Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Ilu Polaków zginęło, rozbrajając Niemców w listopadzie 1918 roku?

Zdjęcie z "Tygodnika Ilustrowanego", na którym uchwycono moment rozbrajania niemieckiego żołnierza w Warszawie.

fot.domena publiczna Zdjęcie z „Tygodnika Ilustrowanego”, na którym uchwycono moment rozbrajania niemieckiego żołnierza w Warszawie.

W Warszawie i całym Królestwie Polskim rozbrajano Niemców jeszcze przed 11 listopada. Działo się to bez planu i kierownictwa, spontanicznie, na fali ogarniającego naród entuzjazmu. W niektórych miejscach dochodziło nawet do wymiany ognia. Ile polskich ofiar pochłonął ten przełomowy miesiąc?

Euforia przeplatana z chaosem. Pierwsze dni, a nawet tygodnie niepodległej Polski można opisać tymi właśnie słowami. W czasie, gdy trwały zażarte spory i dyskusje na temat kształtu państwa, w Warszawie wciąż przebywały niemieckie wojska. Podobnie było w Krakowie oraz całej Galicji Zachodniej, gdzie Polacy musieli uporać się z Austriakami.

N części ziem polskich usuwanie i rozbrajanie zaborczej administracji wymagało jedynie silnego nacisku. Austriacy wycofywali się praktycznie bez większych strat po stronie polskiej. Wkrótce udało się ich wyprzeć z takich miast jak Kraków, Lublin, Dęblin czy Kielce. Niestety ewakuacja Niemców z terenów Królestwa Polskiego nie przebiegała równie sprawnie.

Wyzwolić Warszawę

Kiedy Józef Piłsudski wrócił do Warszawy, zastał w stolicy chaos. Trwały spory o władzę w kraju, a radość z wyzwolenia wciąż okraszona była niepewnością. Na dodatek w mieście wciąż stacjonowały tysiące niemieckich żołnierzy. Zdemoralizowani klęską w wojnie, ale wciąż uzbrojeni, stanowili zagrożenie dla niepodległej Polski.

Rozbrajanie niemieckiego żołnierza w Warszawie. Listopad 1918 roku.

Rozbrajanie niemieckiego żołnierza w Warszawie. Listopad 1918 roku.

Piłsudski zdawał sobie sprawę z tego, że odpowiednio podburzeni ludzie chętnie wymierzyliby sprawiedliwość dawnym okupantom. Chciał jednak uniknąć ofiar i kolejnej wojny. Tymczasem nie zdążył się nawet dobrze wyspać po wyczerpującej podróży z Berlina, gdy już zjawiła się u niego delegacja niemieckiej Rady Żołnierskiej. Marszałek wspominał później:

Gdym zdziwiony tą delegacją zapytał, czego mogą chcieć ode mnie, stwierdzili, że są gotowi poddać się wszystkim moim zarządzeniom, bylebym im zagwarantował życie i swobodny odjazd do ojczyzny.

W zamian za możliwość bezpiecznego opuszczenia Warszawy zażądano od Niemców oddania łączności telefonicznej i telegraficznej, parku kolejowego oraz sprzętu wojskowego wraz z bronią. Dawni okupanci zgodzili się na ten układ. W praktyce rozbrajanie ich okazało się o wiele trudniejsze. Choć atmosfera wrogości w stosunku do zaborców nieco się uspokoiła, stale dochodziło do incydentów.

Mimo tych komplikacji już 11 listopada na ulicach Warszawy rzadko można było dostrzec przedstawiciela dawnej okupacyjnej armii. Nie obyło się jednak bez rozlewu krwi. Bilans polskich strat w Warszawie do 12 listopada wynosił 10 ofiar śmiertelnych oraz 30 rannych. Co gorsza, problem z rozbrojeniem Niemców w stolicy wcale nie został w pełni rozwiązany. 8 tysięcy żołnierzy zajęło Cytadelę, wyrażając gotowość do walki z Polakami.

Inspiracją do napisania tego artykułu stała się powieść Piotra Bojarskiego pod tytułem "Cwaniaki". Opisująca losy Poznaniaków w niemieckich mundurach, którzy przygotowują Powstanie Wielkopolskie.

Inspiracją do napisania tego artykułu stała się powieść Piotra Bojarskiego pod tytułem „Cwaniaki”. Opisująca między innymi wydarzenia w listopadzie 1918 roku.

Podobnie sytuacja rozwinęła się w Jabłonnie koło Legionowa. Stacjonujący tam niemieccy żołnierze nie chcieli oddawać broni Polakom, obawiając się, że mimo porozumienia Rady z Piłsudskim zostaną zamordowani. Znaczenie dla nich mógł mieć też fakt, ze powrót do domu bez broni traktowali jako ujmę na swoim honorze. Podczas rozbrojeń, których dokonywali między innymi żołnierze Polskiej Organizacji Wojskowej, nieraz dochodziło do incydentów oraz wymiany ognia. W wyniku walk ginęli pojedynczy Polacy.

Piłsudski postanowił reagować, tym bardziej, że w tym samym czasie także z innych części dawnego Królestwa dochodziły do niego informacje o problemach z pokojowym przekazywaniem broni. Kraj tymczasem pogrążał się w chaosie politycznym. Ostatecznie zezwolono Niemcom na wyjazd z Warszawy z zachowaniem broni – polecono im oddać ją dopiero na stacjach granicznych.  Uspokoiło to napiętą atmosferę, choć nawet wówczas w trakcie zwalniania Cytadeli przez załogę byłych zaborców doszło do wymiany ognia.

Późniejsza ewakuacja przebiegała już sprawnie i bez ofiar. 19 listopada stolicę opuścili ostatni niemieccy żołnierze. Łącznie wyjechało ich około 30 tysięcy. Poza Warszawą sytuacja była jednak o wiele trudniejsza.

Czy wiesz, że ...

...szpiegowskie gadżety mogły przybierać najbardziej niezwykłe formy? Posługujący się kodem Morse’a radionadajnik, który  informował żołnierzy U.S. Army o ruchach Wietkongu, miał kształt... psiej kupy!

...jeden z rosyjskich naukowców postanowił skrzyżować człowieka z szympansem? Chociaż próba krzyżówki się nie powiodła, Iwanow wpadł na inny pomysł - do zapładniania kobiet chciał wykorzystywać spermę pobraną od ssaków naczelnych.

... żona rządzącego Rwandą dyktatora Juvénala Habyarimana, choć próbowała wszystkim wmówić, że jest kurą domową, w rzeczywistości rządziła krajem. Była u steru władzy także wtedy, gdy rozpoczęło się ludobójstwo. Nie miała zamiru go powstrzymywać.

...Niemcy już wiosną 1919 roku planowali inwazję na Polskę? Operacja nosiła nazwę „Wiosenne słońce” i przewidywała „uderzenie, wyprowadzone z Pomorza Zachodniego, Śląska i Prus Wschodnich, koncentrycznie skierowane w stronę Warszawy”.

Komentarze (2)

  1. Oliveira Odpowiedz

    Niestety, autor książki „Cwaniaki” pominął ppor. Mieczysława Palucha, który, jak nikt inny, wyprowadził Niemców w pole (zamach na ratusz i przejęcie kontroli nad armią niemiecką w Wielkopolsce, spolszczenie Służby Straży i Bezpieczeństwa – dzięki czemu Niemcy sfinansowali nam utrzymanie ok. 2000 żołnierzy – przyszłych Powstańców, przejęcie bez walk fortyfikacji poznańskich, przejęcie 2. wystrzałami armatnimi lotniska Ławica z cennym łupem…). Szkoda, bo książka byłaby jeszcze bardziej interesująca.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.