Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Biblijni okrutnicy mieszkali w Polsce?

fot.domena publiczna Scytowie byli jednym z najokrutniejszych ludów

Słynęli z okrucieństwa niebywałego nawet jak na standardy starożytności. Pili krew swoich wrogów, wznosili toasty popijając z ich czaszek, ściągali skalpy i przywieszali sobie do siodeł. Byli świetnymi jeźdźcami, łucznikami i złotnikami. W obawie przed ich najazdami drżały największe potęgi starożytnego świata. Mowa oczywiście o Scytach. Do niedawna historycy i archeolodzy uważali, że ci okrutnicy Antyku żyli na azjatyckich stepach. Dziś jednak okazuje się, że obszar ich zamieszkiwania był znacznie większy i sięgał nawet… terenów Polski.

O okrutnych Scytach wspomina Biblia, a konkretnie Nowy Testament. W świętej księdze nazwa Scyta użyta została przez św. Pawła jako synonim barbarzyńcy. W Liście do Kolosan 3:11 czytamy: „Nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich”

Wiara apostoła w obecność Zbawiciela w okrutnych Scytach była jednak wówczas naprawdę odosobniona. Cywilizowany świat widział w nich raczej ucieleśnienie zbrodni, okrucieństwa i żądzy złota, bo ten kruszec ukochali Scytowie jak mało kto. Właśnie z powodu chęci zdobycia złota wyruszyli z azjatyckich stepów na podbój ówczesnego świata.

Starożytne Milczenie Owiec

Pojawili się na kartach historii około VII wieku p.n.e. gdy z głębi Azji przybyli nad Morze Czarne, wypierając stamtąd plemię Kimmerów. Pragnąc złota i innych kosztowności ruszyli w kierunku żyznego półksiężyca, a więc kolebki cywilizacji ciągnącej się od Egiptu po Mezopotamię. Wszędzie zostawiali za sobą pożogę. Byli świetnymi wojownikami, łucznikami i jeźdźcami. Stosowali tzw. łuk refleksyjny o znacznie większym zasięgu niż zwykły. Używali specjalnych strzał z trójgraniastymi grotami maczanymi w jadzie żmij bądź krwi zabitych wrogów.

W sojuszu z Medami ruszyli przeciwko Asyrii. Władca tego państwa Asarhaddon zdołał ułożyć się ze Scytami w zamian za wydanie swej córki za wodza scytyjskiego Baratuttę. Nie uchroniło to jednak tego państwa od upadku. W 612 roku dzieła zniszczenia dokonali Babilończycy I Medowie. Tym ostatnim na niewiele się to jednak zdało, bo sami zostali podbici przez Scytów.. Następnie ruszyli do Syrii. Scytyjscy wojownicy na koniach dotarli też na granicę kraju faraonów. Rządzący wówczas Egiptem Psametych I opłacił im się potężną daniną ze złota. Zrezygnowali z najazdu.

Ich ponura sława promieniowała jednak na cały starożytny świat. W 513 roku p.n.e. Scytów próbował „usadzić” jeden z największych władców starożytności – perski król Dariusz Wielki, który najechał ich kraj nad Morzem Czarnym z potężną, liczącą 700 tysięcy wojowników – armią. Scytowie wycofywali się stosując taktykę spalonej ziemi i nękając podjazdami wroga. Ostatecznie Dariusz ze zdziesiątkowanym wojskiem musiał się poddać.

fot.Franciszek Smuglewicz Posłowie scytyjscy przed Dariuszem

Obyczaje Scytów nadawałyby się na scenariusz hollywodzkiego filmu grozy. Sporo relacji na temat ich stylu życia zostawił po sobie kronikarz Herodot. Wg niego dzicy jeźdźcy ze stepów wypijali krew zabitych wrogów, a z ich czaszek robili puchary. Skórami oprawiali kołczany i szyli z nich rękawiczki. Każde przymierze pieczętowali krwią.

Królowie scytyjscy spoczywali w kurhanach, pełnych biżuterii, złota i innych bogactw. W trakcie pogrzebów zabijano zwierzęta i sługi władcy. „Odcinają sobie kawałek ucha, strzygą wkoło włosy, robią nacięcia dokoła ramion, rozdrapują sobie czoło i nos i lewą rękę przebijają strzałą” – donosił Herodot.

Bajka o złotej rybce

Historycy i naukowcy od dawna wiedzą o rozległych obszarach scytyjskich najazdów. Wg Herodota w Europie panowali oni na obszarze od Donu do Dunaju. Wiadomo też, że bywali w Polsce, choć dotychczas uważano, że wyłącznie w roli agresorów.

Około VI wieku p.n.e. rącze scytyjskie konie pojawiły się na zachodzie dzisiejszej Polski. Najeźdźcy złupili grody żyjących tam ludów, zaliczanych do tzw. kultury łużyckiej. O obecności Scytów jako napastników świadczą m.in. ślady walk, pozostałości charakterystycznych grotów strzał i spalonych domostw oraz umocnień.

Być może zresztą pozostałością po tym najeździe był dosłownie bajkowy skarb, jaki pod koniec XIX wieku wpadł w ręce zwykłego chłopa. Mowa o tzw. skarbie z Witaszkowa w województwie lubuskim (wówczas Vettersfelde w Niemczech). W 1882 roku rolnikowi orzącemu tam pole ukazała się wystająca z ziemi, 40 centymetrowa złota ryba. Był to złoty gorytos o rzeźbionym rybim kształcie – połączenie scytyjskiego kołczanu na strzały i łubia na łuk. Oprócz tego chłop znalazł również m.in. dwa naszyjniki, naramiennik, osełkę oraz złote okucie pochwy akinakesa – scytyjskiego sztyletu.

Wartość historyczna i materialna owego skarbu jest potężna. Do niedawna była to jedna z najlepiej zachowanych pozostałości scytyjskich na ziemiach polskich. Pozostałości skarbu z Witaszkowa można oglądać w muzeum sztuki antycznej (Antikensammlung) w Berlinie.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

      Czy wiesz, że ...

      ...jeden ze starożytnych cesarzy rzymskich, Heliogabal, uprawiał z kochankami analingus? Był to dość specyficzny rodzaj analnych pieszczot polegający na stymulacji obszaru odbytu ustami. Tym samym gorszył on nie tylko dwór, ale wszystkich poddanych.

      ...na jednym z fresków w Domu Efeba w Pompejach znajduje się wizerunek ananasa? Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że starożytni podobno wcale nie znali tego owocu. Został on sprowadzony do Europy dopiero w czasach nowożytnych.

      Komentarze (9)

      1. krakowski gołąb Odpowiedz

        Scytowie nie podbili Asyrii ani nie zdobyli Niniwy. Zrobili to Babilończycy wraz z Medami. Asyria zawarła ze Scytami rozejm przez wydanie za mąż córki władcy za scytyjskiego wodza oraz daninę. Zagalopował się autor.

        • autor Odpowiedz

          Rzeczywiście. Ma Pan rację. Z rozpędu przypisałem Scytom o jeden podbój więcej ;) Dzięki za zwrócenie uwagi.
          pozdrawiam serdecznie.

          • Robert Odpowiedz

            ale Scytowie przetrącili kręgosłup armi asyryjskiej, co umożliwiło Babilończykom zrzucenie władzy Asyrii i zawiązanie sojuszu z Medami. Dopiero te wydarzenia umożliwiły zgniecenie Asyrii.
            A tak wogóle, to czytałem że grecy nazywali tych nomadów Skitami, Scyttowie to wymowa Rzymska, analogicznie jak to było w przypadku „celtów”, na których w rzeczywistości mówiono Keltowie.

        • Alefa Odpowiedz

          Jasne że to pierdoły przepisywanej przez współczesnych historii. Germanik to brat w naszym języku .To są opisy Aszurow przedstawianych na plaskorzeźbach jako hybrydy ludzko gadzie a walczyli z nimi Medowie i Chaldejczycy którzy od XIX wieku zamienili się w Babilończyków przodków Żydów – których nazwa też dopiero istnieje w
          Anglii od czasów Szekspira który język angielski wprowadził do literatury cywilizując
          gramatykę.

        • Samuel Ka Odpowiedz

          Prawdopodobnie tak. Herodot w „Dziejach” opisał Neurów jako lud o jasnych włosach i niebieskich oczach mieszkający nad górnym Dnieprem. Ale najciekawsze że mieli oni podobno raz do roku zmieniać się w wilki. A wiara w wilkołaki jest charakterystyczna tylko dla plemion słowiańskich.

      Dodaj komentarz

      Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

      Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.