Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Niezręczna prawda o „Czterech Pancernych”. W rzeczywistości byli… Rosjanami

Serialowi Olgierd i Grigorij. Jak to się stało, że w "polskiej" załodze Rudego było aż dwóch obywateli ZSRR? Na zdjęciu scena z kultowego z serialu "Czterej pancerni i pies".Czy oglądając po raz setny „Czterech pancernych i psa”, zastanawialiście się nad tym, jakim cudem w polskiej jednostce znaleźli się ów dobroduszny, prostolinijny Rosjanin i nieco szalony, fajtłapowaty Gruzin? Mamy odpowiedź na to frapujące pytanie. Ale fakty nie każdemu fanowi serialu przypadną do gustu.

Kiedy gen. Zygmunt Berling poprosił Józefa Stalina o pozwolenie na utworzenie, równolegle z 1. Dywizją Piechoty, pułku czołgów, radziecki dyktator zadał mu jedno krótkie pytanie: No a co z kadrą? Czerwony car oczywiście doskonale znał losy polskich oficerów, którzy dostali się w łapy oprawców z NKWD.

Tymczasem do utworzenia pułku według radzieckich etatów potrzeba było 572 ludzi (w tym 112 oficerów), i to w większości wykwalifikowanych specjalistów. Etat brygady był oczywiście jeszcze większy i liczył 2188 żołnierzy (w tym 1139 oficerów i podoficerów).

Przystępując do formowania jednostki pancernej Berling doskonale zdawał sobie sprawę, że trzeba będzie sięgnąć po sowieckich czołgistów. Zdjęcie z książki Kacpra Śledzińskiego "Tankiści" (Znak Horyzont 2014).

Przystępując do formowania jednostki pancernej Berling doskonale zdawał sobie sprawę, że trzeba będzie sięgnąć po sowieckich czołgistów. Zdjęcie z książki Kacpra Śledzińskiego „Tankiści” (Znak Horyzont 2014).

Berling – cytowany w książce Kacpra Śledzińskiego „Tankiści. Prawdziwa historia czterech pancernych”wiedział tylko, że w ogóle nie znajdzie kadry oficerskiej o takiej specjalności wojskowej. O fachowcach wywodzących się jeszcze z przedwojennej armii polskiej i Wojska Polskiego we Francji, a wchodzących obecnie w skład 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, mógł tylko pomarzyć. Wprawdzie w ZSRR, w kirgiskiej wiosce Kainda, utworzono w styczniu 1942 r. Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej, ale ci żołnierze już dwa miesiące później ewakuowali się z gen. Andersem do Iranu.

Szczodry gest Stalina

Radziecki wódz nie tylko zgodził się na utworzenie polskiej jednostki pancernej. Zapewnił także dopływ oficerów „Polaków” z Armii Czerwonej. Kryteria doboru odpowiednich ludzi nie były zbyt wygórowane. Oczywiście kandydaci musieli wywodzić się z jednostek pancernych. Pożądane było także, aby posiadali polsko brzmiące nazwiska, najlepiej z końcówką „-ski”, i… to właściwie wszystko.

Polaków z przedwojennych jednostek pancernych, i to tylko podoficerów, było zaledwie kilkunastu. Resztę obsady pułku mieli stanowić polscy obywatele deportowani z byłych wschodnich województw Rzeczpospolitej, uwolnieni z łagrów i więzień na mocy układu Sikorski-Majski. Ludziom tym z różnych względów nie udało się dotrzeć do armii Andersa i tak oto stali się zalążkiem polskich wojsk pancernych utworzonych pod auspicjami Sowietów.

Przedwojennych pancerniaków w szeregach armii Berlinga było jak na lekarstwo. Niemal cała kadrę należało wyszkolić od zera lub "wypożyczyć" z Armii Czerwonej. Na zdjęciu chluba broni pancernej II RP czołgi 7TP.

Przedwojennych pancerniaków w szeregach armii Berlinga było jak na lekarstwo. Niemal cała kadrę należało wyszkolić od zera lub „wypożyczyć” z Armii Czerwonej. Na zdjęciu chluba broni pancernej II RP czołgi 7TP.

Sojuzniki pomogą

Trudno jest jednoznacznie określić, jaką część kadry stanowili obywatele radzieccy. Na przykład w 1. Dywizji Piechoty na początku lipca 1943 roku stanowili oni 67% wszystkich oficerów. W 1. Pułku Czołgów, a po jego przeformowaniu w 1. Brygadzie Pancernej, jako jednostce technicznej, ten odsetek musiał być znacznie wyższy. W całym ludowym Wojsku Polskim pod koniec 1944 r. Rosjanie stanowili 40% kadry.

Artykuł powstał m.in, w oparciu o książkę Kacpra Śledzińskiego "Tankiści. Prawdziwa historia czterech pancernych" (Znak Horyzont 2014).

Artykuł powstał m.in, w oparciu o książkę Kacpra Śledzińskiego „Tankiści. Prawdziwa historia czterech pancernych” (Znak Horyzont 2014).

Stan ten, mimo ogłoszenia mobilizacji na oswobodzonych ziemiach polskich, uruchomienia sieci polskich szkół oficerskich oraz kierowania Polaków na kursy w szkołach radzieckich, zwiększał się i w połowie 1945 r. wynosił 45% (prawie 19 tys. żołnierzy).

Radzieccy towarzysze objęli wszystkie najważniejsze stanowiska w sztabie polskiej jednostki. Sprawowali także funkcje instruktorów, mechaników-kierowców, dowódców czołgów, plutonów, kompanii.

Niektóre pododdziały brygady składały się w całości z żołnierzy Armii Czerwonej. Dobrym przykładem może tu być 13. Pułk Artylerii Samobieżnej, uzbrojony w 13 dział SU-85, a liczący 70 oficerów i 267 podoficerów i szeregowców. Normą były także mieszane polsko-radzieckie załogi czołgów.

Я граб три

Również w toku walk brygady na terenie Polski w ramach uzupełnień przysyłano z radzieckich jednostek wozy obsługiwane w całości przez radziecki personel. Stało się tak tuż przed uderzeniem na Wejherowo, kiedy to polską jednostkę zasiliło 10 T-34 z sowieckiej 64. Brygady.

Pod koniec marca 1945 r., przed finałowym atakiem na Gdynię, sytuacja kadrowa w „polskiej” brygadzie wyglądała szczególnie kuriozalnie. Do walki gotowych było zaledwie 15 czołgów (na 65 etatowych). Jak podkreśla w swojej książce Kacper Śledziński Polacy stanowili zaś tylko 10% załóg – obsadzali 1,5 czołgu!

Czy wiesz, że ...

…grupy dezerterów z amerykańskiej armii były postrachem ludności cywilnej w zachodniej Europie? Złą sławą okrył się m.in. zorganizowany przez nich gang, który współpracował z korsykańską mafią i zarabiał na nielegalnym handlu.

...Elżbieta Zawacka była jedyną kobietą wśród cichociemnych awansowaną na stopień generała brygady? Jako łączniczka podróżowała po Europie, przenosząc meldunki i informacje. Wielokrotnie przekraczała granicę Rzeszy, zawsze szczęśliwie wracając do kraju, czasami w brawurowy sposób.

...oficjalnie Irena Sendler za bramę getta wchodziła tylko po to, by przeprowadzać dezynfekcje? Zajmowała się jednak, czymś całkiem innym: przemycaniem jedzenia, lekarstw, pieniędzy, odzieży... a później także dzieci poza dzielnicę żydowską.

...w okupowanej Polsce jednym ze sposobów na wmieszanie żydowskiego dziecka w tłum było "opalanie" go? Ukrywające się w piwnicach i innych zakamarkach maluchy zazwyczaj były tak blade, że natychmiast rzucały się w oczy. Trzeba było więc chodzić z nimi na spacery, by nabrały kolorów.

Komentarze (83)

  1. DUST DEVIL Odpowiedz

    „Kakogo chrena” wcale nie jest tak wulgarne jak przetłumaczył autor. Ba! Chren po polsku znaczy… chrzan :P

  2. DUST DEVIL Odpowiedz

    Bardzo mi się nie podoba ostatnie zdanie, które niejako na siłę forsuje stwierdzenie, że prosty chłop z Woroneża, który walczył w pierwszej kolejności za to, żeby niemcy nie puścili jego rodziny z dymem w ramach Generalnego Planu Wschodniego, często wcielony do wojska z poboru, miał jakiekolwiek pojęcie, kogo rozkazy wykonuje i co będzie się działo z Polską kiedy ją wyswobodzi.

    Posłuszni? A czy mieli jakiś wybór? Gdyby Stalin zdecydował się zakończyć wojnę na Lwowie to żadne USA czy UK polski by nie wyzwoliło, bo nie byłoby w stanie pokonać Wehrmahtu (przypominam, że Polacy byli kolejną po żydach grupą do odstrzału). Polacy sami nie mieli najmniejszych szans na uzyskanie niepodległości, a dla USA Polska odgrywała marginalną rolę.

    Przeciętny „sołdat” miał śladowe pojęcie o ideologii komunistycznej, a tym bardziej planach czerwonego cara wobec krajów które wyzwalał i walczył głównie o to, żeby jego dzieci miały jakąkolwiek przyszłość.

    Gdyby nie te „ruski” to możliwe, że dziś w ogóle Polski by na mapie nie było.

    • krytycznie Odpowiedz

      Historie alternatywne mają to do siebie, że można sobie je dowolnie wymyślać. A może USA doszłyby do Bugu i Polska szczęśliwie znalazłaby się w zachodnim świecie.

      • ceies Odpowiedz

        to nie jest Historia alternatywna kolego… Dust Devil udowodnił że powinniśmy być wdzięczni Czerwonej Armi za wyzwolenie Polski o czym dzisiaj zapominamy..

        • grundol

          Nic nie udowodnił. Jakby Rosjanie zatrzymali się na Bugu, to Niemcy i tak by przegrali. Front na Zachodzie był już był na tyle zaawansowany, że wojna potrwałaby najwyżej rok dłużej, a bomba atomowa nie spadłaby na Hiroszimę i Nagasaki, a na jakieś Drezno czy inną Norymbergę.

    • Lili Odpowiedz

      Zapominasz chyba, że ci rosyjscy chłopi wchodzili do Polski nie mając ani umundurowania, ani nawet butów, już nie wspominając o prowiancie :P Więc pierwsze co robili to grabili przygraniczne wioski, zabijali mężczyzn i gwałcili kobiety :P Była taka historia tylko nie pamiętam gdzie, że kilkanaście kobiet powiesiło się na strychu jednego z domów, po to, żeby uniknąć gwałtów. I za to też mamy być im wdzięczni (no bo to w końcu część wyzwolenia)?

      • jarek7722 Odpowiedz

        gdzieś dzwoni ale nie wiem gdzie.
        Historia dotyczącą kilkunastu kobiet, które powiesiły się na strychach swoich domów, dotyczy terenów Rzeszy (jeżeli dobrze pamiętam to propaganda Goebelsa opisywała w/w zdarzenia na Śląsku (wówczas niemieckim) ale i po wtórzyła to dla Pomorza a później dla terenów za Odrą.
        Żołnierze 1. linii frontu nie mieli w głowie gwałtów, kradzieży itd. – oni walczyli na froncie i na nim ginęli. Jak opowiadają Ci którzy przeżyli przejście frontu wschodniego, najgorsza była tzw, druga linia i zaplecze – ci co mieli czas i możliwości (co nie oznacza, że tym z 1. linii nie zdarzało się kraść czy gwałcić). BTW na froncie zachodnim też dochodziło do kradzieży (tzw. wyzywalanie własności) jak i mniej lub bardziej formalnych kontaktów seksualnych.

        • Dr.Maybach

          Według niemieckich badaczy najwięcej gwałtów dokonali Niemcy. Około 10 milionów kobiet było zgwałconych przez Niemców w krajach okupowanych. Żołnierzom radzieckim przypisuje się około 2 miliony gwałtów.

        • Gość

          W takich wypadkach należy szukać informacji z pierwszej ręki. Rozmawiałam z ludźmi, którzy pamiętali wojnę. Jak jeden mąż mówili, że Ruscy byli po stokroć gorsi w traktowaniu. Rabowali, gwałcili, kradli. Bili również dzieci. Od Niemców dzieci dostawały często łakocie, koce. A Rosjanie im to wszystko zabierali. Inna babcia powiedziała, że Żydzi byli takimi samymi mordercami jak Niemcy. Jeden Żyd zabił jej matkę za to, że splunęła za nim jak ją oszukał na jakimś towarze (oczywiście handlarz). Takich opowieści można zebrać tysiące. A w żadnej nie słyszałam, że by wojsko rosyjskie było dla Polaków przyjazne.

        • marker

          Tysiące? No to zbierz. Tylko nie zapomnij o opowieściach, które nie pasują Ci do tezy. Bo ja znam nieco inne. Z niejednej pierwszej ręki. O butach, które moja babka dostała od rosyjskiego żołnierza – jedynych, jakie miała. Dostała je za nic, chociaż wcale się nie zdziwię, jeśli umysł podsunie ci dziwne powody. O partyzantach, którzy budzili takie przerażenie w mieszkańcach polskich wsi, ze inna krewna, która była wtedy dzieckiem, do tej pory drży na ich wspomnienie. O siostrze mojej babki, która jako dziesięciolatka została zesłana do Niemiec na roboty i która za polską mowę dostawała po twarzy. I która wspominała”dobrego” Niemca. Był dobry, bo pozwalał im w czasie pracy napić się wody z kałuży. Ten drugi nie pozwalał. Takich opowieści nie słyszałeś, co? Po co mialbys ich słuchać. Przecież nie pasują do koncepcji 😐

      • ireneusz50 Odpowiedz

        przestań opowiadać brednie, wojska amerykańskie, a szerzej alianci zgwałciły milion Francuzek, Włoszek, Niemek i tych które im się nawinęły, w armii radzieckiej gwałt karany był śmiecia, podobnie jak związki homoseksualne.

        • Piotrek

          1/2 Mój dziadek pochodził z terenów dzisiejszej Białorusi (konkretnie Wasiuki – okolice Oszmiany). Doświadczył na własnej skórze obecności wojsk niemieckich i radzieckich. Do 1941 rządziło tam NKWD i rzeczywiście było bardzo źle – głównie ze względu na przyzwolenia na samosądy i pierwsze próby zrusyfikowania Polaków. Do tego stopnia, że wkraczający Wehrmacht witano z kwiatami. Sielanka trwała jakieś 3 tygodnie, dopóki wojsko frontowe się nie przewinęło – to byli normalni ludzie, z którymi wymieniano się np. jajka albo kura za czekoladę i fajki (obu tych rzeczy Niemcy mieli po kokardę). Nikt nie kradł i nie gwałcił. Po nich przyszło gestapo i SS i ten okres był koszmarem dla wszystkich – Niemcy mordowali i rozstrzeliwali za wszystko, głównie jednak za akcje partyzanckie (w partyzantce byli zarówno Polacy jaki i Rosjanie).

        • Piotrek

          Kiedy w 44 przyszli Rosjanie (absolutna mieszanka kulturowa, to buty mieli wszyscy, ale karabiny rzeczywiście niektórzy na sznurkach). Głód wśród tych żołnierzy był potworny – chodzili od chaty do chaty prosząc o chleb, ale ogólnie ekscesów nie było. Oczywiście – wszędzie trafiali się kretyni i na takiego nadział się ojciec mojego dziadka – radziecki żołnierz wszedł do stodoły i zabrał sobie konia pod wierzch grożąc pradziadkowi pistoletem. Kiedy odjechał, zdesperowany pradziadek dopadł przejeżdżający z oficerem politycznym samochód i wykrzyczał co się stało (bez konia w gospodarstwie nie przeżyliby pewnie zbyt długo). Polityczny kazał mu stanąć na stopniu samochodu i pojechali szukać złodzieja. Dopadli go chwilę później a oficer kazał zsiąść mu z konia i zastrzelił go na oczach innych żołnierzy – w okolicy takie sytuacje się zdarzały (rzadko) a kończyły się podobnie. To był najskuteczniejszy sposób na zapobieżenie takim akcjom.
          Reasumując – nic gorszego od SS się tam nie pojawiło, a przekrój mieli pełny. W samym SS najgorsi zaś (najbardziej wrogo nastawieni do Polaków) byli Litwini i Łotysze.

        • Piotrek

          2/2Kiedy w 44 przyszli Rosjanie (absolutna mieszanka kulturowa, to buty mieli wszyscy, ale karabiny rzeczywiście niektórzy na sznurkach). Głód wśród tych żołnierzy był potworny – chodzili od chaty do chaty prosząc o chleb, ale ogólnie ekscesów nie było. Oczywiście – wszędzie trafiali się kretyni i na takiego nadział się ojciec mojego dziadka – radziecki żołnierz wszedł do stodoły i zabrał sobie konia pod wierzch grożąc pradziadkowi pistoletem. Kiedy odjechał, zdesperowany pradziadek dopadł przejeżdżający z oficerem politycznym samochód i wykrzyczał co się stało (bez konia w gospodarstwie nie przeżyliby pewnie zbyt długo). Polityczny kazał mu stanąć na stopniu samochodu i pojechali szukać złodzieja. Dopadli go chwilę później a oficer kazał zsiąść mu z konia i zastrzelił go na oczach innych żołnierzy – w okolicy takie sytuacje się zdarzały (rzadko) a kończyły się podobnie. To był najskuteczniejszy sposób na zapobieżenie takim akcjom.
          Reasumując – nic gorszego od SS się tam nie pojawiło, a przekrój mieli pełny. W samym SS najgorsi zaś (najbardziej wrogo nastawieni do Polaków) byli Litwini i Łotysze.

    • Darek Kaliński Odpowiedz

      Odnośnie owych przeciętnych radzieckich sołdatów, którzy żyli w zupełnej nieświadomości co do tego kogo i po co wyzwalają to przypominam że w Armii Czerwonej istniało stanowisko komisarza politycznego. Ci towarzysze dobrze potrafili zadbać o ideologiczną otoczkę towarzyszącą wszelakim posunięciom władzy radzieckiej.

      Z tą wdzięcznością dla Armii Czerwonej to byłbym ostrożny. Niektórzy zdają się zapominać że do 22 czerwca 1941 r. ZSRR był sojusznikiem III Rzeszy i okupował połowę Polski stosując na podbitych terenach metody których i Niemcy by się nie powstydzili. To że Stalin znalazł się po stronie Aliantów zawdzięczamy przede wszystkim Hitlerowi, który uznał że ZSRR mimo podpisania paktu o nieagresji i wyznaczenia stref wpływu jednak Niemcom zagraża. Tym sposobem wpędził Stalina w objęcia Roosevelta i Churchilla- ot taki chichot losu. A gdyby całą historia potoczyłaby się inaczej i nie doszłoby do wojny niemiecko-radzieckiej, czy wujek Joe tez przysłaby swoje armie żeby nas wyzwolić? Śmiem w to wątpić.

      A gdyby Sowieci zatrzymali się we Lwowie? W maju 1945 r. 3 Armia Pattona weszła do Czechosłowacji, m.in. wyzwoliła Pilzno, o czym w czasach komunizmu raczej nie wspominano. Patton podobno chciał iść na Pragę a potem w kierunku Kotliny Kłodzkiej. Stąd już tylko rzut kamieniem do Polski, przyznasz że to byłaby miła alternatywa. Zatrzymał go Eisenhower, który nie chciał zadrażnień w stosunkach z Sowietami, ponieważ ci oczywiście nie zamierzali zatrzymać się we wspomnianym Lwowie.

        • Andrzej Murawski

          a może by tak spytać Białorusinów, Ukraińców jak kochali okupantów na kresach wschodnich Polaków w postaci szlachty tzw. ziemiaństwa która nimi gardziła a Rzeczpospolita wysyłała na nich policję. Zginęło ponad 700 chłopów.

      • bjack Odpowiedz

        Chciałbym Ci przypomnieć że Hitlerowi przede wszystkim zawdzięczamy to że Ruscy znaleźli się i zostali u nas ,a,nie zaś to że wpędził Stalina w objęcia Aliantów , o tym widzę wszyscy nowi „historycy” chętnie zapominają gdyby nie Niemcy (nie naziści tylko NIEMCY!!! o czym też Historycy zapominają tworząc nową nację Nazistów) nie byłoby zapewne całego tego bałaganu. Tak więc reasumując: cały chaos i bałagan po drugiej wojnie światowej zawdzięczamy głównie NIEMCOM , nie nazistom ani Ruskim tylko Niemcom.

        • Członek redakcji | Aleksandra Zaprutko-Janicka

          Z całym szacunkiem, ale na niniejszej stronie historycy nie tworzą nowej nacji – nazistów. Osoby krytykujące używanie tego pojęcia zdają się zapominać, że wśród zwolenników i pomocników Hitlera byli przedstawiciele różnych nacji. Krótka piłka: każdy Niemiec mógł zostać nazistą, jednak nie każdy nazista był Niemcem. Jako przykład weźmy choćby Holendrów zaciągających się na ochotnika do Waffen-SS. A jeśli już mamy się czepiać szczegółów, to Hitler, choć karierę polityczną zrobił w Niemczech, sam był Austriakiem.

        • Darek Kaliński

          Tego bałaganu zapewne można byłoby uniknąć gdyby Sowieci nie podpisali Paktu Ribbentrop-Mołotow. Przecież uczynili to dobrowolnie, dali Hitlerowi zielone światło do agresji na Polskę, co czyni ich współwinnym wybuchu wojny. Owszem Hitler wojnę rozpętał, ale stać go na to było tylko dzięki pomocy Stalina.

        • bjack

          To jest jasne zrozumiałe i oczywiste , pragnę jednak zwrócić uwagę na nagminne nadużywanie tego sformułowania w odniesieniu do Niemców co na przestrzeni czasu zakrzywia prawdę historyczną …II WŚ nie wywołała grupa nazistów Tylko PAŃSTWO NIEMIECKIE . Wiem czym jest nazizm . Pytanie brzmi jednak jaki odsetek dzisiejszej młodzieży o tym wie ?, dzięki temu co napisałem wyżej. Nie angażuje się w rozpisywanie na forach , ale czuje się niekomfortowo widząc kiedy ktoś pisze że coś zawdzięczamy A.H. otóż jedyne co jemu zawdzięczamy to że byliśmy zniewoleni przez 50 lat i trzeba jasno powiedzieć że nie jest to wina Ruskich tylko NIEMCÓW , którzy rozpętali to piekło. Wracając jeszcze raz do istoty sprawy miałem na myśli to że w większości obecnych publikacji art,prasowych Słowo Niemcy zostaje zastąpione słowem naziści.
          PS
          Nie jest szczegółem fakt że zamienia się Niemców na nazistów. Przykładowe zdanie z podręcznika do Historii : „W Polsce naziści utworzyli obozy koncentracyjne w których zamordowano 6 ml ludzi”
          Myślę że nie jest to czepianie się szczegółów , a zwrócenie uwagi na dosyć istotny problem.

          Oczywiście nie zarzucam niczego wszemu portalowi traktuje to jako problem szerszy. Portal natomiast jest bardzo fajny .
          Pozdrawiam

        • Anonim

          Nazista to Niemiec, ale nie każdy Niemiec – to Nazista. Byli tacy, którzy nie zgadzali się z Hitlerem i nie chcieli ani tej ani innej wojny. Porozmawiaj z ludźmi, którzy żyli wtedy na świecie i nie generalizuj. My Polacy mamy taką, jakąś dziwną naturę, że jak Nas oceniają, to jest źle, ale My chcemy oceniać wszystkich.

        • Marek

          bjack: Jak najbardziej prawda – Niemcy odpowiadają za rozpętanie II WŚ oraz powstanie nazizmu. Zresztą, nazizm to narodowy socjalizm, a więc jest on nieodłącznie związany z narodem, czyli Niemcami.

        • ry1ira

          Druga Wojna Światowa była rozpętana przez żydowstwo rękami Hitlera. Podobnie I Wojnę Światową, Rewolucję Francuską czy Pażdziernikową w Rosji wywołali żydzi w celu użycia pospólstwa do zdobycia panowania nad Światem.

      • ae911truthorg Odpowiedz

        Hitler uznał ?
        Hitler zaatakował Stalina dla uniknięcia dewastującego ataku ZSRR. Wyprzedził go o circa 2-3 dni.
        To są powszechnie dostępne informacje – doucz się.

        • elf

          Miło, że Pan ae911truthorg zabrał głos w dyskusji, bo na tym to polega, jednak czemu służy ta agresja „doucz się”? Po co? Nauczmy się wypowiadac swoje zdanie bez obrażania innych nawet wtedy, gdy ich opinia jest różna od naszej.

      • Piotrek Odpowiedz

        2/2Kiedy w 44 przyszli Rosjanie (absolutna mieszanka kulturowa, to buty mieli wszyscy, ale karabiny rzeczywiście niektórzy na sznurkach). Głód wśród tych żołnierzy był potworny – chodzili od chaty do chaty prosząc o chleb, ale ogólnie ekscesów nie było. Oczywiście – wszędzie trafiali się kretyni i na takiego nadział się ojciec mojego dziadka – radziecki żołnierz wszedł do stodoły i zabrał sobie konia pod wierzch grożąc pradziadkowi pistoletem. Kiedy odjechał, zdesperowany pradziadek dopadł przejeżdżający z oficerem politycznym samochód i wykrzyczał co się stało (bez konia w gospodarstwie nie przeżyliby pewnie zbyt długo). Polityczny kazał mu stanąć na stopniu samochodu i pojechali szukać złodzieja. Dopadli go chwilę później a oficer kazał zsiąść mu z konia i zastrzelił go na oczach innych żołnierzy – w okolicy takie sytuacje się zdarzały (rzadko) a kończyły się podobnie. To był najskuteczniejszy sposób na zapobieżenie takim akcjom.
        Reasumując – nic gorszego od SS się tam nie pojawiło, a przekrój mieli pełny. W samym SS najgorsi zaś (najbardziej wrogo nastawieni do Polaków) byli Litwini i Łotysze.

    • redram Odpowiedz

      Powiem więcej: wielu z wspomnianych żołnierzy radzieckich (dotyczyło to zwłaszcza egzotycznych nacji takich jak Tadżycy czy Kirgizi) nie miało nawet pojęcia o istnieniu Polski, a co dopiero mówić o tym że byli świadomi jakichkolwiek planów Josifa Wissarionowicza wobec naszego kraju…

    • ulifont Odpowiedz

      Ty jak zawsze na całego, ostatnie zdanie jest przegięciem ” ku pokrzepieniu serc”, ale już nie przesadzajmy, wyzwolili i bardzo dobrze, ale co było dalej wszyscy wiedzą i wiemy co będzie dalej

    • gzesiolek Odpowiedz

      Jak w wiekszosci sie zgadzam… Tak twierdzenie, ze bez sowietow Wermacht nie zostalby pokonany to mocne gdybanie…Potencjal moblizacyjny USA + UK (wraz z Kanada i Australia), (nie mowiac o potencjale gospodarczym) byl taki, ze jedyna nadzieja dla III Rzeszy bylo by dogadanie sie z aliantami… Istnieje jednak szansa, ze miast oddac Polske Stalinowi, oddali by Polske nastepcy Hitlera (bo on sam by nie dotrwal dluzej niz w historii prawdziwej, opor wobec kultu fuhrera rosl wraz z kazda porazka… i raz dwa bylyby kolejne zamachy…) Ale moze w koalicji antysowieckiej udaloby sie nam wywalczyc Panstwo zalezne podobne do Wegier/Rumunii z lat 41-44 (ale to fikcja jak i analizowanie ze Stalin zatrzymuje sie na Bugu…)

    • Semir Dahak Odpowiedz

      Jeżeli Stalin zatrzymałby się na linii Curzona, alianci zachodni mieliby dwie możliwości.

      Wersja A – zadowoliliby się zajęciem Francji, Beneluxu i Włoch i zawarliby pokój z Hitlerem. Jest to mało prawdopodobne, ale… możliwe. W tym momencie pozwalają ŻYĆ, pozwalają żyć HITLEROWI – to nie leży w naturze ludzi, pozwolić takiemu wrogowi uciec. Trudno powiedzieć, czy po przegranej wojnie rząd niemiecki by się utrzymał – to raczej mało prawdopodobne, a jeżeli Plan Burza de facto udał się w ’44, tym bardziej udałby się kiedy Rzesza pogrąża się w chaosie.

      Wersja B – dużo bardziej prawdopodobna. Alianci zachodni idą i zdobywają Berlin. Byłoby to wielokrotnie trudniejsze niż przy współpracy z ZSRR, ale możliwe, biorąc pod uwagę przewagę ekonomiczną USA, dominację w powietrzu i „ostatni argument królów” (czy może prezydentów) – broń atomową, która przecież była szykowana właśnie do szturmu na stolicę Niemiec. Wtedy z Rzeszy nie zostaje już nic – a Polska prawdopodobnie zajmuje, powiedzmy, dawne ziemie słowiańskie we wschodnich Niemczech.

      Wersja B2 – do skutku dochodzi planowana przez Churchilla ofensywa przez Bałkany

      Tak czy siak – mieliśmy dużo lepsze perspektywy niż zostanie państwem satelickim ZSRR

    • fty Odpowiedz

      nie tak do końca, Stalin nie zgodził się na plan Churchilla uderzenia na „miękkie” podbrzusze Europy od strony Bałkanów, ponieważ mogło to ograniczyć zdobycze, czy też jak kto woli, obszary przez Armię Czerwoną wyzwalane. Wówczas do Polski mogliby dojść wcześniej zachodni alianci z Andersem. Pod koniec wojny Eisenhower wstrzymywał Pattona żeby nie parł za szybko na wschód bo nie tak się umawiali Amerykanie ze Stalinem. A Patton mógł narobić sowietom problemów gdyby za daleko zaszedł.

  3. renor Odpowiedz

    Mierzycan jeszcze długo po wojnie odwiedzał miejsca bitew swoich żołnierzy i składał kwiaty w miejscach gdzie zginęły jego załogi o czym wiem od świadków.

  4. Kamil Odpowiedz

    „Owszem, ludzie ci przyczynili się do oswobodzenia ziem polskich spod niemieckiej okupacji.”
    Nie do oswobodzenia tylko wtyrzucenia i narrzucenia swojej włądzy. Te oswobodzenie to jakaś pariodia. PRzecież oni zachowywali się w Polsce jak Niemcy,, tylko mniej mordowali.

  5. Leszek Odpowiedz

    Wracając do tytułu wpisu, to chyba tylko Olgierda można określić jako Rosjanina, chociaż z polskimi korzeniami. Janek miał ojca żołnierza polskiej kompanii wartowniczej na Westerplatte. Gustlik to Ślązak, sam przyznający się do polskości, a Grigorij, to Gruzin. Tytułowy pies 100% rosyjski. Zatem brygada pancerna była w przeważającej większości rosyjska, ale „Czterej pancerni..” na pewno już nie.

    • Anonim Odpowiedz

      Gustlik był z Ustronia”skąd Wisła wypływa”, z Sandomierza miał być Grigorij, gdyby go w Polsce pytano. ;)

  6. jasio Odpowiedz

    .” A ta miała swoją własną wizję Polski, która zdecydowanie nie uwzględniała naszych interesów i oczekiwań.”(moskwa) to niech mi jeszczę autor dopowie czy zachód uwzględniał nasz interes i oczekiwania????i jakjuz ktoś napisał co miał prosty rusek,ukrainiec itd zrobić innego jak walczyć z niemcami w armi zsrr??on po prostu walczył z faszyzmem i tyle

    • Darek Kaliński Odpowiedz

      Szanowny Jasio, Zachód przede wszystkim żył naiwnymi złudzeniami że Stalin dotrzyma umowy i mimo wszystko zapanuje w Polsce demokracja. Nie rozumiem skąd to oburzenie dotyczące szeregowych żołnierzy. Artykuł w żadnej mierze ich nie szkaluje, logicznym jest że wykonywali rozkazy swoich przełożonych. Ale czy przynieśli Polsce wolność?

      • Joker Odpowiedz

        Zachód nie żył złudzeniami. Zachód nie miał po prostu innej alternatywy- czego nasi „żołnierze wyklęci” nie mogli zrozumieć. Żadna demokracja raczej nie wytrzymałaby III wojny swiatowej i to zaraz po zakończeniu poprzedniej. Stalin zas dałby radę. Ot- drobna przewaga dyktatury nad demokracją. Możemy teraz gdybać o przewadze technicznej USA i Brytyjczyków nad Rosją, możemy dywagować, co byłoby gdyby… Tyle, że to już nie jest historią a political fiction.

        • Kamil

          Trudno się z Toba zgodzić. Ani USA ani Anglia nie były zniszczone przez wojnę jak Zsrr. Zsrr nawet jedzenie miało z USA. Po 2 nie wierzę, źe rpsyjscy źołnierze walczyliby przeciwko zachodowi, szczeglnie po tym jak widzieli do

      • Adler Odpowiedz

        Ktoś chyba zapomina jak sowieci stali na brzegach Warszawy i patrzyli jak Niemcy niszczą miasto i mordują ruch oporu. Ale Polacy zawsze wszystko „za wolność naszą i waszą”.
        Genialna była strategia/polityka Stanisława Mackiewicza o tytule „Albo-albo”. Szkoda, że go nikt nie słuchał.

  7. Veers Odpowiedz

    Ogólnie to artykuł mówi o rzeczach oczywistych i wiadomych od lat. Książka i scenariusz „Czterech pancernych” były jakie musiały być, a rzeczywistość była jaka była. Tak z ciekawości, jak Janek mieszkający przed wojną w Gdańsku (samo w sobie absurd, no chyba że jego matka pracowała dla któregoś z polskich urzędów w Wolnym Mieście) trafił na Syberię? Gustlik swoją drogą to też zagadka, bo oficerem nie był. A Śląsk z dala od terenów zajętych przez ZSRR. Chyba, że jak książkowy Franciszek Dolas trafił na front wschodni wcielony do Wehrmachtu.

        • Anonim

          Jak historie piszą 30 letni znawcy to już chyba wszystko jest możliwe tylko gdzie ta prawda jest. Wiem z opowieści babci rodziców 1914i1923 to ani Rosjanie nie byli tacy źli jak próbuje się ich przedstawic. ŻOŁNIERZE NIE WYBJERAJA MJEJSCA GDZIE GINĄ I CZY ABY W SLUSZNEJ SPRAWIE

        • Anonim

          Ruskie nie byly takie ale.problem z nim byl tylko ten ze bylo ciagle pijane a jak po pijaku wiadomo.jak weszli do Obronik pod Poznaniem to jeden probowal moja babcie wtedy 14 letnia zaciagnac w krzaki ale na szczescia przechodzacy wujek go powstrzymal.na trzezwo to byly fajnie chlopaki oczywiscie wielu przezywalo stress pourazowy ale wtedy nikt sie specjalnie z nim nie patyczkowal.Generalnie ludzie mieli juz dosc niemcow I wiezyli ze sa wolni w koncu

    • Kacper Odpowiedz

      To, że Janek jest z Gdańska, a Gustlik ze śląska to świadoma i (moim zdaniem) bardzo trafnie przemyślana akcja propagandowa. Głównym załozeniem tego (skądinąd sympatycznego i wartego oglądania) serialu było utożsamianie tych właśnie zachodnich ziem jako rdzennie polskich i oddaleniu przy tym myslenia o Kresach. To się chyba Rosjanom udało.

  8. Andi Odpowiedz

    Czy komuś się coś nie powaliło pod sufitem? Przecież Szymanowski nie pisał autobiografii ani nie stworzył dokumentu tylko wspaniałą opowieść inspirowaną wydarzeniami II Wojny Światowej. Próba sowietyzowania zarówno 4 Pancernych jak i Stawki jest wytworem chorej nienawiści pismaków zmaciarewiczowanych. Jak głosi Pismo święte oddajmy Cesarzowi co Cesarskie autorowi powieści nie starajmy się dyktować scenariusza. Krótko mówiąc nie mieszajmy historii do fikcji literackiej.

  9. Leszek Odpowiedz

    Szymanowski Karol nie pisał, lecz komponował. Zm. 1937 r.
    Przymanowski Janusz napisał „Czterej pancerni,,,” To tak gwoli ścisłości.

    • SZARIK Odpowiedz

      Rzeczywiście podoba mi się ton wszystkich tu wypowiedzi, pomimo różnic i jakichś niedomówień ogólnie panuje spokój i rozsądek, nie jak na jakichś interiach, onetach czy innych wp… Pozdrawiam wszystkich

    • obserwator. Odpowiedz

      Jak urodziles sie 60 lat po wojnie to co ty możesz wiedzieć o wojnie i żołnierzach polskich i radzieckich?

  10. Anonim Odpowiedz

    A wystarczyłoby przeczytać książkę, w której Olgierd Jarosz nazywa się Wasyl Semen i nie ma żadnych polskich korzeni, gdzie autor wyjaśnia, że Rosjanie wchodzą w skład polskich jednostek pancernych, bo Polaków jest zbyt mało i tak dalej. Jak na ironię to polska cenzura nakazała zmienić personalia i pochodzenie dowódcy czołgu przy kręceniu filmu, żeby był on bardziej polski. Odsyłam do źródeł, Przede wszystkim do książki Janusza Przymanowskiego, ale także wielu innych, które ukazały się już w „wolnej Polsce”, ale nie opierają się jedynie na treści serialu i wygodnej propagandzie

  11. telemach Odpowiedz

    Zadziwiające. Ludzie tutaj dyskutują zamiast (jak to stało się normą internetową) obrzucać się inwektywami w obronie teorii spiskowych i popularnych mitów. Dyskusja pod tym wątkiem przywróciła mi wiarę w zdrowie psychiczne moich rodaków.

  12. Mefi Odpowiedz

    Ja ciągle czekam z utęsknieniem na zerowy odcinek serialu jak Janek trafił do regionu Kraj Nadmorski bo skoro był nad rzeką Ussuri to nie była to Syberia tylko właśnie Kraj Nadmorski leżący nad morzem Japońskim. Na Syberię w linii prostej ma ponad 3,5 tys km :) a mimo to trafił tam w drodze do LWP. Żeby nie było uwielbiam ten serial.

  13. Krzysztof Młodawski Odpowiedz

    Normalność dyskusji tutaj zapewne wynika z tego że internetowi „patrioci” na takie strony nie zaglądają a historię znają tylko z memów.
    I w sumie niech tak zostanie, przynajmniej można sobie spokojnie poczytać. :)

  14. Cyborg 29 Odpowiedz

    Przypuszczam, że autor tego tekstu napisał, co napisał, nie ze zlej woli, ale po prostu nie całkiem podołał tematowi z racji chyba młodego wieku. Aby to wszystko wyprostować, należałoby napisać kontr-artykuł, a na to tu nie ma miejsca. Mówiąc skrótowo, kierownictwo radzieckie szykując się do stworzenia podległego sobie państwa polskiego, musiało – głównie wobec aliantów – zadbać o pozory. Dlatego odrzuciło pomysł niektórych lewaków, aby z Polski zrobić kolejną sowiecką republikę, a postanowiło stworzyć niby faktyczną Polskę z wszelkimi atrapami państwa suwerennego i demokratycznego, a w tym także z … polską armią. Autor niepotrzebnie sili się na sensację, ile ‚polskości’ było w Czterech pancernych i psie, bo sprawy i i II Armii WP utworzonych w ZSRR są już nieźle zbadane i znane. Nawet za PRL nie tajono, że do stworzenia tych armii brakowało polskich oficerów, więc Armia Czerwona – jak wówczas nazywano armie sowiecką „przydzieliła ich Polakom, jako wyraz braterskiego sojuszu”. Oczywiście uwypuklano tu legendę, że chodziło głównie o oficerów polskiego pochodzenia, jak to uczyniono nawet z marszałkiem K. Rokossowskim, ale pewien generał radziecki w stanie odpoczynku jasno oświadczył, że z jego pułku lotniczego zrobiono pułk polski na zasadzie rozkazu wyższego dowództwa, z czym nawet nie wolno było dyskutować. Na podstawie tego rozkazu sowieccy lotnicy i personal techniczny pułku zostali „Polakami” w ciągu jednej nocy, a dokumenty dorobiono im śladem tego rozkazu. Skoro bowiem miała być „prawdziwa armia”, to musiała mieć także swoje lotnictwo i formacje pancerne, a przecież niemożliwością było wychowanie oficerów, czy personel techniczny nawet w trybie przyspieszonym z Jaśków czy Józków wywiezionych do kołchozów i sowchozów rozproszonych na terenie ZSRR i nagle wcielonych do „polskiej armii”. Nie znaczy to jednak, że załogi ‚polskich czołgów’ były całkowicie Ruskie. Osobiście znam byłego czołgistę, Zdzicha N., którego wcześniej wywieziono z matką i siostrzyczką do sybirskiego kołchozu, skąd zgłosił się on do ‚polskiego wojska’ i – po przeszkoleniu – został czołgowym radiotelegrafistą. A więc dowódcą był zazwyczaj Ruski, czy inny obywatel Kraju Rad, ale w skład załóg włączano też Polaków. Pamiętajmy, że autorzy serialu Czterej pancerni i pies nie pisali podręcznika historii, lecz wojenny serial przygodowy, który tak trafił w oczekiwania Polaków, że ciągle domagają się jego wznawiania. Nie róbmy więc sensacji na siłę i nie wyważajmy otwartych drzwi, bo wszyscy starsi Polacy wiedzą, jak i z kogo powstawało „ludowe” WP w ZSRR. Natomiast byłym oficerom radzieckim podziękował Wł. Gomułka „Wiesław” – wybrany na I sekretarza PZPR w toku tzw. „przemian październikowych” roku 1956, odsyłając ich do Kraju Rad, o czym się teraz milczy.

  15. Olo Odpowiedz

    P…… w podniebienie, gimbazy wg. zadanej tezy. Jak to mawiał mój ulubiony oficer polityczny, teoretycznie, to nawet można nas…. w rurę wydechową. Praktyka natomiast, to zupełnie co innego. Jako człowiek wychowany i ukształtowany za tzw. „komuny”, powiem śmiało. Ta ilość polityki jaka jest w „Pancernych” to PIKUŚ w porównaniu z tym , co było dookoła (media, życie codzienne). Na tamtym tle, jest to film niemal apolityczny, w 95% przygodowy. Politycznym usiłują go zrobić OBECNIE albo WYBITNI TWÓRCY KTÓRYCH WTEDY PRZEŚLADOWANO albo WYBITNI ZNAWCY REALIÓW TAMTYCH CZASÓW. Scenariusz „Pancernych” , to bynajmniej nie jakieś SF, bo napisał go człowiek, który zapach spalin dieslowskich oraz prochu na polu bitwy, znał z autopsji. Co do Rosjan w załodze „Rudego” to głównie pamiętam odzywki Gruzina: …… „a u nas w Gruzji”…… ROSJANIN ? Olgierd JAROSZ (dowódca) całujący w rękę Polkę-nauczycielkę, też mi jakoś Ruskiem nie zalatuje. Na tym serialu, wychowały się przynajmniej dwa pokolenia w tym jedno które utworzyło potem „Solidarność”, tą PIERWSZĄ. I sentencja: Jak się czegoś DOKŁADNIE nie obejrzało albo nie przeczytało, to się NIE WYPOWIADA bo się pisze bzdury. Szkoda „talenciku”. Proponuję karierę polityczną.

  16. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu…
    http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1151328908229100

    Anna B.:
    Czy prawda niezręczna? Nie sądzę. Po prostu burzy pewien mit tego serialu, kultowego dla tych, którzy się na nim wychowali. Chociaż pewnie prawie każdy z nich zdaje sobie sprawę z wielu przekłamań obecnych w filmie. Zresztą, na serial trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, bo obraz wojny w nim przedstawiony jest nieco… naiwny, jeśli mamy być szczerzy. Jak to w serialach dla młodzieży. Dla pewnego pokolenia serial jest sprawą sentymentalną, przypomina im o młodości, przypomina im o całej masie przyjemnych rzeczy, dlatego pewnie nie przeżywają za bardzo niezgodności z faktami

    Tomasz F.:
    Prawdziwie Sowiecka była 16 BPnc z 2 KPnc.. Jeśli chodzi o serial Czterech Pancernych to Wam powiem ze przygody tam przedstawione były prawdziwe, tylko zebrane z całej brygady a nie jednej załogi. Prawdziwa bajka to Stawka większa niz zycie.

    … oraz z profilu „Ciekawostki historyczne, o których prawdopodobnie nie słyszałeś”
    http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=417676495089534&id=157583547765498

    ToMaSz B.:
    Moje życie straciło sens, ta prawda jest zbyt przerażająca.

    Chriss N.:
    wszystko mozna wytlumaczyc, ale jak mlody Gdanszczanin znalazl sie w syberyjskiej tajdze ot pytanie….

  17. AdamN Odpowiedz

    Byłem w wojsku i wiem że komuchów i debili tam nie brakuje .
    Najgorsze jest to że takie debile teraz siedzą sobie na emeryturach kasę i to nie małą biorą i się śmieją . Najbardziej mi utkwił sierżant co był chyba żona mu nie dawała i wyżywał się sadysta ma żołnierzach służby zasadniczej . Wiecie takie panisko co mu słoma z butów wysypywała się ,
    Nawalił się w jednostce na służbie tak bardzo ze padł nieprzytomny na ulicę. Żaden z żołnierzy mu nie pomógł choć o włos by go samochód nie przejechał żaden dopiero jakiś trep przechodził i zareagował . A o karierowiczach to już nie wspomnę dowódca tak marzył o awansie że przed zawodami strzeleckimi gonił nas jak psy strzelaliśmy po 5x dennie przed każdym posiłkiem i po każdym posiłku przed służbom i zaraz po niej . Pojechaliśmy na zawody tak zmęczeni że zajęliśmy ostatnie miejsce. Się Trepisko potem na nas wyżywało w nocy alarmy nam robiło a rano poligon .
    Uważam że tam pracują do tej pory debile choć powoli się to zmienia.

  18. ae911truthorg Odpowiedz

    Hitler uznał ?
    Hitler zaatakował Stalina dla uniknięcia dewastującego ataku ZSRR. Wyprzedził go o circa 2-3 dni.
    To są powszechnie dostępne informacje – doucz się.

    • as_termitów Odpowiedz

      Stalin z pewnością rozpocząłby wojnę z Niemcami, bo jego czerwona armia była tworzona do tego, aby nieść komunizm na zachód. Ale Z PEWNOŚCIĄ nie za kilka dni. Nie były przygotowane kadry, po ostatnich czystkach. Historycy piszą o horyzoncie rok – dwa. Stalin zapewne wierzył w pakt o nieagresji z Niemcami, licząc jednocześnie na uwikłanie sił Hitlera na Zachodzie.

  19. Peter Odpowiedz

    Moja tolerancja dla idiotów, kończy się na 600 000 grobów Radzieckich (Rosyjskich) Żołnierzy poległych przy wyzwalaniu Polski w latach 1944/45. Ilu Amerykanów, Anglików, Francuzów, poległo wyzwalając Polaków z pod niemieckiej (nie hitlerowskiej) okupacji ? Mój Tata i Dziadek, przeżyli tylko dzięki temu, że grupa zwiadu Armii Radzieckiej ( 30 żołnierzy), zamiast zgodnie z rozkazem siedzieć cicho w krzakach i przekazywać meldunki, zaatakowała SS-manów i żandarmów pacyfikatorów, chcących rozstrzelać wszystkich mężczyzn we wsi. Wysłali również gońca do oddziału partyzanckiego (AK) dzięki czemu, z grupy pacyfikacyjnej nie przeżył ani jeden Niemiec. Po wojnie, ci Rosjanie którzy przeżyli, odwiedzali nas co kilka lat. Normalni zwykli ludzie. Zawsze odpowiadali, że to była kwestia SUMIENIA a nie rozkazów takich czy innych. Bydło kradnące, gwałcące i chlające, było jest i będzie w każdej armii. Jeśli myślicie, że w naszej Armii nie było gwałcicieli i złodziei, to jesteście naiwni.

  20. Peter Odpowiedz

    Zanim się zacznie dyskusję, proszę przeczytać książkę Przymanowskiego i porównać ze scenariuszem filmu. Czasami cenzura ULEPSZAŁA prawdę.

  21. adameksleo Odpowiedz

    Nie rozumiem dyskusji? To nie jest film typu „oparto na faktach” to był po prostu film a jeżeli ktoś stara się z braku innych zajęć udowodnić,że załoga RUDEGO to nie Polacy to proszę to powiedzieć aktorom którzy stanowili załogę,że nie są Polakami!!! Co do faktów historycznych nie wnikam.Niech autor:) napisze następny artykuł : NIEZRĘCZNA PRAWDA O : SUPERMENIE,SPARDERMENIE,RUMCAJSIE ITD.Chcesz podzielić się wiedzą historyczną chwała Ci za to ale po co mieszać w to filmy które nie mają statusu DOKUMENTALNY. Pozdrawiam

  22. Piotr Marczyk Odpowiedz

    Dwóch amerykanów w swojej książce pt. „Sprawa honoru” napisali jak i kiedy ustalono historię Polski po II Wojnie Światowej. Warta przeczytania, są w niej jeszcze inne wątki z najnowszej historii.

  23. Anonim Odpowiedz

    К сожалению я не могу читать по польским. Поэтому я использовал переводчик. Мне интересно читать Ваши комментарии. Я думаю не стоит забывать,что при освобождении Польши погибло около миллиона советских солдат.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.