Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy wojownicy Bolesława Chrobrego brali udział w inwazji na Anglię?

Czy to możliwe, że członkowie drużyny Chrobrego brali udział w wikińskiej inwazji na Anglię? Na ilustracji obraz Ferdinanda Leeka.

fot.domena publiczna Czy to możliwe, że członkowie drużyny Chrobrego brali udział w wikińskiej inwazji na Anglię? Na ilustracji obraz Ferdinanda Leeka.

Czy wśród tysięcy wikingów, którzy zmierzali do Anglii, by kraść, łupić, gwałcić i przejmować w posiadanie, znaleźli się polscy wojowie? I czy na pewno wysłał ich tam własnie Bolesław Chrobry, a nie jego prawnuk, Bolesław Śmiały?

„Knut, pół-Polak, król Danii, w 1015 roku najechał Anglię, zabierając ze sobą polskich wojów i matkę, księżniczkę Świętosławę” – mówił osiem lat temu brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband. Nie do końca miał rację.

W 1015 roku w kierunku Wysp Brytyjskich ruszyła flota wikingów tak wielka, że podobnej nigdy jeszcze nie widziano. Źródła różnią się w ocenie, ile statków liczyła – padają liczby od 200 do 1000. Na jej czele stał Knut, około osiemnastoletni brat króla Danii. Rzeczywiście, płynęła w nim piastowska krew, bo jego matka – niesłusznie zwana Świętosławą – była córką Mieszka I i siostrą Bolesława Chrobrego. Oczywiście, „pół-Polak” to chwyt retoryczny, bo na podobnej zasadzie Bolesławowie Chrobry i Krzywousty byli „pół-Czechami”, Kazimierzowie Odnowiciel i Sprawiedliwy „pół-Niemcami”, a królowa Jadwiga Andegaweńska „pół-Bośniaczką”.

Armia siostrzeńca Chrobrego

Czy wśród tysięcy wikingów, którzy pod wodzą Knuta zmierzali do Anglii, by kraść, łupić, gwałcić i przejmować w posiadanie, znaleźli się polscy wojowie? Jakiż to byłby piękny, imperialny obrazek! Bolesław Chrobry nie tylko zwycięsko wychodzi z rywalizacji z cesarzem Zachodu, grozi cesarzowi Wschodu, zdobywa Pragę, Miśnię i Kijów, ale pomaga swojemu siostrzeńcowi podbić Anglię (o najważniejszych podbojach naszego bitnego króla przeczytasz w innych artykule CiekawostekHistorycznych.pl).

Według byłego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Knut zabrał na podbój Anglii polskich wojów. Na ilustracji XIV wieczna podobizna władcy Dani, Norwegii i Anglii.

fot.domena publiczna Według byłego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Knut zabrał na podbój Anglii polskich wojów. Na ilustracji XIV wieczna podobizna władcy Dani, Norwegii i Anglii.

Ale, niestety, z tym obrazkiem trzeba się pożegnać. Nie ma żadnego źródła potwierdzającego, że Bolesław Chrobry wsparł siostrzeńca. Wprawdzie w 1014 roku Knut ze swoim bratem Haraldem przyjechali do Polski, ale tylko po to, aby zabrać swoją matkę, która porzucona przez męża znalazła schronienie w rodzinnym domu. Być może w drodze powrotnej towarzyszyła im jakaś ochrona, przydzielona przez Bolesława – ale raczej nic ponadto.

Zachował się trop, że Słowianie (niekoniecznie Polacy) znaleźli się w duńskich armiach, które na początku XI wieku nękały mieszkańców Wysp Brytyjskich. Księga Fagrskinna wspomina, że norweski wiking Olaf Święty walczył w tym czasie z Duńczykami i Słowianami, należącymi do wojsk duńskiego króla. Dowodem miała być pieśń, w której Olaf został nazwany Vinðum háttr, co znaczyło Wróg Słowian. Obecnie historycy są zdania, że przydomek ten zdobył nie w czasie walk na Wyspach Brytyjskich, ale wcześniej, gdy na czele bandy piratów nawiedzał południowe wybrzeża Bałtyku.

Czy wiesz, że ...

...Jan Długosz uważał, że dawni Polacy musieli wierzyć w… to samo, co starożytni Grecy czy Rzymianie? Opisując panteon słowiańskich  bóstw uznał, że nasi przodkowie jedynie nadali bogom inne, rodzime imiona.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...w średniowieczu uważano za ryby wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, w tym m.in. walenie i morświny? Te ssaki ze względu na walory smakowe zyskały nawet miano "ryb królewskich".

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

Komentarze (11)

  1. Czytacz Odpowiedz

    Jestem, mocno zaskoczony. Wiadomości pozyskane z artykułu są dla mnie całkowitą nowością. Co prawda wiedziałem o „zmianie frontu” przez króla Danii.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Czytacz: Cieszymy się zatem, że artykuł wniósł coś nowego oraz zaskoczył. Zachęcamy także do lektury najnowszej książki autora tekstu pt. „Narodziny potęgi”. Pozdrawiamy.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Krzysztofie, postaramy się przychylić do Pana prośby :) Serdecznie pozdrawiamy.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Zgadza się drogi Anonimie, dziękujemy za przypomnienie tego historycznego faktu. Pozdrawiamy :)

  2. zak1953 Odpowiedz

    Książę Bolesław nie musiał wysyłać swoich wojów na podbój Anglii wraz z Wikingami. I bez tego był jednym z większych zbójów swych czasów. Jeśli coś takiego miało miejsce, to może potwierdzać informacje o skandynawskich korzeniach rodu Piastów rządzących plemieniem Polan z terenów obecnej Wielkopolski.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.