Damy - empik

Jak przetrwać wizytę u króla fryzjerów? 10 żelaznych zasad

Autor: | 29 kwietnia 2015 | 9,676 odsłon

1933 rok: krótkie włosy u szczytu popularności (fot. archiwum autorki).

1933 rok: krótkie włosy u szczytu popularności (fot. archiwum autorki).

Drinki, koktajle i masaż. Na ścianach wiszą Modigliani i Picasso, inni mężczyźni nie mają tutaj wstępu. Salon mistrza Antoine’a to raj dla każdej kobiety… dopóki nie wyleci z hukiem za drzwi. Jak przetrwać wizytę u kapryśnego geniusza?

W latach 20. i 30. XX wieku, gdy król fryzjerów Antoine de Paris odnosił największe sukcesy, każda kobieta marzyła, by uczesał ją chociaż raz. Jednak wizyta w salonie Antoine’a wymagała przestrzegania określonych zasad. Jego królestwo było zarządzane przez jego żonę Marie-Berthe, pilnującą, aby klientki wychodziły zadowolone i jak najszybciej wracały. Ale najważniejszy był Antoine i to on dyktował warunki, na jakich funkcjonowały jego salony. Jego decyzje nie podlegały dyskusji.

1. Higiena

Była to prawdziwa obsesja króla fryzjerów. Jako pierwszy zaczął myć kobietom włosy przed ścinaniem i czesaniem. Brudne, lepiące się od pomad i odpychające swoim zjełczałym zapachem kudły napawały go obrzydzeniem, więc odmawiał zajmowania się klientkami, które nie chciały umyć głowy.

Kobiece fryzury przed epoką Antoine’a: Pieczołowicie układane, ale brudne włosy (fot. archiwum autorki).

Kobiece fryzury przed epoką Antoine’a: Pieczołowicie układane, ale brudne włosy (fot. archiwum autorki).

W swoim pierwszym salonie mistrz zainstalował stanowisko do mycia włosów przypominające fontannę. Uczynił z tej prostej czynności prawdziwy rytuał pielęgnacyjny i wymyślał wciąż nowe zabiegi wzmacniające. Wkrótce kobiety tak bardzo polubiły fontannę Antoine’a, że wpadały do salonu tylko po to, by z niej skorzystać.

2. Punktualność

Artykuł powstał w oparciu o literaturę i materiały zebrane przez autorkę podczas prac nad książką „Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów” (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał w oparciu o literaturę i materiały zebrane przez autorkę podczas prac nad książką „Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów” (Znak Horyzont 2015).

Antoine szanował czas innych i wymagał szacunku dla swojego czasu pracy. Nie było mowy o spóźnieniach. Przekroczenie wyznaczonej godziny choćby o minutę skutkowało odesłaniem damy na koniec kolejki, a w skrajnych przypadkach anulowaniem wizyty. Senator Maginot powiedział, że Antoine był jedynym mężczyzną, na spotkanie z którym kobiety się nie spóźniały.

3. Podporządkowanie

W salonie to Antoine decydował. Zawsze. Cierpliwie wysłuchiwał, co klientka ma do powiedzenia, po czym robił to, co sam uważał za najlepsze dla niej. Starał się delikatnie przekonać niezdecydowaną damę do swojej wizji, ale gdy próbowała stawiać opór, mogła skończyć za drzwiami bez możliwości powrotu. Twierdził, że tak jak Picassowi nikt nie dyktuje, jak ma malować, tak i jemu nikt nie ma prawa mówić, jak ma strzyc i czesać.

Antoine uważał się za artystę i nie znosił marudnych klientek. Potrafił otwarcie powiedzieć kobiecie, że tylko on może uczynić ją piękną, albo zdecydowanie odmawiał wykonania usługi, której nie akceptował. Wpadł też na pomysł filmowania klientek przed i po przemianie, co pozwalało im w pełni docenić jego pracę. Po Paryżu krążyły legendy o zdumiewających metamorfozach, jakich dokonywał…

Kosmetyki z fabryki Antoine’a miały być nie mniej luksusowe niż jego salony (fot. M. Orzeszyna).

Kosmetyki z fabryki Antoine’a miały być nie mniej luksusowe niż jego salony (fot. M. Orzeszyna).

4. Zasobny portfel

Ponieważ cenił swój czas i talent, nie sprzedawał ich tanio. Wizyta u Antoine’a kosztowała niemałe pieniądze, ale chętnych nigdy nie brakowało. Panie były gotowe zapłacić za jego usługi każdą sumę. On sam był zdecydowanym przeciwnikiem promocji i zniżek. Nie do pomyślenia była praca za darmo, której nigdy nie doceniano. Wszystkie klientki, nawet najbardziej uprzywilejowane, musiały płacić.

Oprócz usług fryzjerskich salony Antoine’a oferowały kompleksowe usługi kosmetyczne. Klientki mogły kupić produkty upiększające z fabryki mistrza oraz pismo lifestylowe „Antoine. Document pour la femme moderne”. Ponieważ znany fryzjer wspierał zdolnych artystów, ściany jego salonu ozdobione były obrazami Picassa i Modiglianiego, które bogate klientki również mogły kupić.

5. Wolny czas

Na wizytę u Antoine’a najlepiej było zaplanować sobie cały dzień. Spotkanie z mistrzem musiało potrwać. Już samo mycie było prawdziwą ceremonią, nadzorowaną z uwagą przez panią Cierplikowską, zwłaszcza, gdy chodziło o słynną kurację jajeczno-rumową, wymagającą wprawy i cierpliwości.

Jeśli pracownik się pomylił, cały rytuał zaczynano od nowa. Następnie pojawiał się Antoine, by dobrać odpowiednią fryzurę, a to mogło potrwać jeszcze dłużej. Przyglądał się damie ze wszystkich stron, oceniał kształt jej głowy, kolor oczu oraz odcień skóry, po czym decydował, jak ma zostać obcięta i uczesana.

Klientkami zajmowano się troskliwie, oferując manicure, pedicure, masaże, pielęgnację skóry i makijaż. Serwowano im gorące i zimne napoje, koktajle i drinki, a gdy któraś zgłodniała, zamawiano posiłek w jednej z pobliskich ekskluzywnych restauracji. U Antoine’a robiono wszystko, aby uszczęśliwić kobietę, więc warto było zarezerwować sobie wolny czas i pozwolić się uszczęśliwiać.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Marta Orzeszyna - Studiowała filologię romańską, uwiódł ją Paryż, w którym spędziła dziesięć lat. Interesuje się kulturą, literaturą i historią Francji. Jest współautorką książki: „Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle époque” (PWN 2012) oraz autorką biografii „Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów” (Znak Horyzont 2015).

Okupacja
Komentarze do artykułu (6)
  1. Bardzo ciekawy artykul! Mysle ze Antoni Cierplikowski jest wzorem do nasladowania nie tylko w swiecie fryzjerow ale rowniez dla innych niedocenianych zawodow ktore wymagaja w dzisiejszych czasach taletu i wiedzy.Jeszcze dzisiaj wielu mlodych ludzi mogloby sprobowac nasladowac Antoniego.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

szarlatan
…rosyjscy szarlatani przed wiekiem serwowali chorym makabryczne terapie? Przykładowo wenerycy mogli trafić nawet na 5 dni do kupy gnoju.

miniaturka-2
…przy stole plenarnym podczas obrad Okrągłego Stołu zasiadały tylko dwie kobiety i aż trzech biskupów? Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

plague_victims
…japoński wydział  zapobiegania epidemiom i oczyszczania wody Armii Kwantuńskiej tak naprawdę zajmował się eksperymentami na ludziach? By odczłowieczyć „pacjentów”, nazywano ich „kłodami drewna”.