promo do 70

Dlaczego Tudorowie nienawidzili Polski?

Autor: | 27 kwietnia 2016 | 67,356 odsłon

Wystarczyło kilka zdań, aby Elżbieta I znienawidziła Rzeczpospolitą (źródło: domena publiczna).Polski poseł wywołał skandal dyplomatyczny, który niemal przypłacił życiem. Kilka zdań wystarczyło, by potężna królowa Elżbieta zapałała do Rzeczpospolitej Obojga Narodów szczerą nienawiścią. A ślady tego konfliktu można odnaleźć nawet… w najważniejszej sztuce Williama Szekspira.

Rządzona przez Tudorów XVI-wieczna Anglia należała do światowych potęg politycznych. Prowadząc rozległą politykę, musiała stykać się z interesami innego europejskiego mocarstwa, tyle że leżącej na drugim krańcu kontynentu – Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Królowa w szoku

W 1597 roku tocząca wojnę z Hiszpanią Anglia nałożyła na ten kraj blokadę morską, ogłaszając zakaz przywozu do hiszpańskich portów broni i wszystkiego, co wojnie służyć mogło, w tym także żywności. Zakaz ten silnie uderzył w kupców z Gdańska, prowadzących z Półwyspem Iberyjskim ożywiony handel zbożem. Ich statki nie tylko nie były dopuszczane do hiszpańskich brzegów, ale także napadane, łupione i zajmowane przez działających z upoważnienia królowej angielskiej korsarzy.

Gdańsk. Jeden z najbardziej ruchliwych portów na Bałtyku. Obraz pochodzi z XVII wieku (źródło: domena publiczna).

Gdańsk. Jeden z najbardziej ruchliwych portów na Bałtyku. Obraz pochodzi z XVII wieku (źródło: domena publiczna).

Wobec opresji i odcięcia tak ważnego rynku zbytu kupcy zwrócili się o pomoc do króla Zygmunta III Wazy. Władca ujął się za poddanymi i zażądał od królowej Elżbiety I Tudor przywrócenia wolności mórz oraz pokrycia strat poniesionych przez gdańszczan.

Jako że pierwsza interwencja nie przyniosła żadnego skutku, monarcha wyprawił do Anglii swojego posła, 37-letniego kasztelana dobrzyńskiego Pawła Działyńskiego, członka magnackiego rodu i jednego ze swych sekretarzy.

Działyński – posłujący wcześniej do Niderlandów – udał się do Anglii i został przyjęty przez królową na publicznej audiencji 4 sierpnia 1597 roku w pałacu w Greenwich, w otoczeniu dworu i orkiestry. Odziany w polski strój poseł wygłosił po łacinie przemówienie, w którym ostro zażądał zniesienia blokady morskiej, przywrócenia wolności handlu dla gdańskich kupców, zwrócenia zajętych towarów i wypłacenia odszkodowania tym, którzy ponieśli straty.

Inspiracją do napisania tego artykułu był najnowszy numer magazynu "Tudorowie. Magazyn o historii Anglii" wydawnictwa Astra.

Inspiracją do napisania tego artykułu był najnowszy numer czasopisma „Tudorowie. Magazyn o historii Anglii” wydawnictwa Astra.

Działyński argumentował, że droga morska zgodnie z prawem publicznym i prawem natury winna być dla wszystkich dostępna. Dodał, że blokada uderza w interesy szlachty polskiej, której cały prawie dochód pochodzi z eksportu płodów rolnych.

O jedno zdanie za daleko

Wyrażonym żądaniom towarzyszyły dwie groźby. Pierwsza głosiła, że w wypadku niespełnienia polskich postulatów król Zygmunt będzie zmuszony podjąć takie kroki, za pomocą których znajdzie zadośćuczynienie, druga zaś przypominała Elżbiecie koligacje Jagiellonów i Habsburgów (żoną Zygmunta była Anna Habsburżanka) i wyraźnie straszyła niebezpiecznym dla Anglii aliansem polsko-austriacko-hiszpańskim.

Na sali zapadła cisza. Mowa Działyńskiego wywarła na obecnych piorunujące wrażenie. Jak czytamy w relacjach świadków, królowa zawrzała oburzeniem, opadła ze złością na tron i mało co nie zerwała audiencji. Następnie zaś odrzekła do posła po łacinie: O, jakże się zawiodłam… Nigdy, w całym moim życiu, ani ja, ani mój naród nie słyszeliśmy podobnej mowy… Podziwiam taką zuchwałość!.

Zygmunt III Waza, w sporze z angielską królową, nie zawahał się sięgać po otwarte groźby. Jego poseł omal nie przypłacił tego życiem (źródło: domena publiczna).

Zygmunt III Waza, w sporze z angielską królową, nie zawahał się sięgać po otwarte groźby. Jego poseł omal nie przypłacił tego życiem (źródło: domena publiczna).

W wygłaszanej dalej z pasją tyradzie obraziła króla Zygmunta, wypominając mu młody wiek i władanie nie z mocy dziedzicznego prawa, tylko z wyboru. Nie oszczędziła też samego Działyńskiego, któremu zarzuciła, że nie rozumie, co wypada między władcami.

Wykazała wreszcie dobrą znajomość wydarzeń politycznych w Polsce, przypominając, że sojusz polsko-habsburski nie jest taki silny, bo jeszcze niedawno jeden z członków domu austriackiego chciał wszak odebrać Zygmuntowi królestwo… (chodziło o Maksymiliana Habsburga, który zbrojnie rywalizował z Wazą o polską koronę). Gdy wyrzuciła już z siebie wszystkie żale, wybiegła do drugiej komnaty.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Paweł Stachnik - Dziennikarz i redaktor, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor wielu popularnonaukowych artykułów historycznych zamieszczanych na łamach krakowskiego „Dziennika Polskiego”, miesięczników „Kraków”, „Sowiniec”, „MMS Komandos” i innych, autor książki Ludzie 4 czerwca: uczestnicy kampanii wyborczej Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w 1989 roku.

Okupacja
Komentarze do artykułu (23)
  1. bardzo ciekawe – czyli jak dzisiaj – Polacy za szybko sie obrazają i nie umieja byc dyplomatyczni a zagrnaica pokazala klasę bo odblokowali handel mimo fatalnego zaprezentowania sie proszących/ wnioskujących

    • co ty za glupoty gadasz. gdyby twardo nie zostalo wyrazone polskie stanowisko to dalej by nas okradano. swietna polityka zagraniczna – skuteczne wymuszenie zmian w innym panstwie dla dobra RP. o wizy do stanow walczymy 25 lat juz i chui z tego wynika.

    • Nikogo nie obraził. To Brytyjczycy, co jest widoczne nawet do dzisiaj, mają obsesję na punkcie władzy królewskiej. Pracując w Anglii zaśmiałam się raz ze stroju królowej i zszokowało to nawet imigrantkę z brytyjskim obywatelstwem. Polski poseł, co nieczęsto się zdarza, wykonał dobrą robotę.

  2. trochę autor przesadza z ta potęga królowej Elżbiety, jeśli jakiś kraj z tych dwóch był w tamtym czasie potęgą to RP Obojga Narodów, a Elżbieta to mogła RP co najwyżej na.skoczyć

  3. Jak dla mnie tytuł trochę przesadzony… „Dlaczego Tudorowie nienawidzili polski”, a mowa o ostatniej z rodu, H8 myślał nawet o mariażu Marii z Polską. Tytuł mógłby mówić, dlaczego Anglia epoki elżbietańskiej nienawidziła polski, a nie cały ród

    • Racja. Co za głupi tytuł. WSZYSCY Tudorowie? No chyba nie. :) Ech ci pomyleńcy z Krakowa… Cóż, wy tam na południu jak zawsze „na polu” i „czydzieści czy” :D

      • Poza tym „chui” (jak ktoś napisał w komentarzu) z tą nienawiścią do Polski – prowadzili przecież interesy z Prusami i z Gdańskiem, a nie z wąsiastymi krakowiakami w czapach co to po stepach z rozwianą suknią drałowali. A gdzież był Teatr Szekspirowski? W Gdańsku. Aktorzy angielscy robili tournee po Prusach, a Anglicy mieszkali w Gdańsku, Królewcu i Elblągu, powołali nawet Eastland Company do handlu z Hanzą, portami bałtyckimi i Prusami. A gdyby nie nowa recepcja Szekspira w XIX wieku nie byłoby polskiego romantyzmu: dramaty Słowackiego, Krasińskiego, nawet „Dziady” Mickiewicza (niemal przeróbka „Hamleta”); Szekspir to niemal ojciec chrzestny polskiej literatury nowoczesnej i Polska jest drugim po Anglii krajem z tak wpływową szekspirologią. Ciekawe czemu nie lepiej jest pisać o korzystnej współpracy i budować mosty zamiast lecieć na nienawiści? Oh, wait, in Poland hatred is so cool and lovely…

    • Zgadzam sie z Wasza opinia, jesli chodzi o niewlasciwy dobor tytulu do tego artykulu. Jak sama nazwa tytulu wskazuje, iz to od czasow panowania Henryka VII az do panowania ostatniego przedstawiciela dynastii Tudorow – caly ten rod nienawidzil Polske. Zglaszam przy tym pewien sprzeciw – Henryk VII Tudor mial wziac pod uwage polska ksiezniczke, daleka kuzynke, a zas Henryk VIII planowal mariaz swej najstarszej corki, ksiezniczki Marii z nastepca tronu RON, Zygmuntem Augustem. A zas sama Maria, ktora w pozniejszych latach zasiadla na tronie angielskim, o Polsce wspominala z sentymentem. Wobec tego nienawisc angielskiego narodu do narodu polskiego mozemy wpisywac tylko panowaniu krolowej dziewicy, Elzbiety I. To za jej sprawa Anglia i Polska nie byly panstwem bardzo przyjaznym.

  4. A ja słyszałem, że ów poseł ochrzanil te królowa za to, że popierała Moskwę w wojnie z Rzeczpospolitą. Obawiał się, że po powrocie sam zostanie ochrzaniony za niewyparzony język, ale szlachta pogratulowała mu poslowania.

  5. Lubie takie dobre przyklady z historii Polski, nie krytyka prozna, nie swietowanie klesk Polski ucza
    jak nalezy postepowac w dyplomacji, ale w/w posel Dzialynski i krol Zygmunt III Waza prawdziwi
    mezowie stanu to jest KLASA, do nasladowania przez polskich politykow.

  6. Z artykułu jasno wynika, że Rzeczypospolita mogła grozić Anglii i stawiać żądania. Spełnione do tego, który polski dyplomata po 1989 roku coś korzystnego uzyskał dla kraju?

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nie wszędzie w Europie można było świętować zwycięstwo już 8 maja.
walki w Europie w czasie II wojny światowej nie zakończyły się 8 maja, wraz z kapitulacją Niemiec? Krwawe starcia trwały jeszcze co najmniej dwa tygodnie…

Le_bal_paré
nawet Casanova padł ofiarą wyrachowanej famme fatale? Niejaka Charpillon już w pierwszym tygodniu znajomości oskubała go z 400 gwinei, a później naciągała na drogie prezenty, zwodząc i nie dając nic w zamian.

Ravenna
pewien bizantyński cesarz kompletnie oszalał? Kąsał służących, chował się pod łóżko w obawie przed upiorami i… godzinami słuchał muzyki organowej.