Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ojciec chrzestny Piastów. Tyran, dzięki któremu powstało państwo polskie

Bratobójca Bolesław ucieka z miejsca zbrodni. XIX-wieczny obraz Antona Pettera.

Bratobójca Bolesław ucieka z miejsca zbrodni. XIX-wieczny obraz Antona Pettera.

Był sadystycznym psychopatą i masowym mordercą. Polscy historycy wolą o nim milczeć. Niesłusznie. Tylko przez pryzmat jego postaci można zrozumieć co działo się w głowie naszej pierwszej księżnej: Dobrawy Przemyślidki.

Bolesław I Okrutny dorwał się do władzy w Czechach w 935 roku, mimo że z mocy prawy wcale mu się nie należała. Na tronie zasiadał jego starszy brat, Wacław. Dzisiaj znany przede wszystkim z ołtarzy, bo to ten sam święty, który jest patronem katedry na Wawelu. Męczennika zrobił z niego właśnie Bolesław: z pomocą kilku pachołków napadł na władcę, gdy ten zmierzał na poranną mszę świętą i wśród wyzwisk zarąbał go jak psa.

Wiele wskazuje na to, że Bolesław spłodził swoją najstarszą córkę Dobrawę gdzieś pomiędzy czystkami, walkami i egzekucjami towarzyszącymi przejmowaniu władzy po Wacławie. Teksty z epoki podają, że nowy książę bezwzględnie mordował stronników swojego brata. Przeżyli przede wszystkim ci, którym udało się zbiec za granicę.

Przyszła żona Mieszka od dziecka borykała się ze świadomością, że jej ojciec zabił własnego brata. Na ilustracji Bolesław morduje Wacława, a przekupiony duchowny odcina ofi erze drogę ucieczki. Iluminacja z jednej z najcenniejszych czeskich ksiąg – kodeksu z Wolfenbüttel.

Przyszła żona Mieszka od dziecka borykała się ze świadomością, że jej ojciec zabił własnego brata. Na ilustracji Bolesław morduje Wacława, a przekupiony duchowny odcina ofi erze drogę ucieczki. Iluminacja z jednej z najcenniejszych czeskich ksiąg – kodeksu z Wolfenbüttel.

Śmierć i ucieczka członków wrogiego stronnictwa nie wystarczyły jednak, by uciszyć gniew Bolesława. Podobno kazał topić ich dzieci w Wełtawie, a wdowy po nich lub porzucone żony przymusowo wydawał za mąż za innych mężczyzn.

Gniew nowego władcy

Na praskim dworze zapanowała atmosfera ciągłego strachu. Dowodów nie trzeba szukać daleko. Kronikarz Kosmas odmalował typowy, wręcz dość trywialny spór na szczytach władzy. Musiało dojść do niego na samym początku panowania Bolesława. Już po krwawej łaźni, jaką zgotował tym, którzy wybrali niewłaściwego suwerena, ale jednak zanim dla wszystkich stało się jasne, jakim sam zamierza być władcą.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Czy wiesz, że ...

    ...za konstrukcję wodociągu między podnóżem Wawelu a zamkiem odpowiadał Jan z Dobruszki? Określano go w źródłach mianem ”magister cannalium” czy „rurmistrzem”. Do jego obowiązków należało również utrzymanie wszystkich instalacji kanalizacyjnych w dobrym stanie.

    ...królowa Jadwiga Andegawenka zazwyczaj wypijała dwa, dwa i pół litra piwa dziennie? Mimo takich ilości spożywanego trunku mieściła się w obowiązującej wówczas polskiej średniej statystycznej.

    ...w średniowieczu uważano za ryby wszystkie zwierzęta żyjące w wodzie, w tym m.in. walenie i morświny? Te ssaki ze względu na walory smakowe zyskały nawet miano "ryb królewskich".

    ...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

    Komentarze (27)

    1. Kasia Odpowiedz

      Kolejny masowy morderca? Czy według Pana Janickiego istniał w średniowieczu choć jeden król, który nie byłby masowym mordercą?

      • Członek redakcji | Autor publikacji | Kamil Janicki Odpowiedz

        1) Bolesław królem nie był. Niezbyt mógł być, bo w tych latach symbolika władzy królewskiej znana z nieco późniejszego średniowiecza dopiero się rodziła.
        2) Jeden „król, który nie byłby masowym mordercą” na pewno istniał. Ba, były takich królów setki, bo przecież średniowiecze to epoka trwająca całe tysiąclecie. Nie zmienia to jednak tezy, którą chyba wprost przedstawiłem w tekście. Tyle tylko, że nie w odniesieniu do całego średniowiecza, ale X-XI wieku, gdy powstawały nowe państwa w środkowo-wschodniej Europie:

        „Jeśli weźmiemy pod uwagę realia polityki tej epoki, Bolesław zacznie się jawić niemal jako książę idealny. Bo prawdziwie potężne średniowieczne państwo mógł zbudować tylko „tyran straszniejszy od Nerona”.”

        Można by wyjaśniać rzecz szeroko (i staram się to robić na stronach „Żelaznych dam”). Jeśli jednak miałbym się ograniczyć do trzech słów, to po prostu: takie były czasy. I na bazie historycznych/archeologicznych źródeł trudno chyba z tym stwierdzeniem polemizować…

        • Alek Odpowiedz

          „Tyle tylko, że nie w odniesieniu do całego średniowiecza, ale X-XI wieku, gdy powstawały nowe państwa w środkowo-wschodniej Europie”…… Kolejny bajkopisarz, który został „wyhodowany” na niemieckiej wersji historii…..

          • Trojden

            A ty, jaką historię znasz? Chyba swoją wymyśloną przez siebie? Jeżeli masz wiedzę to przedstaw swoje argumenty a nie kwituj tego jednym zdaniem, że to kolejny bajkopisarz i nie twórz teorii spiskowych, że to Niemcy coś fałszowali. Widocznie twoja wiedza nie pozwala ci merytorycznie odnieść się do faktów a jak się czegoś nie wie to się zgania na to, że coś jest zakłamane i tak powstają teorie spiskowe.

    2. Jan Szymon Gołowacz Odpowiedz

      A gdyby tak, rozważyć tezę, że państwo Mieszka powstało analogicznie do państwa Rurykowiczów?
      Wpada grupa Skandnawów, zresztą nie jest wcale powiedziane że tylko, wikingiem parali się zapewne wszyscy mieszkańcy basenu morza bałtyckiego… Wpadają oni na względnie atrakcyjne tereny i wprowadzają proceder który opisujesz w „mafijnych początkach…”
      Zdaje się że badania archelogiczne dowodzą obecności „wikingów” przez całe 10 i 11 stulecie. Czy to byli najemnicy, czy po prostu najeźdźcy?
      I tu dochodzimy do roli kobiet w tym całym procederze. Zwrócicie uwagę, że taki Ruryk był… Rurykiem ale już jego syn nosił imię Igor, a wnuk Świętosław… tak o to mocą kobiety następuję w zasadzie pełna asmilacja. Co zresztą dla Słowian nie jest pierwszyzną bo w końcu wparowali oni na tereny zajęte przez ludy germańskie i jakś się zdaje nie ma dowodów na to by zajmowali je ogniem i mieczem, a raczej poprostu wchłaniali…

      • Czytacz Odpowiedz

        Panie Janie. Pańska hipoteza nie ma tak naprawdę uzasadnienia archeologicznego. Załóżmy jednak, że państwo polskie powstało dzięki przywództwu wikingów. W żadnym źródle nie ma śladu po imionach owych mitycznych założycieli. Zarówno Mieszko syn Siemomysła lub Ziemomysła wnuk Lestka? Gdzie tu miejsce dla wikingów? Wikingowie byli obecni na naszych ziemiach tak jak Słowianie na ziemiach Germanów, aż do Łaby. Jeśli ww. wikingowie byli najeźdźcami to zostałby ślad w kronikach.

        • Pewny Odpowiedz

          „Wikingowie byli obecni na naszych ziemiach tak jak Słowianie na ziemiach Germanów aż do Łaby…” No właśnie nie. Do Łaby to były ziemie słowiańskie, które potem podbili niemce, natomiast wikingowie byli tutaj najemnikami, kupcami, osadnikami itd

    3. Anonim Odpowiedz

      Czy można poczytać coś co jest napisane z sensem? Bo ta pogoń za sensacją powoduje tylko odrazę a nie ciekawość…:(

    4. Ola Odpowiedz

      Książę Bolesław zarąbał swojego brata jak psa. Nieładnie z jego strony. Gdyby po prostu zarąbał psa, wszystko byłoby w porządku Wiem, że to taki zwrot, ale może należałoby już z niego zrezygnować. Nie żyjemy w średniowieczu, a bestialskie zabijanie zwierząt jest, przynajmniej w teorii, karane.

      • Anonim Odpowiedz

        Zgadzam się w 100%! Także mnie to uderzyło… Nie wiem dlaczego ludzie inteligentni nie panują nad przekazem i językiem.

      • elka Odpowiedz

        Tak, Olu, zamiast zarąbać psa powinien się z nim ożenić. Albo przysposobić jako syna czy tam adoptować jak to teraz w zwyczaju ma pospólstwo.

    5. Marcin Szeloch Odpowiedz

      Zaczyna się ciekawie ale na końcu zupełnie nieuprawniona teza (nawet nie hipoteza) na poziomie brukowca a nie pracy choćby popularno-naukowej.
      „W 965 roku, wyruszając na północ do kraju swojego przyszłego męża, na pewno nie była zahukaną, nieśmiałą służebnicą Pańską, skupioną na ciągłych modlitwach. Jej pochodzenie i wychowanie nie pozostawiają wątpliwości.To musiała być bezwzględna i chorobliwie ambitna polityczka. Mówiąc krótko: córeczka tatusia.”

      A wystarczy pomyśleć. Zarówno Bolesław (okrutny) jak i Wacław (spokojny i pobożny) byli synami tych samych rodziców. I co teraz?

      • geb88malborkGoHa Odpowiedz

        Dokładnie o tym samym pomyślałam. Na taki komentarz to może pozwolić sobie Onet czy inne pudelki, ale chyba nie portal propagujący wiedzę. Taka teza (nawet nie hipoteza) jest po prosu daleka od jakiejkolwiek nauki.

    6. NieLubięManipulacji Odpowiedz

      Końcówka jest po prostu tragiczna i ahistoryczna. Skoro wcześniej autor przytacza kronikarza, dlaczego stawia taką tezę na temat Dobrawy, skoro znamy zapisy kronikarza Thietmara, z których wynika, że była bardzo pobożna i dobra? Z tego ostatniego zdania wynika, że była córką tatusia, kiedy wiemy, że bliżej jej było do stryja. Nie ciepię takich manipulacyjnych tektów jak ten. Ktoś czyta, zdaje się mu że fajny artykuł, przytacza się kroniki itd, a na koniec jedno fałszywe zdanie, puenta fałszywa, ale już człowiekowi bez bardziej szczegółowej wiedzy niestety się lampka nie zapali i zapadnie mu właśnie ta ostatnia myśl. Wstyd naprawdę.

    7. York Odpowiedz

      A mnie interesuje, co Dobrawa robiła „za kotarą” i jak to jest udokumentowane? Zakładam, że Autor za kotarą nie stał razem z młodziutką księżniczką, więc byłabym wdzięczna za podanie źródeł tej tezy. Jeżeli takowe są to „zwracam Autorowi honor” :)

    8. Filip Cz Odpowiedz

      To jest artykuł historyczny z lokowaniem. produktu czy jak??? Nie możecie Państwo napisać jakiegokolwiek tekstu bez prostackiego wciskania reklam???Dno i kilometr mułu!!!

      • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Szanowny Panie Filipie, pokazywanie książki, którą napisał Autor artykułu, z której pochodzi właśnie powyższy tekst, ponieważ powstawał podczas pracy nad książką to chyba jednak nie prostactwo, ale uczciwość… Jeśli tekst kogoś zaciekawił i chciałby poczytać więcej, będzie wiedział gdzie to „więcej” znaleźć. Pozdrawiamy.

    9. Jerzy Krajewski Odpowiedz

      Podobnie do czeskiego Bolesława swoje państwo budował jego wnuk polski Bolesław Chrobry. Z handlu niewolnikami.

      Z dochodów z handlu niewolnikami zostały zbudowane takie państwa jak Czechy, Polska, Niemcy, Francja, Portugalia, Hiszpania, Holandia, Wielka Brytania, Rosja, Wenecja.

      Europa została zbudowana z pieniędzy z handlu niewolnikami. Ale bez tych pieniędzy nie udałoby się zbudować cywilizacji przemysłowej najpierw w Holandii, a następnie w Anglii, Francji, Niemczech, USA,….

      I wyrwać ludzi z głodu, chłodu i ciemności.

      Jerzy Krajewski HistoriaLudzi.pl

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.