Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Otruł matkę, żonę, trzech synów i trzy córki. Szalony król Pontu, który dla nikogo nie miał litości

Śmierć od trucizny nie należała w starożytnym świecie do rzadkości... Na ilustracji obraz Louisa Jeana Francoisa I Lagrenee z 1755 roku.

fot.domena publiczna Śmierć od trucizny nie należała w starożytnym świecie do rzadkości… Na ilustracji obraz Louisa Jeana Francoisa I Lagrenee z 1755 roku.

Gdy w I w. p.n.e. niemal cały świat leżał u stóp Rzymu, pojawił się człowiek, który zatrząsł jego posadami. Zbawca Azji. Wybitny strateg i wódz okazał się jednak wkrótce także doskonałym trucicielem!

Mitrydates VI Eupator panował w latach 120-63 p.n.e. Znał ponad dwadzieścia języków, których nauczył się jednak nie po to, aby rozumieć inne ludy, ale by czytać w oryginale traktaty poświęcone truciznom i odtrutkom. Tajemnicze życie króla Pontu nie tylko fascynuje, ale i budzi grozę.

Spełniona przepowiednia?

Nazwany przez Annę Świderkównę pół-Hellenem i pół-barbarzyńcą, gdy zasiadł na tronie Pontu błyskawicznie ogłosił się potomkiem i prawowitym następcą władców Azji: od Cyrusa po Aleksandra Wielkiego.

Jego planem było utworzenie wielkiego państwa grecko-irańskiego. Realizacja marzenia oznaczała jedno: konflikt z Rzymem.

Za bogactwo zabrane Azji, Azja zabierze Rzymowi trzykroć tyle, a za niewolników pracujących na italskiej ziemi – dwadzieścia razy więcej synów słonecznej Italii będzie niewolnikami Azji.

Wykorzystując przepowiednię, znajdującą się w Wyroczniach Sybilińskich, Mitrydates zorganizował oddziały rydwanów bojowych wyposażonych w wirujące ostrza, a następnie wydał tajny rozkaz wymordowania wszystkich obywateli rzymskich przebywających w Azji Mniejszej. Mając na rękach krew około 80 000 Rzymian, zaczął wkrótce panicznie bać się o własne życie.

Terytorialne zdobycze Mitrydatesa wyglądają do dziś imponująco. Aby powiększyć swoje imperium nie wahał się on jednak mordować tysięcy ludzi z zimną krwią...

fot.domena publiczna Terytorialne zdobycze Mitrydatesa wyglądają do dziś imponująco. Aby powiększyć swoje imperium nie wahał się on jednak mordować tysięcy ludzi z zimną krwią…

Bezlitosny morderca

Anty-kompleks Edypa. Tak można by nazwać traumę, jaką wywarła na Mitrydatesie intryga matki-regentki, aby odsunąć go od władzy i przekazać koronę bratu. Zdołał jednak uciec, a gdy pokonał rodzicielkę nie miał skrupułów: kazał otruć tak ją, jak i zamieszanego w spisek brata.

Czy wiesz, że ...

...18 lipca nikomu z obywateli starożytnego Rzymu nie wolno było nikomu z obywateli zawierać małżeństw ani składać ofiar? Wszystko przez Brennusa, wodza celtyckiego plemienia Senonów, który tego dnia w 387 roku przed naszą erą rozbił wojska rzymskie pod Alią. 

...jeden ze starożytnych cesarzy rzymskich, Heliogabal, uprawiał z kochankami analingus? Był to dość specyficzny rodzaj analnych pieszczot polegający na stymulacji obszaru odbytu ustami. Tym samym gorszył on nie tylko dwór, ale wszystkich poddanych.

... w bitwie w Lesie Teutoburskim Rzym stracił trzy legiony: XVII, XVIII i XIX? Cesarz August był tak wstrząśnięty klęską, że zakazał ich odtwarzania. Po stronie Imperium poległo wówczas około 20 tysięcy ludzi. 

Komentarze (5)

  1. Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

    Dziękujemy za komentarze – cieszymy się, że artykuły zamieszczane na portalu ciekawią i zaskakują :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.