Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Wyczyn godny króla. Czy pałac w Poznaniu powstał gdy Mieszko wciąż był poganinem?

Fragment wizualizacji palatium Mieszka I wykonanej przez Piotra "Pitwala" Walichnowskiego. Ilustracja pochodzi z książki Kamila Janickiego "Żelazne Damy".

Fragment wizualizacji palatium Mieszka I wykonanej przez Piotra „Pitwala” Walichnowskiego. Ilustracja pochodzi z książki Kamila Janickiego „Żelazne Damy”.

Dwie wysokie kondygnacje, nawet kilkanaście pomieszczeń i trzysta osiemdziesiąt metrów kwadratowych powierzchni. Gdyby nie problemy ze światłem dziennym, typowe dla rezydencji tej epoki, nawet dzisiejsi milionerzy nie wzgardziliby takim domem. Bardzo możliwe, że ten cud architektury zbudowano, gdy w Wielkopolsce wciąż niepodzielnie rządzili dawni bogowie.

Na ślad okazałej poznańskiej rezydencji archeolodzy natrafili dopiero przed parunastoma laty i wciąż wywołuje ona zażarte spory. Nic dziwnego: odkrycie palatium na Ostrowie Tumskim wywróciło do góry nogami to, co dotąd wiedzieliśmy o początkach Polski.

Do łask wróciła teoria, zgodnie z którą właśnie Poznań, a nie Gniezno, był stolicą państwa Mieszka I. A w każdym razie – był nią na samym początku panowania księcia. To tutaj Dobrawa przybyła z Czech i tu spędziła pierwsze, burzliwe lata pobytu w Wielkopolsce. Tu też, jak się zdaje, w odkopanej dopiero co pałacowej kaplicy, Mieszko przyjął chrzest.

Jedna niepozorna belka

Nie istnieją łatwe sposoby ustalania czasu budowy kamiennych konstrukcji. Pod fundamentami poznańskiej rezydencji odnaleziono jednak drewniane belki. To kluczowa informacja, bo drewno można datować z dużą dokładnością, o ile tylko zachował się w nim widoczny przekrój słojów. Ich przyrost pozwala często stwierdzić nawet co do roku, kiedy ścięto drzewo wykorzystane przy danej budowie.

Książęca część poznańskiego grodu pierwszych Piastów. Za murami widać pałac Mieszka oraz kaplicę Dobrawy. Fragment wizualizacji wykonanej przez Piotra "Pitwala" Walichnowskiego.

Książęca część poznańskiego grodu pierwszych Piastów. Za murami widać pałac Mieszka oraz kaplicę Dobrawy. Fragment wizualizacji wykonanej przez Piotra „Pitwala” Walichnowskiego.

W przypadku Poznania rolę metryki pełni belka wyciągnięta z miejsca, gdzie znajdował się próg pałacu. Przez setki lat przechodzili nad nią książęta, księżne, słudzy i wielmożni goście. Tysiące osób mijających wrota piastowskiej siedziby. Dzisiaj dzięki niepozornemu kawałkowi drewna można stwierdzić, że pałac powstał niedługo po połowie X wieku.

Dokładna data pozostaje zagadką, ponieważ nie przetrwała ostatnia, zewnętrzna warstwa słojów. Być może jednak precyzyjny termin, kiedy ruszyła budowa pałacu, można ustalić w inny sposób: po prostu spoglądając na plan rezydencji.

Czy wiesz, że ...

...królowa Jadwiga Andegawenka zazwyczaj wypijała dwa, dwa i pół litra piwa dziennie? Mimo takich ilości spożywanego trunku mieściła się w obowiązującej wówczas polskiej średniej statystycznej.

...w średniowiecznej Anglii używano niezwykłej metody, by dowieść swojej niewinności? Oskarżony musiał połknąć grudę złożoną z przaśnego, jęczmiennego wypieku oraz owczego sera wytworzonego w maju. Jeśli podczas mszy świętej zdołał pochłonąć całość, uznawano go za wolnego od zarzutów.

...święta Jadwiga śląska znalazła nietypowe zastosowanie dla wody, w której obmywały nogi mniszki? Mianowicie polewała nią swoją twarz i głowę, a w dodatku urządzała w niej kąpiel dla... swoich wnucząt!

Komentarze (5)

  1. Pasjonat_Historii Odpowiedz

    Bardzo ciekawy i fascynujący artykuł. Nie miałem w ogóle pojęcia że takowy budynek istniał. Zresztą czasy panowania Mieszka I , kojarzę tylko z piśmiennictwa . Czy ten budynek przetrwał do dziś w szczątkowym stanie? Ciekawe byłoby też odtworzenie tego budynku (o ile istnieje ).

    • Nasz publicysta | Autor publikacji |Kamil Janicki Odpowiedz

      Zachowały się ślady fundamentów, pozostałości klatki schodowej oraz pojedyncze relikty (np. kostki mozaikowe, którymi ozdobiono ściany kaplicy). W każdym razie – bardzo niewiele. Niewykluczone natomiast, że efekty pracy archeologów będzie można zobaczyć na własne oczy. Trwają dyskusje nad udostępnieniem (np. w formie przeszklonego wykopu) przynajmniej samej „kaplicy Dobrawy”,

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Anonim: Drogi Anonimie – bardzo się cieszymy i dziękujemy za miłe słowa. Pozdrowienia od Redakcji :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.