Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Największy zabójca w historii. Jego ofiarą padły setki milionów ludzi

XIX-wieczny rysunek przedstawiający skutki głodu w średniowiecznej Europie (źródło: domena publiczna).

XIX-wieczny rysunek przedstawiający skutki głodu w średniowiecznej Europie (źródło: domena publiczna).

Od tysiącleci dziesiątkuje ludzkość, zabijając powoli i okrutnie. Bywa skuteczniejszy niż jakakolwiek broń. Bez wątpienia jest największym mordercą w dziejach świata.

Oto seryjny zabójca, któremu nikt nigdy nie zrobi zdjęcia ani portretu pamięciowego. Choć nie da się go zobaczyć, jego działania potrafią siać ogromne spustoszenie.

Wszyscy znamy głód, jesteśmy do niego przyzwyczajeni, czujemy go dwa, trzy razy dziennie – pisze argentyński dziennikarz Martín Caparrós, autor wydanej właśnie w Polsce książki „Głód”. A równocześnie dla większości z nas nic nie jest równie odległe jak głód – prawdziwy – dodaje.

To niewinne z pozoru uczucie, jak przekonuje Caparrós, jest niezwykle groźne, gdy nie jesteśmy w stanie zaspokoić go przez dłuższy czas. To właśnie ten „prawdziwy głód” na przestrzeni wieków pozbawił życia setki milionów ludzi. Choć klęsk głodu nie sposób wartościować, niektóre zapisały się w historii szczególnie tragicznie.

Broń skuteczniejsza od miecza

Oszalały z wściekłości król asyryjski Sennacheryb miał dość ciągłych buntów. Postanowił surowo rozprawić się z niepokornymi poddanymi. Jedna z największych rzezi antyku – wybicie mieszkańców Babilonu – dokonała się dzięki zagłodzeniu obrońców miasta.

Płaskorzeźba przedstawiająca króla Sennacheryba na czele swoich wojsk (źródło: domena publiczna).

Płaskorzeźba przedstawiająca króla Sennacheryba na czele swoich wojsk (źródło: domena publiczna).

W roku 689 przed Chrystusem, po długotrwałym oblężeniu, wojska asyryjskie przekroczyły wreszcie bramy Babilonu. Na ulicach piętrzyły się stosy ciał, których od dawna nikt już nie grzebał. Pozostali przy życiu mieszkańcy jęczeli z bólu i przerażenia. Niewielu było jednak w stanie uciekać. Wycieńczeni i półżywi obrońcy mogli tylko czekać, aż dobiją ich miecze wroga.

Asyryjczycy nie mieli litości, zabijając każdego bez wyjątku oraz niszcząc wszystko na swojej drodze. Liczba ofiar tej krwawej łaźni nie jest znana. Wiadomo jednak, że w tym czasie w Babilonie mieszkało około dwustu tysięcy ludzi. Sam Sennacheryb stwierdził:

Zaatakowałem je [miasto Babilon] jak huragan i powaliłem niczym burza… Nie oszczędziłem jego mieszkańców, ani starych, ani młodych; ich zwłokami pokryłem jego ulice. (…) Zniszczyłem Babilon bardziej niż to uczynił potop.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martína Caparrósa pod tytułem "Głód" (Wydawnictwo Literackie 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martína Caparrósa pod tytułem „Głód” (Wydawnictwo Literackie 2016).

Czterdzieści lat od tych wydarzeń Babilon znów stał się celem ataku. Tym razem asyryjski król Aszurbanipal uderzył na miasto bronione przez jego brata Szamasz-szuma-ukina. W czasie czteroletniego oblężenia mieszkańcy chwytali się każdej możliwości przetrwania.

W ostatnim roku, w którym wojska Aszurbanipala otaczały miasto, sytuacja była tak beznadziejna, że w akcie desperacji zaczęto żywić się mięsem poległych współbraci. Plagi największego mordercy w dziejach miały w następnych epokach prowadzić do wielu podobnych zachowań.

Kat Europy

Na początku XIV wieku boleśnie przekonała się o tym ludność niemal całej Europy. Zaczęło się od złej pogody. Jesienią 1314 roku ulewne deszcze sprawiły, że europejskie plony tonęły w kałużach. Potem nastał czas ostrych zim. W 1315 roku głodował już cały kontynent.

W latach 1315-1317 klęska głodu kosztowała życie aż sześć milionów Europejczyków! Powyżej ilustracja z "Biblia Pauperum", na której przedstawiono śmierć oraz głód (źródło: domena publiczna).

W latach 1315-1317 klęska głodu kosztowała życie aż sześć milionów Europejczyków! Powyżej ilustracja z „Biblia Pauperum”, na której przedstawiono śmierć oraz głód (źródło: domena publiczna).

Plaga ustąpiła po dwóch latach, ale skala tragedii była trudna do wyobrażenia, a jej skutki Europa odczuwała jeszcze przez dziesięciolecia. Nie ma się zresztą czemu dziwić, w krótkim czasie zmarło bowiem około sześciu milionów ludzi, czyli blisko dziesięć procent ówczesnych Europejczyków!

W obliczu masowej śmierci wiara i Kościół przeżywały poważny kryzys. Kanibalizm stał się codziennością. Ludożercy nie zawsze czekali przy tym na zgon towarzyszy niedoli. W każdej chwili można było zostać „obiadem” czyhającego w zaułku sąsiada lub oszalałego z głodu członka rodziny. Śmierć czaiła się dosłownie wszędzie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

    • DUST DEVIL Odpowiedz

      Albo głód w Bengalu w 1943, kiedy to zmarło od 1,5 do 4 milionów ludzi, i to podobno w pewnym stopniu z Brytyjskiej inicjatywy…

      Ogólnie oblicza się, że głód w Indiach zabił od XVIII do XX wieku ponad 60 milionów ludzi.

      To samo Powstanie Tajpingów, w następstwie którego z głodu umarło 20-40milionów ludzi.

      Biorąc pod uwagę skalę, Azja miażdży resztę świata jeszcze w przedbiegach…

      • Adam Gaafar Odpowiedz

        Dziękuję za komentarze. Oczywiście – te tragedia podane przez Państwa są istotne, temat jest w ogóle tak szeroki, że można o tym książkę napisać (co uczynił Martin Caparros). Staraliśmy się jednak wyselekcjonować część z tych dużych plag, dobierając je tak, by pokazać przynajmniej jedną plagę w danej epoce historycznej. Co do podanych przez Pana danych – są zatrważające, ale…proszę je zestawić z danymi dotyczącymi czasów współczesnych, które podałem na końcu tekstu.Pisze Pan o 60 milionach w ciągu 3 stuleci oraz 20-40 milionach w czasie powstania trwającego ponad dekadę. Tymczasem dziś te 60 milionów umiera średnio w ciągu 6-7 lat.

  1. anna Odpowiedz

    Ostatnio rządowa gazeta w Pjongjangu zapowiada następny „Nużący Marsz”. Po tym jak Kim odpalił na początku roku swoją atomową zabawkę, ONZ nałożyła jeszcze ostrzejsze sankcje, tym razem w porozumieniu z Chinami. No i wygląda na to, że dyktator będzie próbował także ukrócic zaczątki wolnego handlu…

  2. Anonim Odpowiedz

    Ej… ale nikt nie pomyśli o tym, że ludzie po prostu muszą umierać, jak każdy inny gatunek. Jak chcecie równości, to zacznijcie ograniczać rozrost populacji, bo to co się dzieje przechodzi wszelkie pojęcie. Spoko, rozumiem, że marnujemy jedzenie w Europie, a w Sudanie umierają ludzie i to ogólne dążenie do ”równości”. Tylko jeżeli nagle wszyscy mielibyśmy co jeść, żyli na równym standardzie, a wszelkie choroby stałyby się uleczalne i nadal w krajach Trzeciego Świata ludzie mnożyliby się jak zające, to gdzie by to nas doprowadziło?? Nie, sorry- gdzie to nas w zasadzie prowadzi. Osobiście uważam, że taki świat to Utopia, która jeśli nadejdzie, będzie wymagała ogromnych nakładów pracy, aby stawić czoła jej konsekwencją. Pomagać/mówić o pomaganiu jest łatwiej, niż stanąć twarzą w twarz z tym co de facto nadchodzi i to właśnie ze względu na przeludnienie najbiedniejszych miejsc świata.

    • Anonim Odpowiedz

      aaaa przepraszam. Zapomniałam o Chinach, gdzie ludzie ze względu na zbyt wysokie zanieczyszczenie powietrza (spowodowanie PRZELUDNIENIEM), muszą kupować ‚Alpejskie Powietrze’ w butelkach. Niech ktoś mi powie, czy to jest normalne…

      • olo Odpowiedz

        Potwierdzam. Zanieczyszczenie powietrza w Chinach przeszło najgorsze nawet prognozy. Miałem propozycję długiego kontraktu z fantastyczną pensją w Pekinie – ale odmówiłem. Tam się da normalnie funkcjonować tylko w czasie różnych mistrzostw świata lub olimpiady, bo wówczas przemysł w dolinie Pekińskiej jest wygaszany.

Dodaj komentarz