Czy 8 maja był dniem zwycięstwa czy klęski? W ostatnich dwóch latach na różne sposoby próbowaliśmy poruszać ten temat w „Ciekawostkach historycznych”. Ale może lepiej posłuchać co mają do powiedzenia …
Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę. Obok umierających na ulicach z głodu leningradczyków rumiane sprzedawczynie z piekarń. Ludzie kupujący sobie pozycję w partii kosztem tysięcy ludzkich istnień i porażająca …
Niemieckie U-booty są bez dwóch zdań symbolem wojny podwodnej toczonej na morzach i oceanach w latach 1939-1945. Historycy zapisali tysiące stron poświęconych taktyce „wilczych stad”, ich sukcesom i porażkom. Jednak stosunkowo rzadko – przynajmniej w kraju nad Wisłą – wspomina się o życiu codziennym w „żelaznych trumnach”. Z tym większym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę Lawrence’a Patersona.
No, siadajcie Waszmość, ogrzejcie się przy ogniu. Weźcie piwa i słuchajcie. Swego czasu chadzał drogami najjaśniejszej Rzeczpospolitej człek, co to świętego Józefa za patrona miał, a kiedy bajał, to niechybnie Wergiliusz jego rękę prowadził. Kędy jego dumanie płynęło jeno sam Pan Bóg wiedzieć raczy. Po ojcach Hena miano nosił i dumnie je w świecie rozsławiał, a nam maluczkim braci szlacheckiej dzieje opowiadał.
…w momencie śmierci Benita Mussoliniego premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill przebywał zaledwie parę kilometrów dalej? W zestawieniu z innymi poszlakami doprowadziło to do spekulacji, iż to właśnie on zlecił morderstwo włoskiego Duce. Czytaj dalej…
W historii Związku Radzieckiego tylko raz zdarzyło się, że przywódca partii i państwa ustąpił ze stanowiska, a na dodatek przeżył. Wszyscy inni rządzili do śmierci (Stalin, Breżniew, Czernienko) lub do aresztowania i potajemnej egzekucji (Beria). Jak wyglądało życie jedynego radzieckiego dyktatora na emeryturze – Nikity Chruszczowa?
W imię najszczytniejszych haseł Boskich i ludzkich zaklinamy was rodacy, byście nie poniżali się do roli szakali – apelowała 18 września 1942 roku redakcja „Biuletynu Informacyjnego”, czyli organu prasowego Armii Krajowej. Niewielu jej posłuchało. Mieszkańcy miast i wiosek w najlepsze korzystali z nadarzającej się okazji. Po trupach rabowali wszystko, co tylko zostało po wywiezionych z gett i wymordowanych Żydach.
Ten, który kochał trzy rzeczy na „K”: konie, koniak i oczywiście kobiety, a honor polskiego wojska cenił sobie bardziej niż swój własny. Pierwszy birbant najjaśniejszej II Rzeczpospolitej był bohaterem niejednego skandalu. Największy wybuchł w 1939 roku. Bolesław Wieniawa-Długoszowski został wybrany na prezydenta i to całkiem na serio!
Ostatnie miesiące wojny dla więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych nierozerwalnie łączyły się z „marszami śmierci”. Trasa większości z nich prowadziła ze wschodu w głąb Rzeszy. Zdarzyło się jednak, że kierunek był odwrotny. Siedem tysięcy więźniów jednej ze wschodniopruskich filii KL Stutthof wysłano na wschód. Czekał ich najgorszy możliwy los.
Zwykle o Niemcach pisze się jako o tych, którzy usilnie starali się rozebrać Polskę na kawałeczki. Tymczasem przynajmniej raz w historii zdarzyła się rzecz zupełnie odwrotna. To Niemcy ocalili Polskę przed unicestwieniem.
Władze Berlina Zachodniego miały chyba coś ze smoków znanych z baśni i legend. Też na potęgę zbierały skarby! I nie ograniczyły się bynajmniej do złota czy kosztowności. W gigantycznych bunkrach i magazynach lądowało dosłownie wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. To co nie miało też.