Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Co robił po wojnie Adolf Eichmann? Zabił miliony Żydów, a potem zajął się…

Eichmanna schwytano dopiero po kilkunastu latach od zakończenia wojny.

fot.Gov. Press Office (Israel)/CC BY-SA 3.0 Eichmanna schwytano dopiero po kilkunastu latach od zakończenia wojny.

Wielu nazistowskich zbrodniarzy po wojnie uciekło przed sprawiedliwością. Adolf Eichmann też znalazł kryjówkę za granicą, ale wcześniej spędził kilka lat niedaleko od miejsca kaźni swoich ofiar. Fakt, że go nie rozpoznano, może dziwić – ale największe zdumienie budzi jego zajęcie. Co takiego robił?

Kiedy rozpoczęły się procesy norymberskie, Adolf Eichmann przebywał pod zmienionym nazwiskiem w amerykańskim obozie jenieckim. Choć do tej pory udawało mu się ukryć swoją prawdziwą tożsamość, wiedział, że w każdej chwili może zostać rozpoznany. A ponieważ świadkowie Holokaustu coraz częściej wspominali o nim w zeznaniach i świat z przerażeniem odkrywał jego rolę w niemieckiej machinie Zagłady, odnalezienie go wydawało się już tylko kwestią czasu.

Nic dziwnego, że na początku 1946 roku Eichmann skoncentrował cały swój wysiłek na ucieczce. Udało mu się to dzięki pomocy współwięźniów. Rozpuścił przy tym plotkę, że zamierza odwiedzić sojusznika na Bliskim Wschodzie. Był to jedynie fałszywy trop – w rzeczywistości zamierzał udać się na północ Niemiec, do Dolnej Saksonii, gdzie mieszkał brat jednego z jego obozowych towarzyszy.

Kariera Otto Heningera

I tak 20 marca 1946 roku w saksońskim miasteczku Eversen na Lüneburskiej Pustaci zarejestrował się nowy obywatel – Otto Heninger. Nazwisko to posłużyło zbiegłemu naziście przez kolejne kilka lat. Wkrótce wysłano go – wraz z około dwudziestoma żołnierzami przybyłymi z okupowanych przez Sowietów wschodnich Niemiec – do leśnictwa w wiosce Kohlenbach. Znaleźli zatrudnienie jako drwale w firmie Burmann & Co.

Czy któryś z nowych współpracowników Eichmanna miał choćby cień podejrzeń, że dzieli barak z jednym z największych zbrodniarzy wszech czasów? Zupełnie nie. „Był tym, co nazwałbyś «prawdziwym kumplem»” – opowiadał później jeden z nich dziennikarzowi. „Najbardziej lubiliśmy w nim jego szczery zmysł sprawiedliwości. Zawsze zwracał uwagę na to, by racje żywieniowe były sprawiedliwie rozdzielone”.

Eichmann na cztery lata zaszył się w Dolnej Saksonii.

fot.Tönjes/CC BY-SA 3.0 Eichmann na cztery lata zaszył się w Dolnej Saksonii.

Z czasem uciekinier poczuł się bezpiecznie w nowym przebraniu. W 1947 roku zdecydował się nawet pójść na wesele kolegi z pracy. I wcale nie unikał zdjęć. „Proces norymberski trwa, a Eichmann ciągle jest niewidoczny” – podsumował polski agent Bruno Kowalsky, który analizował ucieczkę Eichmanna w książce „Ile oni wiedzą o Tobie? Szpiedzy i podsłuchy w Polsce”.

Drwalska kariera nazistowskiego dygnitarza potrwała do 1948 roku, kiedy jego pracodawca zbankrutował. Heninger upodobał sobie jednak zieloną okolicę. Wydzierżawił więc od wojennej wdowy, Anny Lindhorst, łąkę w Altensalzkoth niedaleko Celle i zaczął… hodować kurczaki. „Praca była ciężka, ale relacje międzyludzkie były bardzo serdeczne. Pilnie oszczędzając byłem w stanie, przez lata, zdobyć wystarczającą ilość pieniędzy na zamorską podróż” – opowiadał po latach.

Czy wiesz, że ...

...w końcowym okresie i tuż po zakończeniu II wojny światowej Amerykanie sprowadzili do Stanów Zjednoczonych blisko 700 hitlerowskich naukowców? Akcja nosił nazwę "Operacji Paperclip" i miała na celu pozyskanie niemieckich inżynierów do prac nad programem lotów kosmicznych.

...w Polsce za czasów komuny istniała najprawdziwsza szkoła szpiegów? W ośrodku w Starych Kiejkutach szkolono agentów, którzy byli piekielnie skuteczni. Dzięki temu polski peerelowski wywiad wyrósł na prawdziwą potęgę, plasując się tuż za służbami z USA i ZSRR.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

Komentarze (18)

  1. ewa Odpowiedz

    Co największy nazistowski zbrodniarz robił na emeryturze?
    Droga autorko ani nie największy i nie na emeryturze (po wojnie miał 39 lat).

    • Jan Odpowiedz

      Niemiecki prokurator Fritz Bauer umożliwił wywiadowi izraelskiemu sfotografowanie teczki Eichmanna co doprowadziło do jego ujęcia. Wydal go własny syn chwaląc się swojej dziewczynie kim jest jego ojciec. TV ARTE wczoraj wyświetliła film: Peter Hartl, Andrzej Klamt: Mörder unter uns – Fritz Bauers Kampf, 2013 polecam.

    • Bicz Boży Odpowiedz

      Patrząc, co dziś wyrabiają żydzi w Polsce (politycy) i jak nas oczerniają w świecie, to nie wiem, czy to dobrze. Chociaż Niemcy ich mordowali, to wzięli od nich kasę, przybili im piątkę i narzekają na Polaków. Nie kto inny jak żydzi finansowali odbudowę Niemieckiej armii po I Wojnie Światowej. Banki!!! Nie żałuję, że tylu ich zginęło. Ilu ich było w UB i SB pod zmienionymi nazwiskami? Dzisiaj nas Polaków okradają. Ilu z polityków nosi swoje rodowe nazwiska? Wstydzą się czy ukrywają? Widzę, że historia niczego ciebie nie nauczyła.

  2. jamie Odpowiedz

    Hannah arendt – eichmann w jerozolimie. O banalnosci zla. to nie byl najwiekszy zbrodniarz. Ciezko jednoznacznie ocenic jego postepowanie. On zajmowal sie logistyka. Wiedzial co z nimi sie stanie ale nie mial na to wplywu. To raczej glupek niz zbrodniarz. Trybik. Wazny trybik ale to nie on byl inicjatorem tego szalenstwa. Oczywiscie dobrze, ze zawisl. Nikt nie zabronil mu wycofac sie z tej roli.

  3. Anonim Odpowiedz

    Eichmann to był parszywy żyd. Po egzekucji, izraelscy Chazarzy żałowali że go zabili i był to ostatni żyd ze zbrodniarzy hitlerowskich na którym wykonali wyrok śmierci.

  4. Anonim Odpowiedz

    „Parszywy zyd”? Co sie tu dzieje? Gdzie jest Admin? Kiedyś to było forum miłośników historii. A teraz? Zjazd NSDAP?!

  5. fanhistorii Odpowiedz

    „(…) duńskiemu naziście, Willemowi Sassenowi”
    O ile mi wiadomo, był to Holender, i zdaje się, że wynika to nawet z jednego z waszych wcześniejszych artykułów o Eichmannie.
    Dlaczego nikt nie sprawdza tutaj artykułów pod kątem zawartości merytorycznej?

    • Członek redakcji |Maria Procner Odpowiedz

      Drogi Fanie Historii – Sassen przyszedł na świat w Holandii, jednak nazistowską „karierę” (o ile w ogóle można tak to nazwać) zaczął robić w duńskiej armii, w której służył – stąd określenie „duński” – z Belgii (gdzie studiował) został wydalony właśnie za prohitlerowskie poglądy. Jego biografia i przynależność jest więc nieco skomplikowana, jednak sformułowania zastosowane w artykułach nie są błędne.
      Pozdrawiamy serdecznie

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.