Damy - empik

Zaginiona fortuna Jagiellonów. Co polski król trzymał w swoim tajnym skarbcu?

Autor: | 9 listopada 2014 | 39,216 odsłon

Co Jagiellonowie trzymali w swoim skarbcu?Zwiedzając europejskie muzea trudno powstrzymać się przed uczuciem zazdrości. Wspaniałe zbiory Habsburgów, Windsorów czy Burbonów zachwycają miliony turystów. W Wiedniu niezwykła „Komnata sztuki i cudów” zajmuje niemal czterdzieści sal wystawowych. My mamy tylko odbudowany zamek i parę odzyskanych arrasów. Ale kiedyś sytuacja wyglądała dokładnie odwrotnie!

W 1562 roku legat papieski Bernard Bongiovanni spisał wrażenia ze swojej wizyty w Polsce. Do Włoch wrócił zupełnie oniemiały tym, co zaprezentował mu ostatni Jagiellon, Zygmunt August. Relacjonował:

Król ma przepiękne sprzęty, między innymi posiada w Wilnie 180 wielkich i niezliczone małe armaty, bardzo pięknie wykonane, w czym ma szczególne upodobanie.

Dla siebie Jego Majestat ma wspaniałe zbroje, z których cztery są wprost cudne, zwłaszcza jedna, na której w srebrze wykonano delikatnie ryte przedstawienia wszystkich zwycięstw jego przodków nad Moskwą. Kosztowała 6000 skudów. Na pozostałych zbrojach przedstawione są inne zwycięstwa.

Zbiory militariów stanowiły tylko skromny wycinek monarszej kolekcji. Większość skarbów była trzymana w tajemnicy. Zygmunt August sam przyznał legatowi, że „nie chce, żeby Polacy wiedzieli, że ma ich tak wiele”.

Bona Sforza. Bez niej nie byłoby wielkiego skarbu Jagiellonów.

Bona Sforza na medalu z 1546 roku. Bez niej nie byłoby wielkiego skarbu Jagiellonów.

Znając szlachecką mentalność, przeczuwał, że posłowie na sejmach prędzej przymusiliby go do wyprzedania całych zbiorów, niż zgodzili się na jakiekolwiek podatki. Wolał odgrywać rolę bankruta.

Szesnaście szkatuł wspaniałości

„W jednej z sal znajduje się wielki stół, zajmujący prawie całe pomieszczenie. Stoi na nim szesnaście szkatuł, każda na dwa łokcie długa, a na półtora szeroka, wszystkie wypełnione klejnotami” – relacjonował dalej Bongiovanni. Papieski wysłannik szczegółowo opisał cały szereg precjozów.

Autor artykułu właśnie wydał książkę poświęconą niezwykłym kobietom epoki renesansu. Koniecznie przeczytajcie "Damy złotego wieku" Kamila Janickiego (Znak Horyzont 2014).

Autor artykułu właśnie wydał książkę poświęconą niezwykłym kobietom epoki renesansu. Koniecznie przeczytajcie „Damy złotego wieku” Kamila Janickiego (Znak Horyzont 2014). Jako czytelnik „Ciekawostek historycznych” możesz ją kupić z 30-procentowym rabatem!

Wspomniał o „pięknych rzeczach, w których się król kocha, jak fontanny, zegary z figurami wielkości człowieka, organy i inne instrumenty”. Zygmunt August miał nawet „glob ziemski ze wszystkimi znakami niebieskimi, podług swojej miary”, a także czapkę „pełną szmaragdów, rubinów i wielkich diamentów”.

Wartość tylko tej ostatniej legat szacował na co najmniej trzysta tysięcy skudów. Kolejne pół miliona skudów miały kosztować cztery z szesnastu szkatuł wypełnionych precjozami. W te kwoty aż trudno uwierzyć. Są oszałamiająco wielkie. Skud był złotą monetą o wysokiej próbie.

Zależnie od mennicy skudy różniły się wartością, ale Bongiovanni miał pewnie na myśli pieniądz papieski. Według historyka Henryka Wojtyski taki skud był warty „nieco więcej niż jeden floren polski”. Za królewską czapkę można by więc kupić w Krakowie jakieś dwieście, może trzysta kamienic. Innymi słowy – całe miasto i jeszcze kilka sąsiednich.

Fortuna, jakiej świat nie widział

Legat stwierdził szczerze: „Ani w Wenecji, ani w Rzymie, ani w żadnych skarbach królewskich nie widziałem niczego, co mogłoby się równać z bogactwem króla polskiego”. Tymczasem był to już tylko cień dawnego majątku Jagiellonów.

Zaginiona szkatuła Bony Sforzy na biżuterię.

Zaginiona szkatuła Bony Sforzy na biżuterię.

Najbogatszym członkiem rodu była matka Zygmunta Augusta, Bona Sforza. Dzięki własnym talentom i determinacji zebrała fortunę, która nie miała sobie równych na kontynencie. Po śmierci swojego męża Zygmunta Starego i po tym jak wdała się w ostry spór z synem, Bona postanowiła wyjechać do Włoch i spędzić ostatnie lata w należącym do niej księstwie Bari. Królowa matka zabrała do Włoch dwadzieścia cztery wozy wypełnione kosztownościami.

Te olbrzymie skarby, a także posiadane przez królową, bajeczne rezerwy finansowe, doprowadziły już po kilkunastu miesiącach do jej śmierci. Została zgładzona na polecenie Habsburgów przez swojego najbliższego zausznika – Jana Wawrzyńca Pappacodę, który od lat potajemnie pracował dla niemieckiej dynastii.

Dwadzieścia cztery wozy skarbów

Zdecydowana większość precjozów przepadła wraz z jej śmiercią i dzisiaj nawet nie sposób stwierdzić, co dokładnie straciła polska kultura.

Dopiero dwadzieścia jeden dni po tym, jak Pappacoda uśmiercił Sforzównę, przystąpiono do inwentaryzacji jej majątku. W tym czasie na zamku w Bari nie było już prawie żadnej gotówki.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Postacie historyczne, Wielcy i znani, Władcy i przywódcy, Wszystkie artykuły.
Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Smutne jest również to, że podczas gdy Zygmunt August oczekiwał swojego końca na łożu śmierci, jego dwór nie czekając nawet na śmierć władcy rozpoczął grabież jego mienia. Doszło do tego, że do pochówku trzeba było kompletować dla niego odpowiedni strój (chyba nawet korony nie miał), gdyż nic nie zostało.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Samochody elektryczne - ciche, proste w obsłudze i nie śmierdziały.
…jeszcze na początku XX wieku na drogach można było spotkać samochody o napędzie parowym oraz elektrycznym i nie było wcale przesądzone, że przegrają one konkurencję ze śmierdzącymi i trudnymi w obsłudze automobilami spalinowymi.

Sztokholm-600x398
…w 1598 roku potrzeba było zaledwie 12 Polaków, aby opanować Sztokholm? Po dokonaniu tego niezwykłego wyczynu dowódca oddziału rotmistrz Samuel Łaski wysłał do króla Zygmunta III wiadomość: „Zająłem Sztokholm samodwunast”.

Tygrys na niemieckim plakacie propagandowym.
…choć potężnie opancerzony i uzbrojony Tygrys Królewski budził postrach amerykańskich żołnierzy, jeden z tych czołgów został zniszczony przez maleńki samochód pancerny? Niewykluczone jednak, że jego załoga pomyliła niemieckiego potwora z Pzkpfw IV.