Damy - empik

Seks czysto polityczny. Miłosny legion polskiej królowej

Autor: | 15 września 2014 | 57,277 odsłon

Szesnastowieczne dórki.Gdy zasiadła na tronie, w walce o wpływy miała do dyspozycji tylko swój spryt. Szybko zrozumiała, że najkrótsza droga do decyzji politycznych polskiego magnata… wiedzie przez jego łoże. Sformowała cały legion pięknych i bezwzględnych kobiet. Te „francuskie muchy” i ich alkowiane talenty miały uczynić z niej najpotężniejszą władczynię epoki.  

Ludwika Maria Gonzaga de Nevers, żona dwóch polskich Wazów i o mały włos szwagierka króla Francji nie była w ciemię bita. Od wczesnej młodości musiała się odnajdywać w meandrach polityki. Z początku nie szło jej najlepiej. Nastoletnia Ludwika Maria zakochała się z wzajemnością w bracie francuskiego króla i w 1627 roku miała za niego wyjść. Otrzeźwienie przyszło szybko – z woli monarchy księżniczka Gonzaga de Nevers zamiast na ślubnym kobiercu wylądowała w więziennej celi.

Niedoceniony oręż w służbie królowej

Kiedy w 1645 roku wychodziła za Władysława IV Wazę, była bogatsza o te doświadczenia i znacznie rozsądniejsza. Po przybyciu do Polski od zera zbudowała w kraju grupę wiernych stronników. Poza zwyczajnymi metodami zręcznych dyplomatów, jak łapówkarstwo, wypłacanie pensji magnatom, czy mamienie ich obietnicami zaszczytów i urzędów poszła o krok dalej. Królowa wykorzystała w celu zdobycia wpływów oręż dotąd niedoceniany – kobiece wdzięki.

Gdy otoczył go ten miłosny legion królowej, magnat wpadał jak śliwka w kompot. Potem szybki ślub i stronnictwo dworskie rosło.

Gdy otoczył go ten miłosny legion królowej, magnat wpadał jak śliwka w kompot. Potem szybki ślub i stronnictwo dworskie rosło.

Wraz z przyjazdem Ludwiki Marii do Warszawy, zaroiło się w mieście od jej pięknych i pociągających towarzyszek. Dla bywałych u dworu Polaków było to nie lada widowisko. Przyzwyczajeni do raczej mocno zabudowanych dawniejszych sukien polskich, wprost nie mogli oderwać oczu od Francuzek.

Dwórki królowej, tak jak ich pani, ubierały się wedle paryskiej mody, która była wręcz zuchwała. Wystarczy spojrzeć na portrety.

Szyja, ramiona i połowa piersi na wierzchu, do tego subtelne perły w uszach i na dekolcie, a twarz okolona drobnymi loczkami. Ten strój budził oburzenie sarmatów, którzy nie mogli przeżyć, że:

Całe wstyd straciły panny i matrony,
gdy na ponętę żądzy wdowy i mężatki
ukazują i piersi, i nagie łopatki

(Wacław Potocki, cyt. za: B. Fabiani, Warszawski dwór Ludwiki Marii)

Inspirację do napisania artykułu stanowiła książka Roberta Forysia pod tytułem "Gambit hetmański" (Wyd. Otwarte 2016).

Inspirację do napisania artykułu stanowiła książka Roberta Forysia pod tytułem „Gambit hetmański” (Wydawnictwo Otwarte 2016). To fascynująca opowieść o kobietach, które nade wszystko pragną władzy. Gotowe są za nią zapłacić złotem, krwią, trucizną, a nawet – własnym ciałem…

Dwórki królowej, młode, śliczne i ślepo oddane swej pani, bardzo szybko stały się pożeraczkami męskich serc. Ludwika Maria nie planowała oczywiście urządzania na dworze prywatnego burdelu i zjednywania sobie panów koronnych tym sposobem. Bynajmniej! Wszystko miało się odbywać „po bożemu”.

Małżeński węzeł niczym polityczne okowy

Spośród dwórek przybyłych nad Wisłę w orszaku królowej, wiele wywodziło się ze zubożałej szlachty francuskiej. W ojczyźnie nie miały widoków na awans, karierę i pozycję. W Polsce ich przyszłość rysowała się w świetlanych barwach.

To wszystko sprawka tej Francuzki - Ludwiki Marii Gonzagi.

To wszystko sprawka tej Francuzki – Ludwiki Marii Gonzagi.

Warunkiem była bezwzględna lojalność względem królowej i dworu. Jeśli dwórki miały zrobić jakąkolwiek karierę, jedyna droga wiodła przez łaski monarchini, co ta umiała skrzętnie wykorzystać.

Ludwika Maria osobiście aranżowała mariaże dam dworu i to mariaże prześwietne. Każdy ślub miał służyć jej wyłącznym interesom.

Usidlony przez Francuzkę polski magnat chcąc, nie chcąc, stawał się sojusznikiem królowej i stronnictwa profrancuskiego. Za przykład może tu posłużyć małżeństwo Paców.

Panna młoda, Klara de Mailly-Lascaris, w ojczyźnie nie miałaby widoków na świetny mariaż. Była tak biedna, że wyruszała nad Wisłę, za cały majątek mając ledwie parę ubrań. Do Warszawy przybyła uzbrojona tylko w urodę, posag od królowej i widmo przyszłych wpływów na dworze dla jej potencjalnego małżonka. To wystarczyło.

W 1654 roku Klara została żoną Krzysztofa Zygmunta Paca, późniejszego kanclerza wielkiego litewskiego, potężnego magnata. Niechętni takim mariażom paszkwilanci dorzucali do tego swoje trzy grosze:

Od cudzoziemek Orła głowa boli,
Upstrzyli mu ją muszkami do woli,

Szpetna Pogoni brać tempora mali [czasy zła – przyp. red.]
O czym już różni dobrze napisali.

Fic fac ożenił się Pac, pojął pannę Mali,
Pirwej mu ją złażono, niźli mu ją dali.

Jak się okazało, młodziutka panna Klara, obdarzona i anielską buzią i mocnym charakterem, oplotła Paca niczym bluszcz. Doskonale wywiązała się z powierzonego jej przez królową zadania i złączyła męża z dworem nierozerwalnymi więzami.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Aleksandra Zaprutko-JanickaAleksandra Zaprutko-Janicka - Krakowska historyczka i publicystka, współzałożycielka „Ciekawostek historycznych”. Autorka ponad 200 artykułów popularnonaukowych.We wrześniu 2015 roku wydała książkę „Okupacja od kuchni” poświęconą kulinarnemu obliczu II wojny światowej.. Więcej informacji o autorze.

Okupacja
Komentarze do artykułu (6)
  1. Pani Aleksandro, artykuł bardzo ciekawy jednakże wdarł się w niego błąd.

    Maria Kazimiera wychowywała się na dworze Ludwiki Gonzagi i została jako jej dwórka podsunięta Piotrowi Zamoyskiemu. Choć dodajmy w tym samym czasie przejawiała daleko większe chęci do Jana Sobieskiego. W momencie gdy Piotr przestał być potrzebny, prawdopodobnie – co podejrzewali mu współcześni – na rozkaz Jana Kazimierza został zamordowany (otruty).
    Wdowa po nim już po niespełna miesięcznej żałobie widywana była z Janem, z którym jeszcze za życia Piotra romansowała namiętnie.

    Życie Piotra, Ludwiki Gonzagi, Paca, Jana Kazimierza, a przedewszystkim Jana opisywał Tadeusz Korzon w Dola i niedola Jana III Sobieskiego.

    • Nie wiem, czy istotnie Korzon o tym pisze, bo akurat „Doli i niedoli” nie czytałam. Tym niemniej, ani Boy-Żeleński, ani słownik biograficzny, ani Michał Komaszyński w swoich obydwu biografiach Marii Kazimiery nie wspominają o żadnym Piotrze Zamoyskim w kontekście mariaży Marysieńki. Ja będę obstawać przy swoim. Najpierw wyszła za Jana Sobiepana Zamoyskiego, a potem, po jego śmierci za Sobieskiego.

      • W takim razie polecam.

        Dzieło wydane było w trzech tomach. Reprint dostępny na polskim rynku.

        Pozycja o tyleż ciekawa, iż Korzon korzystał z dokumentów, które uległy zniszczeniu w latach 1939-45. Dzięki niej można spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na próbe vivente rege Jana Kazimierza, rokosz Lubomirskiego czy też Jana Sobieskiego….księcia francuskiego :)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Słynna tyrada Hitlera znana z filmu „Upadek” wydarzyła się naprawdę (il. kadr z filmu).
…w ostatnich dniach przed kapitulacją Berlina w bunkrze Hitlera odbywały się prawdziwe orgie suto zakrapiane alkoholem?

Jan_XXII
…w XIV wieku w istnienie piekła wątpił nawet sam papież? Jan XXII został tuż przed śmiercią zmuszony do publicznego wyrzeczenia się swych poglądów, które godziły w fundamenty Kościoła.

Virginia Oldoini
…Włosi w walkę o zjednoczenie zaangażowali nawet kobiece wdzięki? Ich najpiękniejsza rodaczka pracowała w alkowie cesarza, by przekonać go do poparcia włoskich aspiracji.