Damy - empik

Zdobywcy, wyzwoliciele i… zboczeńcy. Gwałty amerykańskich żołnierzy we Francji i Niemczech

Autor: | 27 lutego 2016 | 51,329 odsłon

Włoski plakat propagandowy z czasów II wojny światowej przedstawiający amerykańskiego żołnierza jako dzikusa, dla którego nie ma żadnych świętości (źródło: domena publiczna).

Włoski plakat propagandowy z czasów II wojny światowej przedstawiający amerykańskiego żołnierza jako dzikusa, dla którego nie ma żadnych świętości (źródło: domena publiczna).

Szacuje się, że Amerykanie zgwałcili co najmniej czternaście tysięcy Francuzek i sto dziewięćdziesiąt tysięcy Niemek podczas II wojny światowej. „Najwspanialsze pokolenie”, jak nazywano wówczas walczących w Europie jankeskich chłopców, nie było dużo lepsze, niż Armia Czerwona!

Dla wielu amerykańskich chłopców walki we Francji były rodzajem erotycznej przygody. Wielki wpływ na to miały frontowe gazety, publikujące frywolne zdjęcia roznegliżowanych Francuzek. Te same czasopisma zamieszczały również rozmówki, które z założenia miały ułatwić kontakty z miejscowymi przedstawicielkami płci pięknej. Dominowały w nich zwroty typu „masz piękne oczy” bądź „czy jesteś mężatką?”.

O co walczymy?

Nawet oficjalny informator wojsk alianckich, znany jako „Podręcznik Strefy Francuskiej nr 16 część III”, w którym miały znajdować się dane na temat lokalnych instytucji i miejscowej administracji, był w rzeczywistości przewodnikiem po paryskich domach publicznych. Nic więc dziwnego, że nafaszerowani taką dawką propagandy Jankesi spodziewali się, iż Francuzki z wdzięczności za wyzwolenie będą ich oczekiwać z otwartymi ramionami.

Amerykańscy żołnierze dopuścili się tysięcy gwałtów nad Sekwaną (źródło: domena publiczna).

Amerykańscy żołnierze dopuścili się tysięcy gwałtów nad Sekwaną (źródło: domena publiczna).

Pierwsze niepokojące informacje o zachowaniu amerykańskich żołnierzy zaczęły docierać z Normandii. W samym tylko departamencie Manche w sierpniu i wrześniu 1944 roku doszło do ponad dwustu gwałtów. Mieszkańcy Le Havre alarmowali władze o atakach na kobiety.

Napastowane były panie w każdym wieku, nawet te spacerujące z mężami i dziećmi. Jeden z mieszkańców Le Havre wspominał: jesteśmy atakowani, gwałceni, okradani. Sytuacja stała się nieznośna do tego stopnia, że mieszkańcy przedłożyli merowi oficjalną petycję z żądaniem, aby bronił ich przed Amerykanami!

Mer Pierre Voisin zaapelował wówczas do dowódcy stacjonujących w okolicy jednostek US Army, pułkownika Thomasa Weeda, by ten zapanował nad swoimi podwładnymi.

Paryżanki biegną powitać amerykańskich żołnierzy. Prawdziwa sielanka. Często jednak rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej (źródło: fragment okładki książki Antony'ego Beevora "Paryż wyzwolony").

Paryżanki biegną powitać amerykańskich żołnierzy. Prawdziwa sielanka. Często jednak rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej (źródło: fragment okładki książki Antony’ego Beevora „Paryż wyzwolony”).

W końcu mieszkańcy Le Havre zorganizowali uzbrojoną samoobronę, chroniącą kobiety przed zakusami Jankesów. Wielu Francuzów odniosło wówczas wrażenie, że bardziej niż niemiecka okupacja dotknęło ich amerykańskie wyzwolenie.

Na zielonych polach Francji

Podobnie było w innych miastach i miasteczkach Francji. Pary kopulujące w miejscach publicznych przestały już kogokolwiek dziwić. Jeśli nie znaleźli chętnej kobiety, pijani amerykańscy żołnierze urządzali prawdziwe obławy, napadali na prywatne domy i mieszkania. Dochodziło również do morderstw na tle seksualnym.

Jedna z kobiet została brutalnie zasztyletowana za odmowę stosunku, inna zastrzelona po tym, jak nie zgodziła się na seks analny. Zdarzały się również gwałty zbiorowe. Jedną z mieszkanek Cherbourga zgwałciło czterech amerykańskich żołnierzy, inną trzech. Pewien mieszkaniec tego miasta stwierdził wówczas gorzko: Gdy byli tu Niemcy, musieli się chować mężczyźni. Kiedy przyszli Amerykanie, musieliśmy ukrywać kobiety.

Aby jakoś opanować sytuację, władze francuskie zwróciły się nawet do amerykańskiego dowództwa, by zezwolono na otwarcie domów publicznych dla żołnierzy. Amerykanie nie przystali na to, obawiając się o wizerunek swojej armii. W zamian Eisenhower rozkazał nie bagatelizować problemu i przykładnie karać sprawców.

Żołnierzom rozdawano też prezerwatywy, aby uchronić ich przed chorobami wenerycznymi. W miejscach stacjonowania wojsk pojawiły się plakaty ostrzegawcze. Jeden z nich głosił: Rzeżączka. Czy chcesz mieć rodzinę? 12 % mężczyzn zarażonych rzeżączką traci płodność. Wróć do domu w dobrym stanie.

Nikt natomiast nie zajmował się samymi ofiarami. Ba, często były piętnowane przez miejscowych jako te, które „uległy” Amerykanom.

Naczelny Dowódca Alianckich Ekspedycyjnych Sił Zbrojnych generał Eisenhower (na zdjęciu jeszcze jako generał major), obawiając się o wizerunek US Army, nie zgodził się na otwarcie specjalnych burdeli dla żołnierzy. Zgwałcone Francuzki na pewno nie były mu wdzięczne (źródło: domena publiczna).

Naczelny Dowódca Alianckich Ekspedycyjnych Sił Zbrojnych generał Eisenhower (na zdjęciu jeszcze jako generał major), obawiając się o wizerunek US Army, nie zgodził się na otwarcie specjalnych burdeli dla żołnierzy. Zgwałcone Francuzki na pewno nie były mu wdzięczne (źródło: domena publiczna).

Amerykanin w Paryżu

Paryż w tamtym okresie przypominał Chicago z czasów prohibicji. Po mieście krążyły gangi złożone z dezerterów z armii alianckich, napadające na restauracje i sklepy. Często dochodziło do gwałtownych strzelanin między nimi a francuską policją i amerykańską żandarmerią. Kwitł czarny rynek, rozwinęła się na szeroką skalę prostytucja.

To zazwyczaj tutaj, na urlop bądź krótką przepustkę, przyjeżdżali amerykańscy chłopcy prosto z frontu. I bynajmniej nie po to, aby podziwiać zabytki. Podobno w samej tylko dzielnicy Pigalle prostytutki obsługiwały wówczas 10 tys. klientów dziennie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Dariusz Kaliński - Specjalista od II wojny światowej i działań sił specjalnych, a także jeden z najpoczytniejszych w polskim internecie autorów z tej dziedziny. Od 2014 roku stały publicysta "Ciekawostek historycznych.pl". Wielbiciel zlotów militarnych, zespołu Dżem i talentu aktorskiego Clinta Eastwooda.

Okupacja
Komentarze do artykułu (17)
  1. Jasne ze to prawda, ale jak ktoś pisze… „…. Europie jankeskich chłopców, nie było dużo lepsze, niż Armia Czerwona!” to nie wie o czym mówi- albo stara się przekonać innych do tej nieprawdziwej tezy

  2. Zapewne zabrzmi to mocno „nieprawomyślnie”, ale krasnoarmiejców jakoś łatwiej mi zrozumieć, choć bynajmniej nie usprawiedliwić. Przecież ci żołnierze przeszli wcześniej przez tereny okupowanego przez Niemców ich kraju. Widzieli zniszczenia, wiedzieli, słyszeli, widzieli na własne oczy dowody niemieckiego bestialstwa, spalone domy, wyludnione wsie i miasta, pomordowanych ludzi, w tym własne rodziny, obozy jenieckie, w których ich koledzy ginęli tysiącami od mrozu, głodu i chorób, jak choćby w Suwałkach, gdzie zginęło ich ok. 46 tysięcy… I jak tu się dziwić odczuwaniu przez nich chęci krwawej zemsty, posuwającej się do prób fizycznego starcia całego narodu niemieckiego z powierzchni ziemi? Może i „nie musieli” tego robić, ale jest doprawdy do dyskusji, czy można było od nich bezwzględnie wymagać w warunkach wojennych frontu wschodniego choćby minimalnego humanitaryzmu. I czy ktokolwiek czy cokolwiek byłoby ich w stanie powstrzymać przed takimi zachowaniami.
    Natomiast Amerykanie, generalnie rzecz ujmując, przyszli do Europy „sobie powalczyć”. Osobiście nie ucierpieli od Niemców ani tym bardziej od Francuzów, ani sami, ani ich rodziny, więc naprawdę „nie musieli” tego robić i nic ich do tego nie skłaniało, żadne przeżycia, żadne emocje. Oni tak się zachowywali, bo tak chcieli; bo mieli taki charakter i taką osobowość. To był z ich strony tylko i wyłącznie przejaw najdzikszych, najprymitywniejszych instynktów i nic poza tym.
    I krótkim stwierdzeniem, że wojna ma swoje prawa, też się tego skwitować nie da. Choć to akurat prawda…

  3. Moda jechać na Jankesów i udowadniać że tacy sami jak ruscy co?
    Stek bzdur. Owszem, okrutna wojna demoralizuje, tyle tylko że amerykańska armia ścigała i karała przestępców, o czym wspominacie mimochodem. W odróżnieniu od ruskiej która z gwałtu i rabunku uczyniła sposób funkcjonowania aprobowany, a nawet inspirowany przez dowódców.
    Poza tym o czym też mimochodem wspominacie Amerykanie nie musieli napastować. Oni w wynędzniałej Europie byli bogaczami i zarówno Niemki jak i Francuzki ochoczo same rozkładały nogi za czekoladę, kawę czy nylonowe pończochy.

    • Wielu myśli, że albo coś jest białe albo-czarne i “Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne!„wojna na wiele odcieni szarości. Dzięki za ten artykuł.

    • Gdzie ta moda dowalenia amerykanom? Ja widzę obecnie tylkowłażenie im w 4 litery prawda jest natomiast taka że nie są normalnym narodem gdyż kazdy praktycznie ma inną narodowość,mieszkają na ziemiach zagarniętych prawowitym właścicielom,mają to co ukradli innym a jak im mało to idą kraść gdzie indziej.Polacy jednak mają jednak komplex niższości wobec nich, jeszcze z czasów niepiśmiennego przodka który płynął za wodę zbierać ”dulary”i potem taki misiu cz inny ptysiu wypisuje takie bzdety.

  4. francuzi aliantom z krajow arabskich dali 50 godzin w ciagu ktorych mogli robic co chcieli. przeszly do historii jako marocchinate.nikt o tym nie chce mowic w czasach aktualnych. zgwalcili tysiace kobiet, w jednej miejscowosci zgwalcili ksiedza.

  5. Co do zdjęcia zamordowanej rodziny: w wielu źródłach podawane jest jako przykład ofiar rzezi wołyńskiej. Pierwszy raz widzę w kontekście niemieckiej rodziny. Proszę o wyjaśnienie bo jestem ciekawa.

  6. Jak wogole mozna napisac ” …. Europie jankeskich chłopców, nie było dużo lepsze, niż Armia Czerwona!” ja rozumiem ze jest to pewien chwyt marketingowy ale nie przesadzajcie. Przeciez to tak jakby napisac ,ze amputacja pluszka serdecznego nie rozni sie od amputacji obu nog.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Panna-mloda
na ślubie pewnego księcia z różnych przyczyn zginęło aż sześć osób? Korowód nieszczęśliwych wypadków zawierał między innymi hrabiego, który zginął pod kołami powozu nowożeńców.

minia
…na początku okupacji hitlerowskiej przeciętnemu szmalcownikowi wystarczyło zaszantażować jednego Żyda, by zapewnić sobie miesięczne utrzymanie?

Czlonek-fransuskiego-ruchu-oporu-koloryzacja-miniatura
…francuski ruch oporu działał też w… gastronomii? Stołującym się u nich nazistom restauratorzy zamiast szampana i trufli podawali tanie wino musujące i pieczarki.