Damy - empik

Stalin wcale nie umarł ze starości. Zamordował go najbliższy mu człowiek…

Autor: | 8 marca 2016 | 36,261 odsłon

Zdjęcie z filmu "Śmierć Stalina - koniec epoki", emitowanego w Polsat Viasat History

Kadr z filmu „Śmierć Stalina – koniec epoki”, emitowanego w Polsat Viasat History

Wszystkie decyzje podejmował sam. Nawet najważniejsze osoby w państwie pozbawił jakiejkolwiek inicjatywy. Życie każdego człowieka w Związku Radzieckim zależało wyłącznie od niego. Również… jego własne. Czy można w takim razie powiedzieć, że Stalin był… ostatnią ofiarą Stalina?

Ponura sobota, ostatni dzień lutego 1953 roku. Nieformalna piątka najważniejszych osób w Związku Radzieckim: Malenkow, Beria, Bułganin, Chruszczow i oczywiście Stalin, zakończyła właśnie obrady na Kremlu. Ale Józef Wissarionowicz robił wszystko, aby zatrzymać na dłużej współpracowników – tych kilka paradoksalnie najbliższych mu osób.

Ekskluzywna sala kinowa i dacza w Kuncewie

Niepodzielny władca największego imperium na świecie był równocześnie jedną z najbardziej samotnych osób. Według Chruszczowa, Stalin czuł się tak samotny, że nie wiedział, co ze sobą robić. Łaknął towarzystwa nawet tych czterech ludzi, którymi pogardzał.

Ku rozpaczy partyjnych towarzyszy, tego wieczoru Stalinowi samotność dokuczała wyjątkowo mocno, mogli więc zapomnieć o powrocie do domu. Rzecz jasna, odmowa spędzenia ze Stalinem wieczoru i nocy nie wchodziła w grę.

Czołówka "Prawdy" z 9 marca 1953 r. Wartę honorową pełni m.in. "Czwórka": Ł. Beria, G. Malenkow (drugi i trzeci z lewej), N. Bułganin i N. Chruszczow (czwarty i trzeci od prawej).

Czołówka „Prawdy” z 9 marca 1953 r. Wartę honorową pełni między innymi „Czwórka”: Ławrentij Beria, Gieorgij Malenkow (drugi i trzeci z lewej), Nikołaj Bułganin i Nikita Chruszczow (trzeci i czwarty od prawej).

Chruszczow wspominał:

Musieliśmy wykonywać swoje zadania w pracy i na stanowiskach, na które zostaliśmy wybrani, a oprócz tego jeszcze uczestniczyć w przyjęciach u Stalina i zabawiać go, jakbyśmy byli jakimiś postaciami w sztuce. Były to dla nas trudne i ciężkie czasy.

Tak więc czterej mężczyźni, żyjący tylko dzięki łasce wodza, z udawanym entuzjazmem zgodzili się obejrzeć film w ekskluzywnym, liczącym zaledwie dwadzieścia miejsc kremlowskim kinie Stalina. Następnie impreza przeniosła się do jego daczy w Kuncewie, oddalonej od centrum Moskwy o kilka minut jazdy limuzyną.

Cytaty pochodzą z książki "Stalin. Nowa biografia" Olega Khlevniuka, wyd. Znak Horyzont 2016

Ostatnie dni dyktatora niemal minutę po minucie prześledził Oleg Khlevniuk w swojej książce „Stalin. Nowa biografia”, wydawnictwo Znak Horyzont 2016

Ulubionym pomieszczeniem Stalina w daczy była tak zwana mała jadalnia na pierwszym piętrze, którą Oleg Khlevniuk opisuje następująco:

W tym przestronnym pomieszczeniu znajdował się prostokątny stół o długości trzech metrów, kanapa, kredens, fotel, mały stolik pod telefon i kominek. Obok kominka wisiała na haku lornetka i strzelba myśliwska. Z pokoju można było wyjść na przeszkloną werandę i na taras. O ile nie miał towarzystwa, jadał przy jednym z rogów stołu. Swoje lekarstwa trzymał w kredensie. Stalin lubił siedzieć przy kominku, przy którym czasami na jego życzenie pieczono szaszłyki.

Bawialnia w Kuncewie (fot. domena publiczna)

Bawialnia w Kuncewie, ulubiony pokój towarzysza Stalina (fot. domena publiczna).

W większym gronie bawiono się jednak w olbrzymiej obitej drewnem reprezentacyjnej sali o powierzchni boiska do siatkówki. Przy wielkim stole mogło ucztować nawet dwudziestu gości, a ozdobą pomieszczenia był ręcznie wykonany (dziesięć lat pracy, wartość ponad miliona dolarów!) perski dywan, o powierzchni ponad siedemdziesięciu metrów kwadratowych.

Żałosna impreza podstarzałych satyrów

Ostatnia impreza u Stalina nie odbiegała swoim charakterem od setek poprzednich. Stalin tradycyjnie pił stosunkowo najmniej, jednocześnie zachęcając, a często przymuszając innych do picia jak najwięcej, co dawało mu okazję do poniżania gości i poznawania ich prawdziwych poglądów. W konwersacji królowały żarty najniższego sortu.

Gdy już wszyscy byli wystarczająco podchmieleni, Stalin puszczał na gramofonie płyty ze swojej imponującej kolekcji, liczącej dwa tysiące siedemset sztuk, głównie z muzyką klasyczną i ludową, i dawał znak do tańca.

Wyobraźmy sobie: pięciu podstarzałych mężczyzn, nieudolnie pląsających w takt ludowych piosenek, bez obecności jakichkolwiek kobiet (a przecież wystarczyłoby jedno skinienie Stalina, aby sprowadzono najpiękniejsze kobiety radzieckie!).

Impreza kolejny raz zakończyła się nad ranem. Podchmielony Stalin był w doskonałym humorze, wymachiwał rękami, żartował i dźgał palcem w brzuch otyłego Nikitę Chruszczowa, nazywając go z ukraińska Mikitą. Goście wodza mogli w końcu odetchnąć:

My też byliśmy w dobrych nastrojach, gdy wychodziliśmy, bo przy kolacji nie wydarzyło się nic nieprzyjemnego, a nie wszystkie te kolacje kończyły się tak dobrze.

Nikita Chruszczow był zausznikiem i kompanem Stalina. Ale dopiero po jego śmierci miał co świętować (fot. domena publiczna).

Nikita Chruszczow był zausznikiem i kompanem Stalina. Ale dopiero po jego śmierci miał co świętować (fot. domena publiczna).

Najpotężniejszy człowiek świata w kałuży własnego moczu

Po odjeździe gości Stalin przeniósł się do swojej małej jadalni i położył się spać. Przez całą niedzielę 1 marca nie wzywał nikogo ze służby. Było to absolutnie niespotykane. W Kuncewie narastało zaniepokojenie, jednak nikt z ochroniarzy nie odważył się zajrzeć do wożdia.

Dopiero późnym wieczorem znalazł się pretekst, aby zapukać do prywatnych pokojów Stalina – przyszła poczta. Najodważniejszy z ochroniarzy z listami w ręku rozglądał się po kolejnych pomieszczeniach, szukając generalissimusa.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Jakub Kuza - Z wykształcenia prawnik i filozof, zawodowo od lat związany z branżą książkową. Przez kilka lat kierował działem promocji Europejskiego Centrum Solidarności. Prywatnie fanatyk historii, piłki nożnej, giełdy i romańskiej architektury.

Okupacja
Komentarze do artykułu (11)
    • Wg wspomnień córki Stalina, Swietłany, cytowanych przez Khlevniuka:
      „W pewnym momencie – nie wiem, czy tak było naprawdę, czy tylko mi się wydawało –
      prawdopodobnie już w ostatniej minucie, nagle otworzył oczy i powiódł wzrokiem po wszystkich. To było okropne spojrzenie, ni to bezmyślne, ni to gniewne, pełne trwogi przed śmiercią i przed nieznajomymi lekarzami pochylającymi się nad nim. […] I nagle […] podniósł do góry lewą rękę (tę, którą mógł ruszać) i ni to wskazał nią na górę, ni to pogroził nam wszystkim… W następnej chwili jego dusza, zrobiwszy ostatni wysiłek wyrwała się z ciała.”

    • Oto garść komentarzy z naszego profilu na fb:
      //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1247746325254024

      Beata J.: Miernoty nigdy nie mają odwagi.Nie ufał nikomu.Gdy przyszli mu oznajmić,że Hitler napadł na Rosję,był pewien,że przyszli go rozstrzelać za ignorowanie ostrzeżeń. Zdechł jak żył,samotny i opuszczony w pustym domu. Może są jakieś nowe źródła,kto wie,historia zaskakuje(widać to obecnie).

      Jakub Ł.: Stalina otruli ponieważ planował nową czystke w wojsku w Sensacjach XX wieku jest ładnie omówione

      Zbigniew W.: Jest wersja, że to Beria go dodusił poduszką bo on był już po wylewie i nie kontaktował.

      Halina M.: Taki los spotka WSZYSTKICH drani o zapędach DYKTATORSKICH!!!

  1. Przykład ZSRR i kultu jednostki są przerażającym dowodem na to, co można zrobić z obywatelami każdego państwa. Trzeba raz uchwycić władzę i nigdy jej nie oddać. (znane hasło bolszewików)
    Obowiązkowe jest przy tym zjawisko paradoksu, że nie wzniecany jest bunt przeciwko najbrutalniejszym działaniom „władzy”, a słupki poparcia są bardzo wysokie. ZSRR oddał ziemię chłopom (chociaż zaraz odebrał) a robotnikom fabryki (wmawiając im ich własność). Wycisnął obywateli jak cytrynę przeobrażając państwo w obóz pracy i militaryzując gospodarkę. Wmawiając przy tym wszystkim, że to dla dobra kraju i obywateli. Tak było z Prusami Fryderyka Wielkiego, Hitlerem i tak jest z Koreą PŁn. Tak jest z Rosją Putina i tak może być z Polską. Kto tego nie widzi, jest sam sobie winien.

  2. Putin jest podobnym dyktatorem jak Stalin, tyle, że XXI wieku ale Rosjanom silne państwo starczy by go wybierać ponownie! Mogą biedowac byle być potęgą! U nas takim dyktatorem może być minister wojny Antoni M.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

szarlatan
…rosyjscy szarlatani przed wiekiem serwowali chorym makabryczne terapie? Przykładowo wenerycy mogli trafić nawet na 5 dni do kupy gnoju.

miniaturka-2
…przy stole plenarnym podczas obrad Okrągłego Stołu zasiadały tylko dwie kobiety i aż trzech biskupów? Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

plague_victims
…japoński wydział  zapobiegania epidemiom i oczyszczania wody Armii Kwantuńskiej tak naprawdę zajmował się eksperymentami na ludziach? By odczłowieczyć „pacjentów”, nazywano ich „kłodami drewna”.