Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Gwałt na całym narodzie. Żadnego kraju Sowieci nie potraktowali z taką brutalnością i zbrodniczą nienawiścią

Rodzina ukraińskich "kułaków" w drodze na zesłanie. Zdjęcie z książki "Czerwony Głód".

fot.materiały prasowe Rodzina ukraińskich „kułaków” w drodze na zesłanie. Zdjęcie z książki „Czerwony Głód”.

Wiadomo, że dla bolszewików rewolucja była ważniejsza niż ludzkie życie. Ale w ich stosunku do tego narodu widać coś więcej niż zwykłą pogardę. Dziełem zniszczenia, jakiego dokonali, kierowała zwykła nienawiść. Dlaczego obywatele tej republiki nie mieli wstępu do socjalistycznego raju?

Rewolucja lutowa obaliła carat, a rewolucja październikowa przywiodła do władzy bolszewików. Kiedy jednak w imperium zachodziły historyczne zmiany, jego dotychczasowe części postanowiły zawalczyć o niepodległość. Jedną z nich była Ukraina.

Mimo szumnych haseł o samostanowieniu narodów, Sowieci w żadnym wypadku nie zamierzali się na to zgodzić. Bolszewicy jeszcze przed rewolucją z pogardą odnosili się do idei ukraińskiego państwa. Ostatecznie przywódcy partii wychowywali się w rosyjskim imperium, gdzie w szkołach, gazetach i rozmowach Ukrainę nazywano „Małorosją” lub, po prostu, „Rosją południowo-zachodnią”.

„Zboże, zboże, zboże!”

Przekonanie o nierozerwalnym związku Ukrainy z Rosją  nie było jedynym powodem, dla którego Armia Czerwona u progu 1918 roku ruszyła na Kijów. Włodzimierz Lenin doskonale wiedział, że ukraińskie dostawy zboża to „być albo nie być” rewolucji. Radziecką ludność, a przede wszystkim walczących żołnierzy trzeba było przecież wykarmić.

Lenin doskonale zdawał sobie sprawę, że zdobycie Ukrainy to być albo nie być bolszewickiej rewolucji.

fot.Grigorij Goldstein/domena publiczna Lenin zdawał sobie sprawę, że zdobycie Ukrainy to być albo nie być bolszewickiej rewolucji.

Nie bez znaczenia był też fakt, że eksport zboża mógł zapewnić komunistom dodatkowe źródło pieniędzy. Wiedząc o tym, Lenin słał histeryczne telegramy na front ukraiński:

Na miłość boską, podejmijcie najbardziej energiczne i rewolucyjne kroki, by wysyłać zboże, zboże i zboże!!! W przeciwnym wypadku Piotrogród może zdechnąć. Specjalne pociągi i oddziały. Zbiór plonów i zsyp. Pociągi pod strażą. Codzienne meldunki. Na miłość boską!

Czy wiesz, że ...

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

...słowo «Polak» i «Polska» w ZSRS lat trzydziestych były synonimami zdrady i wrogości wobec państwa i ustroju sowieckiego”? Ciągłe podkreślanie wrogości wobec sąsiadów z zachodu sprawiło, że po ataku III Rzeszy na Związek Radziecki Stalin i jego świta, chcący nagle zjednać sobie polskich obywateli, znaleźli się w niemałym kłopocie.

...nazistowska ustawa o przymusowej sterylizacji osób genetycznie chorób, ułomnych oraz "społecznie zbędnych" z 1933 roku była wzorowana na prawie amerykańskim? Do 1957 roku wprowadziło je aż 21 stanów, a zabiegów dokonywano niekiedy bez zgody, a nawet wiedzy samych pacjentów.

...niewiele brakowało, by Włodzimierz Lenin został aresztowany tuż przed wybuchem rewolucji październikowej? Gdy szedł do Instytutu Smolnego,  by być bliżej centrum wydarzeń, dwójka młodych oficerów zapytała go o dokumenty. Wymknął się im tylko dzięki pomysłowemu koledze, który zaczął… udawać pijanego

Komentarze (30)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, pewnych rzeczy w historii nie trzeba powtarzać. Dobrze wiemy, gdzie narodził się bolszewizm. Ale nie wolno utożsamiać ideologii z narodowością – to nie są synonimy. Nie chodzi tu o ukrywanie czegokolwiek, ale o prawdę historyczną. Pozdrawiamy.

      • Iza Odpowiedz

        yep… a i siebie na wzajem tez Polacy mordowali pod dyktando innych… co za groteska.. chyba w kazdym narodzie.. mowmy tez o elicje Zydowskiej za ktorej przyzwoleniem biedota maszerowala do gazu… statki z ludzimi – uratowanymi dziecmi w wiekszosci – wrocily z USA – z USA kraju dla potrzebujacych… coz co ludzie nie zrobia dla korzysci materialnych/ tzw. religii/ innego rodzaju $$ polulizmu…

        • Jean Meslier

          Wskaż mi choć jednego prezydenta-żyda w historii USA a potem płacz

  1. wójt Odpowiedz

    jednak głód nie przetrzebił ukraińców za mocno skoro potrafili kilka lat później pacyfikować polskie wioski

    • Jarema Odpowiedz

      Masakr Polaków dopuścili się Ukraińcy z Wołynia i Małopolski Wschodniej czyli o zgrozo, ci których II RP może i traktowała pogardliwie ale jednocześnie uratowała przed ludobójstwem. Z różnych wspomnień wynika za to że Ukraińcy z terenów ZSRR często ratowali naszych rodaków przed bandami UPA. Więc niech mi nikt nie mówi że historia to nie jest wielki zbiór absurdów.

  2. szeregowiec przeklety Odpowiedz

    Przeciez Ukraina to twor bolszewicki. Na gruzach sowieckiej Ukrainy powstala Samoistna i to z terytorium anektowanych przez Stalina ziem Polski, Wegier i Rumunii oraz z ukradzionym przez Chruszczowa Krymem.

  3. Jarema Odpowiedz

    Pierwsza sprawa to taka że o ile ,,naziści” są sztucznym pojęciem bo w najbardziej łagodnej formie powinno być niemieccy narodowi socjaliści o tyle nie można słowa bolszewik i Rosjanin uważać za synonim bo bolszewizm to była ideologia internacjonalistyczna. Jak ktoś sobie chociaż trochę poczyta to się dowie że tylko część bolszewików mordująca Rosjan i niszcząca Rosję była Rosjanami bo najbardziej fanatyczne bolszewickie jednostki były złożone z Łotyszy a spora część przywódców partii i czeka to byli Żydzi i Polacy a w niektórych rejonach Chińczycy i ,,czerwoni” z całego świata. W Niemczech nie było mowy żeby w NSDAP był ktoś niebędący przedstawicielem rasy panów.
    Po drugie to zanim zaczniemy płakać nad Ukrainą (żal mi ich, lubię ukraińskie dumki i mam ukraińską wyszywankę-rubaszkę, ponadto w rodzinie mam Ukraińców) to pamiętajmy że niestety ale sami sobie są winni. Ukraińcy są jak Bohun- szalenie odważni, waleczni i romantyczni, mają serce na dłoni ale też są impulsywni, dzicy i często działają intuicyjnie w sposób nieprzemyślany. Przecież popatrzmy na to że Ukraina w 1918 miała więcej możliwości na stworzenie silnej armii i państwa niż Polska. Za czasów Skoropadskiego mogli pod niemieckim patronatem utworzyć to wszystko co Polacy z takim mozołem i poświęceniem tworzyli od jesieni 1918, Ukraińcy mieli to niemal na tacy. Ale skoro się nie chciało myśleć co będzie w przyszłości, kiedy Niemcy poszli to atamani się rzucili walczyć o władzę między sobą, nie potrafiono wybrać w sposób należyty mniejszego zła czyli Polski- no cóż, nieznajomość zasad polityki nie chroni przed jej konsekwencjami. I popatrzmy dalej- ZSRR zniszczył kozackiego ducha, spowodował ludobójstwo Ukraińców, likwidacje tradycyjnej ukraińskiej wsi i kultury a te za przeproszeniem barany z OUN i UPA nadal za wroga równego bolszewii uznawały Polskę. Przecież logiczne po tym wszystkim było szukanie dialogu z RP za wszelką cenę, po to żeby ratować co się da. Ale hieroji zaczęli ludobójstwo w myśl hasła ,,rizaty Lachiw” znów nie myśląc co dalej. Więc nie tylko na część Ukraińców spadł polski odwet ale brutalna pacyfikacja zachodniej Ukrainy przez NKWD spotkała się z aprobatą Polaków. Czytałem że na ziemiach odzyskanych Polacy bardzo chętnie pomagali wyłapywać Ukraińców którzy chcieli uciekać przed bolszewikami. Nie dziwie się naszym rodakom. I wydaje mi się że Ukraińcy dalej się nic, totalnie nic nie nauczyli, i naród ten jest skazany na niekończące się, cykliczne majdany, nędzę, korupcję i zaborczą politykę Rosji. Niestety ale naród nie znający swojej historii, nie umiejący wyciągać z niej wniosków będzie skazany na niekończące się powtarzanie tego błędnego koła. I oby dla nas ,,Lachów” Ukraina była przestrogą.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Jaremo, bardzo dziękuje za to pierwsze wyjaśnienie – chociaż jedna osoba, która zgadza się, że ideologia i narodowość to nie są elementy tożsame. Co do Ukrainy, nie mogę jednak przemilczeć Pana stwierdzenie, że nie dziwi się Pan naszym rodakom… Nic nie usprawiedliwia bestialstwa. Pozdrawiam.

      • Jarema Odpowiedz

        Pani Aniu, ja nie napisałem że ideologia i narodowość to dwie inne sprawy. Różnica między bolszewizmem i narodowym socjalizmem jest taka że pierwsza ideologia jest internacjonalistyczna a druga jest jak najbardziej nacjonalistyczna, wręcz rasistowska. Mam nadzieje że Pani wyczuwa tą różnicę. Naprawdę nie chodzi tu o jakąś taryfę ulgową dla Rosjan i niechęć do Niemców.
        Nic nie usprawiedliwia bestialstwa, ok. Ale pamiętajmy że tych ludzi można wytłumaczyć w tym sensie że ich niechęć do Ukraińców nie wzięła się z kosmosu i jeśli ktoś nie widział rodaków porąbanych siekierami to powinien trochę zamilczeć i przemyśleć czy w tamtych realiach będąc w oku cyklonu zachowałby się wyrozumiale i nie chciał brać odwetu choćby symbolicznego. Jak już kiedyś napisałem- żyjemy w czasach pokoju o oby tak było ale wtedy widząc bestialstwa Niemców cz Ukraińców prawdopodobnie odpowiedziałbym tym samym bo taka jest niestety natura ludzka. Proszę pamiętać że tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Drogi Panie Jaremo, zdecydowanie zrozumiałam, że chodziło Panu o ten jeden wypadek – pamiętam naszą dyskusję dotyczącą nazizmu. Co do drugiej części – dziękuję za wyjaśnienie i dopowiedzenie. Pod ostatnim zdaniem się podpisuję. Ale właśnie dlatego nie powinniśmy chyba w ogóle oceniać tamtych wydarzeń pod kątem moralnym. Bo gdy wydaje nam się, że dobro potrafimy zakwalifikować i je oceniamy zawsze wysoko, ze złem w czasie wojny zawsze będziemy mieć problem. Pozdrawiam.

    • ola22 Odpowiedz

      ty chciałbyś zemsty na wszystkich Ukraińcach…ja jestem antyfaszystką od zawsze, a licencjat piszę o akcji Thunderclap i uważam Bomber Command za terrorystów…Pozdrawiam.

  4. Wiera Odpowiedz

    To była likwidacja KLASY, a nie narodu. Bolszewicy narodowość używali instrumentalnie, gdy było im to potrzebne. Wielki głód objął też tereny Rosji, nie tylko Ukrainy. Ta ludobójcza akcja była skierowana wobec kułaków jako klasy, a nie Ukraińców jako narodu. Co nie umniejsza oczywiście strasznej tragedii tych ludzi.

  5. Jarema Odpowiedz

    W Niemczech za Hitlera niemożliwe było żeby polski, francuski czy żydowski narodowy socjalista prześladował niemieckiego przeciwnika NSDAP. W ZSRR taka sytuacja była dość częsta (Polak
    lub Żyd bolszewik zabijał białego Rosjanina). Więc nie możemy pod tym względem stawiać znaku równości między dwoma ideologiami.
    A odnośnie działań zbrodniczych to wiadomo że zabójstwo z premedytacją i zabójstwo w afekcie lub w samoobronie to i tak zabójstwo. Ale trochę inaczej się to w sądzie klasyfikuje. O ile agresja ludzi skrzywdzonych nie ze swojej winy i chcących wyrównania rachunków krzywd jest możliwa do wyjaśnienia i pewnego zrozumienia to zbrodnie popełnione w imię ideologii z pełną świadomością klasyfikują się tylko i wyłącznie do wyrażnego potępienia. Inaczej- ofiary różnych represji nie myślą logicznie i nie mają już takiego rozeznania Jeśli mają w pewnym momencie możliwość do odwetu nawet na dzieciach z narodowości swoich wcześniejszych oprawców to prawdopodobnie ten odwet wezmą, Zło ma to do siebie że wciąga kolejne kręgi ludzi. Widać to w filmie ,,Wołyń” gdzie Polak dowodzący grupą odwetową w jednej z wcześniejszych scen mówi na targu że ,,my z Ukraińcami dobrze żyjemy” a w scenie mordu ,,teraz zobaczysz co oni robią z naszymi dzieciami”. Więc zwykły człowiek najprawdopodobniej widział na własne oczy zbrodnie ukraińskie, być może nawet na własnej rodzinie, złapał za siekierę, skrzyknął mu podobnych i poszedł z nimi dokonać sprawiedliwości na oślep, na wszystkim co ma związek w Ukraińcami. Jeśli ktoś chce zrozumieć ten mechanizm to polecam taki film estoński ,,nasza klasa”.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, czasem nie mogę się nadziwić Pana dojrzałości, spokoju i merytoryczności w każdym komentarzu. Mając często całkowicie inne poglądy od tych, które prezentują nasze teksty, zawsze dokonuje Pan krytyki z własnego punktu widzenia, zachowując tolerancję wobec strony przeciwnej. I po raz kolejny – wpis, za który dziękujemy, bo nie boi się Pan poruszać kontrowersyjnych tematów i o nich mówić. Serdecznie pozdrawiam.

      • Jarema Odpowiedz

        Ojej bo się rozpłynę:) Ale co ja osiągnę tym że będę wyzywał i jak co niektórzy na tym portalu obrażał? nic, tylko tyle że zrobię z siebie pośmiewisko a tego typu ludzi się potem nagrywa i na Youtube ma potem dzieciarnia zabawę. Jako flegmatyka naprawdę trudno mnie wyprowadzić z równowagi ale ogólnie myślę że rzeczowa dyskusja dwóch ludzi o innych poglądach jest po prostu ciekawa a odnośnie tematu to opieram się tu na psychologii jednostek i narodów a o psychologii w odróżnieniu od kapitana Jajca z ,,Pułkownika Kwiatkowskiego” ja akurat muszę mieć pojęcie.I znów Pozdrawiam

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Panie Jaremo, nie każdy ma takie zdanie (zapewne widział Pan jedną z ostatnich „dyskusji” na portalu…).. Zgadzam się, że taka dyskusja jest najciekawsza. I kto wie, zawsze jest szansa – jeśli oczywiście jesteśmy w rozmowie otwarci na stronę przeciwną – że pewne elementy naszego myślenia ulegną zmianie lub chociaż zostaną zweryfikowane :)

  6. Jarema Odpowiedz

    Pani Aniu, ja w rozmówcy nie widzę strony przeciwnej tylko rozmówcę mającego inne zdanie. Możemy mieć inne zdanie na temat bieżącej polityki albo dajmy na to sensu powstania w Warszawie ale możemy zmienić temat i mieć ten sam pogląd w jakieś innej sprawie np. ochrony środowiska, sztuki, kinematografii albo czegoś tak przyziemnego jak gotowanie. Ja nie chce się tu z nikim sprzeczać bo zdrowia szkoda. A poglądy, no cóż, kilkanaście lat temu miałem raczej inne i kopii nie ma co kruszyć o nie a takie dyskusje traktuje dość swobodnie. Jak zostanę politykiem to wtedy będę z pianą na ustach gardłował i kłamał jak z nut:)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, jakie „kłamał”… Będzie Pan po prostu zręcznie dobierał słowa ;)

      • Jarema Odpowiedz

        Niestety ale do polityki to trzeba być wygadanym, twardoskórym i apodyktycznym chamem. Chociaż co do tego ,,gadane” to mój ulubiony polityk znów ostatnio zabłysnął światłymi myślami o tym jak zakładał Nowoczesną. A co do doboru słów- ,,zielona wyspa”. ,,druga Irlandia”, ,,druga Japonia”, ,,dobra zmiana”…. można to różniście interpretować.

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Drogi Panie Jaremo, jak jednak pokazuje rzeczywistość „światłe myśli” niektórych polityków odpowiadają myśleniu wielu obywateli… Pozdrawiam :)

  7. Jarema Odpowiedz

    ,,Po pierwsze zobaczyłem, że po raz pierwszy jeziora które były w Olsztynie są z powrotem w mieście a kiedyś były poza”
    ,,To był 2015 rok. To tak jak dzisiaj tylko minus 3”
    ,,Ja miałem często pretensje do mnie”
    no trochę jeszcze znalazłoby się złotych myśli. Ale ok., zamykam ten temat bo zaraz się zrobi za politycznie.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, proszę oszczędzić autorów tych naprawdę złotych myśli… ;) Dziękujemy i pozdrawiamy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.