Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Nie uwierzysz, że oni to kradli. Najbardziej kuriozalne zachowania Sowietów

Zachowania czerwonoarmistów od pierwszych chwil szokowały Polaków. Na ilustracji fragment okładki książki "Czerwona zaraza".

Zachowania czerwonoarmistów od pierwszych chwil szokowały Polaków. Na ilustracji fragment okładki książki „Czerwona zaraza”.

Załatwiali się do garnków kuchennych, myli w muszlach klozetowych, a perfumy pili jak najlepszy alkohol. Sowieccy żołnierze po wejściu do naszego kraju szokowali Polaków wyglądem, zachowaniem i obyczajami. Poznaj ich najbardziej żenujące pomysły. 

Naszych rodaków często szokował już sam wygląd sowieckich wyzwolicieli. Dotyczyło to zwłaszcza żołnierzy pochodzących z azjatyckich republik ZSRR. We wspomnieniach powtarzają się opisy bojców o skośnych oczach, z karabinami większymi od nich samych i workami na plecach zamiast wojskowych plecaków. W okolicach Włodawy pojawiły się nawet jednostki używające wielbłądów jako zwierząt pociągowych, co musiało chyba wywołać niemałą sensację w okolicy. Oddziały wyposażone w wielbłądy brały później udział w szturmie Berlina.

Armia jak ze średniowiecza

Już pierwsze wrażenie często nie było zbyt pozytywne. ,,Wszystko wyjedli, ziemniaki, kaszę, przetwory. Babcia wspominała, jak do słoików nasrali. Strasznie śmierdzieli” – pisał o czerwonoarmistach jeden z naszych Czytelników. Inna osoba relacjonowała: ,,Mojej (pra-pra) babci nocnik wyciągnęli spod łóżka, który napełniali potem wodą ze studni i z niego pili”. W Częstochowie Lidia Cercdzwadze –Wardisiani tak zapamiętała sowieckich wojskowych i ich przaśne maniery:

Te wojska – „kałmuki” jakieś niesamowite, na koniach, co trochę większe od cielaków. Powłóczyli nogami, jechali na tych koniach, ledwo się trzymając – pijani w sztok, kompletnie! Strach było chodzić po mieście. (…) A ile razy wpadli do nas do mieszkania: „A słoninę macie?”. – „No, nie mamy – bo skąd?” – „A cebulę macie?”. – „No, mamy”. – „No, to dawaj!”. (…) A ci stawiają wódkę na stole, łupią cebulę, wyciągają pistolety i strzelają po wszystkich obrazkach. I – zabawa.

Wkraczający czerwonoarmiści szybko zaczęli przerażać Polaków.

fot.Mil.ru/ CC-BY-SA 4.0 Wkraczający czerwonoarmiści szybko zaczęli przerażać Polaków.

Wielce oryginalny był również widok wojsk sowieckich obładowanych trofiejnymi dobrami niemieckimi. Takie obrazki były niemal codziennością w Polsce, zwłaszcza kiedy Armia Czerwona wracała do kraju po zdobyciu Berlina:

Widowisko jak za czasów wojny trzydziestoletniej. Wszystkie te ciężarówki, wozy, najróżniejsze pojazdy były zapakowane najróżniejszym łupem – biurka, łóżka z baldachimami, miski, ubikacje, beczki, parasolki, kołdry, dywany, drabiny, rowery. W klatkach: gęsi, kaczki, kury, Często za pojazdem dreptały uwiązane krowy lub kozy. Ludzie na tych pojazdach często byli ubrani w najdziwniejsze cywilne ciuchy, często wyglądało to tak, jakby obrabowano garderobę jakiegoś teatru.

Świńskie żarcie i perfumy

Czasem zdarzały się sytuacje dość komiczne. Według jednej z przysłanych przez Was relacji w pewnej wiosce czerwonoarmiści zjedli beczkę pozostawionego przez Niemców smaru maszynowego – towotu, sądząc że to marmolada.

Więcej o działalności Armii Czerwonej na ziemiach polskich w najnowszej książce Dariusza Kalińskiego „Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski”.

Nie był to zapewne odosobniony przypadek, ponieważ do podobnych zdarzeń dochodziło jeszcze w 1939 roku po zagarnięciu przez Armię Czerwoną naszych Kresów Wschodnich. Świadkiem jednego z nich była wówczas pewna Polka z Grodna:

Śmiesznym był fakt w jednym ze sklepów. Kupował chłop smar do wozu. Po jego wyjściu dwóch bolszewików zażądało tego, co brał chłop, dwa kilogramy. Wyszli ze sklepu i nie zważając na to, że to ulica, zaczęli palcami próbować smaru. Ponabierali po ile im wlazło tego smarowidła na palec i dalej z palca do ust. Tak próbowali po trzy razy, aż potem mówi jeden do drugiego, że polska marmelada niesmaczna i całą paczkę ze złością rzucili na chodnik.

Komentarze (87)

    • Jarre Odpowiedz

      moj ojciec widzial jak amerykanie wkraczali do neimiec.Pelna kultura pozadek i dzielenie sie jedzeniem z niemiecka ludnoscia cywilna Po prostu ludzie cywilizowani a nie soviecka dzicz!!

    • Elżbieta Gizela Erban Odpowiedz

      Dokładnie tak samo. Amerykanie kradli na potęgę. W Niemczech obłowili się, zabierając dzieła sztuki skradzione przez hitlerowców i skarb SS, miliony w sztabach czystego złota. Wydatki wojenne stokrotnie im się opłaciły. Polacy kradli w poniemieckich zamkach, pałacach i gdzie się dało, ale nas usprawiedliwia fakt, że Polska była kompletnie zniszczona. U tego pisarza widać jakąś zapiekłą nienawiść do Rosjan. Pisarz nie może być subiektywny, lecz obiektywny. Dlatego popisał głupstwa, jakie nie miały miejsca. Żyłam w czasach wojny, jako dziecko, ale doskonale pamiętam ten okres. Dwóch moich wujów spoczywa w Katyniu, nie licząc przyjaciół rodziny, ale ja nigdy nie kierowałam sie nienawiścią wiedząc, że tak samo mordowani byli Rosjanie. To nie naród był winien zbrodni, lecz Stalin i jego terror. Wolę nie wspominać ile drogocennych rzeczy pokradli Niemcy. Prawo łupu należy do zwycięzcy. Podobnie jak prawo do gwałcenia kobiet. Wszystkie wojska robiły to od prawieków. A Niemek nie trzeba było gwałcić. Same chętnie dawały zwycięzcom.

      • Igor Ojrzyński Odpowiedz

        Nie wnikam w okres II Wojny Światowej za to doskonale opis pasuje do pozostałości jakie zastawało się po wycofaniu pod koniec XX wieku z polski armii ZSRR. Więc raczej imo upływu ponad 50 lat w tej armii nie za dużo się zmieniło.

      • anonim Odpowiedz

        „Prawo łupu” hmm. Czyli jak wojna to można rżnąć i mordować byle nie naszą ludność bo to wtedy podpada pod zbrodnie wojenne. Przez takie podejście do „życia” wybuchają krwawe konflikty.

  1. niewiem Odpowiedz

    zabawne jest to, ze poloki, ten sam miot co ruskie, te same przyzwyczajenia, mentalnosc, zezwierzęcenie ma czelnosc mowic o ruskich :) Jedz do Niemiec i posłuchaj co mowią o polokach, wtedy ci sie włosy zjeżą, inteligencie powiatowy

    • zenon kowalewski Odpowiedz

      stopka
      – a pytałeś Niemki o zachowania sowieckich ‚wyzwolicieli’ …? Zapytaj się też Gdańszczanek jak ich wyzwalali czerwonoarmiejcy ! Opowiedzą ci co wiele przed śmiercią słyszało – ‚JA TEIEBIA ASFABADIŁ, A TY MIENIA NIE HOCZESZ’ – job twoju mat………

      • gnago Odpowiedz

        Uprzejmie i zgodnie z dzisiejszymi badaniami genetycznymi udoskonalali rase panów o autentyczne geny aryjskie. Co daje się zauważyć w zmianie stosunku do mniejszośći z nienawiści do dzisiejszej tolerancji /hołubienia

    • Dorota Fall Odpowiedz

      Ślązak to ty człowieku nie jesteś. Raczej Ślązaka udajesz. A co do Niemców… chyba nie powiesz, że to wyższe warstwy panoszyły się po Europie od 39 do 45 roku ? Też sporo chamstwa i prostactwa się stamtąd najechało, więc niech się lepiej sobą Niemce zajmą a nie Polokami. Ci co tu przyleźli bynaniej nie zajmowali się promocją czytelnicywa i muzyki klasycznej, a i wywieźli stąd niemało. Nie powielaj stereotypów, bo każdy ma swoje za uszami. I my, i Niemcy. A co do ruskich wyzwolicieli … skoro my Poloki, tak przesadzamy, to może Niemców popytaj dlaczego w 45 tak panicznie uciekali na Zachód. Zapewniam cię, że nie przed polską tylko przed sowiecką zarazą.

    • Anonim Odpowiedz

      Niemcy rozpetali to pieklo na ziemi doprowadzajac mordy na narodach do granic barbarzynstwa i zezwierzecenia, więc w d….ie mam ich zdanie na temat Polaków

  2. MG Odpowiedz

    tak, ta opowieść o obierkach „bardzo wiarygodna” czyli Sowieccy żołnierze zabierali obierki świniom żeby je jeść, ale świń nie ruszyli?! :D wiele historii ciekawych piszecie na tym portalu, ale weźcie czasem chociaż jakieś sito róbcie…

  3. maks Odpowiedz

    Kiedy Armia Czerwona „wyzwalała” wieś, w której mieszkała moja rodzina, to jeden z wyzwolicieli próbował dostać się do ziemnej piwnicy w obejściu. Wejście było niziutkie, więc położył się na brzuchu i manipulował przy skoblu. Mój Dziadek ze swoim szwagrem zobaczyli to i zadziałali po chłopsku. Dziadek wyciągnął krasnoarmiejca za nogi , a szwagier przypie…lił mu kłonicą w plecy. Zobaczyli to inni i wywlekli ich na drogę, postawili przy płocie i przeładowali pepesze. W tym momencie zatrzymał się jeep z którego wysiadł oficer. Zapytał najpierw sołdatów po rosyjsku, potem „skazańców” po polsku, co się stało. Usłyszawszy dwie sprzeczne odpowiedzi kazał Dziadkowi i jego szwagrowi wracać do domu. Biegnąc usłyszeli dwa strzały z pistoletu i serię z automatu ale nie oglądali się mając ze strachu pełne portki. Później znaleźli pod płotem dwa sowieckie trupy. Jeden z nich, to ten który próbował kraść. Pochowali ich na miejscowym cmentarzu, a kilka lat po wojnie ich ciała ekshumowano.
    Jak widać, Rosjanie też byli różni. Dziadek do końca życia modlił się za duszę oficera który uratował mu życie.

  4. der Odpowiedz

    Do małej miejscowości z której pochodzę, wschodnia część Polski, po wyzwoleniu 46 r, przyjeżdża ciężarówka z ruskimi. Ci chyba byli w miarę ułożeni bo pytają gdzie dziewczyny, ale w zamian dają kożuchy co z obozu nabrali bo więźniach (Majdanek). Ludzie myśleli co zrobić i wymyślili coś śmiesznego. Co lepsze rzeczy od ruskich zabrali, i kazali udać się do stodoły że tam czeka dziewuszka. Znaleźli jednego co mu wszystko obojętne, wiecznie pijany, przebrali go w damskie ciuszki, ułożyli jak trzeba. Dopiero trzeci czy czwarty ruski się zorientował że coś nie tak. Trochę się chłopcy zdenerwowali i źle by się skończyło, ale przejeżdżał jakiś ich wyższy rangą i musieli się zabierać. Zemstę obiecali, ale jakoś nigdy już nie wrócili

  5. Cezary Odpowiedz

    Taka jest wojna, to nie „Czterej pancerni” w telewizji. Moj dziadek w 1945 pracowal w sluzbie ochrony kolei i produkowal beczki bimbru. Po co ? Bo za bimber mozna bylo dostac wszystko od ruskich ochraniajacych pociagi wiozace z Niemiec rozszabrowane rzeczy.
    A w Polsce nie tylko kradli, niszczyli tez co sie dalo, jak powiedzial dziadkowi jakis ruski oficer, „bo wszystko co na zachod od Wisly to Germanskie”.
    Czego Niemcy nie zniszczyli, zabrali ruskie.

  6. corwin Odpowiedz

    Historia opowiadana przez moją babcię.
    Ruskie wpadają do domu gdzie mieszkali moi dziadkowie. Szabrują, co się da, a jeden z nich zdejmując ze ściany duży zegar z wahadłem mówi, że jak dotrze do domu to z tego dużego zegara zrobi wiele małych na rękę. Takie to było sowieckie myślenie.

    • Tatul Haroutiunyan Odpowiedz

      Polska nygdy mie’dzuwojennym czasie nie produkowalo zegaro’w…Rossjia i potem ZSSR mieli kilkadesza,t zaklado’w produkuja,ce zegary…Szmie’szno bo w naszym domu sc’ianny zegar moskiewski 1932 roku..mogie wyslac’…my ormianie nygdy nie byli prosowetskie,ale antyrusskie tez nie…
      .

      • gnago Odpowiedz

        Skarbie drogi każdy zegarmistrz potrafił i robił zegarki . Dzis w niektórych szkołach na warsztatach robią zegarki z drewna. No i doucz sie z Historii gdzie w 1914 przemysł z priwislanskiego kraju trafił

  7. m.k Odpowiedz

    Moja babcia opowiadała mi, że gdy Niemcy wycofywali się, wysadzili w powietrze most. Huk eksplozji zniszczył szyby w domu, których odłamki wpadły do miski w której leżała szykowana do kiszenia kapusta. Chwilę potem wpadła grupa radzieckich żołnierzy i zjadła tą kapustę :)

  8. Dikens Odpowiedz

    Nie da się tego opisać słowami co to za banda. Dalej jest podobnie, wystarczy zetknąć się ze służbami granicznymi obwodu Kaliningradzkiego. Debilizm nieustający, pogłębiająca się zgnilizna mózgu. P prostu „RUSKIE”.

  9. cekin Odpowiedz

    Taki dowcip swego czasu krążył o wyzwolicielach – Ciężkie czasy, powiedział sowiecki żołnierz zdejmyjąc zegar z wieży ratusza.

  10. AndyK46 Odpowiedz

    wojna DEPRAWUJE,wojna niszczy człowieczeństwo.I tak się dzieje od czasów biblijnych.Barbarzyństwo wojenne nie ma narodowości !!!!

    • Scot Odpowiedz

      Dużo w tym racji, ale jednak to wojna jest głównym motorem napędowym rozwoju ludzkości. Smutne ale prawdziwe.

  11. Tatul Haroutiunyan Odpowiedz

    Zenuja,ce taka prymitywna antyrusska propaganda! Nie ma klassy…Oni produkowali ten taut,smar…mo’j dzadek,kto’ry stracil nogie na terenie Niemiec/teraz Polska/ mo’wil o niewielkiej ro’znycy mie’dzu ormianskim ws’iem i polskim…bo domy u nas byli kamiennie 2 pie’trowe…i wiedzieli gdzie srac’…a on gral na fortepianie Sopina,i dawal konserwy,tam gdzie nocowal.Zawsze szacunkiem o polakach,….a zeby bylo czekawiej-powiem…w Zachodzie niedocieniaja, wasze staranie …oni cze’sto polako’w myla, z rossijanamy…Woogo’lnienie wyszystkiego i zrobienie takiego zbiorowiego obraza Rosijanina,wygla,da tak,jak ostatnio slyszalem od gruzina -najilatwe dziewczyny -polki! Calym szacunkiem dla polako’w..

  12. Tatul Haroutiunyan Odpowiedz

    To co czitam,zenuja,ce..Woogo’lnienie zbjorowego obrazu radzieckiego zolnierza,jako czlonka rodzyny z mongolo-tataro’w jest przesada,…i to primitywna,..Mo;j dzadek,kto’ry stracil nogie na terenie Niemiec/teraz Polski/ nie widziel wielkiej ro’znicy mie’dzu ormianskim i polskimy rolnikamy co do poziomy…on nie tylko wiedzial ,gdzie srac ‚,ale w dodatku bie’da,c amatorem gral na fortepianie S”opina…Woogo’lnienie,zrobienie zbjorowego obrazu taki sposo’b przypomina mi rozmowie do kto’rej wytra,cilem sie…Najilatwie sa, -polki-mowili za sa,sziednym stolem…Calym szacunkiem z Armenii dla polako’w i POLSKI!

  13. ślązak Odpowiedz

    Mój dziadek opowiadał jak ruski wyrywał kran ze ściany. Myślał że jak w domu wstawi w ścianę to też woda będzie leciała.

  14. Pepela Odpowiedz

    Naprawdę rosjanie barbarzyńcy! Niemcy zupełnie inna sprawa. Nie grabili, nie gwałcili, nie zabijali.

    W artykule kłamstwo od pierwszego do ostatniego słowa.

  15. Członek redakcji | Arkadiusz Grochot Odpowiedz

    Z tymi ziemniakami to prawda. Moja prababcia kiedyś wspominała, że kiedy Rosjanie wyzwalali w ’45 okolice Krakowa, to gotowała kartofle dla świń. A ci żołnierze weszli do domu i po prostu te ziemniaki prosto z gara zjedli.

  16. janko_niemuzykant Odpowiedz

    No dzicz, prawdziwie niekrzesani barbarzyńcy, niekulturalni, niedouki, ruski, itd. …. tylko cholera jasna jak oni mogli tak wspaniałą, kulturalną, stających na wysokim poziomie rozwoju technologicznego Niemców pokonać???

    • anonim Odpowiedz

      Bez pomocy amerykanów siedzieliby za Uralem i liczyli na cud. Poczytaj sobie ile mld dolarów wpompowali ci źli Amerykanie w rosyjską armię. Faktycznie to oni (fakt straty w ludziach na froncie wschodnim byly olbrzymie i to rosjanie ginęli)walczyli na trzech frontach bo zostali jeszcze Japończycy. Zobacz z jaką potęgą gospodarczą mamy do czynienia.

  17. Piotr Odpowiedz

    Do domu wpadła grupa Rosjan. Jeden z nich miał zegar ścienny ze sobą. Wyciągnął go i rozkazał, strasząc przy tym bronią, aby gospodarz zrobił mu z tego jednego ściennego zegara dwa mniejsze na rękę :)

  18. Piotr Odpowiedz

    Nie zapomnę sceny z filmu „Róża” z 2011 roku. Rosjanie, którzy wkroczyli do miejscowości „porozkładali” sobie na ulicy przed budynkiem kobiety rzędem jedna obok drugiej. Kobiety były masowo, zbiorowo gwałcone przez sowieckich żołnierzy. Totalne zbydlęcenie. To robi wojna z ludzi.

    • Anonim Odpowiedz

      Wojna niczego nie „robi”,poprzez usunięcie jakiegokolwiek ładu i porządku pozwala jedynie na uwidocznienie się prawdziwej natury ludzkiej (najczęściej tej złej ale i czasem tej dobrej, bohaterskiej).

  19. zbigniew6011 Odpowiedz

    Autor ma wiele racji w swoim artykule. Zachowanie wielu żołnierzy armii czerwonej było karygodne. Byli to ludzie brani do wojska z różnych terenów Rosji, często tak zacofanych, że trudno się dziwić ich postępowaniu. Co innego grabieże na mieniu państwowym. To działo się w jawny sposób za sprawą władz ZSRR. Wywożono wagonami całe wyposażenie fabryk i zakładów, rozmontowywano często infrastrukturę kolejową, wywożono wszystko co się dało a było związane z techniką i technologią.

  20. FAUST Odpowiedz

    @Dorota Fall : NO CO TY DOROTA, przecież niemce to drugi kulturnyj narod, z którym mieliśmy w owych czasach do czynienia .PRZECIEŻ NIEMCE JAKO KULTURNYJ NAROD przyjechali krzewić w Polsce KULTURĘ przez duże K, cudowne tony Straussa czy von Karajana, poezje Heinego, zbierali u różnych marszandów prawdziwe perełki malarstwa & rzeźby, żeby nikt ich nie ukradł czy zniszczył , więc winniśmy być im wdzięczni po wsze czasy , a ruskie jak zwykle naśladowali ich , taki repley, po zatem wywozili Polaków daleko na wschód od frontu, aby ich ratować … no cóż ja się tutaj będę produkował, przecież wszyscy o tem wiedzą …

  21. luk Odpowiedz

    widziałem jak ostatnio POLACZEK PATRIOTA kradł wózek osobie niepełnosprawnej,nastepnego dnia na klatce inny rodak wykrecał żarówki na klatce schodowej,trzeciego zap…. z lidla nozyki do golenia a czwartego inny wlamal sie do piwnic po konfitury w sloikach.piatego chcial oszukac babcie na wnuczka a szostego zabrał papier toaletowy z naszej jednostki..wojskowej..siodmego poszedł do koscioła….

  22. Artur Odpowiedz

    Przez jakiś czas ruscy stacjonowali w naszym domu. Do końca życia dziadkowie opowiadali, jak sołdaty srali do szafy i po pijaku strzelali z okien

  23. mariner Odpowiedz

    Jaki z autora ” specjalista”?! .Chyba od klamstw i dezi9nformacji !.Wojna byla okrutna z obu stron konfliktu..Zarowno Alianci jak i Sowieci dawali wolna reke zolnierzon w sparwie naduzywania konwencji na temat ochrony ludnosci cywilnej.Chcialno kierowac ich wole walki w strone Niemcow ktorych przedstawiano jako „badasses”.Stalin zas wrecz zachecal zolnierzy z ktorych przewazajaca czesc przez 4 lata nie byla na przepustce w domu wiec kobieta byla dla nich luksusem.

  24. mariner Odpowiedz

    Bezstronnosc jest cecha rzetelnego dzinnikarswa , a beztronnosc wymaga aby opisac tez podobne przypadki dokonywane przez wojska Aliantow w zachodniej czesci Niemiec. Skala jest taka sam,a o o tym ani slowaw artykule .Czy to przypadek.Ta witryna juz dawno zeszla na psy , bo zaczela lizac du..e wladzy aby dostac zlecenia na reklame od nawiedzonych prawicowcow z rzadu. Tam sa konfitury i red Janicki tam siega reka.Wsadzi zapewne w g.. bo z PiSerem sie nie handluje ale to jego bol.
    Niedawno, bo w lutym 2016 kilka Niemek w 30 min audycji radia Deutche Welle opisalo traume jaka przeszly w czasie ” wyzwolenia ” przez wojska USA.
    Jedna z nich oficjalnie ujawnila ze byla zgwalcona kilkakrotnie przez zolnierzy USA .
    W Pentagonie , w podziemiacvh jest kilkanascie skrzyn ze zrabowanymi dzielami sztuki . Prezydent Eisenhower zabronil ich otwierania przez 150 lat .Dotarli do nich dziennikarze i ujawnili swiatu, ale o tym cisza
    Ekspert Kalinski wiec swietnie sie wpisal w polityke portalu .Wroze mu kariere w tym gronie”obszczygrobow”!

  25. mariner Odpowiedz

    Bezstronnosc jest cecha rzetelnego dzinnikarswa , a beztronnosc wymaga aby opisac tez podobne przypadki dokonywane przez wojska Aliantow w zachodniej czesci Niemiec. Skala jest taka sam,a o o tym ani slowaw artykule .Czy to przypadek.Ta witryna juz dawno zeszla na psy , bo zaczela lizac du..e wladzy aby dostac zlecenia na reklame od nawiedzonych prawicowcow z rzadu. Tam sa konfitury i red Janicki tam siega reka.Wsadzi zapewne w g.. bo z PiSerem sie nie handluje ale to jego bol. cdn

  26. mariner Odpowiedz

    Niedawno, bo w lutym 2016 kilka Niemek w 30 min audycji radia Deutche Welle opisalo traume jaka przeszly w czasie ” wyzwolenia ” przez wojska USA.
    Jedna z nich oficjalnie ujawnila ze byla zgwalcona kilkakrotnie przez zolnierzy USA .
    W Pentagonie , w podziemiacvh jest kilkanascie skrzyn ze zrabowanymi dzielami sztuki . Prezydent Eisenhower zabronil ich otwierania przez 150 lat .Dotarli do nich dziennikarze i ujawnili swiatu, ale o tym cisza
    Ekspert Kalinski wiec swietnie sie wpisal w polityke portalu .Wroze mu kariere w tym gronie”obszczygrobow”!

  27. p. Odpowiedz

    jako ciekawostka historyczna dla innych. wiadomości – migawki „z pierwszej ręki” czyli od moich dziadków – warszawiaków i uczestników powstania (babcia jeszcze żyje)
    w czasie powstania panował głód dziadkowie opowiadali że na podwórku (żeby dymu z komina widać nie było (ostrzał) na oleju silnikowym piekli placki z mąki którą dziadek w 39 kupił? zahandlował? ukradł? (nie wiem i już się nie dowiem) od polskich żołnierzy, mąka była stęchła i pełna robaków które przed przygotowaniem odsiewali – nic niby dziwnego, prawda? ale babcia mówi – i to z niejakim niesmakiem że „ruskie” zrzucali z kukuruźników worki ze zbożem i co ona miała z tym robić? jak zmielić – jak to mąka nie była, zboże nieoczyszczone z plewami. Jakie te ruskie niedobre były.
    Dziadek, o którym jako nieżyjącym ostrożnie powiem że święty nie był opowiadał.
    w 39 zbombardowano sklep z butami należący do żyda – buty wypaśne, SZYTE maszynowo \ a nie ręcznie robione (w tym czasie to wypas był jak rozumiem) żyd poprosił dziadka i kilku chłopaków z kamienicy żeby mu buty ze sklepu przenieśli do jakiegoś składziku. Beż żenady mówił że ukradł 4 pary tych butów i że głupi był bo mógł zabrać 100par ale był „za porządny bo zresztą jak Niemcy weszli to żyda zastrzelili a buty zabrali” – więc się zmarnowały.
    Na tle wydarzeń na majdanie dziadek opowiedział mi że chodził do getta na szmugiel. broda mu się trzęsła jak mówił co pamiętam dobrze” Niemcy ludzi zabijali ale Ukraińcy w getcie robili to w sposób tak zwyrodniały że” .. (nie opisywał szczegółów co widział…)
    Po wojnie trafili do Elbląga, zamieszkali w domu ze starszą Niemką, na piętrze domu mieszkała, drzwi były wyłamane. Niemka chodziła na cmentarz do córki i wnuków, mówiła że na cholerę zmarli. Po czasie dowiedziała się że jak ruskie weszli to włamali się do tego mieszkania bo w środku była powieszona Niemka (córka tej starszej) i dwoje jej dzieci z podciętymi żyłami. Ruscy wyrzucili trupy przez okna – ta Niemka byłą żoną gestapowca, popełniła samobójstwo nie chcąc wpaść w ich ręce – wiadomo co a gestapo robili. Starsza Niemka zaprzeczała jakoby cokolwiek z gestapo miała wspólnego, ale babcia przeszukując jakoś komórkę pod belką znalazła ukryte przez nią zdjęcie rodzinne – ona i jej dwóch synów w mundurach gestapo. pokazała je Niemce, ale nie doniosła do komendantury ( osobiście uważam że źle zrobiła – i myślcie co chcecie). Ta Niemka pierwszym transportem wyjechała do Reichu i tam zapewne w spokoju dożyła swych dni.
    inny obrazek Elbląg, dziadkowie zajęli kolejny poniemiecki dom, brakował pieca CO, dziadek wiedział że w E-gu mieszka Niemiec który handluje piecami, poszedł do niego i powiedział że ma mu dać piec, Niemiec go wypędził i zelżył. Dziadek mi przekazał „bo ja spokojny i bojaźliwy byłem” więc dziadek poszedł do „kolegi” który z nim poszedł sprawę „załatwić”, Kolega zdzielił Niemca że się ten nogami nakrył i uciekł do domu oni załadowali piec na wózek i dziadek piec miał… Niemiec szybko wyjechał…
    Babcia mówiła że wieczorami i nocami z domu się nie wychodziło bo ruskie gwałcili Niemki, słyszała ich krzyki…
    Po powstaniu trafili w okolice Krakowa, gdzie miejscowi witali ich bardzo nieżyczliwie- że się im zwaliła „warszawka” „paniusie” co to swoje zniszczyli i teraz przyszli do nich – często była upokarzana, przez miejscowych chłopów i ich żony.
    Z drugiej strony rodziny – wieści od babci mieszkającej na pomorzu. teren wcielony do rzeszy. Jako dziewczyna pracowała całe dnie na polu bauera za chleb i butelkę cienkiego piwa. Ale sam się żachnęła że wojna zaczęła się w 44 jak weszli ruskie, do wioski przyszli ruskie zabrali jedną dziewczynę która się nie ukryła i zabrali. Na drugi dzień ludzie z wioski znaleźli ją pod lasem z przestrzeloną głową- dlatego dla niej wojna w 44 się zaczęła.
    po wojnie jako że mieli z mężem duże gospodarstwo (męża) pod dom przychodzi okoliczni chłopi wołając że ich wykurzą że dla kułaków miejsca nie ma, gospodarstwo z całym wyposażeniem zostało im odebrane przez władzę ludową, ma w domu jeszcze poniemieckie meble, książki, jakieś bibeloty z przed wojny.
    tyle na tę chwilę.

  28. Brekobreko Odpowiedz

    Niemcy byli straszni. Ruskie też. Gorsi byli naziści, a już najgorszym ich rodzajem- ruscy naziści. Polacy długo będą wspominać takiego ruskiego generała co się Kamiński nazywał.

  29. Blasius Odpowiedz

    Cóż. Dzicz azjatycka zawsze była i będzie daleko w tyle za Europą. Żadne ujadania naszych rodzimych rusofilnych homosovieticusów nic tu nie zmienią. Poza znistą i pożogą zostawili nam „wyzwoliciele” też masę bękartów i swoich udających Polaków. Do dziś tego się pełno pałęta po Polsce.

  30. Taka Odpowiedz

    A moja babcia mówiła, że i u nas kałmucy byli, ale to w 1942 chyba – i nie byli z Armii Czerwonej, a służyli Niemcom

  31. Witek Odpowiedz

    Takie to jest zabawne? Wygłodniali, biedni ludzie z zacofanego kraju, w którym stawiano tylko na przemysł ciężki i wojsko. Ci ludzie byli ofiarami głodu, zacofania, zamordyzmu. Z nich nie wolno się śmiać, ich trzeba żałować.

  32. Moje zdanie Odpowiedz

    Do dzisiaj ta dzicz jest taka sama….fotografie z wojen czeczenskich pokazują to bydło tak samo obładowane łupem, na wozach bojowych telewizory, sprzęty, pościel, domy zniszczone i zanieczyszczone….cóż genów nie zmienisz….dzicz zostanie dziczą

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.