Ciekawostki Historyczne

ion id="attachment_73843" align="alignright" width="340"] Śmierć od trucizny nie należała w starożytnym świecie do rzadkości... Na ilustracji obraz Louisa Jeana Francoisa I Lagrenee z 1755 roku.[/caption]

Mitrydates VI Eupator panował w latach 120-63 p.n.e. Znał ponad dwadzieścia języków, których nauczył się jednak nie po to, aby rozumieć inne ludy, ale by czytać w oryginale traktaty poświęcone truciznom i odtrutkom. Tajemnicze życie króla Pontu nie tylko fascynuje, ale i budzi grozę.

Spełniona przepowiednia?

Nazwany przez Annę Świderkównę pół-Hellenem i pół-barbarzyńcą, gdy zasiadł na tronie Pontu błyskawicznie ogłosił się potomkiem i prawowitym następcą władców Azji: od Cyrusa po Aleksandra Wielkiego.

Jego planem było utworzenie wielkiego państwa grecko-irańskiego. Realizacja marzenia oznaczała jedno: konflikt z Rzymem.

Za bogactwo zabrane Azji, Azja zabierze Rzymowi trzykroć tyle, a za niewolników pracujących na italskiej ziemi – dwadzieścia razy więcej synów słonecznej Italii będzie niewolnikami Azji.

Wykorzystując przepowiednię, znajdującą się w Wyroczniach Sybilińskich, Mitrydates zorganizował oddziały rydwanów bojowych wyposażonych w wirujące ostrza, a następnie wydał tajny rozkaz wymordowania wszystkich obywateli rzymskich przebywających w Azji Mniejszej. Mając na rękach krew około 80 000 Rzymian, zaczął wkrótce panicznie bać się o własne życie.

Terytorialne zdobycze Mitrydatesa wyglądają do dziś imponująco. Aby powiększyć swoje imperium nie wahał się on jednak mordować tysięcy ludzi z zimną krwią...fot.domena publiczna

Terytorialne zdobycze Mitrydatesa wyglądają do dziś imponująco. Aby powiększyć swoje imperium nie wahał się on jednak mordować tysięcy ludzi z zimną krwią…

Bezlitosny morderca

Anty-kompleks Edypa. Tak można by nazwać traumę, jaką wywarła na Mitrydatesie intryga matki-regentki, aby odsunąć go od władzy i przekazać koronę bratu. Zdołał jednak uciec, a gdy pokonał rodzicielkę nie miał skrupułów: kazał otruć tak ją, jak i zamieszanego w spisek brata.

Litości nie miał i dla swojej pierwszej żony – a jednocześnie siostry! – Laodiki. Obłęd, zrodzony ze strachu przed kolejną intrygą, doprowadził go również do otrucia własnych dzieci: trzech synów oraz trzech córek. To jednak nie wszystko. Bezlitosny król Pontu truł również samego siebie.

Nieludzkie eksperymenty

Cierpiąc na obsesyjne lęki, że zostanie otruty, Mitrydates postanowił uodpornić się na działanie wszelkich znanych wówczas toksyn. Od wczesnej młodości nakazał aplikować sobie niewielkie ich dawki, a następnie odpowiednie odtrutki.

W starożytności przedstawiano go pod postacią Herculesa, co miało symbolizować odwagę i męstwo króla Pontu. W rzeczywistości Mitrydates żył w ciągłym strachu.fot.Sting/ CC BY-SA 2.5

W starożytności przedstawiano go pod postacią Herculesa, co miało symbolizować odwagę i męstwo króla Pontu. W rzeczywistości Mitrydates żył w ciągłym strachu.

Aby znaleźć uniwersalne legendarne antidotum, stanowiące panaceum na wszelkie choroby, rozpoczął testy toksykologiczne na żywych ludziach. Jeńcy wojenni, skazańcy i niewolnicy stanowili jego prywatne króliki doświadczalne, na których mógł sprawdzać reakcje organizmu na truciznę i szybkość działania antidotum. Udało się. Królewscy medycy uzyskali tajemnicze mithridatum.

Odtrutka składała się z pięćdziesięciu czterech naturalnych składników rozpuszczonych w miodzie. Były to między innymi krew z dzikich kaczek żywiących się trującymi roślinami wodnymi, ekstrakty z polemonii czy zwykłego dziurawca. Współcześni toksykolodzy przypuszczają, że bazę panaceum stanowił „szalony miód”, produkowany przez pontyjskie pszczoły z nektaru zbieranego z kwiatów trującego rododendrona. Antidotum okazało się skutecznie. Niestety.

Przeklęte antidotum

Gdy w roku 74 p.n.e. wybuchła kolejna wojna Mitrydatesa z Rzymem, król Pontu nie miał już tyle szczęścia, co ostatnio. Po wieloletnich walkach, zmuszony został przez Gnejusza Pompejusza w 63 roku p.n.e. do popełnienia samobójstwa. Trucizna, którą sobie zaaplikował jednak nie zadziałała. Antidotum, będące przedmiotem jego życiowych marzeń, okazało się jego największym przekleństwem. Zamiast szybkiej śmierci, zgotował sobie konanie w męczarniach. Wielkiego króla Pontu, który nieudolnie próbował przebić się mieczem, dobijać musiał galijski gwardzista.

Kto by pomyślał, że jedna roślina skrywa w sobie zarówno zagadkę śmierci, jak i życia. Miód wytworzony z zebranego z rododendrona nektaru służył Mitrydatesowi jako baza trucizny, ale i jako antidotum.fot.KENPEI/ CC BY-SA 3.0

Kto by pomyślał, że jedna roślina skrywa w sobie zarówno zagadkę śmierci, jak i życia. Miód wytworzony z zebranego z rododendrona nektaru służył Mitrydatesowi jako baza trucizny, ale i jako antidotum.

Inni cesarze jednak z powodzeniem stosowali wynalazek Mitrydatesa. O ironio – byli to cesarze Rzymu, największego wroga króla Pontu. Neron i Marek Aureliusz niejednokrotnie uratowali swoją skórę, przyjmując uniwersalne panaceum wzbogacone o opium. Po dodaniu jeszcze ponad czterdziestu substancji, specyfik Mitrydatesa stosowano w europejskiej medycynie aż do początków XIX wieku, nazywając ją ku czci wynalazcy: Electuarium Mytridatis.

Bibliografia:

  1. Mayor Adrienne, Grecki ogień, zatrute strzały, bomby skorpionów, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2006.
  2. McGing C. Brian, The Foreign Policy of Mithridates VI Eupator. King of Pontus, Brill Academic Publishers, Leiden 1986.
  3. Świderkówna Anna, Hellenika. Wizerunek epoki od Aleksandra do Augusta, PIW, Warszawa 1978.

KOMENTARZE (5)

Dodaj komentarz

Dziękuję za ciekawy artykuł.

Dobrze się dowiedzieć czegoś nowego.

Nasz publicysta | Anna Dziadzio

Dziękujemy za komentarze – cieszymy się, że artykuły zamieszczane na portalu ciekawią i zaskakują :)

Zobacz również

Starożytność

Samobójstwo w starożytnej Grecji i Rzymie

Cykuta, żyły podcięte w wannie i jadowite żmije. Jaki był stosunek starożytnych Greków i Rzymian do samobójstwa? Traktowano je jako tchórzostwo, a może wręcz przeciwnie...

6 września 2019 | Autorzy: Bartłomiej Gajek

Starożytność

Morderstwo z homoseksualnym gwałtem w tle....

Filip II Macedoński miał kilka żon. To nie one jednak zapisały się w historii, ale jego kochanek, Pauzaniasz z Orestis. Dlaczego? Bo dokonał zamachu, w...

1 stycznia 2018 | Autorzy: Adam Węgłowski

XIX wiek

Ilu seryjnych morderców grasowało w wiktoriańskiej...

Kamienicznik mordujący własnych lokatorów. Gang bezdusznych zabójców, odurzających ofiary przy użyciu opium, krępujących je i wrzucających do miejskich studni. Oraz kobieta, która przez dwie dekady...

6 października 2017 | Autorzy: Kamil Janicki

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.