Promo luty

Co Gall Anonim ma wspólnego ze świętym Mikołajem?

Autor: | 2 grudnia 2015 | 3,531 odsłon

Czyżby Święty Mikołaj był kluczową postacią do ustalenia tożsamości Galla Anonima? Biskup Miry na rosyjskiej ikonie z przełomu XV i XVI wieku (Narodowe Muzeum w Sztokholmie /NMI 272/, fot. Bjoertvedt, lic. CC BY-SA 3.0).

Czyżby Święty Mikołaj był kluczową postacią do ustalenia tożsamości Galla Anonima? Biskup Miry na rosyjskiej ikonie z przełomu XV i XVI wieku (Narodowe Muzeum w Sztokholmie /NMI 272/, fot. Bjoertvedt, lic. CC BY-SA 3.0).

Mikołaj przynosi prezenty również historykom. Czy jego pośmiertne losy pozwolą zdemaskować plagiat stojący u podstaw pierwszej polskiej kroniki?

Święty Mikołaj ma wyjątkowy związek z Polską. Dowodów nie trzeba szukać daleko. Mauzoleum biskupa Miry znajduje się w tym samym kościele w Bari, w którym spoczywają doczesne szczątki małżonki Zygmunta Starego, słynnej Bony Sforzy. Zaraz za ołtarzem bazyliki znajduje się wspaniały nagrobek królowej z jej realistycznym i bardzo pochlebnym posągiem (więcej na ten temat znajdziecie w innym artykule).

Całe podziemia świątyni to już jednak królestwo świętego Mikołaja, którego kości baryjscy piraci uprowadzili z Azji Mniejszej w 1087 roku. Na tym polskie wątki w „karierze” Mikołaja wcale się nie kończą. Ostatnio pojawiła się sugestia, że w pośmiertnych losach najpopularniejszego (przynajmniej zimą) świętego może się kryć także klucz do rozwikłania tajemnicy… Galla Anonima.

Rękopis Zamoyskich z XIV wieku, czyli najstarsza znana kopia dzieła Galla. Czy tu kryje się odpowiedź na pytanie o pochodzenie dziejopisarza? (źródło: domena publiczna)

Rękopis Zamoyskich z XIV wieku, czyli najstarsza znana kopia dzieła Galla. Czy tu kryje się odpowiedź na pytanie o pochodzenie pierwszego polskiego dziejopisarza? (źródło: domena publiczna)

Inspiracja czy autoplagiat?

Za sprawą Tomasza Jasińskiego w nauce zadomowiła się teoria, w świetle której pierwszy polski dziejopisarz nie był wcale Francuzem, ale raczej Włochem. A tym samym: Galla Anonima należałoby zamienić na… Italusa Anonima. Zagadnieniu poświęcono morze artykułów i wywiadów, a nawet całe książki. Hipoteza opiera się jednak na bardzo prostym założeniu.

Spojrzysz z nowej perspektywy na początki państwa polskiego dzięki książce Kamila Janickiego „Żelazne damy” (Znak Horyzont 2015).

Spojrzysz z nowej perspektywy na początki państwa polskiego dzięki książce Kamila Janickiego „Żelazne damy” (Znak Horyzont 2015).

Zdaniem prof. Jasińskiego Kronika Polska pod względem stylu, rytmiki, zastosowanych rymów i używanego słownictwa wybitnie przypomina inne dzieło tej epoki: krótką hagiografię spisaną w klasztorze na wyspie Lido w Wenecji niedługo po roku 1100. Propozycję tę historycy przedstawiali już pół wieku temu. Teraz jednak wreszcie dokonano dokładnych obliczeń. Podobieństwa między dwiema księgami nie mogą dłużej budzić wątpliwości – to nie kwestia intuicji, ale twardych danych.

Wyścig do grobu świętego

Gall Anonim miał związek z działającym w Wenecji mnichem znanym jako Monachus Littorensis. Pytanie tylko – jaki? Czy celowo wzorował się na jego księdze, niemalże plagiatując jej fragmenty? A może obaj przeszli naukę w tej samej szkole klasztornej, albo nawet wywodzili się z tego samego zgromadzenia? Jest też trzecia opcja: Gall i Monachus to jedna i ta sama osoba. Tomasz Jasiński opowiada się za ostatnią interpretacją. Jego propozycja wciąż jednak budzi wątpliwości z jednego powodu. I to takiego, w którym kluczową rolę odgrywa święty Mikołaj.

Bazylika św. Mikołaja na weneckiej wyspie Lido. Według niektórych badaczy to stąd przybył do Polski Anonim. Czy aby na pewno? (obraz Francesco Guardi pt. "Kościół i klasztor św. Mikołaja", domena publiczna).

Bazylika św. Mikołaja na weneckiej wyspie Lido. Według niektórych badaczy to stąd przybył do Polski Anonim. Czy aby na pewno? (obraz Francesco Guardi pt. „Kościół i klasztor św. Mikołaja”, domena publiczna).

Kontrowersyjna księga zestawiana z Kroniką Polską to tak zwana Historia o translacji św. Mikołaja Wielkiego. Powstała ona w związku z wielkim sporem, który wstrząsnął Italią u schyłku XI wieku. W wyścigu po szczątki biskupa Myry poza baryjczykami brali udział właśnie wenecjanie. Pierwsi posunęli się do pospiesznego i niedbałego obrabowania grobu. Drudzy natomiast zabrali to, co tam jeszcze zostało. Szczątki Mikołaja skończyły w efekcie w dwóch miejscach. Tak zaczęła się wojna na słowa.

Zastanawiające milczenie

Jakim cudem Gall Anonim ani słowem nie nawiązał do postaci św. Mikołaja? Ikona św. Mikołaja z Miry z 1294 roku autorstwa Aleksego Pietrowa (domena publiczna).

Jakim cudem Gall Anonim ani słowem nie nawiązał do postaci św. Mikołaja? Ikona przedstawiająca biskupa Miry z 1294 roku autorstwa Aleksego Pietrowa (domena publiczna).

Każde z miast udowadniało, że to ono ma prawo do miana nowej siedziby Mikołaja. W toku tej rywalizacji na Lido powstała Historia, którą Tomasz Jasiński przypisuje naszemu Gallowi Anonimowi. Jego zdaniem kronikarz był lokalnym patriotą oraz wprawnym propagandystą. I paradoksalnie właśnie te punkty z domniemanego życiorysu dziejopisarza wbijają klin w koncepcję o Italusie Anonimie. Mówiąc krótko: nie mógł on być Włochem, bo… nie wierzył w świętego Mikołaja.

W Kronice Polskiej nie pada ani jedna wzmianka o Mikołaju, mimo że autor wspomina innych, niekoniecznie popularnych nad Wisłą świętych. Czy to możliwe, że pisał na przykład o św. Idzim, ale kompletnie zapomniał o biskupie, którego sprawie poświęcił całe lata życia i swoje pierwsze wielkie dzieło? Bardzo trudno w to uwierzyć. Tym trudniej, że Mikołaj był już w Polsce znany, a pierwsi Piastowie widzieli w nim wręcz jednego ze swoich najważniejszych patronów.

Możesz kupić książkę w księgarni Empik. Polecamy!

Możesz kupić książkę także w księgarni Empik. Polecamy!

Może więc jednak Gall Anonim po prostu bardzo intensywnie wzorował się na włoskim koledze? To sprowadzałoby całą dyskusję do punktu wyjścia. I zmuszało do wystawienia raczej niepochlebnej opinii pierwszemu polskiemu… plagiatorowi.

***

Masz dość przypudrowanej i ugrzecznionej historii początków Polski? My też. Kamil Janicki przedstawia wersję wydarzeń do bólu prawdziwą. Masowe zbrodnie, handel niewolnikami, realia życia poza granicami cywilizacji i brutalne rozgrywki wczesnośredniowiecznych dworów. Oto fascynująca opowieść o bezwzględnych, ambitnych i żądnych władzy żonach pierwszych Piastów. I o państwie, w którego budowie brały udział.

„Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę” już są w sprzedaży. Jako czytelnik „Ciekawostek historycznych” możesz kupić je teraz i to 30% taniej. Nie przegap okazji!

Źródła:

Artykuł powstał w oparciu o literaturę i materiały zebrane przez autora podczas prac nad książką „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę”. Dowiedz się więcej klikając TUTAJ.

Możesz też rozwinąć wybraną bibliografię.
  1. Borawska D., Gallus Anonim czy Italus Anonim, „Przegląd Historyczny”, t. 56, nr 1 (1965).
  2. Jasiński T., O pochodzeniu Galla Anonima, Kraków 2008.
  3. Pac G., Kobiety w dynastii Piastów. Rola społeczna piastowskich żon i córek do połowy XII wieku – studium porównawcze, Toruń 2013.
  4. Wiszewski P., Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów (do około 1138 roku), Wrocław 2008.

Takiej historii początków Polski jeszcze nie było:

A o Świętym Mikołaju więcej informacji znajdziecie w:

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (1)
  1. Kamilu, brak św. Mikołaja może wynikać jedynie z tego, że komu innemu te dwa utworu są poświęcone – Translatio przywódcy duchowemu (św. Mikołajowi), Kronika władcy świeckiemu (Bolesławowi Krzywoustemu). Jeśli teraz przyjrzymy się w jaki sposób autor zwraca się w obu tych utworach do głównych bohaterów, to okaże się, że używa tych samych zwrotów. Tytuły ‚magnus’ i ‚gloriosus’ przysługują w Kronice wyłącznie Krzywoustemu i jego wzorcowi osobowemu – Chrobremu. W Translatio analogicznie w ten sposób określani są wyłącznie św. Mikołaj i św. Marek.

    Podobnie Krzywousty i Chrobry porównywani są w zwycięskiej walce do lwów, tak jak św. Marek w Translatio. Św. Mikołaj określany jest mianem sternika w Translatio, tak jak arcybiskup i biskupi polscy, do których zwraca się Anonim we wstępie Kroniki.

    Wreszcie tak jak kluczowe znaczenie dla utworu Mnicha z Lido ma modlitwa biskupa Henryka do św. Mikołaja, tak kluczowa jest również modlitwa opata Odilona do św. Idziego. Bez modlitwy Henryka nie byłoby cudownego odnalezienia relikwii św. Mikołaja i odzyskania ich dla weneckiego klasztoru. Bez modlitwy Odilona nie byłoby cudownych narodzin Krzywoustego.

    Jeśli więc tylko popatrzymy na to, jak autor przedstawia głównego bohatera utworu, to okaże się, że Krzywousty jest traktowany w Kronice zaskakująco podobnie jak św. Mikołaj w Translatio. Wychodzą raczej podobieństwa a nie różnice.

    Dlatego polecam przyjrzenie się poleconemu przeze mnie nadchodzącemu artykułowi. Użyty tam program komputerowy wskazuje nie tylko podobieństwa stylistyczne, jak zrobił Jasiński, ale wychwytuje sposób pisania charakterystyczny dla konkretnego autora jak odcisk palca.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

Wkroczenie Armii Czerwonej w rodzinnych opowieściach. Jak to naprawdę wyglądało?

Czerwonoarmista w trakcie ofensywy na zachód. Tak przedstawiał ją radziecki plakat propagandowy, a jak wyglądała prawda? (źródło: domena publiczna).

Z pewnością nie raz słuchaliście relacji bliskich o tym, jak wyglądał koniec II wojny światowej. Z jednej strony uwolnienie od niemieckiej okupacji, z drugiej – wkroczenie Armii Czerwonej. Ten przełomowy moment polskiej historii przybliży nasza najnowsza książka, „Czerwona zaraza”. Pomóżcie nam ją napisać, dzieląc się rodzinnymi historiami.

9 lutego 2017 | Czytaj dalej...

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą.

31 stycznia 2017 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Przekret - pion

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.