Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Pierwsze kosztowały tyle, co pół samochodu. Prawdziwa historia lampek choinkowych

Wszystko zaczęło się od świeczek. Ale nawet na nie mogli sobie pozwolić tylko najbogatsi.

Wszystko zaczęło się od świeczek. Ale nawet na nie mogli sobie pozwolić tylko najbogatsi.

Pamiętacie czasy, gdy jedna spalona żarówka wystarczała, by zgasł cały komplet światełek? Krew gotuje wam się w żyłach na wspomnienie godzin spędzanych na poszukiwaniu pechowej lampki? Oto historia człowieka, który był wszystkiemu winny. I opowieść o obsesji, którą stworzyli wespół: milionerzy, politycy i brukowa prasa.

Naturalnie zaczęło się od świec. I od początku była to atrakcja dla naprawdę bogatych. Tylko ich było stać na to, aby licznymi świecami (najlepiej woskowymi, które mniej dymiły i dawały ładny zapach, w przeciwieństwie do parafinowych) przyozdobić choinkę, nadając tym nieco magii i świątecznego blasku domowym wnętrzom.

Atrakcje dla piromanów

Jednak otwarty ogień plus iglak to, jak wiedzą nawet najmłodsi, gotowy przepis na pożar. Były więc różne pomysły na to, jak ma wyglądać świąteczne BHP. Od wiadra z wodą czy piaskiem w pobliżu drzewka, przez nieudane patenty jak: przeciwwaga dla świeczników po tej stronie choinki, która była niewidoczna, lampki naftowe czy gazowe. Pojawiły się nawet specjalne szklane nakładki na świecie – tzw. „światełka wróżek”.

Nawet to na nic się nie zdało. Choinki często płonęły. Potrzeba było wynalazku tyle pięknego, co i bezpiecznego.

Thomas Edison wcale nie był twórcą pierwszych lampek choinkowych. Szybko jednak zaczął na nich zarabiać....

Thomas Edison wcale nie był twórcą pierwszych lampek choinkowych. Szybko jednak zaczął na nich zarabiać….

Zapomniany odkrywca

W Internecie można natrafić na informacje, że ojcem świątecznych światełek jest Thomas Alva Edison. Ten sam, który w 1879 roku wynalazł żarówkę. To kłamstwo. Pierwsze lampki choinkowe wymyślono faktycznie w Stanach Zjednoczonych w 1882 roku, ale autorem tego pomysłu był kolega Edisona – wiceprezes Electric Light Company, Edward Johnson.

To on w swoim apartamencie przy piątej alei w Nowym Jorku zamontował na choince 80 lampek w kolorach flagi amerykańskiej, wielkości orzecha włoskiego, połączonych kablem (specjalnie nakazał je dla siebie wyprodukować w firmie, której przewodził). Co więcej  choinka stała na obrotowym stojaku, a światełka były przymocowane także na suficie.

Wiemy to wszystko dzięki reporterowi Williamowi Augustusowi, który opisał osobliwy wynalazek na łamach lokalnego pisma “Detroit Post”.

Czy wiesz, że ...

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

...podczas I wojny światowej choroby weneryczne stały się najlepszym pretekstem, aby choć na chwilę uciec od koszmaru walk? Innym rozwiązaniem były samopostrzały. Karano je jednak sądem wojennym, podczas gdy syfilis dawał wojennym bohaterom i dekownikom upragnione szpitalne łóżko.

...z powodu zatrucia grzybami zmarł sam Budda? Nastąpiło to po tym, jak zjadł potrawkę z grzybami podaną mu przez pewnego kowala. Zanim jednak następnego dnia wyzionął ducha, to przebaczył temu, kto zaserwował mu przez pomyłkę toksyczne danie.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.