Damy - empik

Dobrawa, Dubrawka, Dąbrówka… Jak naprawdę miała na imię pierwsza polska władczyni?

Autor: | 6 grudnia 2015 | 16,606 odsłon

Dobrawa na portrecie Jana Matejki (źródło: domena publiczna).„Najwyższy czas przestać »dąbrówkować« i przyjąć prawdziwe brzmienie jej imienia – z samego szacunku dla jej roli w dziejach Polski” – grzmiał wybitny mediewista Gerard Labuda w jednym ze swoich ostatnich artykułów. W podobnym tonie wypowiadał się także sześćdziesiąt lat wcześniej. I tylko zapomniał uczciwie zaznaczyć, że inni naukowcy niekoniecznie popierają jego zdanie. Fakt, że Dobrawę nazywają Dąbrówką nie wynika ze złośliwości czy braku szacunku, ale ze zwyczajnej różnicy opinii.

Cały problem zasadza się na dwóch krótkich zdaniach. Trudno je bagatelizować, bo stanowią najstarszą zachowaną wzmiankę na temat żony Mieszka I. Życiem polskiej księżnej jako pierwszy zajął się biskup Merseburga, Thietmar. Ten niemiecki kronikarz przystąpił do spisywania swojego olbrzymiego dzieła historycznego trzydzieści parę lat po śmierci władczyni. Nie dość, że dystans czasowy był niewielki, to jeszcze Thietmar miał wyjątkowo dobre rozeznanie w sprawach polskich i czeskich.

Najstarszą, ale i jedną wzmiankę o tym, że żona Mieszka miała na imię Dobrawa, możemy znaleźć w Kronice Thietmara. Na ilustracji jedna z jej stron (źródło: domena publiczna).

Najstarszą, ale i jedyną wzmiankę o tym, że żona Mieszka miała na imię Dobrawa, możemy znaleźć w Kronice Thietmara. Na ilustracji jedna z jej stron (źródło: domena publiczna).

Był ordynariuszem w grodzie położonym zaledwie dwieście pięćdziesiąt kilometrów od Pragi i czterysta od Poznania. Uwielbiał ploteczki, dysponował szerokim gronem informatorów, a także – prywatnymi powodami, by interesować się wschodnim sąsiadem Niemiec.

Jego ojciec tylko cudem uszedł z życiem z pogromu urządzonego przez Mieszka I pod Cedynią. Z kolei wojny Bolesława Chrobrego na południowym Połabiu rozgrywały się niemal na granicy merseburskiego biskupstwa.

Nie ma co ukrywać, że Thietmar darzył Piastów wyraźną niechęcią. W przeciwieństwie do żyjącego później czeskiego kronikarza Kosmasa robił jednak wyjątek dla ich żon. Pozytywnie wypowiadał się o kilku z nich, w tym także o Dobrawie.

Aż nazbyt proste wyjaśnienie

„Okazała się ona rzeczywiście taką, jak brzmiało jej imię. Nazywała się bowiem po słowiańsku Dobrawa, co w języku niemieckim wykłada się: dobra” – czytamy na kartach kroniki. Thietmar znał język słowiański i lubił się tą umiejętnością popisywać przed czytelnikami. W innym miejscu wyjaśnił na przykład pochodzenie imienia Bolesław. I to w sposób, z którym do dzisiaj zgadzają się językoznawcy. Chciałoby się mu uwierzyć także w kwestii imienia naszej bohaterki.

Księżna Dobrawa w wyobrażeniu Michała Stachowicza – litografa tworzącego w epoce romantyzmu. Ilustracja pochodzi z książki "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę".

Księżna Dobrawa w wyobrażeniu Michała Stachowicza – litografa tworzącego w epoce romantyzmu. Ilustracja pochodzi z książki „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”.

Dlaczego jednak w przeróżnych podręcznikach, powieściach i encyklopediach występuje ona nie jako Dobrawa, ale Dąbrówka?

Szkopuł w tym, że wersja użyta przez merseburskiego biskupa nie była znana nikomu poza nim. W następnych wiekach imię księżnej podawano na różne sposoby. Była Dubrawką, Dobrawką, Dobrowką, a wreszcie – Dąbrówką. W żadnym tekście z epoki nie powtórzył się jednak zupełnie unikalny zapis „Dobrawa”.

Poznaj fascynującą historię kobiet, które w mrokach średniowiecza zbudowały Polskę. Bezwzględne, ambitne, utalentowane. "Żelazne damy" Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Poznaj najbardziej bezkompromisową wizję początków Polski. Nowatorskie spojrzenie na rolę kobiet u zarania państwa Piastów i nie tylko. „Żelazne damy” Kamila Janickiego już w sprzedaży!

Kiedy pojawił się „nonsens z Dąbrówką”?

Dawniej rozbieżność dało się zignorować, przyjmując, że wszystko to są wersje późne i zniekształcone. W końcu Thietmar pisał zaraz po śmierci Dobrawy, a kolejni kronikarze – dopiero sto lat później.

Ten sam argument odnoszono do zapisek w rocznikach. Wprawdzie najstarsze polskie annały zawierają informacje o czasach Mieszka I, ale do dzisiaj przetrwały tylko w kopiach sięgających najwcześniej XII stulecia. Nic więc właściwie dziwnego, że na przykład Aleksander Brückner stanowczo twierdził, iż „nonsens z Dąbrówką” pojawił się na tyle późno, że nie ma sensu się nim zajmować.

W rzeczywistości sprawa jest bardziej zagmatwana. Dzisiaj wiadomo już, że rocznikarskie notatki o czasach Mieszka I czy Bolesława Chrobrego powstały, i to w formie podobnej do tej zachowanej, nie później niż kronika Thietmara. Nie można też wykluczyć, że stworzono je pod okiem arcybiskupa Radzima-Gaudentego lub nawet ordynariusza Jordana. Przynajmniej pierwszy z nich był Czechem i na pewno wiedział, jak powinno się zapisywać, bądź co bądź czeskie, imię zmarłej władczyni.

Kolejny XIX-wieczny wizerunek Dobrawy. Tym razem wspólnie z mężem. Ilustracja pochodzi z książki „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”.Kolejny XIX-wieczny wizerunek Dobrawy. Tym razem wspólnie z mężem. Ilustracja pochodzi z książki „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”.

Kolejny XIX-wieczny wizerunek Dobrawy. Tym razem wspólnie z mężem. Ilustracja pochodzi z książki „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”.

Podsumowując, dysponujemy dwiema wersjami o podobnej wiarygodności. Tyle że pierwsza nigdy się nie powtórzyła, a drugą powielano przez całe średniowiecze.

Thietmar lubić dobra pan

Koronne argumenty przeciwko Dobrawie już w 1932 roku wyliczył wybitny językoznawca Tadeusz Lehr-Spławiński. Stwierdził, że Thietmar wprawdzie znał język słowiański, ale przecież nie każdy jego dialekt. Umiał mówić po łużycku, a przynajmniej formułować podstawowe zdania. Przy tym jednak, jak każdy Niemiec w tej epoce próbujący zgłębić mowę wschodnich sąsiadów, popełniał liczne błędy. Interpretowanie imienia Dobrawy miało być taką właśnie pomyłką.

Thietmar usłyszał nie do końca jasne dla siebie czeskie słowo, bliższe Dąbrówce niż Dobrawie, po czym dopasował je do innych imion, jakie kojarzył z południowego Połabia. Wiele z nich zaczynało się od członu „Dobr-”, jak na przykład Dobromir. Co więcej, języki germańskie znały imię Guta znaczące tyle co „dobra”. Podobne tłumaczenie etymologii Dobrawy nasuwało się wręcz samo. A wraz z nim – także zapis imienia.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. To się trzeba jeszcze zastanowić na etymologią słowa dąb. Wszak to najlepsze drewno na polskiej ziemi, zatem… dobre. Być może wówczas nie było wielkiej różnicy między Dobrawa a Dąbrawa. :) Zawsze naiwnie myślałam, że historycy wiedzą co mówią przynajmniej jeśli chodzi o podręczniki. Niestety im dłużej żyję, tym bardziej widzę na jak wątłych filarach opiera się nasza wiedza o przeszłości. Jakiś kronikarz coś bąknął, drugi przekręcił, a my się będziemy spierać i spekulować do końca świata.

  2. >>Nie ma co ukrywać, że Thietmar darzył Piastów wyraźną niechęcią.<<

    Nieprawda. Thietmar niechęcią darzył Chrobrego, ale już nie Mieszka I.

    Co do pochodzenia imienia od wyglądu – jasne, jak nadawano dziecku imię to już wiedziano jak będzie wyglądać dorosła…

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Fb2-2-340x177
…w okupowanej przez Nazistów Francji tworzenie kryjówek dla ludności żydowskiej stało się dochodowym interesem? Za odpowiednią  opłatą wyspecjalizowane grupy „inżynierów” znajdowały odpowiednie miejsce i pozyskiwały materiały konieczne do budowy.


…w XVII wieku polskie szlachcianki chętnie stosowały różne metody antykoncepcji? Jedną z nich było umieszczanie na swoim brzuchu jąder odciętych żywej łasicy, obwiązanych oślą skórą.

Elzbieta-miniatury
…królowa Elżbieta I Tudor, delikatnie mówiąc, nie darzyła Polski sympatią? Wszystko przez posła Zygmunta III Wazy, który walcząc o interesy gdańskich kupców, obraził angielską władczynię.