Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Legiony Piłsudskiego to bujda. Józef Piłsudski nie był wcale ich dowódcą, twórcą ani nawet pomysłodawcą

Wbrew obiegowej opinii Piłsudski wcale nie był twórcą Legionów. Ba, nie był nawet ich dowódcą.

fot.domena publiczna Wbrew obiegowej opinii Piłsudski wcale nie był twórcą Legionów. Ba, nie był nawet ich dowódcą.

Jeśli w czymś Piłsudski okazał się prawdziwym mistrzem, to w sztuce propagandy. Jego akolici skutecznie wmówili Polakom, że w pojedynkę odzyskał dla Polski niepodległość. Nie mogło być inaczej, bo przecież to Piłsudski stworzył słynne Legiony Polskie. Przynajmniej w tej baśniowej wersji dziejów.

Józef Piłsudski zawsze był niepoprawnym marzycielem. Snuł plany buńczuczne, oderwane od rzeczywistości, często wręcz absurdalne w swojej abstrakcji. Tę jego skłonność do kreowania wyśnionej rzeczywistości dobrze zapamiętała wdowa po marszałku – Aleksandra Piłsudska z domu Szczerbińska. We wspomnieniach, wydanych u schyłku życia, zrelacjonowała jedną z pierwszych swoich „randek” z Piłsudskim.

Był rok 1906. On był wtedy mało znaczącym rewolucjonistą, którego stopniowo odsuwano od wpływów w i tak bardzo osłabionym ruchu socjalistycznym. Ona – miała się wkrótce stać zmuszoną do milczenia i dyskrecji kochanką, której istnienie ukrywano przed pierwszą żoną Józefa.

Podczas spaceru, który odbyli w międzyczasie przygotowań do napadu na kijowski bank, niespełna czterdziestoletni amant opowiadał dwudziestoczteroletniej sympatii o tym… jakie zamierza wprowadzić w Polsce ustawy, kiedy już przepędzi zaborców i przejmie władzę w kraju. Był nikim, ale już wiedział, że w Łodzi uruchomi Politechnikę, a w Wilnie wznowi działanie Uniwersytetu zlikwidowanego przez Rosjan…

Piłsudski i Szczerbińska podczas pobytu w Zakopanem w 1916 roku. Dziesięć lat wcześniej Józef opowiadał jej co zrobi jak już przejmie władzę w niepodległej Polsce.

fot.domena publiczna Piłsudski i Szczerbińska podczas pobytu w Zakopanem w 1916 roku. Dziesięć lat wcześniej Józef opowiadał jej co zrobi jak już przejmie władzę w niepodległej Polsce.

Aleksandra ze zdziwieniem wspominała, jak wiele z jego snów zdołało się ziścić. Przy tym jednak przemilczała drugą stronę medalu. A więc fakt, że marzyciel Piłsudski tylko z rzadka osiągał to, co mu się uwidziało. Bujał w chmurach, często tracąc jakikolwiek kontakt z ziemią. Wielkie wizje roztaczał nie tylko przez kobietami, które mu się spodobały, ale też przed austriackim wywiadem, przed politykami, czy wreszcie przed konkurencyjnymi działaczami walczącymi o Polskę.

W tym mniej więcej czasie, gdy udawał proroka przez przyszłą żoną, innych rozmówców bajerował twierdząc, że dowodzi setkami tysięcy bojówkarzy i agentów. W rzeczywistości stało za nim najwyżej kilkaset osób. Przesadę, tendencje do fantazjowania i ustawiania się w roli męża opatrznościowego narodu miał po prostu we krwi.

Czy wiesz, że ...

...chcąc zwrócić na siebie uwagę i skłonić Hitlera do małżeństwa z nią, Ewa Braun dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, w 1932 i 1935 roku. Mimo to Hitler pozostawał niewzruszony na jej wołanie o uwagę i nie zamierzał wchodzić z nią w formalny związek.

...przed wojną w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie nie używano kaftanów bezpieczeństwa? Z kolei pasy, służące do przywiązywania pacjentów do łóżek, pojawiły się dopiero przed samym wybuchem wojny.

Komentarze (32)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Krystianie, jeśli przeczytał Pan tekst do końca – aa zakładam, że tak, skoro się Pan wypowiedział – to źródła znajdują się właśnie tam :) Pozdrawiamy.

    • Jacek Odpowiedz

      Niestety w opluwaniu postaci historycznych , zaklamywaniu historii, wiedziemy prymat w Europie, dzieki dobrej zmianie Pis. Niedlugo sie dowiemy ze Kopernik byl kobieta

  1. Heh Odpowiedz

    Żeby papier był miętki to bym to kupił i w kiblu powiesił. Tu nawet nie chodzi o prawdę historyczną ale ten agresywny ton w jakim to coś poczyniono…. No ale wiadomo nie trzeba napisać nic mądrego wystarczy by zbudzało kontrowersje wtedy się sprzeda.

  2. Anonim Odpowiedz

    Z Jego i milionów Polaków marzeń i działań zmartwychwstał Polska.
    -Coś ci pokażę.Po chwili Ludwik przyniósł z pokoju do kuchni
    gdzie popijaliśmy różne trunki obrazek,namalowany kredkami na
    kartce formatu a4.-To Dziadek a jak pięknie namalowany rzekłem.
    -To ja go tak namalowałem jak miałem może 12 lat.To Dziadek.
    Nasz Ojciec.nasz bóg! Twarz Ludwika zadrżała ze wzruszenia,
    po policzkach stoczyły się łzy.Ludwik urodzony w 1920 w Connectiket
    syn emigranta z Kolbuszowej,który przybył do Ameryki w 1900 mając
    18lat,w momencie naszej rozmowy w 1986 jeszcze przy życiu
    Wychował synów na prawdziwych polskich patriotów.A jak?
    Pytam się Ludwika-Kochasz pewnie swojego ojca.Taki sławny
    i podziwiany .Piszą o nim lokalne gazety itp.-A ja go tak wcale nie
    kochom!-Ludwiczku a to czemu?-Bo on mnie tak strasznie zbił.
    -A za co? Bo ja tak może w 32roku jak był tu kryzys,woziłem
    po Bristolu ziemniaki.A tam same polskie ludzie mieszkali.
    Wołałem jak inni-kartofle,kartofle!Akurat musiał tak jechać tam na
    rowerze ojciec i to usłyszał.Zaraz mnie dopadł i mnie zbił paskiem.
    _To tak wołasz!Uczyłem cię ,ziemniaki,a nie po niemiecku.
    Jak tylko Niemcy napadli na Polskę ,Ludwik gotów był dla Niej
    oddać ,bo tak trzeba.Ameryka nie walczyła wtedy,to zaciągnąłem się
    do Canadian Army,tak było można.Ale oni tylko tak się ćwiczyli
    i ćwizyli ale nie ruszali na wojnę.Wreszcie w 1941 Ameryka wydala
    Niemcom wojnę i Ludwik dobrze już wyćwiczony przeniósł się do
    swojej amerykańskiej armii i z nią ruszył do Europy,na pomoc tej
    jego biednej Polsce. fredroman.blogspot.com

  3. Piłsudczyk Odpowiedz

    …dobrze żeśmy mieli taką barwną, niejednowymiarową postać jak „Dziadek”. Bez niego i jemu podobnych „awanturników” czy i w jakim zakresie, w jakich granicach, odzyskalibyśmy niepodległość?
    A czarny P.R. w necie ma Piłsudski olbrzymi, naprawdę gigantyczny. Ilość „błota” którym Go obrzucono można porównać tylko do tego, które tyczy np. Garibaldiego, Benesza i innych im podobnych „ojców niepodległości”, zjednoczenia etc.
    Jakoś bowiem „aniołki” słabo sprawdzają się w tych takich patriotycznych „dziełach”, i np. ślą listy do Najjaśniejszego Pana Cesarza Karola I: „przy tobie NP stać chcemy jako i dotąd staliśmy…”, że wspomnę niektórych rzekomo „wielkich patriotów”, później zajadłych, krytyków – wrogów marszałka.
    Artykuł przyznam znakomity, ale to chyba i wielka zasługa omawianej książki. Jeśli jej autor – tej książki, jest tożsamy z A. Chwalbą znakomitym historykiem krakowskim, autorem doskonale się „czytającej”, Historii Powszechnej. Wiek XIX., to natychmiast muszę ją – tą książkę, kupić, nie mam nad czym się tutaj bowiem zastanawiać.
    A indiotą lemowskim nie jestem więc jej w wychodku na pewno…, no chyba żebym w ogóle nie miał innego czasu na czytanie :)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Piłsudczyku, dziękujemy za pochwałę artykułu – jeśli chodzi o merytoryczność tekstu, to rzeczywiście trzeba tu również złożyć ukłony autorowi publikacji, która była podstawą materiału, styl, narracja i zebrana bibliografia – to już pan Janicki. Bardzo się cieszymy, że tekst zachęcił Pana do sięgnięcia po książkę – życzymy przyjemnej lektury. P.S. ale od idiotów to już nikogo wyzywać się nie powinno ;) Pozdrawiamy.

  4. Kk Odpowiedz

    Wszystko pięknie, ładnie – tylko niektórzy z nas znają relacje naszych przodków, ktorzy opisani sa rowniez w literaturze i raczej nie mieli powodu by zmyślać cokolwiek w celu sprzedania książki.

    Nawet zdjęcie załączone donartykulu obnaża kłamstwo – Kielce rzekomo były ‚zabite dechami’ a tu na zdjęciu ludność wita legionistów…

  5. Anonim Odpowiedz

    Piłsudski.Dziadek,Ojciec wreszcie nasz bóg,jak wyniósł Go pod
    niebiosa mój szwagier, nie był tym czy tamtym i nie zrobił tego czy
    owego.Był żagwią gorejącą,która podpaliła stos polan,aby
    wyżarzyła się i zmartwychwstała nasza gwiazda na firmamencie
    dziejów człowieka Polla. fredroman.blogspot.com

    • Jacek Odpowiedz

      Anonimie zejdź z nieba na ziemię. Odzyskanie niepodległości przez Polskę to złożone zagadnienie. Niejeden publicysta czy też historyk połamał sobie na tym temacie zęby.
      Tu nie ma jednej gotowej odpowiedzi. Mit opatrznościowego Ojca Narodu został Piłsudskiemu dorobiony już po jego śmierci i to przez jego dawnych towarzyszy broni by przy okazji ogrzać się przy tym ognisku sławy.

  6. Piotr Odpowiedz

    Hm, dalekosiężne myślenie, bujanie w chmurach i wielkie plany cechują ludzi wyjątkowych. Reszta to szaraczki. I tyle.

  7. Zdzislaw Przybyl Odpowiedz

    Panowie światli autorzy, artykuł jest w stylu: „jedna baba drugiej babie w maglu coś powiedziała”, to po pierwsze, a po drugie: symbolem odrodzenia Rzeczypospolitej jest Piłsudski, bo miał wizje, i działał skutecznie. A zawistników było wielu, bo twórcą Legionów był ktoś inny, bo plan operacyjny w bitwie warszawskiej opracował generał Rozwadowski itp i itd. Sumując: jego wizja, determinacja i osobista charyzma dała to co powstało z tej zbieraniny trzech zaborów i co nazywamy II Rzeczpospolitą a jednak nasi ojcowie odnosili się z wielkim sentymentem do tej ojczyzny.
    Dzisiaj obrzucamy się błotem bo zabrano nam nasze wizje i zabawki. Latamy na skargi do Bóg wie kogo, zamiast brać się pracy i pokazać, że my mamy lepsze rozwiązania. Mało tego obsmarowujemy gdzie się da i jak się da własną ojczyznę i jej legalne władze. Jest to przykre i źle rokuje na przyszłość, oczywiście tym którzy tak nieładnie postępują.

  8. ppp Odpowiedz

    Jesli taki matol z iq szympasa jest bohaterem „polakow” to sie niedziwie hitlerowi ze uznawal mieszkancow wschodniej europy za podludzi …

    • patriot Odpowiedz

      Jesli takie zero bez iq potrafi czytac po Polsku to wlasnie dzieki Pilsudskiemu.
      A poza tym to ci panowie co niby wymyslili legiony to bez wizji Marszalka mogliby najwyzej wymyslic gdzie pojsc na obiad.

  9. FAUST Odpowiedz

    czytając ten znakomity artykuł nasuwa się sama analogia w odniesieniu do współczesnego incydentu personalnego tj. niejakiego L. Wałęsy,” wszystko zrobił sam, tymi ręcoma ” i taki siedzi nadęty, ważny , że o mało co a pęknie ze stosowanej mniemanologii, a może PO, która go reanimowała, powinna mu przyznać emeryturę, nawet wysoką, podarować jaką chałupę z ruskim piecem, aby mógł tamże sobie ulżyć, puszczając bąki i nie pozwalać mu na mieszanie w polityce, a po to aby nie przeszkadzał i tak powinno robić się z mniemanymi wszystkymy ” bohateramy”, a choćby tylko dlatego że my nie OTAKE polske walczyli . Z roku na rok, przychód narodowy od 1982 r rośnie & wzrasta i co z tego ma obywatel państwa, tego państwa , żeby już nie wspomnieć tzw. Średniej Klasy , która to jest właściwym twórcą owych rocznych przyrostów, a która to wyłożyła swoje & nie tylko swoje, ale zaciągając kredyty a skutkiem owej mniemanologii polytyków nawet ich odebrać nie może ani spłacić owe kredyty . Jedyne co siem im udało to otwarcie granic dla różnych hochsztaplerów & oszustów , którzy doją ową „biedną” dobrą zmianę .

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Fauście, wyrazy uznanie, że znalazł Pan analogię między legionami Piłsudskiego a Lechem Wałęsą, żyjącym „nieco” później. Do tego jeszcze zarysował Pan iście idylliczny obraz chałupy z ruskim piecem (nota bene – dlaczego akurat ruskim?), w którym można wydawać dowolne odgłosy i produkować dowolne zapachy. Gratulujemy inwencji i pozdrawiamy ;)

  10. Jarema Odpowiedz

    Na podstawie pewnych zachowań, szczególnie z okresu pod koniec życia ale i różnych wypowiedzi z lat wcześniejszych można śmiało stwierdzić że Józef Piłsudski mógł mieć pewną manie wielkości i charakteryzował się megalomanią co niejako kontrastowałoby z ascetyzmem w życiu codziennym. W ogóle to bardzo złożona postać ale odnośnie jego zasług dla odzyskania niepodległości to widzę pewne podobieństwo między nim i L. Wałęsą, też jakby nie patrzeć megalomanem i myślę że jeszcze w większym stopniu. Niestety ale polityka i historia ma to do siebie że w wielu wypadkach za bohaterów i ojców opatrznościowych są uznawani ci którzy umieją najgłośniej o swoich zasługach, nawet domniemanych krzyczeć i dzięki odpowiedniej propagandzie przechodzą do historii jako te jednostki bez których nic by się nie mogło stać. Bo oczywiście- bez J. Piłsudskiego nie byłoby wolnej Polski a bez L. Wałęsy do dziś byłaby komuna. Nie było nikogo innego, nikt im nie pomagał, nikt nie miał porównywalnych zasług itp…Wydaję mi się że racje miał w jednej z książek N. Davis pisząc że Polacy lubią ,,dziadka” za jedną rzecz, bo tak naprawdę to niewiele o nim wiedzą- Polacy widzą w marszałku ostatniego polskiego wodza który pokonał ,,ruskich”. Swoją drogą to nie wiem czy ktoś zauważył ale ostatnio się zaczęło mówić o jednym z największych polskich wodzów w dziejach który jak żaden inny został zapomniany- Tadeusz Jordan Rozwadowski. I to jest akurat dobre.

  11. Rozwadowski Odpowiedz

    Przecież tego syfilityka na swój warsztat pisarski wziął Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Jego powieść pt. Kariera Nikodema Dyzmy omawiała właśnie postać tego pyszałka. Nasłane z zemsty przez Piłsuda zbiry, brutalnie pobiły do nieprzytomności pisarza, wrzucając go do glinianki, co o mały włos, nie skończyło się dla niego śmiercią. A durnie upatrują w tej kanalii bohatera i zbawcę Polski. Żenada.
    Przypadków takich, o tej litewskiej przybłędzie jest dużo, dużo więcej. A Bolek Śrubokręt jest jego kolejnym wcieleniem.
    https://wiadomosci.wp.pl/tragiczny-los-autora-kariery-nikodema-dyzmy-6032036028089473a?ticaid=1da84

  12. Barbara Odpowiedz

    Podczas moich studiów (czas socjalizmu) na wydziale historycznym, nazwisko Piłsudskiego podczas wykładów padło tylko raz, właśnie w kontekście wkroczenia strzelców/legionistów do Kielc – niechęć społeczeństwa, zamykanie okien itp. Już wówczas myślałam, że świadczy to źle, ale wyłącznie o polskim społeczeństwie, które zresztą było bardziej lojalne wobec zaborców, niż chcemy to przyznać.
    W szerokim kontekście historycznym nie ma większego znaczenia czy legiony utworzył Piłsudski, czy ktoś inny. Ważne, że powstały, ważne – że z jego inicjatywy – stały się nie tylko zalążkiem polskiego wojska, ale także całkiem mocną kartą przetargową dla powstającej Polski w początkowym okresie I wojny światowej.
    Zarzucanie Piłsudskiemu megalomanii nie do końca jest sensowne. Megalomania jest ciężką wadą u ludzi, którzy poza nią niczym innym nie dysponują. Polityka to nie jest „działka” dla skromnych pensjonarek lub cichutkich, pokornych facetów, bez mocnego kręgosłupa.
    Piłsudski, jak każdy polityk, nie był nieomylny, ale udowodnił, że o wolność się walczy, a nie pertraktuje. I co więcej, tym przekonaniem zaraził większą część społeczeństwa. Właściwy człowiek, na właściwym miejscu, we właściwym czasie.
    I najważniejsze – jego autentycznego patriotyzmu nie mogą zakwestionować nawet jego
    najzagorzalsi przeciwnicy. Mam wrażenie, że ten gościu nie przeżył jednej godziny bez myślenia o Polsce.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Droga Pani Barbaro, Pani szacunek i pochwała Piłsudskiego są naprawdę godne uznania. Jeśli jednak chcemy znać naszą historię, nie możemy unikać tych „czarnych” plam na życiorysie naszych narodowych bohaterów, czy ich idealizować. Musimy widzieć w nich ludzi. Co nie oznacza, że wady umniejszają ich dokonania – pewne są niezaprzeczalne i godne pochwały. Pozdrawiamy i dziękujemy za wpis :)

  13. Anonim Odpowiedz

    nie wiem kim jestescie ale inteligencja zginela wkatyniu zamordowana przez hazarow tak zwanych zydow powolujecie sie na grossa i innych szkodnikow polski jedzcie do izraela tam wasze miejsce heja do izraelaprzeciez pogromy zrobili sami zydzi zeby ich pobratyncy wyjechali do izraela zestach won zpolski zydzi jak polacy to morercy jedzcie do waszych braci niemcow przecie my jestesmy gorsi od niemcow zydzi jedzcie do izrela ale bez majatku dosyc nakradliscie plakom baz was polska bedzie rajem marzena

  14. Leszek Odpowiedz

    Szanowna Redakcjo!
    Autor wpisu „piłsudczyk” miał na myśli „iNdiotów”. Wyjaśnienia trzeba poszukać w „Podróżach gwiazdowych Iliona Tichego” autorstwa Stanisława Lema.Z grubsza chodzi o to,że mieszkańcy planety India, zaproponowali Ilionowi coś bezsensownego,na co się nie zgodził,mówiąc,że nie jest INDIOTĄ.Pozdrawiam.
    ps tytułu opowiadania nie jestem pewien,bo cytuję „z głowy” czyli z niczego.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.