Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Bizancjum. Krótka historia zapomnianego miasta

Podobizna Byzasa na monecie z II-III w. n.e. (fot. World Imaging; lic. CC ASA 3,0)Podręczniki uczą, że w roku 330 n.e. cesarz Konstantyn uroczyście przeniósł stolicę Imperium Rzymskiego do nowopowstałego miasta nad Bosforem, nadając mu swoje własne imię. O tym wydarzeniu pisze się tak, jakby wcześniej na miejscu Konstantynopola stała jakaś nic nie znacząca, prowincjonalna mieścina. Nic bardziej mylnego!

Byzantion wprawdzie nigdy nie grał w polityce pierwszych skrzypiec, ale należał do grona najbogatszych i najpotężniejszych miast greckich. I tylko decyzja Konstantyna o zbudowaniu na jego miejscu Nowego Rzymu sprawiła, że został kompletnie zapomniany przez historię.

Posługując się nową publikacją łódzkich bizantynistów – „Konstantynopol. Nowy Rzym: Miasto i ludzie w okresie wczesnobizantyńskim” – spróbujmy rzucić nieco światła na tajemnicze dzieje Byzantionu (Bizancjum) przed rokiem 330.

Mityczne początki

Musimy zacząć od legendy, bo o samych początkach polis nad Bosforem wiadomo bardzo niewiele. Wedle miejscowych mitów założył ją około 660 roku p.n.e. król Byzas, będący synem Posejdona i nimfy Keroessy. Ten wprawny żeglarz, wsławiony już wcześniej udziałem w wyprawie Argonautów, miał stanąć na czele grupy kolonistów z Megary, szukających nowego miejsca do osiedlenia się.

Ojcem mitycznego założyciela miasta miał być sam Posejdon. Na obrazie Jacoba de Gheyna II bóg z małżonką Amfitrytą (źródło: domena publiczna).

Ojcem mitycznego założyciela miasta miał być sam Posejdon. Na obrazie Jacoba de Gheyna II bóg z małżonką Amfitrytą (źródło: domena publiczna).

Tacyt opowiadał, że podróżnicy przed wyruszeniem w drogę zasięgnęli rady wieszczki Pytii: otrzymali wyrocznię, że powinni szukać siedzib naprzeciw kraju ślepców. Za ślepców Tacyt uważał Chalcedończyków, którzy wylądowawszy w okolicach przyszłego Bizancjum wybrali gorsze miejsce, chociaż korzyści okolicy wprzódy widzieli (Roczniki, XII, 63, 1). Najwidoczniej Byzas zinterpretował słowa Pytii w ten sam sposób.

Na moment oddajmy głos współautorom wspomnianej wyżej książki, Mirosławowi Leszce i Teresie Wolińskiej: Byzas znalazł tu nie tylko miejsce do życia, ale także miłość. Kobieta w której się zakochał i którą poślubił, miała na imię Fidalia i była córką Barbyriosa, władcy tych okolic (s. 24). Para młoda nie mogła jednak liczyć ani na chwilę wytchnienia – doskonałe usytuowanie miasta sprawiło, że wielu sąsiadów miało na nie chrapkę.

Wyroki Pytii zawsze trudno było zinterpretować, ale Bizasowi udała się ta sztuka. Fragment obrazu Johna Colliera z 1891 roku (źródło: domena publiczna).

Wyroki Pytii zawsze trudno było zinterpretować, ale Bizasowi udała się ta sztuka. Fragment obrazu Johna Colliera z 1891 roku (źródło: domena publiczna).

Wedle zachowanych legend Byzas w pojedynku pokonał wodza Traków, zaś Fidalia sprytem (i przy wykorzystaniu węży) odparła atak króla Scytów, kiedy ten uderzył na Byzantion pod nieobecność jej męża. Zdaniem łódzkich historyków te na poły legendarne opowieści są zapewne śladem zmagań mieszkańców miasta z okolicznymi ludami. Nic dodać, nic ująć.

Pechowa i… bogata polis

Tyle o początkach. Przejdźmy do udokumentowanej historii. W 546 roku p.n.e. król Persji Cyrus podbił małoazjatycką Lidię, a niedługo potem leżący w jej sąsiedztwie Byzantion. W 512 roku p.n.e. miasto odwiedził król Dariusz, wyruszając na wyprawę przeciwko Scytom. Przez Bosfor przedostał się po specjalnym moście, zaprojektowanym przez Mandroklesa z Samos, a zbudowanym zapewne przy wydatnej pomocy samych Bizantyńczyków.

Komentarze (4)

  1. Członek redakcji | Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze z naszego profilu na Fb http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Bodek R.: Nie należy też zbyt poważnie traktować tezy o błędnym wyborze miejsca przez założycieli Chalkedonu. Legenda o ślepcach powstała znacznie pózniej. Fakt że w tym miejscu istniała osada od czasów prehistorycznych dowodzi, że Grecy wybrali miejsce o solidnych podstawach ekonomicznych i obronnych. Możliwe nawet że pózniejsi budowniczowie Byzantion woleliby to miejsce gdyby nie było już zajęte.

    Piotr J.: Później znowu zmienili nazwę na Istambuł ;) //www.youtube.com/watch?v=7sl4XCVmoXg

  2. dider Odpowiedz

    „Bunt niejakiego Pescenniusza Nigra”? Trzech ogłosiło się cesarzami w owym czasie: Sewer, Niger i Albin. To nie był bunt, tylko regularna wojna domowa o tron po śmierci poprzedniego władcy, jakich wiele było za cesarstwa. Tę wygrał S. Sewer, ale P. Niger był blisko. Dlatego proponowałbym napisać, że Byzantion poparł P. N. – pretendenta do tronu cesarskiego, nie zaś, iż wziął udział w buncie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.