Damy - empik

Internet kłamie. Naziści istnieli naprawdę!

Autor: | 3 września 2015 | 30,929 odsłon

Duński plakat propagandowy z okresu II wojny światowej zachęcający do wzięcia udziału w krucjacie przeciwko bolszewizmowi (źródło: domena publiczna)

Duński plakat propagandowy z okresu II wojny światowej zachęcający do wzięcia udziału w krucjacie przeciwko bolszewizmowi (źródło: domena publiczna)

Napisałeś w internecie o zbrodniach nazistów albo nazistowskich obozach koncentracyjnych? Spotkałeś się z natychmiastową falą krytyki, bo przecież nigdy nie było żadnych nazistów i to wszystko Niemcy? Nie martw się, to Ty miałeś rację. A ci którzy cię zbesztali, bezwiednie robią przysługę sługusom Hitlera oraz potomkom jego nigdy nie osądzonych wyznawców.

Znana anegdota mówi, że największym sukcesem austriackiej dyplomacji ostatniego stulecia było przekonanie świata, że Hitler był Niemcem, a Beethoven Austriakiem. No i faktycznie coś w tym jest. W końcu kto z nas obarcza Austriaków winą za śmierć milionów Żydów?

A jednak – jak podkreślał nieodżałowany tropiciel nazistowskich zbrodniarzy, Szymon Wiesenthal – to właśnie austriaccy naziści są odpowiedzialni za połowę morderstw popełnionych na Żydach w czasie panowania Hitlera. Dokładnie tak, Austriacy, a nie Niemcy.

Naziści wszystkich krajów łączcie się

Dobrze, ktoś może jednak powiedzieć, że Austriacy to w gruncie rzeczy też Niemcy – a w każdym razie bardzo wielu z nich w latach wojny uważało się za Niemców. To z kolei oznaczałoby wciąż, że mówienie o „mitycznych” nazistach jest wyłącznie przejawem tak zwanej poprawności politycznej i próbą wybielania hitlerowskich zbrodniarzy. Rzecz wcale jednak nie rozchodzi się o Austriaków. Starczy przyjrzeć się składowi armii zaciężnej Himmlera – Waffen SS – by przyznać, że naziści istnieli naprawdę.

Nazistowski plakat propagandowy zachęcający Walonów do wstępowania w szeregi Waffen SS. Liczba Walonów w Waffen SS pokazuje, że przyniósł on zamierzony skutek  (źródło: domena publiczna).

Nazistowski plakat propagandowy zachęcający Walonów do wstępowania w szeregi Waffen SS. Liczba Walonów w Waffen SS pokazuje, że przyniósł on zamierzony skutek (źródło: domena publiczna).

Ta owiana złą sławą formacja w czasie wojny dopuściła się trudnej do oszacowania liczby zbrodni, mordując z zimną krwią setki tysięcy Żydów, Rosjan, Polaków i innych „niższych rasowo” narodów. W jej szeregach służyło około 350 tysięcy ochotników z niemal całej Europy i nie tylko. Byli to obywatele blisko 30 państw, wśród nich znaleźli między innymi: Francuzi, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Łotysze, Ukraińcy, Rosjanie, Anglicy, a nawet Tatarzy, Kirgizi, Uzbecy, Hindusi i Arabowie. Grube tysiące nazistów, którzy wcale nie byli Niemcami!

Inspiracją do powstania tego artykułu była książka Jochena Böhlera pt. "Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce" (Znak Horyzont 2015).

Inspiracją do powstania tego artykułu była książka Jochena Böhlera pt. „Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce” (Znak Horyzont 2015).

Początkowo ich werbunek nie rozwijał się pomyślnie dla Reichsführera-SS, ale wszystko uległo diametralnej zmianie wraz z atakiem na ZSRR. Jak podkreśla w swojej książce „Kaci Hitlera. Brudny sekret Europy” Christopher Hale:

Niemiecka inwazja na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 roku miała przyciągnąć dziesiątki tysięcy cudzoziemskich kolaborantów, którzy jako ochotnicy w szeregach policji SS bądź Waffen SS odegrali nikczemną rolę w zagładzie europejskich Żydów. Owi „ochoczy siepacze” posługiwali się tym samym ideologicznym językiem co Rzesza: politycznym esperanto, opierającym się na zabójczej nienawiści skierowanej na całkowicie mityczny byt – „Żydobolszewika”

Nazistowska krucjata przeciwko bolszewikom

Na efekty ogłoszonej przez goebbelsowską propagandę krucjaty przeciwko bolszewizmowi nie trzeba było długo czekać. A skala entuzjazmu zachodnioeuropejskich „krzyżowców” zaskoczyła nawet samych Niemców. Wystarczy powiedzieć, że do stycznia 1942 roku w szeregi Waffen SS wstąpiło: 2399 Duńczyków, 1180 Finów, 1571 Flamandów, 4814 Holendrów, 1883 Norwegów, 39 Szwedów, 135 Szwajcarów i mieszkańców Liechtensteinu. A był to zaledwie początek.

Między innymi za pomocą takich treści propagandowych zachęcano Holendrów do przyłączenia się do walki ze Związkiem Radzieckim (źródło: domena publiczna).

Między innymi za pomocą takich treści propagandowych zachęcano Holendrów do przyłączenia się do walki ze Związkiem Radzieckim (źródło: domena publiczna).

Do końca wojny w samej tylko niewielkiej Danii, gdzie prężnie działała Narodowosocjalistyczna Duńska Partia Robotnicza, do Waffen SS zgłosiło się około 12 tysięcy ludzi. To jednak jeszcze nic w porównaniu na przykład z Holandią, gdzie zwerbowano aż 50 tysięcy ochotników, czy Belgią gdzie blisko 30 tysięcy Walonów i Flamandów było chętnych do walki pod sztandarem ze swastyką. Czy byli oni nazistami? Oczywiście. Niemcami? A skąd. Wielu nawet nie dukało po niemiecku.

Wesoła wycieczka do Dachau

Nastroje panujące w szeregach prywatnej armii Himmlera doskonale oddaje list pewnego młodego Holendra do matki, w którym pisał:

Nasz wielki przywódca Adolf Hitler zbuduje nową Europę i poprowadzi nas ku wolności. Miłosierny Pan pozwoli Niemcom zwyciężyć. Jestem dumny z tego, że kroczyłem z niemieckimi towarzyszami drogą do wolności.

Z kolei młody Duńczyk, również cytowany przez Christophera Hale’a, zanotował:

Jednego dnia odwiedziliśmy duży zakład psychiatryczny koło Monachium i wysłuchaliśmy wykładu na temat nauki rasowej. Fantastycznie było zobaczyć, jaką zbieraninę ludzkich wraków tam zgromadzili. Zastanawiam się tylko, dlaczego trzymają ich przy życiu […]. Następnie odwiedziliśmy słynny obóz koncentracyjny Dachau […]. Było to wspaniałe doświadczenie. Wiecie, co się słyszy w Danii o obozach koncentracyjnych. Podobnie jak reszta, to same kłamstwa, od początku do końca.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Obalamy mity, Wszystkie artykuły.
Okupacja
Komentarze do artykułu (37)
  1. Interesujący artykuł! Nie mniej uważam, że użycie pojęcia „krzyżowcy” jest chybione i nie na miejscu. Nijak nie przystaje do określania różnonarodowościowcyh nazistów.

    • Dzięki za komentarz. Co do krzyżowców, to takiego określenia używa w swojej książce np. Hale i moim zdaniem jest ono jak najbardziej uzasadnione, ponieważ spora część członków Waffen SS uważała się za uczestników krucjaty przeciwko komunizmowi.

      • generalnie wojnę prowadziły Niemcy , a nie nazioland. W Europie z przed rewolucji francuskiej czesto w armiach poszczegolnych panstw , zolnierze danej narodowosci, a nawet poddani stanowili mniejszosc. Nikt nie pisze , ze pod Chocimiem Sobieski walczyl z Bosniakami. Od autora artykulów historycznych wymagalbym wiekszej rzetelnosci, a mniejszej chcei pogoni za tania sensacja.Dziwi mnie nie zroumienie , iz uzwyanie terminow nazistowski., sluzy zdejmowanie odpowiedzialnosci z Niemcow.

        • W stu procentach popieram, artykuł pomimo rzetelnych danych statystycznych manipuluje nimi tendencyjnie przerzuca odpowiedzialność za zbrodnie niemieckie na inne nacje,co w efekcie ma podważyć i zmanipulowac niezaprzeczalny fakt ze to Niemcy są odpowiedzialni za wywołanie wszystkie skutki i okrucieństw II wojny światowej. Jest to wręcz oskarżenie rzucone w twarz wszystkich uciemiezonych narodów Europy ze same tez nie są bez winy. Może autor miał i dobre chęci, ale jak to ktoś powiedział, dobrymi chęciami droga do piekła jest wybrukowana.

    • Nie wiedziałem, że jakiś publicysta już użył pojęcia krzyżowcy. Kiedy studiowałem historię działań Rzeszy na wschodzie, a także Nazistowskie podstawy ideologiczne, które do wojny doprowadziły, skojarzenie z krucjatą było wręcz oczywiste. Taki sam ujednolicony obraz największego wroga, który w rzeczywistości nie istniał i taka sama ponad narodowa jedność w głębokim przekonaniu o niesieniu światłości, i wyzwolicielstwa, takie same usprawiedliwianie własnego okrucieństwa własnym narcyzmem, bo to przecież walczymy z tym najgorszym rodzajem człowieka , a sami jesteśmy tym najlepszym.
      W ten sposób pojecie nazisty jest tak samo uprawnione jak pojęcie krzyżowca- ponieważ było by zby dużym zawężeniem ograniczenia krzyżowców do Normanów, lub nawet Franków, tak samo nazywanie nazisty Niemcem wuklucza jakieś parę milionów ludzi, najgorszych ideowych i dobrowolnych parszywców.

  2. I to jest ten problem, bo teraz zaczną sie zarzuty o wybielanie Niemców przez ukazanie „ejj no ale Austriacy to to okropne Waffen-SS, a Niemcy to szlachetny Wehrmacht…oni tylko spełniali rozkazy”. Niestety obie nacje są winne rozpętaniu pożogi w Europie, Afryce i za pomocą Japończyków w Azji i Oceanii. W Polsce też zdarzały się zdegenerowane jednostki, które na ochotnika garnęły się do Waffen-SS.
    Dlatego powinno się ich skomplikowanie nazwać i oddać charakter międzynarodowy zbrodniarzy z naciskiem na niemieckojęzyczne nacje (bo bez nich nie byłoby Adolfa Hitlera i jego doktryny). Coś na zasadzie analogii w stosunku do obecnej oficjalnej nazwy Macedonii (FYROM- Former Yugoslavian Republic Of Macedonia)…czyli powstałoby coś w stylu „przeważająco niemieckojęzyczni zbrodniarze hitlerowscy z holendersko-walońsko-duńsko-fińsko-francusko-rosyjsko-ukraińsko-szwajcarsko-lichtensteincko-norweskimi elementami zbrodniczymi”. Dziwny zlepek…

  3. osobiście uważam, że z przynależnośc do SS można wybaczyć jedynie finom, estończykom, łotyszom, litwinom, niektórym ukraińcom, turkmenom i rumunom, gdyż oni rzeczywiście w znacznej większości walczyli przeciw zsrr aby bronić swoich krajów
    oczywiscie nic nie usprawiedliwia zbrodni przezeń dokonanych

  4. „Byli to obywatele blisko 30 państw, wśród nich znaleźli między innymi: Francuzi, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Łotysze, Ukraińcy, Rosjanie, Anglicy, a nawet Tatarzy, Kirgizi, Uzbecy, Hindusi i Arabowie. Grube tysiące nazistów, którzy wcale nie byli Niemcami!”

    Co to za bzdury? Te wszystkie narodowości nie miały prawa zostać członkami NSDAP. Prawo to należało to tylko do „aryjskich” Niemców I Austriaków. Nawet polscy folksdojcze nie mieli takiego prawa. Te wszystkie nacje to kolaboranci współpracujący z Niemcami, nie żadni „naziści”.

  5. Sory, ale artykuł jest durny. Zapodam prostą analogię ze świata piłki nożnej. W niemieckich klubach gra wielu cudzoziemców, ale nikt nie będzie cudował nad wydumanym problemem czy nazwać te kluby niemieckimi.

    • Dzięki za komentarz, ale ta analogia jest moim zdaniem zupełnie chybiona. Jednostki Waffen SS były często stricte narodowe, więc nikt ich nigdy nie nazywał niemieckimi. I właśnie o to chodzi, aby rozróżniać zbrodnie popełnione przez Niemców, to tych popełnionych przez nazistów z innych krajów.

      • Ale jednak NSDAP doprowadziło do wojny i późniejszego ludobójstwa to właśnie dzięki tej partii Hitler doszedł do władzy. I nawet jeśli nie naziewamy ich nazistami to i tak zasługują na równe potępienie historyczne jak Waffen SS. Powiem więcej wszyscy, którzy byli sympatykami NSDAP zasługują na potępianie bo dobrze wiedzieli co się z tą partią wiąże nikt tego nie ukrywał, prawie w każdym niemieckim domu był Mein Kampf. Gdyby nie było NSDAP nie było drugiej wojny światowej. Oczywiście mówię o tej partii w okresie 1925-1945. Wcześniej to zupełnie inna bajka.

  6. „Znana anegdota mówi, że największym sukcesem austriackiej dyplomacji ostatniego stulecia było przekonanie świata, że Hitler był Niemcem, a Beethoven Austriakiem.”
    Bo był Niemcem! Przecież Austriacy to pozdbiór Niemców: tacy Tyrolczycy to tacy sami Niemcy jak Saksończycy czy Bawarczycy. To że ich kraje są w odrębnej federacji o odrębnej nazwie nic nie zmienia. Naród jest ten sam.

  7. O ile pamiętam z historii to w czasie II wojny światowej nie było takiego kraju jak Austria… Anschluss w 1938 sprawił że Austria była częścią Niemiec….. w odróżnieniu od I wojny (za wybuch której można obarczyć oprócz Niemców również Austro-Węgry) to za to co się wydarzyło w Europie w latach 39-45 odpowiadają NIEMCY!!!!

  8. Artykuł w miarę ciekawy, jednak autor robi nim szkodliwą i historycznie bardzo niebezpieczną robotę. Zdejmowanie z Niemców odpowiedzialności za rozpętanie tego ogromu nienawiści nie służy niczemu dobremu. Nie ma tu też dużego znaczenia, że istniały prawie narodowe jednostki Waffen SS. To Niemcy są za to odpowiedzialni a nie kto inny. Nawet nie Austriacy, bo to nie Austrii Kanclerzem wybrano Hitlera, ale właśnie Niemiec. Podobnie z komunistami. Komunizm, jak ideologia jest zbrodnicza tak samo jak nazizm, jednak mordowali sowieci pod sztandarem z Moskwy a nie z innych stolic (pomijam świadomie Chiny, bo to jest trochę odrębny specyficzny nurt). Tam jest inspirator winny rozpętaniu terroru i rzezi milionów.
    Panie autorze, proszę nie brać udziału w tym widowisku jakim jest rozmywanie win, ponieważ im szybciej zniknie poczucie winy, tym szybciej przyjdzie kolejna wojna.

    • Artykuł nie zdejmuje z Niemców odpowiedzialności ale zwraca uwagę na to że została ona zdjęta z innych nie niemieckich nazistów. Nie tak dawno jeden żyd przekonywał mnie o bohaterskiej postawie Danii w czasie II Wojny, nic nie wspomniał o wielu tysiącach ochotników, członków partii itd. Mało kto na świecie będzie kojażył nazistę z ukraińcem, czyłotyszem, czy słowakiem, a wielu spośród tych nacji było bardziej hitlerowskich od Hitlera. Samo tłumaczenie że byli to antykomuniści nie wystarczy, ponieważ posiadali jeszcze kilka harakterystycznych dla nazistów cech- jedna z nich jest wymieniona w artykule to urojony żydobolszewik, największy wróg, a także wizja wielkiego królestwa światłości pod hegemonia rzeszy. można jeszcze wymienić pangermanizm.

  9. Ciekawy punkt widzenia, ale się z nim nie zgadzam. Bo podane przykłady dotyczą tylko składu osobowego Waffen SS i kilku polityków. Gdyby nie uwiedli (strzelam) 70-80% społeczeństwa Niemieckiego, nie zrobiliby nikomy krzywdy. Gdyby nie społeczeństwo Niemieckie, nie można byłoby stworzyć jednostek SS i zaproponować uczestnictwo w nich innym nacjom (które miały w tym interes).

    Natomiast rozumiem, czemu autor tak bardzo naciska na słowo naziści, aczkolwiek dla mnie naziści i Niemcy z lat 30-40 ubiegłego wieku, to synonimy (uważam, że można stosować zamiennie te dwa terminy np w artykułach, książkach). Warto też podkreślać rolę dobrych Niemców, bo nie każdy Niemiec był nazistą.

  10. 350 tysięcy, OK. Pewnie sporo z nich to naziści, ale też antykomuniści, czy antysowieci… Tylko 1. bez Niemców wojny to towarzystwo mogłoby sobie co najwyżej jakąś szybę wybić w żydowskim sklepiku 2 nadal to tylko drobna część niemieckich sił. Zatem oczywiście tak naziści istnieli, większość z nich była Niemcami a większość Niemców popierała wojny jakie Niemcy z różnymi sojusznikami prowadziły i dlatego odpowiadają zarówno za zbrodnie popełniane przez Niemców jak i szumowiny innych narodowości, które Niemcy uzbroili i wykorzystywali ich podłą konduitę.

  11. Jestem mocno zdziwiona tym artykułem, ponieważ – bez analizy samego punktu widzenia – napotkałam w nim dość zadziwiające dane. Najbardziej dziwi cytat z książki Ch. Hale’a, z którego dowiaduje się, że, istniała policja SS. Istniało „klasyczne” SS oraz wojska Waffen SS. Różnica połęgała na tym, że SS skłądały się z samych Niemców, inne narodowości nie miały do tej formacji wstępu oraz były używane wyłacznie da zadań pacyfikacyjnych, prześladowania Żydów, ochrony łagrów koncentracyjnych i podobne. Formacje Waffen SS były uzywane wyłącznie do zadań bojowych i przygotowywane oraz traktowane, jako elitarna jednostka bojowa. Natomiast w tekście obserwuję wizerunek Waffen SS, jako pacyfikatorzy nazistowskich, co nie jest prawdą.
    No i uważam za bardzo niestosowne przy omówieniu tematu Waffen SS w Europie Środkowej nie wspomniać o doświadczeniu życia w warunkach dyktatury stalinowskiej. W oczach tych ludzi Wehrmacht często był postrzegany, jako wyzwoliciel od „komunizmu”. I tu propaganda nazistowaska często nawet nie musiała się za bardzo wysilać. Ale żeby ocenić to zjawisko poprawnie, należy zadać sobie pytanie – „Do czego należało doprowadzić tysiące ludzi, żeby poszli za Hitlerem?”
    No, a już wpisywanie całej Europy do nazistów – no, nie mam słow…
    A specjalnie ciekawi mnie, skąd się wzięło zdięcie defilady ochotników do SS Waffen Galizien na koniach? Oglądała wystarczająco dużo zdięć podobnych defilad, ale zawsze były one odbywane pieszo.

  12. Kilka komeentarzy do artykułu z serwisu wykop.pl – może Was zaciekawią
    //www.wykop.pl/link/2734215/internet-klamie-nazisci-istnieli-naprawde/

    brusilow12:

    Mocno naciągany ten wywód idąc tokiem rozumowania autora, Polacy skupieni w 1 i 2 AWP byli komunistami? Podobnie jak Czesi z I Czechosłowackiego Samodzielnego Batalionu Polowego czy też wiele innych narodowości walczących dla odmiany po drugiej stronie ?
    „Określenie naziści jest nie tylko uzasadnione, ale wręcz konieczne. Każdy kto z nim walczy, dąży w rzeczywistości do ukrycia prawdy”
    Właśnie takie podejście sprawia, że ukrywa się prawdę. Należy wyraźnie wskazywać na Duńczyków, Belgów, Holendrów etc. jako pomocników Hitlera, a nie wrzucać ich wszystkich do worka opatrzonego hasłem naziści.
    klfov:
    @brusilow12: z drugiej strony, bardzo często te same osoby, które tak lubują się w mówieniu Niemcy a nie naziści odmawiają prawa komunistom z Polski (czy przedstawicielom jakiekolwiek ideologii, która nie jest akurat ich ideologią), np Jaruzelskiemu nazywać się Polakami. Są takie szkodliwe tendencje, że nawet odmawia się nazywania kogoś Polakiem bo miał czelność głosować np na PO. Na szczęście to tylko takie bzdurne gadanie i wiele szumu o nic, po prostu naziści i Niemcy należy używać wymiennie w zależności od kontekstu. Przecież gdy mówi się o polityce wewnętrznej Niemiec w latach międzywojennych, trzeba jakoś odróżnić Niemców nazistów od Niemców innych, kiedy się mówi o machinie wojennej, zbudowanej za pieniądze w końcu wszystkich odprowadzających podatki obywateli Niemiec, to raczej należy mówić o niemieckiej machinie wojennej.
    pilot1123:
    „naziści i Niemcy należy używać wymiennie”
    @klfov: nazizm to ideologia, „Niemcy” to narodowość. Dlaczego chcesz ich używać wymiennie?
    „kiedy się mówi o machinie wojennej, zbudowanej za pieniądze w końcu wszystkich odprowadzających podatki obywateli Niemiec, to raczej należy mówić o niemieckiej machinie wojennej.”
    @klfov: sam sobie przeczysz :) Machina była niemiecka, walczyli Niemcy. Państwem rządzili naziści.

  13. Rafał Kuzak kłamie.

    Nazista pochodzi od NSDAP.

    NSDAP to przypominamy nowoczesnym „historykom” Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotników.

    Do NSDAP co łatwo sprawdzić, nie przyjmowali nikogo poza Niemcami.

    Dlatego każdy nazista to oczywiście Niemiec.

    Członek Waffen SS który nie był Niemcem to mógł być co najwyżej kolaborantem,

    bo co to za nazista co go NSDAP nie przyjęli.

  14. Nowocześni „historycy” mają szkodliwą tendencję do wybielania Niemców.

    W tym celu posuwają się do kłamstw, sugerując jakoby Adolf Hitler „oszukał” lub uwiódł Niemców.

    Tymczasem sprawa jest prosta.

    Adolf Hitler był uczciwym niemieckim politykiem, który najpierw przedstawił swój program wyborczy, uczciwie w Niemczech wygrał wybory, a potem konsekwentnie realizował swój program.

    „Mein Kampf” była dostępna dla każdego od 1927 roku (I tom – 1925) i każdy Niemiec mógł ją przeczytać i zapoznać się z poglądami i programem Adolfa Hitlera.
    Do wygranych przez NSDAP i koalicjantów, wyborów w 1933 roku, Niemcy mieli ponad pięć lat na poznanie programu Adolfa Hitlera, więc czasu było aż nadto.

    Działania Adolfa Hitlera po 1933 to tylko realizacja programu zawartego w „Mein Kampf”.

    W 1933 NSDAP zdobyła 43,91 % a koalicyjna DNVP 7,97 %, co razem daje 51,88 % głosów za Adolfem Hitlerem.
    Zarówno po tym jak się rozkładały głosy, jak się te wybory mają do poprzednich, widać że były to wybory uczciwe i w pełni demokratyczne.

  15. Garść komentarzy do artykułu z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1142258859136105

    Paweł M.:
    pierwszych zbrodni w Polsce dokonywał przede wszystkim wehrmacht i luftwaffe, które były raczej czysto niemieckie
    Ciekawostki historyczne:
    Jest to prawdą, dlatego niedawno opublikowaliśmy art. o niemieckich (a nie nazistowskich) zbrodniach na polskich jeńcach //ciekawostkihistoryczne.pl/…/niemieckie-zbrodnie…/
    Kamil J.:
    Choć niewiele ma to wspólnego z tematem bieżącego artykułu. I w żaden sposób nie pomniejsza zbrodni dokonywanych przez nazistów nie będących Niemcami. Dokonywanych – dodajmy – także w Polsce.
    Robert K.:
    Zbrodnie te zaplanowane i dokonane przez partię narodowych socjalistow NSDAP.
    Ciekawostki historyczne:
    I wiele innych partii nazistowskich w poszczególnych krajach Europy. Własne odpowiedniki NSDAP mieli tak Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, jak i Belgowie.
    Adam P.:
    Ale nie oszukujmy sie – zbrodniarzami byli Niemcy ( oni zaplanowali i glownie realizowali zbrodnie), chociaz mieli tez pomocnikow…

    Hubert M.:
    czy to naprawdę trzeba udowadniać?
    Ciekawostki historyczne:
    Biorąc pod uwagę dziesiątki komentarzy, z którymi spotkaliśmy się na przestrzeni lat…. niestety tak. Zresztą, chyba nawet setki a nie dziesiątki. Tylko pod naszymi tekstami.

    Szymon W.:
    to ciekawe

    Kamil S.:
    Bardzo dobry tekst.

    Jean Phillip B.:
    Świetny artykuł ! Takie trzeźwe spojrzenie na historię…

    Dariusz K.:
    Wśród Niemców było wielu, których wsadzono do KLów bo byli za mało …. faszystowscy. Winna jest nie narodowość tylko system propagandowo-polityczny stworzony przez parologicznych szaleńców.

    Łukasz Marek K.:
    nie każdy Niemiec był nazistą i nie każdy nazista był Niemcem, a cały ten burdel zrobił Austriak z angielskim wąsikiem witający się jak włoski faszysta

  16. Nazizm to NARODOWY socjalizm! Narodowy czyli w tym konkretnym przypadku niemiecki!
    Natomiast ludzie którzy tworzyli choćby SS Charle Magne to byli antykomuniści, którzy chcieli tylko bić komuchów (co jest nota bene słuszne i szlachetne, bo to najbardziej zbrodniczy system w historii).
    Sam cytat z odwiedzin w Dachau świadczy iż pewnie pojęcia o zbrodniach niemieckich nie mieli.
    Co innego RONA czy Ukraińcy, ale nazywanie ich nazistami jest cokolwiek dziwne. Nie każdy nazista był SS-manów m i na odwyrtkę.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...



…zabójca Cezara Marek Juliusz Brutus zginął z rąk własnego przyjaciela? Po przegranej bitwie z Oktawianem Augustem Brutus poprosił niejakiego Stratona, aby go zabił, co ten uczynił przebijając jego bok.

knychala

przedostatnią egzekucję w Polsce wykonano na seryjnym mordercy? Joachim Knychała, nazywany „Wampirem z Bytomia”, został powieszony 28 października 1985 roku.

jew_killings_in_ivangorod_1942-600x414

…zgodnie z najnowszymi ustaleniami historyków w czasie Holokaustu zginęło 5,5 miliona Żydów? W samym tylko obozie Auschwitz-Birkenau zamordowano ponad 900 tysięcy starozakonnych.