Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dzięki tym nazistowskim zbrodniarzom Amerykanie polecieli w kosmos

Czołowymi współtwórcami programu kosmicznego USA byli nazistowscy uczeni, którym puszczono w niepamięć zbrodnie. Na zdjęciu m.in. von Braun w amerykańskim centrum kontroli lotów.

fot.NASA/ domena publiczna Czołowymi współtwórcami programu kosmicznego USA byli nazistowscy uczeni, którym puszczono w niepamięć zbrodnie. Na zdjęciu m.in. von Braun w amerykańskim centrum kontroli lotów.

Rakiety zdolne dotrzeć na księżyc, medycyna kosmiczna, projekty, które odmieniły oblicze stulecia… Za wielkim postępem stali zdeklarowani naziści. Zamiast więzienia lub stryczka Amerykanie zapewnili im wielkie kariery, bezkarność i świetne pieniądze.

W 1945 roku prezydent USA Harry Truman wydał dekret o rekrutacji niemieckich specjalistów dla amerykańskiego przemysłu. Teoretycznie zapis dotyczył tylko osób, które nie należały do NSDAP, tymczasem najważniejsi naukowcy w państwie Hitlera byli gorliwymi nazistami należącymi do partii. Dla amerykańskiego wywiadu problem tej dwuznacznej przynależności i zbrodnicza przeszłość rekrutowanych nie stanowiły jednak problemu.

Rekrutacja naukowców-zbrodniarzy

Zaraz po wojnie w USA powołano specjalną komórkę wywiadu wojskowego – Agencję do Zadań Połączonych Wywiadów. Organizacja wyszukiwała osoby, które w hitlerowskich Niemczech odpowiadały za rozwój nowoczesnych technologii. Jeżeli wśród rekrutów znajdowali się członkowie NSDAP to Agencja fałszowała ich życiorysy.

Chęć pozyskania naukowców-nazistów dla amerykańskiego przemysłu nie była jedyną przyczyną, dla której zdecydowano się na rekrutację. Stany Zjednoczone musiały robić wszystko, aby nie wpadli oni w ręce Sowietów. Ci zapewne wykorzystaliby ich do zadań wymierzonych przeciwko USA. Nabór opatrzono kryptonimem „Operacja Paperclip”. Na nic zdały się nieliczne głosy sprzeciwu Alberta Einsteina czy Eleonore Roosevelt. Dzięki nazistowskim fizykom Amerykanie mogli utrzymać swoją dominację w powojennym świecie.

Operacja Paperclip została przeprowadzona przez amerykańskie służby specjalne w końcowym okresie i po zakończeniu wojny. Jej celem było przerzucenie do USA czołowych niemieckich naukowców (na zdjęciu 104 z nich w 1946 roku).

fot.domena publiczna Operacja Paperclip została przeprowadzona przez amerykańskie służby specjalne w końcowym okresie i po zakończeniu wojny. Jej celem było przerzucenie do USA czołowych niemieckich naukowców (na zdjęciu 104 z nich w 1946 roku).

SS, Walt Disney i NASA

Jednym z pozyskanych przez USA naukowców był Wernher von Braun. Człowiek ten nie tylko należał do hitlerowskiej partii, ale był także majorem SS odznaczonym m.in. Krzyżem Rycerskim Wojennego Krzyża Zasługi. W 1944 roku pracował nad konstrukcjami rakiet V2, którymi w czasie wojny atakowano Anglię i Belgię. Pociski te jako pierwsze przekroczyły 100 km wysokości, wchodząc w przestrzeń kosmiczną.

Czy wiesz, że ...

...żona ostatniego szacha Persji Alego Rezy Pahlawiego, Farah, zapisała w swoim pamiętniku, że przyczyną samobójczych śmierci dwójki spośród jej dzieci były dziecięce przeżycia, których ciężaru nie potrafili się pozbyć? Nie wykluczała też jednak… rzuconej przez islamistów klątwy.

...w zamachu na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku ranna została Ann Odre? Kobieta była amerykanką polskiego pochodzenia i według prasy urodziła się tego samego dnia i w tym samym miejscu, co papież. W rzeczywistości urodziła się ona w USA i była trzy lata młodsza od Jana Pawła II… Z Wadowic pochodziła natomiast jej matka.

...Stalin porównywał chińskich komunistów do… rzodkiewki, czerwonej na zewnątrz, ale białej w środku? W gronie najbliższych kolegów przezywał też Mao „Pugaczowem”, nawiązując do przywódcy nieudanego osiemnastowiecznego ludowego powstania.

...jeszcze kilkadziesiąt lat temu sytuacja kobiet w Iranie wyglądała znacznie lepiej, niż obecnie? Pod rządami Mohammada Rezy Pahlawiego przeprowadzono wiele znaczących reform. Największym sukcesem polityki szacha było wprowadzenie w 1967 roku nowego Prawa o ochronie rodziny.

Komentarze (35)

  1. TajgerBonzo66 Odpowiedz

    I w tym temacie widzimy że nie istnieje coś takiego jak sprawiedliwość w polityce, istnieje prawo silniejszego i my Polacy powinniśmy o tym pamiętać. Spójrzmy na fakty: nasi naukowcy częściowo zostali wymordowani a ci którzy przeżyli byli mówiąc prostym językiem gnojeni przez komunistów. Nikt się w świecie specjalnie o nich nie upominał. W tym samym czasie niemieccy naukowcy zamieszani wcześniej w system narodowosocjalistyczny robili kariery. Mieli wiedzę, umiejętności i mogli się przysłużyć budowie potęgi USA. Smutna refleksja jest taka że nawet gdyby Niemcy wywinęli trzeci raz coś co pogrążyłoby Europę i pół świata to i tak nie zostaliby należycie ukarani ze względu na takie cechy jak solidność, gospodarność, wysoko zaawansowana technologia itp… Za każdym razem byliby już po kilku latach uznawani za pełnoprawnego członka wspólnoty międzynarodowej, pełnoprawnego najpierw, potem zaś za uprzywilejowanego.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, nie sposób się nie zgodzić. Niestety na najwyższym szczeblu, kwestie moralności i etyki przestają się liczyć, albo schodzą na dalszy plan. Amerykanie potrzebowali specjalistów – wyszkolonych, wykształconych, doświadczonych. I okazali się nimi niestety zbrodniarze. Pozdrawiamy serdecznie.

  2. Anonim Odpowiedz

    ” W 1944 roku pracował nad konstrukcjami „latających bomb”, jak nazywano rakiety V2, którymi w czasie wojny atakowano Anglię i Belgię. ” Latająca bomba to był bezzałogowy uskrzydlony pocisk V1 napędzany silnikiem pulsacyjnym. Był to pierwowzór współczesnych pocisków manewrujących. Latające bomby V1 były zestrzeliwane przez myśliwce, gdyż poruszały się w atmosferze ze stosunkowo małą prędkością. Rakiety V2 poruszały się z prędkością ponaddźwiękową wychodząc poza atmosferę (były pociskami balistycznymi) ich zestrzelenie w tamtych czasach było niemożliwe.

    • Bartosz Borkowski Odpowiedz

      Zdarzało się, że używano tego terminu ogólnie dla broni V. Fragment jest o von Braunie, który pracował głównie nad V2 dlatego użyto tego określenia choć dziś w publicystyce stosuje się częściej termin „cudownej broni”.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, jak Autor już napisał rzeczywiście zdarzało się, że określano tak wspólnie broń V. Jednak rzeczywiście w oficjalnej terminologii „latające bomby” to określenie V1, dlatego fragment został wyedytowany. Bardzo dziękujemy za zwrócenie uwagi i cieszymy się, że mamy czytelników, którzy poddają nasze artykuły naprawdę rzetelnej i szczegółowej lekturze oraz refleksji. Serdecznie pozdrawiamy :)

  3. HenrykC Odpowiedz

    Można powiedzieć, ze Amerykanie są dosyć pragmatycznym narodem. Naukowcy hitlerowscy byli, mimo wszystko, świetnymi specjalistami, co widać po ich dokonaniach. Ponadto była to część polityki, która miała zapewnić USA równowagę (lub docelowo przewagę) w kontaktach z ZSRR. A brak konsekwencji w postaci odsiadki w więzieniach, czy innych represji był czystym wyrachowaniem politycznym…

  4. MirekP Odpowiedz

    „Wśród najważniejszych osiągnięć niemieckiego uczonego było skonstruowanie pocisku Jupiter C, który wyniósł na orbitę pierwszego sztucznego satelitę Ziemi.”
    No, na prawde? A to nie Zwiazek Radziecki byl pierwszy ze Sputnikiem 1? Nie zebym ich jakos specjalnie lubial ale taka chyba prawda niestety – amerykanie zrobili to chyba rok pozniej.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Mirku, oczywiście „pierwszego amerykańskiego sztucznego satelitę ziemi”. Dziękujemy za czujność! Pierwszeństwo, czy tego chcemy czy nie, w tym przypadku należy do Związku Radzieckiego :) Pozdrawiamy serdecznie.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Łukaszu, sedno tekstu właśnie jest o tym, że niemieccy naukowcy zostali sprowadzeni do USA, aby nie trafili w ręce Rosjan. Stawka toczyła się bowiem o podbój kosmosu. Amerykanie puścili w niepamięć zbrodnie tych inżynierów właśnie za pomoc w wyścigu z ZSRR. Pozdrawiamy serdecznie,

  5. tecza grawitacji Odpowiedz

    Wernher von Braun nie byl nazista ani zbrodniarzem tylko naukowcem z dobrym zmyslem gdzie moze pracowac nad swoimi rakietami, kto daje dobre granty w zamian za noszenie znaczka sponsora (w jego wypadku swastyka, a potem USA), mial pelne prawo zyc w niewiedzy co do obozow koncentracyjnych, skali mordu na cywilach itd. Facet spedzil praktycznie cala wojne w Peenemunde grzebiac przy rakietach, a ze bron robil? Coz, dla wlasnego kraju mozna, a programu kosmicznego raczej nie bylo jeszcze w Reichu. U nas jakos nikt nie nazywa zbrodniarzem wynalazcy husarii czy innych militariow ktore daly nam przewage nad przeciwnikiem. Hitlerowskie Niemcy nie mialy precedensu i troche nie fair od razu nazywac faceta zbrodniarzem, bo nie strzelal sobie do Zydow dla sportu tylko dlubal w podziemnym zakladzie i pisal wzory na tablicy. Oportunista jak najbardziej, ale zbrodniarz to naduzycie. To jakby mowic ze polska reprezentacja w pilce noznej popiera goraco wyzysk dzieci w Azji (bo tak sie produkuje ubrania Nike, w ktore przyodziewa sie duma naszego narodu). Nie mieszajmy az tak.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny komentatorze, nie możemy się do końca zgodzić. Byli w Niemczech tacy naukowcy, którzy pracowali na rzecz Rzeszy nie dobrowolnie a z przymusu. Von Braun nie tylko pracował, ale był członkiem partii nazistowskiej, a nawet oficerem SS. Do NSDAP zapisał się jeszcze przed wojną. Ponadto przy produkcji rakiet zaprojektowanych przez von Brauna w zakładach obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora wykorzystywano tysiące przymusowych robotników. A wszystko nadzorował von Braun. W wyniku tych prac wielu robotników zginęło. Pozdrawiamy.

      • Mm Odpowiedz

        Pracował dla swojego narodu i ojczyzny. A że ten był w stanie wojny to opracowywał rakiety do celów militarnych. I chwała mu za to. Tacy geniusze pchnęli ludzkość do przodu a II wojna światowa zapoczątkowała wielki rozwój techniki, medycyny, pierwsze komputery, energię atomową itp. Jeden Von Braun był wart tyle co milion zwykłych istnień.

        • MP

          Eh… Żebyś się kiedyś nie przekonał ile Twoje życie jest warte w zestawieniu z racją stanu czy szeroko pojętym postępem.

        • sss

          nie rozpędzaj się bo wyjdzie, że II wojna światowa była dobrodziejstwem dla świata. Na prawdę uważasz, że Braun był warty milion istnień? – ciekaw jestem czy sam byś tak pisał gdyby chodziło o istnienie Twoje i Twoich bliskich:)

      • tecza grawitacji Odpowiedz

        a Wawel to rodzice dzieci komunijnych zbudowaly w ramach wolontariatu… no niech bedzie tez ze wszyscy co sluzyli w LWP to komunisci :) a przeciez Olbrychski, Wajda, Kieslowski to PRLowscy propagandzisci, nieprawdaz? Bo swiat jest czarno-bialy!

  6. Anonim Odpowiedz

    Zdaje się, że autor artykułu pisał pod dyktando poprawności historycznej, pomijając istotne kwestie dotyczące głównego bohater. Po pierwsze von Braun był członkiem NSDAP oraz SS dla realizacji swoich pasji związanych z konstrukcją rakiet, a nie przekonań politycznych. Warto przypomnieć, że Mirosław Hermaszewski nie poleciałby w kosmos nie będąc oficerem LWP oraz członkiem partii komunistycznej. Po drugie, jakich to zbrodni dokonał? To nie od niego zależało gdzie rakiety wystrzeliwano i w kogo trafiały. Chyba, że zbrodnią jest fakt samego konstruowania rakiet jako broni, jeśli tak to idąc tym tropem Panowie M. Rejewski, H. Zygalski i J. Różycki też byli zbrodniarzami gdyż złamanie kodu enigmy pociągnęło za sobą śmierć wielu ludzi z cywilami włącznie. Zespół naukowy Wernera von Braun’a włożył niepodważalny wkład w podbój kosmosu i rozwój wielu technologii, z których korzystamy do dzisiaj. Moim zdaniem, artykuł do uzupełnienia! Pozdrawiam.

    • Bartosz Borkowski Odpowiedz

      Idąc tym tropem można powiedzieć, że doktor Mengele też był pasjonatem medycyny, w końcu do NSDAP wstąpił dopiero w 1937 r. Jedyne co mógłbym uzupełnić w tym artykule to to jak ochoczo von Braun prezentował broń „V” Hitlerowi, jaki był zachwycony jej właściwościami. Przekonywał do niej dając do zrozumienia jak wielu ludzi przez nią zginie, wiedział do czego i po co zostanie użyta. Na sumieniu Braun może mieć znacznie więcej ale nie ma 100% dowodów na pewne zdarzenia. Jego oblicze może Pan poznać w książce „Operacja Paperclip”, którą zamieściłem w bibliografii – podejrzewam, że po jej przeczytaniu zmieni Pan zdanie. Efektem ubocznym „pasji” Brauna była śmierć tysięcy ludzi. Czy gdyby skonstruował broń, która zmieniłaby losy wojny na korzyść Niemców i Trzecia Rzesza by podbiła Europę to czy nadal moglibyśmy mówić o „pasji”? Poprawność historyczna? Rozumiem, że gdybym wybielił von Brauna i Dornbergera to byłoby niepoprawnie – czyli ok?

      • tecza grawitacji Odpowiedz

        a nie byl Mengele pasjonatem medycyny? to ze troche zboczyl i zapuscil sie na strasznie bagniste rejony to inna sprawa, ale chyba mial pasje, czyz nie? Jednakowoz Mengele byl ideowo nazista, a von Braun byl ideowo oportunista ktory mial obsesje na punkcie technologii. Wszystkich ktorzy uczestniczyli w Projekcie Manhattan pewnie uwazasz rowniez za potworow? Jezeli nie to obejrzyj sobie przeciez cos o Hiroszimie i Nagasaki :) szkoda gadac

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Szanowny komentatorze, domyślam się, że jakiś kontakt z von Braunem Pan miał skoro jest Pan święcie przekonany, że nie był on ideowym nazistą. Jeśli wierzy Pan obrazowi, jaki został przedstawiony przez Amerykanów, to pozwolę sobie zauważyć, że w jakiś sposób Amerykanie musieli usprawiedliwić puszczenie mu w niepamięć zbrodni. P.S. Bruderszaft Pan z Autorem jak widać już pił? Nie musimy się wzajemnie zgadzać, ale zachowanie kultury dyskusji jest bardzo ważne. Wymiana nawet sprzecznych opinii w sposób kulturalny i uargumentowany bardzo dużo wnosi do portalu. Pozdrawiamy serdecznie :)

        • tecza grawitacji

          na odpowiedz czlonka nie moge odpisac w odpowiednim miejscu bo nie ma przycisku wiec odpowiem tutaj, a nawet postawie proste pytanie: w ktorym dokladnie miejscu bylem niekulturalny? wydaje mi sie ze sformulowanie uzyte przez czlonka ze „Pan z Autorem jak widać już pił?” jest ponizej jakiegokolwiek poziomu, nie kazdy Polak, drogi czlonku, musi byc automatycznie alkoholikiem, jakim byc moze (i tylko byc moze) byl kazdy z Panskich, czlonku, meskich przodkow. I drugie pytanie: prosze mi udowodnic zbrodnie von Brauna przede wszystkim, bo ja niewinnosci nie zamierzam udowadniac. A jezeli uwazacie, ze powinienem to OK, zrobie to od razu jak mi udowodnicie ze Jan Pawel Drugi nie byl pedofilem ani homoseksualista ani razu, nawet przez 5 minut. Proponuje przeczytac ze zrozumieniem moj wczesniejszy komentarz i skoncentrowac sie na meritum a nie chwytac sie strasznie staroswieckiej erystyki.

        • ola22

          pasjonat to według słownika nie „miłośnik czegoś” tylko „człowiek nerwowy”

    • ola22 Odpowiedz

      prawie każdy niemiecki mężczyzna był członkiem NSDAP Gestapo Wehrmachtu albo SS. Ten złodziejsko – bandycki kraj powinien w całości zostać zrównany z ziemią

  7. tecza grawitacji Odpowiedz

    mala uwaga: albo tlumaczymy caly tytul albo wcale nie tlumaczymy, wiec proponuje „operation paperclip” lub „operacja spinacz (do papieru)”

    • Bartosz Borkowski Odpowiedz

      1. „Mała uwaga” – proszę używać polskich znaków 2. Termin „Operacja Paperclip” jest poprawny podobnie jak wiele innych – „Operacja Weserübung”, „Operacja Bagration” i wiele innych. Tak też brzmią tytuły historycznych książek…

  8. MatGDA Odpowiedz

    Proszę przypatrzeć sie zdjęciu przybliżyć, od lewej strony od dołu 4 lub 5 osoba przypomina hitlera czy mi sie Zdaje ?

  9. Anonim Odpowiedz

    Moim zdaniem von Braun nie był bez winy wiedział że wykorzystuje ludzi którzy przy nim umierają aby stworzyc coś co pozwoli Niemca mieć przewage nad państwem sowieckim jednak dawac przykład Mengelewa –
    (nie wiem dokładnie czy dobrze napisałam )jest już lekka przesadą Mengele był okrutnym ludobójcą który nie poniósł nawer kary za to co zrobił i jak można go bronić ?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.