fot.Accessed at US Holocaust Memorial Museum, courtesy of Bundesarchiv Karl-Otto Saur uniknął sprawiedliwości. Wymienił swoją wolność na dowody obciążające III Rzeszę.

Po wojnie Karl Saur został aresztowany przez Amerykanów, a następnie od 1948 roku pełnił rolę świadka w procesie norymberskim. Przyjął propozycję immunitetu w zamian za dostarczenie dowodów obciążających niemiecki przemysł. Podczas denazyfikacji sklasyfikowano go jako „współpodążającego”.

Zgodnie z relacjami jednego z jego synów, Saur nie był właściwie antysemitą, mało tego – w trakcie wojny pomógł nawet paru przyjaciołom żydowskiego pochodzenia. Nie zmienia to faktu, że był aktywnym członkiem nazistowskiej machiny wojennej. I że uniknął kary. Zmarł w lipcu 1966 roku we własnym domu, otoczony przez najbliższych.

Josef Mengele. Zbrodnia bez kary

Doktorowi Mengele udało się uciec przed wymiarem sprawiedliwości.

fot.Karl-Friedrich Höcker/domena publiczna Doktorowi Mengele udało się uciec przed wymiarem sprawiedliwości.

Doktor Mengele, który nawet na tle najbardziej zatwardziałych nazistów wyróżniał się wyjątkowym bestialstwem, nigdy nie został osądzony. I to mimo tego, że aż do późnej starości nie wyrzekł się przekonania o słuszności swoich poglądów. Kiedy odwiedził go jedyny syn, Rolf, 66-letni wówczas Josef wciąż powtarzał tę samą śpiewkę: „twierdził, że dysponuje dowodami na odmienność czy anormalność Żydów. Nie umiał jednak przedstawić żadnego przekonującego argumentu”.

Do spotkania ojca z synem doszło w Brazylii. Wcześniej doktor Mengele ukrywał się w Paragwaju i Argentynie, dokąd uciekł zaraz po wojnie. Tam też miał natrafić na Eichmanna, któremu zaproponował ponoć darmowe badania medyczne. Ten jednak przezornie odmówił. Anioł Śmierci zmarł 7 lutego 1979 roku podczas wakacji nad morzem. Pochowano go pod fałszywym nazwiskiem.

Bibliografia:

  1. Hanna Arendt, Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła, Znak 2010.
  2. Józef Bau, Czas zbezczeszczenia, WAM 2006.
  3. Peter Longerich, Goebbels. Apostoł diabła, Prószyński i S-ka 2014.
  4. Peter Longerich, Himmler. Buchalter śmierci, Prószyński i S-ka 2014.
  5. Kurt Pätzold, Manfred Weissbecker, Rudolf Hess. Ciekawa historia, Muza 2001.
  6. Gerald Posner, Dzieci Hitlera, Znak Horyzont 2019.
  7. Laurence Rees, Holocaust. Nowa historia, Prószyński i S-ka 2018.

Więcej o dzieciach czołowych nazistów w książce „Dzieci Hitlera”:

Czy wiesz, że ...

...nie dla wszystkich moment zakończenia II wojny światowej okazał się radosny? 9 maja 1945 roku ruszył kolejny transport na wschód, wiozący na Kołymę grupę polskich jeńców.

...Adolf Hitler w każdą podróż zabierał szczoteczkę do pielęgnacji swojego charakterystycznego zarostu. Był przekonany, że jego ikoniczny wąsik stanie się ostatnim krzykiem mody. Do pewnego stopnia miał rację – "na Hitlera" goliła się nie tylko partyjna wierchuszka, ale i zwyczajni Niemcy.

...Goebbels, kiedy przemawiał, z eleganckiego mężczyzny zmieniał się w "szalejącego karła". Potrafił jednak poderwać tłumy. Gdy po klęsce Niemców pod Salingradem na spotkaniu w Sportpalast wykrzykiwał "Czy chcecie wojny totalnej?", odpowiedział mu dziki ryk zwolenników nazizmu.

...Wołyń w oczach decydentów z AK był krainą lojalną i niestanowiącą problemu, o czym wspominał generał Grot-Rowecki jeszcze pod koniec maja 1942 roku? M.in. dlatego Państwo Podziemne nie od razu zareagowało na doniesienia o zbrodniach Ukraińców na Polakach.

Komentarze (20)

  1. czerro Odpowiedz

    Wszystko ładnie pięknie, opracowanie ciekawe i na pewno warte przeczytania. Niestety należy przypomnieć autorowi o jednej istotnej i najważniejszej rzeczy. Autor używa takich słów jak : III rzesza, naziści i inne. A gdzie są niemcy ( celowo z małej ) !? Naziści są na świecie do dzisiaj i niekoniecznie w Niemczech. TO NIEMCY są za to odpowiedzialni nie naziści ! Naród który od początku swojej historii był dookoła agresorem z zacięciem sadystyczno-zbrodniczym ! O tym należy przypominać i tak pisać bo tak uczy nas historia i fakty !

    • ewa Odpowiedz

      Katz wywołał gniew w Polsce mówiąc że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki” – to o tobie mówił i tu mu trzeba przyznać racje.

    • Rhadzio Odpowiedz

      Wielu nazistów nie było Niemcami więc zdecydowanie wygodniej nazywać pracujących dla 1000 letniej Rzeszy nazistami. Przecież Hitler i Skorzeny byli austriakami, a Norwedzy Ukraińcy Rosjanie w każdej nacji podbitej przez trzecia rzesze byli ludzie którzy oddanie dla niej pracowali…

      • BM Odpowiedz

        Kraj nazywał się Rzesza Niemiecka (III Rzesza to nazwa nieoficjalna).
        Naród zamieszkujący ten kraj nazywa(ł) się Niemcy.
        Skrót NSDAP oznacza Narodowosocjalistyczna NIEMIECKA Partia Pracy.
        NSDAP zdobyła władze w demokratycznych wyborach, w których głosowali Niemcy.
        Hymn Rzeszy Niemieckiej nosił tytuł „Pieśń Niemców”
        Pierwsze słowa tego hymnu to „Niemcy, Niemcy ponad wszystko”.
        Na tablicach przed lokalami i na tramwajach w okupowanej Warszawie było napisane „nur fur Deutsche (tylko dla Niemców)” a nie „nur fur Nazi”.

        Unikanie słów „Niemcy” w tekstach o drugiej wojnie światowej i zastępowanie ich słowami „naziści”, „hitlerowcy” itd. to nic innego jak celowe przekłamywanie historii i rozmywanie odpowiedzialności Niemców za drugą wojnę światową i popełnione podczas niej zbrodnie.

    • Natalia Aleksander Odpowiedz

      cytat:..”Przemysł zagłady-20 stycznia 1942 na tzw. konfer. w Wannsee zdecydowano oostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej– czyli usunięciu 11 mln.europ.Żydów z powierzchni ziemi. Oznaczało to, że niemiecka myśl inżynieryjna wkroczyła na tory przemysłu masowej eksterminacji.” DRUGI cytat:..” WE LWOWIE:..” Setki Żydów z twarzami zalanymi krwią, z dziurami w głowie, z połamanymi rękami i dyndającymi gałkami oczu biegają po ulicach – wspominał jeden ze świadków. Tylko w I-szych dniach wojny oddziały Einsatzgruppen i wspierające je lokalne milicje miały na rękach krew 19 655 ukraińskich Żydów.”

  2. Anonim Odpowiedz

    Mengele utopił się podczas kąpieli w morzu, a nie ‚zmarł na wakacjach’.
    Jest wyjątkiem od przysłowia ‚co ma wisieć – nie utonie’ :)

    • Członek redakcji | Maria Procner Odpowiedz

      Drogi Anonimie,
      przypuszcza się, że przyczyną jego śmierci był udar mózgu, który nastąpił w wodzie. Jak opisuje Gerald Posner w swojej książce „Dzieci Hitlera”, nastąpiło to podczas wyjazdu z przyjaciółmi nad morze.
      Pozdrawiam serdecznie.

    • Prawda historyczna Odpowiedz

      Najwięcej nazistowskich zbrodniarzy i to nie tylko z Niemiec to uratowali ich najlepsi kumple czyli WATYKAN

  3. ewa Odpowiedz

    Dlaczego moja wypowiedz została usunięta to, że ktoś ma inne zdanie o narodzie wybranym zmietliście po prostu pod dywan i po sprawie? Nieładnie, a potem wielkie oburzenie jak minister Katz mógł coś takiego powiedzieć.

    • Członek redakcji | Maria Procner Odpowiedz

      Pani Ewo, Pani komentarz był odpowiedzią na wybitnie antysemicki i nawołujący do nienawiści komentarz innego Czytelnika. I jako odpowiedź został więc niestety automatycznie usunięty wraz z tamtym – niezgodnym z regulaminem. Oczywiście jest miejsce na wszelkie opinie – muszą jednak być wyrażane w sposób kulturalny i odpowiedni (tyczy się to nie Pani komentarza, lecz rzeczonego antysemickiego komentarza innej osoby, na który Pani odpowiedziała). Mam nadzieję, że to rozwieje Pani wątpliwości.
      Pozdrawiam serdecznie

  4. Rhadzio Odpowiedz

    Zabrakło mi historii Donitza i Skorzennego no ale miało być 10 więc z kogoś trzeba było zrezygnować. :) Himmler z tego co pamiętam to siedział w obozie pod zmienionym nazwiskiem dopiero rozpoznany i zdenucjowany ujawnił się przed alinatami. A na koniec mały pytanie do autora artykułu czy powojenne losy Mengele opisane wyżej są uznane przez historiografie czy chociaż poważnych historyków tego okresu? Do tej pory wydawało mi się że w tej sprawie więcej jest domysłów i plotek rodem z Discovery niż potwierdzonych faktów?

    • Prawda historyczna Odpowiedz

      Najwięcej Nazistowskich zbrodniarzy i to nie tylko z Niemiec to uratowali ich najlepsi kumple czyli WATYKAN

  5. Historyk K.S. Odpowiedz

    Mała errata.
    Nie jest prawdą co napisał autor na temat ostatnich słów Adolfa Eichmanna, jakoby mial krzyczeć niech żyje III Rzesza. Jego ostatnie słowa przed śmiercią brzmialy: ,, Niech żyją Niemcy, niech żyje Argentyna, niech żyje Austria. Nigdy ich nie zapomnę”. Cytat za: Hannah Arendt ,,Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalnosci zła”, Kraków 2010, s. 325. Mało tego autor w bibliografii do tego artykułu sam podaje tą książkę jako źródło, co tym bardziej dziwi. Nawiasem mówiąc same słowa ,,sieg heil Deutschland” nie można tłumaczyć jak niech żyje III Rzesza….ale jak już – niech żyją Niemcy/sława Niemcom. Samo tłumaczenie słów sieg heil to: niech żyje zwycięstwo/sława zwycięstwu. Oczywiście był to slogan propagandowy lll Rzeszy, ale nie mozna tego zwrotu interpretować jak – ,,Niech żyje III Rzesza”.

  6. BM Odpowiedz

    „Po II wojnie światowej nazistowscy przywódcy mieli prosty wybór”

    Nie żadni nazistowscy przywódcy, tylko niemieccy.
    Kraj nazywał się Rzesza Niemiecka, a nie Nazja czy Naziland, a ludzie ci pracowali dla demokratycznie wybranego przez naród niemiecki rządu.

  7. Kto??? Odpowiedz

    Naziści-czyli potomni narodu niemieckiego, w innych Państwach,nie zdają egzaminu dojrzałości.Działają na szkodę narodu i Państwa, w którym znajdują się.Nie potrafią prawidłowo funkcjonować, zgodnie z etyką człowieka.

  8. Jack Odpowiedz

    Powszechnie przypuszcza się, że Hitler popełnił samobójstwo. To nigdy nie zostało udowodnione. Zeznania świadków nie są wiarygodnym źródłem, a inne dowody, w tym szczątki, przepadły w nieznanych powszechnie do dziś okolicznościach.

  9. BM Odpowiedz

    Czytając ten artykuł ponownie i mając wiedzę, której wcześniej nie miałem, chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy, mianowicie śmierć Hessa i Himmlera. Są przesłanki by twierdzić, że nie popełnili samobójstwa, a zostali zamordowani.

    Jeśli chodzi o Hessa to ze względu na wiek i stan zdrowia istniała możliwość, że zostanie zwolniony, a wtedy mógłby powiedzieć coś, co nie zgadzałoby się z historią napisaną przez zwycięzców. Na przykład coś o swoim locie do Anglii. Miał ponad 90 lat, był schorowany, nie miał pełnej władzy w rękach i są wątpliwości czy byłby w stanie samodzielnie przygotować pętlę i się powiesić. Zwłaszcza, że był stale obserwowany. Warto nadmienić, że wyrok jaki dostał w Norymberdze wydaje się dziwnie wysoki biorąc pod uwagę fakt, że Hess poleciał do Anglii w 1940 roku, więc siłą rzeczy nie mógł wziąć udziału w największych niemieckich zbrodniach, no i sam oddał się w ręce Brytyjczyków. Wygląda to tak, że trzymali go w więzieniu by nic nikomu nie mógł powiedzieć, a jak pojawiło się zagrożenie, że może wyjść na wolność, to go zabili.

    Co do Himmlera to pod koniec wojny negocjował z Brytyjczykami separatystyczny pokój. Nic z tego nie wyszło, ale gdyby Amerykanie się o tym dowiedzieli to mogliby mieć pretensje do Brytyjczyków, że w ogóle podjęli negocjacje, bo wcześniej na jednej z konferencji alianci ustalili, że będą walczyć aż do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Brytyjczycy mieli więc powód by go uciszyć na zawsze. Fakt, że utajnili raport z sekcji zwłok Himmlera również rodzi wątpliwości co do okoliczności jego śmierci.

Odpowiedz na „czerroAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.