Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Polscy żołnierze kajzera. Ilu Polaków służyło w armii niemieckiej w czasie I wojny światowej?

Ilu Polaków w latach 1914-1918 założyło mundury koloru Feldgrau?

fot.domena publiczna Ilu Polaków w latach 1914-1918 założyło mundury koloru Feldgrau?

Pochodzili z Wielkopolski, Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur. W 1914 roku ubrano ich w mundury w kolorze feldgrau, na głowy wciśnięto pikielhauby i wysłano na wojnę. Przyjeżdżali na front, walczyli, czasem ginęli. Zastępowali ich kolejni. Ilu? Nie sposób dokładnie policzyć, ale możemy spróbować oszacować ich liczbę.

„Wyruszyłem na wojnę w mundurze niemieckim” – wspominał Bohdan Hulewicz, późniejszy pułkownik Wojska Polskiego. Już w 1914 roku próbował wytłumaczyć Francuzom, dlaczego napadł na ich kraj:

Nie jestem Niemcem. Jestem Polakiem (…) z Poznańskiego. (…) W Poznańskiem rządzą Niemcy. Mnie i całą tamtejszą młodzież wcielono do wojska. Nikt nas nie pytał, czy chcemy, czy nie chcemy iść na wojnę.

Mówił prawdę – Polacy urodzeni w Wielkopolsce, na Śląsku, Pomorzu, Warmii i Mazurach byli obywatelami Cesarstwa Niemieckiego i podlegali obowiązkowi służby wojskowej. Jeszcze w XIX wieku pod niemieckim sztandarem toczyli krótkie i bezsprzecznie zwycięskie wojny z Danią, Austrią i wreszcie z Francją, choć nie wszystkim się to opłaciło. Dzielne czyny polskich poborowych i niewdzięczność zaborcy opisał w noweli z 1882 roku „Bartek zwycięzca” Henryk Sienkiewicz.

Akcja germanizacja?

Pisarz nie lubił Niemców, ale trudno mieć mu to za złe w epoce Kulturkampfu. Kajzerowskie wojsko także starało się zgermanizować polskich żołnierzy, zakazując używania ojczystego języka. Celowe „pranie mózgu”? Niekoniecznie.

Metody stosowane w cesarskiej armii służyły nie tylko germanizacji, ale również modernizacji społeczeństwa. Na zdjęciu z 1888 roku żołnierze na manewrach.

fot.domena publiczna Metody stosowane w cesarskiej armii służyły nie tylko germanizacji, ale również modernizacji społeczeństwa. Na zdjęciu z 1888 roku żołnierze na manewrach.

Badacz dziejów Śląska prof. Ryszard Kaczmarek zauważył, że choć wielu oficerów niemieckich miało poczucie przewagi cywilizacyjnej nad Polakami, to stosowane w wojsku metody miały po prostu prowadzić do modernizacji społeczeństwa – fakt, na niemiecką modłę i z teutońskim wdziękiem.

Zakaz mówienia po polsku miał bardzo pragmatyczne podłoże. Okazało się bowiem, że poborowych trzeba nauczyć języka niemieckiego – wbrew pozorom duża część rekrutów znała go słabo. Dopuszczano zresztą pewne wyjątki. Na przykład w 23. Pułku Piechoty z Nysy jeszcze pod koniec XIX wieku podczas mszy wygłaszano kazania po polsku, żeby cesarscy żołnierze zrozumieli, co się do nich mówi.

Raczej nie prowadzono też prześladowań ze względu na pochodzenie i Polacy otrzymywali stopnie oficerskie. Warto jednak pamiętać, że w armii niemieckiej nasi rodacy bardzo rzadko pełnili funkcje dowódcze. Tymczasem w pozostałych armiach zaborczych – austro-węgierskiej i rosyjskiej – droga do kariery wojskowej stała przed nimi otworem.

Czy wiesz, że ...

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

...przed wojną w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie nie używano kaftanów bezpieczeństwa? Z kolei pasy, służące do przywiązywania pacjentów do łóżek, pojawiły się dopiero przed samym wybuchem wojny.

...w czasie I wojny światowej rosyjska prasa prowadziła zorganizowaną kampanię przeciw Rasputinowi? Niemal wszędzie rozprowadzano karykatury jego penisa z prześmiewczym podpisem "ster Rosji".

Komentarze (12)

  1. Anonim Odpowiedz

    To była chyba armia pruska. Mój ojciec w czasie wybuchu wojny w 1914 roku skończył 18 lat i od razu był wcielony właśnie do armii pruskiej i trafił na front. W czasie krwawej bitwy pod Verdun został ranny, jako jeniec był we francuskim szpitalu polowym, a potem trafi do niewoli.

    • Mateusz Drożdż Odpowiedz

      Wojska Cesarstwa Niemieckiego składały się z czterech kontyngentów: pruskiego, bawarskiego, saskiego i wirtemberskiego – II Rzeszę tworzyły królestwa Prus, Saksonii, Bawarii, Wirtembergii i pomniejsze księstwa. Trzy ostatnie były podległe dowództwu pruskiemu, ale trudno nazwać całość wojskami pruskimi, tym bardziej, że nawet formalnie wojska lądowe nazywały się po niemiecku Deutsches Heer. Natomiast faktem jest, że większość Polaków mieszkała w Królestwie Prus i stąd trafiała do kontyngentu pruskiego – stąd można mówić o armii pruskiej, choć nie można wykluczyć, że np. w wojskach kontyngentu saskiego nie służyli Polacy. Poza tym, skoro późniejszy wysoki oficer WP Bohdan Hulewicz, również wcielony do wojska w 1914 r., pisał o „wojsku niemieckim”, to przyjąłem ten bardziej ogólny i szerszy zapis.

  2. BogdanP Odpowiedz

    Wtedy Śląsk od sześciuset lat nie miał nic wspólnego z Polską. Kazimierz Wielki zrzekł się jakichkolwiek praw do śląska na rzecz Korony Czeskie. Mówienie o Polakach ze Śląska jest zakłamaniem. Zaraz się dowiem. że Śląsk był pod zaborami…

    • As Odpowiedz

      Racja był czeski, ale artykuł jest o Polakach z zaborów walczących w armii Cesarstwa Niemieckiego! Idąc tokiem twojego rozumowania mówienie o żydach mieszkających w Polsce jest niecelowe gdyż byli oni Polakami!

      • BogdanP Odpowiedz

        Odnoszę się do tego „oddziałów złożonych z polskich górnośląskich poborowych”, To jest przekłamanie. Chodzi konkretnie o przymiotnik „polskich” co jest koszmarnym nadużyciem.

        Byliśmy Schlesien i Oberschlesien w ramach Prus a nie jakimś polskim obszarem. Tak rozumiem zakłamywanie historii.

        • ZQW

          Przecież w śląskim przemyśle pracowało dużo Polaków urodzonych poza Śląskiem.
          Zresztą wielu Ślązaków było Polakami i do tego polskimi narodowcami. Wystarczy wspomnieć postać Wojciech Korfantego, który był członkiem Ligi Narodowej i bliskim współpracownikiem Romana Dmowskiego.

    • Pavello Odpowiedz

      Może i polskie panowanie na Śląsku zakończyło się wcześnie ale ludność posługująca się polskim językiem dominowała szczególnie w obszarach wiejskich na Górnym Śląsku jeszcze w XIX w. Potwierdzają to chociażby raporty administracji pruskiej po zakończeniu wojen śląskich. Ludzie raczej uważali się za ślązaków niż polaków ale mimo usilnej i agresywnej germanizacji elementy języka i kultury polskiej/słowiańskiej na Górnym Śląsku pozostały bardzo silne.

      • BogdanP Odpowiedz

        Szanowny panie, nie „posługująca się polskim językiem” tylko śląskim językiem. Śląskim.
        I musiałem przeredagować pańskie zdanie:
        „Mimo usilnej i agresywnej polonizacji elementy języka i kultury śląskiej na Górnym Śląsku pozostały bardzo silne.”
        Acha, jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Z Polską łaczy mnie tylko obywatelstwo.

        • Pavello

          „Wtedy Śląsk od sześciuset lat nie miał nic wspólnego z Polską.” Bardziej chodziło mi o to, że to zdanie nie jest prawdą tym bardziej nie z powodu tego że Kazimierz Wielki zrzekł się praw do Śląska. Warto przeczytać „Officina ferraria, abo huta i warstat z kuźniami szlachetnego dzieła żelaznego” Walentego Roździeńskiego z XVII wieku żeby zobaczyć jak dialekt śląski do polskiego był podobny jeszcze wtedy. Mieszkańcy korony polskiej i śląska pomimo odrębności raczej porozumiewali się ze sobą bez problemu na przestrzeni wieków. Łączyły ich wspólne pochodzenie, kontakty handlowe, kultura, dawniej władcy z wspólnej dynastii, podobny język. Do XIX wieku na Śląsku nabożeństwa w kościołach na wsiach były odprawianie po polsku co próbowały uniemożliwiać władze Prus, a spotykało się to z buntem ze strony wiejskiej ludności Śląska. Wiadomo też ile osób opowiedziało się za polską opcją w plebiscytach na górnym Śląsku mimo wspomnianej agresywnej germanizacji.

        • Czytacz

          Widzę w Pana wypowiedzi dualizm pojęciowy! Pisze Pan w pierwszym komentarzu o przynależności do Prus, a w drugim o tym, że jest Pan Ślązakiem. narodowość śląską wymyślono na potrzeby niemieckie po II wojnie światowej (taki współczesny kulturkampf). Dlaczego, otóż nigdy w historii Śląsk nie był niezależnym obszarem z własnym językiem i narodowością. Mało tego nikt z państw ościennych tego nie akceptował ani nie uznawał!

    • dariusz30t Odpowiedz

      Zrzekł się, ale tzw. Śląska Cieszyńskiego, ten tzw. obecni górny czy dolny Śląsk był cały czas w granicach Niemiec, po prawdzie pod okupacją Niemiecką, ponieważ cały Śląsk, oraz tereny wzdłuż Odry i Nysy, a nawet w częściowo w głąb obecnych Niemiec były Piastowskie czyli jednym słowem Polskie

  3. Janosik_0125 Odpowiedz

    Nie do końca się zgadzam z określeniem „obywatele”. W tamtym czasie wszyscy mieszkańcy nie byli obywatelami państwa tylko poddanymi cesarza. Podobnie było w cesarstwie Austro-Węgierskim i Imperium Rosyjskim. Obywatele byli we Francji.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.