Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Książę Zbigniew. Polski władca, którego wymazano z historii

Ten polski książę został pozbawiony swojego dziedzictwa - i wymazany z historii Polski.

fot.domena publiczna Ten polski książę został pozbawiony swojego dziedzictwa – i wymazany z historii Polski.

Wychowywano go na następcę tronu, a jego prawo do rządzenia zostało oficjalnie potwierdzone. Jeszcze za życia ojca otrzymał własną dzielnicę. Po śmierci poprzednika oficjalnie zajął jego miejsce. Dlaczego w takim razie nie ma go na liście polskich królów i książąt?

Historię piszą zwycięzcy – i to oni decydują, kto zostanie zapamiętany, a kto przepadnie w mrokach dziejów. Książę Zbigniew, starszy syn Władysława Hermana, mógł się o tym przekonać na własnej skórze. Choć to właśnie jemu przysługiwała polska korona, musiał oddać tron młodszemu przyrodniemu bratu – Bolesławowi Krzywoustemu. A gdy upomniał się o swoje prawa, został najzwyczajniej w świecie wyeliminowany. Zapewne niewielką pociechą byłby dla niego fakt, że brat najprawdopodobniej nie zamierzał go zabić, a „jedynie” trwale okaleczyć.

Konflikt pomiędzy Krzywoustym a Zbigniewem stanowi jeden z najbardziej jaskrawych przykładów brutalnej polityki dynastycznej Piastów. Mimo to rzadko mówi się o tej bratobójczej rywalizacji o tron, choć poza głównymi zainteresowanymi zaangażowała się w nią cała ówczesna śmietanka towarzyska.

Niechciany spadkobierca tronu

„W poczcie królów i książąt polskich Zbigniew pozostaje w cieniu swego młodszego brata, Bolesława Krzywoustego, i jest od początku postacią tragiczną” – podkreśla w książce „Słowa, które zmieniły Polskę” Katarzyna Bock-Matuszyk.  Rzeczywiście. Większość informacji, jakie mamy na temat pierworodnego syna Władysława Hermana, pochodzi z „Kroniki” Galla Anonima. A z tym dziejopisem, jak zaznacza Norbert Delestowicz w pierwszej kompleksowej biografii zapomnianego władcy „Zbigniew. Książę Polski”, jest jeden problem: „pisał swoje dzieło na polecenie Bolesława Krzywoustego, [dlatego] należy traktować je nader krytycznie”.

Zbigniew był pierworodnym synem Władysława Hermana.

Zbigniew był pierworodnym synem Władysława Hermana.

A zatem co właściwie wiemy o „niewygodnym” starszym bracie? Przyszedł na świat najprawdopodobniej około 1070 roku. Żaden kronikarz nie uznał za stosowne, by zanotować imię jego matki. Możemy jedynie domyślać się, że miała pozycję wyższą niż nałożnica, lecz jednocześnie nie mogła zostać prawowitą żoną księcia Władysława – najprawdopodobniej z powodu zbyt niskiego urodzenia.

Gall Anonim z lubością donosił, że pierworodny syn polskiego księcia pochodził z nieprawego łoża. Mimo to wychowywano go na dziedzica tronu – został nawet pasowany na rycerza. Przez cały czas cieszył się niesłabnącą łaską ojca. A przynajmniej tak było do roku 1086, kiedy na świat przyszedł Bolesław, syn Hermana i jego „legalnej” żony, Judyty czeskiej. Życie Zbigniewa z dnia na dzień diametralnie się zmieniło.

W gnieździe żmij

Po powitaniu na świecie prawowitego potomka (i pochowaniu jego matki, która zmarła wkrótce po porodzie) Herman postanowił pozbyć się „niewygodnego” starszego syna w najprostszy możliwy sposób: wysłał go do Krakowa. Tam Zbigniew w szkole katedralnej uczył się teologii, gramatyki i dialektyki – zapewne po to, by robić karierę duchowną.

Nawet stolica Małopolski wydawała się jednak zbyt bliska, dlatego wkrótce niedoszły następca tronu został oddelegowany do Saksonii. W tamtejszym klasztorze benedyktynek otrzymał nawet podobno święcenia kapłańskie. Gdyby naprawdę wstąpił do zakonu, „wypadłby” z kolejki do tronu – i być może dożył w spokoju sędziwego wieku. Zbigniew, który czuł się zdradzony przez ojca, postanowił jednak upomnieć się o swoje. Zapewne w najśmielszych snach nie przypuszczał, jakie będą tego konsekwencje.

Czy wiesz, że ...

...w średniowiecznej Anglii używano niezwykłej metody, by dowieść swojej niewinności? Oskarżony musiał połknąć grudę złożoną z przaśnego, jęczmiennego wypieku oraz owczego sera wytworzonego w maju. Jeśli podczas mszy świętej zdołał pochłonąć całość, uznawano go za wolnego od zarzutów.

...króla Polski Władysława Warneńczyka swatano z kobietami z trzech pokoleń jednej rodziny? Najpierw polski dwór starał się o rękę dwuletniej Anny Habsburżanki, potem Władysławowi zaproponowała małżeństwo jej babcia, czterdziestoparoletnia Barbara Cylejska. Wreszcie polskiemu władcy rajono trzydziestoletnią Elżbietę Luksemburską, matkę Anny i córkę Barbary.

Komentarze (13)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Krzywousty był bowiem zdeterminowany, by pozbyć się konkurenta o władzę oraz wymazać go z kart historii.”

    To Krzywousty wiedział, że będziemy się o nim uczyć z książek?

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Maria Procner Odpowiedz

      Oczywiście, że wiedział. Nie był przypadkowym bohaterem, ale monarchą – sam zadbał zresztą o to, by zostać zapamiętanym (i to w jak najlepszym świetle), zlecając Gallowi Anonimowi spisanie kroniki, w której Bolesław był ukazany niemal jako ideał władcy. Zresztą, jako spadkobierca tronu sam pewnie również musiał uczyć się historii – oczywiście na miarę tamtych czasów.

  2. Tomek Odpowiedz

    To ja wiem o Papieskich bekartach wysylanych na dwory uwczesnej Europy celem przejecia wladzy ,a Pani Historyk nic zero ?

  3. kTn Odpowiedz

    Dobrze, że przegraniec został wyeliminowany zanim zaczął rządzić krajem, bo pod rządami takiego niedoroba to Polskę by oślepiono i okaleczono.

    • Paweł Ziółkowski Odpowiedz

      Jak była lekcja o testamencie „Krzywej Mordki” i rozbiciu dzielnicowym, to makulaturę zbierałeś?

  4. Rahciah Odpowiedz

    W Medieval 2 Total War gdy rozpoczynamy grę Polską Mamy i Zbigniewa i Bolesława, można dowolnie pokierowa tymi dwoma postaciami ; )

  5. A... Odpowiedz

    A mnie przypominają się czasy PRL-u, gdy Krzywousty był „oficjalnie” uwielbiany za… Za rzekome przyłączenie Pomorza, wywalczenie szerokiego dostępu do Bałtyku. Współdziałający z Czechami, a co gorsze Pomorzanami i królem niemieckim, Zbigniew był wtedy, za PRL-u, taką najczarniejszą „czarną owcą” dla polskiej historiografii (mitowi temu ochoczo „ulegli” także nawet niektórzy najwybitniejsi polscy historycy z tamtych czasów – spuśćmy litościwie na nich zasłonę milczenia). A Bolesław bezspornie uznawany był w PRL władcą najwybitniejszym Polski średniowiecznej, bo… No bo najlepiej legitymizującym nasze, polskie „prawa” do tzw. ziem odzyskanych…
    Gdy ja kiedyś mojemu historykowi w „ogólniaku” powiedziałem, iż wg mnie ciągłe wojny Krzywoustego z Pomorzanami nie przysłużyły się Polsce, to ten był autentycznie przerażony, że ktoś to mógłby usłyszeć…

  6. Kelly Odpowiedz

    Przeczytałem tekst Pani Redaktor i odnoszę wrażenie, że jest on zbiorem argumentów dobieranych pod tezę. Pani Redaktor uważa, że skoro Zbigniew był starszy, to miał prawo do tronu? Ale skąd takie twierdzenie? Przecież nie tak dawno, bo kilkadziesiąt lat wcześniej młodszy syn Mieszko II został następcą pomimo posiadania starszego brata, legalnego brata zresztą. Dodajmy, iż późniejsza kwestia rozbicia dzielnicowego pokazuje, że zwierzchnikiem miał być nie następca najstarszej linii, ale po prostu najstarszy wiekiem. Oznacza to, iż sprawa sukcesyjna w Polsce nie była tak oczywista, jak przedstawia to Pani Redaktor. Dodajmy tez, że bardzo podobnie było choćby w Królestwie Anglii, gdzie wielokrotnie jest omijana primogenitura. Skoro więc sprawa następstwa była bardzo płynna oraz istotny wpływ, jak widać, miał sam władca oraz możni, doskonale widać było, iż wyznaczonym był Bolesław. Przy podziale bowiem dostał zwyczajnie dwa razy więcej ziemi, niż Zbigniew. Owszem, starszy książę miał otrzymać jeszcze Mazowsze, jednak była to pieśń przyszłości. Dodajmy także, iż de facto było to powtórzenie manewru dziadka Krzywoustego. Bolesław Śmiały otrzymał otrzymał m.in ziemie, jako następca, które potem dostał Krzywousty. Dlatego wygłaszanie taki haseł, iż Zbigniew, jako najstarszy, był zwierzchnikiem, jest stanowczo przesadne.

  7. Poszukująca Odpowiedz

    Ciekawe dlaczego nie wiadomo kim była matka Zbigniewa. Może Herman nie był ojcem? Wiadomo gdzie był pochowany Zbigniew? Może testy DNA mogłyby coś wyjaśnić?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.