Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Żydzi w Legionach Piłsudskiego. Ilu ich było i czy naprawdę walczyli za Polskę?

Śmierć Bronisława Mansperla w bitwie pod Kuklami.

fot.Artur Szyk Śmierć Bronisława Mansperla w bitwie pod Kuklami.

Prawicowi przeciwnicy twierdzili, że była ich garstka i siedzieli na tyłach „przelewając” atrament, a nie krew. Prawda wyglądała zupełnie inaczej. Najwyższa pora przypomnieć o żydowskich bohaterach walk o polską niepodległość.

W latach 1914-1917 przez szeregi Legionów przewinęło się od 25 do 30 tysięcy żołnierzy. Wśród nich najliczniejszą grupę stanowili rzecz jasna Polacy. Na drugim miejscu – o czym dzisiaj wielu „prawdziwych patriotów” zapomina – znaleźli się Żydzi. Do walki z carską Rosją zachęcały ich między innymi liczne odezwy, takie jak ta cytowana w najnowszej książce Andrzeja Chwalby pod tytułem Legiony Polskie 1914-1918:

Pamiętajcie, że Polska należeć będzie do tych, którzy o nią walczyć będą. Kto kocha wolność i chce być wolnym obywatelem, kto nie chce być niewolnikiem caratu, kto nie chce gnić, kto chce żyć i rozwijać się w słońcu wolności, niech idzie z nami. […] Śladami Berka Joselewicza kroczcie za wolność Polski!

Tchórze i dekownicy?

Ilu młodych Żydów podążyło za tym wezwaniem? Do niedawna uważano, że aż 10% legionistów z Galicji i 4% z Królestwa Polskiego stanowili starozakonni. Najnowsze ustalenia Marka Gałęzowskiego, historyka związanego z IPN-em i Uczelnią Łazarskiego, każą nam zweryfikować tę tezę. Według niego w Legionach walczyło łącznie 648 Żydów oraz osób o żydowskim pochodzeniu.

Żołnierze Ci stanowili od 2 do 2,5% wszystkich legionistów. Czy zatem rację miał generał Józef Dowbor-Muśnicki, który twierdził, że „Żydów było mało, a i ci przeważnie «przelewali» atrament”, dekując się na bezpiecznych tyłach?

Czy zarzuty generała Józefa Dowbora-Muśnickiego pod adresem Żydów-legionistów, o to że unikali, dekując się na tyłach są prawdziwe?

fot.domena publiczna Czy zarzuty generała Józefa Dowbora-Muśnickiego pod adresem Żydów-legionistów, o to że unikali, dekując się na tyłach są prawdziwe?

Nic z tych rzeczy. Nawet jeśli liczby nie imponują, to przykłady heroizmu – już tak. Uwagę zwraca chociażby historia Izaaka Jungermana z Będzina, który wstąpił do Legionów 26 sierpnia 1914 roku. W opinii do wniosku o przyznanie mu orderu Virtuti Militari jego przełożony Edward Śmigły-Rydz napisał:

Jako kapral sanitarny i dowódca patrolu sanitarnego we wszystkich bitwach z narażeniem własnego życia opatrywał rannych. W czasie odwrotu spod Przepiórowa, mimo bardzo ciężkiego ognia nieprzyjaciela, wyniósł ciężko rannego kapitana Hallera z pobojowiska. Po tym czasie wraca natychmiast na pole bitwy. Operuje jeszcze paru rannych żołnierzy, i sam ranny, wynosi dogorywającego starszego sierżanta Aleksandra Patkowskiego. […]

Odznaczał się wielką brawurą, niezwykłą odwagą i pełną poświęcenia pracą. Nie było dla niego zbyt silnego ognia, zawsze dotarł tam gdzie była pomoc jego konieczna.

Innym kawalerem orderu Virtuti Militari był Motel-Natan Lewinson. Jak czytamy w pośmiertnym wniosku o nadanie mu odznaczenia, ten syn powstańca styczniowego: „mimo, iż pochodził z rodziny mało inteligentnej i żydowskiej, zadziwiał wszystkich szczerem i zupełnem oddaniem w walce o wolność i niepodległość Ojczyzny”.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Andrzeja Chwalby pod tytułem "Legiony polskie 1914-1918" (Wydawnictwo Literackie 2018).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Andrzeja Chwalby pod tytułem „Legiony Polskie 1914-1918” (Wydawnictwo Literackie 2018).

Krzyż Virtuti Militari przyznano również poległemu w październiku 1915 roku w bitwie pod Kuklami porucznikowi Bronisławowi Mansperlowi (pseudonim ,,Chaber”). Był on członkiem słynnej kompanii kadrowej, która wyruszyła na wojnę pamiętnego 6 sierpnia 1914 roku, dając początek legionowej legendzie. Jego warszawski pogrzeb stał się prawdziwą manifestacją polsko-żydowskiej solidarności.

Złotymi zgłoskami w epopei żołnierzy Piłsudskiego zapisał się także doktor praw Adolf Sternschuss, przed I wojną światową radca prokuratorii generalnej we Lwowie. Po jej wybuchu jako oficer Legionów został przydzielony do biura werbunkowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Piotrkowie. Po roku jednak zrezygnował z oficerskich epoletów i jako zwykły legun wyruszył na front.

W szeregach 1 Pułku Piechoty wziął udział we wszystkich bitwach stoczonych przez tę formację. Za zasługi na polu walki został awansowany do stopnia kaprala. On również za odwagę i patriotyzm zapłacił najwyższą cenę, ginąc pod Kuklami na Wołyniu. Według relacji jego brata tuż przed śmiercią został awansowany nawet na starszego sierżanta, ale nie zdążył odebrać nominacji.

Adolf Sternschuss na portrecie pędzla Teodora Axentowicza.

fot.domena publiczna Adolf Sternschuss na portrecie pędzla Teodora Axentowicza.

To tylko kilka przykładów bohaterstwa starozakonnych. Łącznie w bojach o wolną Polskę życie oddało około 80 spośród nich, co stanowiło aż 12% Żydów walczących w szeregach Legionów. Zaskakująco dużo jak na rzekomych dekowników. Zresztą o ich męstwie i oddaniu sprawie najlepiej świadczy fakt, że 190 otrzymało po wojnie różne odznaczenia.

Dlaczego nie werbowali?

Jak widać zarzuty o tchórzostwo oraz dekownictwo należy włożyć między bajki, jednak przeciwnicy Żydów w Legionach mieli co do jednego rację. Starozakonni niezbyt garnęli się do werbowania nowych poborowych. Ale i tutaj nie można się dopatrywać złej woli czy braku chęci. Wyjaśnienie tego stanu rzeczy podaje w swojej książce Legiony Polskie 1914-1918 Andrzej Chwalba. Chodziło o to, „aby adresaci propagandy legionowej nie powiadali, że werbują do «socjalistyczno-­żydowskich formacji»”.

O głębokich uprzedzeniach przekonał się boleśnie zasłużony działacz PPS Herman Lieberman. Gdy w 1914 roku agitował za Legionami w Kongresówce jeden z uczestników spotkania miał do niego powiedzieć: „Żyd patriotyzmu uczyć mnie nie będzie”.

Nie był to wcale odosobniony przypadek. Mimo że werbownicy wchodząc do domów i otwierając spotkania z przyszłymi legunami „najpierw chwalili Pana Boga i czynili znak krzyża świętego” często byli oskarżani o to, że zajmują się „robotą żydowską” lub są „żydowskim narzędziem”.

Agitując za Legionami w 1914 roku Herman Lieberman przekonał się, że jego żydowskie pochodzenie zdecydowanie nie pomagało w zdobywaniu rekrutów.

fot.domena publiczna Agitując za Legionami w 1914 roku Herman Lieberman przekonał się, że jego żydowskie pochodzenie zdecydowanie nie pomagało w zdobywaniu rekrutów.

Zapomniani bohaterowie

Kojarzenie Legionów z Żydami w okresie I wojny światowej stanowiło codzienność. I chociaż wtedy był to czarny PR, to jednak nie da się zaprzeczyć, że starozakonni stanęli licznie do walki o wolną Polskę, przelewając za nią krew. Pamiętajmy o tym, gdy znów ktoś stwierdzi, że Żydom „nigdy dobro narodu polskiego nie leżało na sercu”.

W końcu – jak wymienia w cytowanej już książce Andrzej Chwalba – szary strzelca strój założyli tacy ludzie jak:

Mieczysław Kaplicki, późniejszy prezydent Krakowa, Damian Wandycz, przyszły dyrektor Polskiego Eksportu Naftowego i ojciec znanego historyka Piotra Wandycza, […] bracia Tadeusz i Henryk Wereszyccy (pierwszy został zamordowany przez władze sowieckie w 1940 roku, a drugi stanie się jednym z najwybitniejszych polskich historyków). […] Henryk Gruber, przyszły prezes PKO (Pocztowej Kasy Oszczędności), ppłk Juliusz Leski, współtwórca polskiego przemysłu zbrojeniowego, Marek Pipes, ojciec wybitnego amerykańskiego historyka Richarda Pipesa.

To tylko kilku z setek legionistów żydowskiego pochodzenia, którzy uwierzyli, że z bronią w ręku mogą wywalczyć niepodległą Polskę.

Bibliografia:

  1. Andrzej Chwalba, Legiony Polskie 1914-1918, Wydawnictwo Literackie 2018.
  2. Marek Gałęzowski, Na wzór Berka Joselewicza. Żołnierze i oficerowie pochodzenia żydowskiego w Legionach Polskich, IPN 2010.
  3. Władysław Konic, Żydzi w Legjonach (1914-1917). [w]: Żydzi w Polsce odrodzonej. Działalność społeczna, gospodarcza, oświatowa i kulturalna, T.1, pod red. Ignacego Schipera, Aryeha Tartakowera, Aleksandra Hafftki, Wydawnictwo „Żydzi w Polsce odrodzonej” 1932.
  4. Rafał Róg, Adolf Sternschuss, Internetowy Polski Słownik Biograficzny. [dostęp 27 stycznia 2018]

Kup książkę z rabatem na stronie Wydawcy:

Czy wiesz, że ...

...Goebbels, kiedy przemawiał, z eleganckiego mężczyzny zmieniał się w "szalejącego karła". Potrafił jednak poderwać tłumy. Gdy po klęsce Niemców pod Salingradem na spotkaniu w Sportpalast wykrzykiwał "Czy chcecie wojny totalnej?", odpowiedział mu dziki ryk zwolenników nazizmu.

...słynny gangsterski duet Bonnie & Clyde miał na swoim koncie aż czternaście zabójstw? Owiana miłosną legendą para wcale nie była tak niewinna, jak pokazują hollywoodzkie produkcje...

...książę Karol Stanisław Radziwiłł „Panie Kochanku” słynął z rozrzutności i dzikich wybryków. Pewnego razu latem chciał pojeździć na saniach. A ponieważ nie było śniegu, to kazał wysypać dziedziniec nieświeskiego zamku cukrem i na nim urządzono kulig.

... żona rządzącego Rwandą dyktatora Juvénala Habyarimana, choć próbowała wszystkim wmówić, że jest kurą domową, w rzeczywistości rządziła krajem. Była u steru władzy także wtedy, gdy rozpoczęło się ludobójstwo. Nie miała zamiru go powstrzymywać.

Komentarze (40)

  1. Olo Odpowiedz

    Artur Horowicz. Przedwojenny i powojenny (USA) artysta malarz, wspaniały ilustrator ale przede wszystkim oficer-obserwator Sił Powietrznych II RP, kawaler Viruti Militari V kl. za wojnę 1920r. Kolega z eskadry i dalszej kariery (II Wojna) Janusza Meissnera. Szkoda, że nawet nie ma swojego hasła Wikipedii.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Olo, nic straconego. Na Wikipedii hasła tworzą internauci. Dzięki Panu ta luka może zostać uzupełniona. Pozdrawiamy.

    • Agnieszka Maruszewska Odpowiedz

      Poszukuję informacji na temat Artura Horowicza. Był autorem ilustracji do kilku powieści L. M. Montgomery wydanych przez Wydawnictwo RETOR. Czy mogę prosić o kontakt w tej sprawie na: agamarusz@gmail.com??

  2. Meneca Odpowiedz

    Nie jestem historykiem ale artykuł zainteresował mnie na tyle by zerknąć na dane,
    ,,W II połowie XIX wieku na ziemiach polskich pod zaborami zamieszkiwała 1/3 światowej populacji żydowskiej. Żydzi stanowili:
    w zaborze pruskim około 2%, w zaborze austriackim -11,l %, na Wileńszczyźnie – 12,8% a w Królestwie Polskim 14,5% ogółu mieszkańców.” *
    ,,Czy zatem rację miał generał Józef Dowbor-Muśnicki, który twierdził, że „Żydów było mało, a i ci przeważnie «przelewali» atrament”, dekując się na bezpiecznych tyłach?”
    Moim zdaniem, pierwsza część tezy jest prawdziwa. Jeśli by na prawdę chcieli walczyć statystycznie powinno być ich więcej niż 2-2,5%.
    Co do reszty twierdzeń, mam za małą wiedzę by się wypowiedzieć.
    *-https://wolna-polska.pl/judeopolonia-2

  3. karma501 Odpowiedz

    IZYDOR GUSTAW OBERHARD 6 XII 1914 roku, podczas bitwy pod Marcinkowicami – jako dowódca patrolu – pozostał dobrowolnie z rannymi i dostał sie do niewoli rosyjskiej. Za swoja odwagę, miał byc przedstawiony do odznaczenia Krzyżem Niepodległści i Virtuti Militari, ale zesłany w głąb Rosji, nigdy nie wrócił już do Polski.
    Opisany min: Marek Gałęzowski, „Na wzór Berka Joselewicza. Żołnierze i oficerowie pochodzenia żydowskiego w Legionach Polskich” oraz na stronie http://www.oberhard.com

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Po wojnie było ich ok. 0,5% (czyli absolutny margines), a w kierownictwie bezpieki 70-75%, w bezpiece wojskowej (najgorszej ze wszystkich) Żydzi stanowili ponad 40% całości. Tak się to rozkładało.

      • Anonim Odpowiedz

        Doradca MBP płk. Sieliwerowski raportowania Berii w 1945. W MBP pracuje 18,7% Żydów ,50% stanowisko kierowniczych zajmują Żydzi. W 1949 ambasador Lebiediew pisał ,w MBP poczynając od wiceministrow przez dyrektorów departamentów nie ma żadnego Polaka ,wszyscy są Żydami. W latach 1944-1954 na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP bylo 167 Żydów co stanowi 37,1%. W tym czasie ludność Żydowska w Polsce stanowiła 0,5% populacji. Skład narodowosciowy kadry kierowniczej MBP w latach 1944-1954 przedstawiał się następująco – Polacy 221 osób 49% ,Żydzi 167 osób – 37% ,oficerowie Rosyjscy 46 osób – 10% , Ukraińcy ,Białorusini ,Rosjanie ,inni 16 osób – 4%. Część z tych Polaków to zrusyfikowani Polacy tacy jak np.Świerczewski lub POPI czyli Rosjanie pełniący obowiązki Polaków ,Polscy komuniści przeszkoleni w Rosji i Żydzi udający Polaków.

  4. Przemysław Odpowiedz

    Zastanawiam się ilu żydów z różnych komunistycznych tworów jawnie niszczyli Polskę przed tudzież po wojnie i zestawić to z tymi danymi.

  5. Bartosz W. Odpowiedz

    Faktem jest, że Piłsudski zwolnił Żydów z obowiązku służby wojskowej w czasie trwania wojny z bolszewikami. Dlaczego? Czyżby był tak skrajnie pro-żydowski? Odpowiedź brzmi: nie. Najprawdopodobniej obawiał się masowej dezercji, kolaboracji, a nawet dywersji na tyłach frontu ze strony Żydów na rzecz Armii Czerwonej. Oczywiście nie oznacza to, że każdy Żyd był bolszewickim kolaborantem, ale problem wciąż był bardzo poważny, co później pokazały wrzesień 1939 na Kresach i późniejsza okupacji sowiecka.

  6. Czytacz Odpowiedz

    Polecam wszystkim odnalezienie materiałów na temat organizacji żydowskiej o nazwie „Legion Wolności” dodam, że działała w czasie II wojny światowej. W internecie nie ma na ten temat informacji. Swoją drogą ciekawe czemu? Na pewno nie przynosiła ona chwały naszym starszym braciom w wierze.

    • Anonim Odpowiedz

      A nie piszesz przypadkiem o „Gwardii Wolności – Żagwi” ? Była to współpracująca z Gestapo grupa Szmalcownikow i Kolaborantów Hitlera,tworzyli ja Żydzi z getta w Warszawie. Było także Żydowskie Gestapo czyli 13 Gancwajcha wslawiona akcja w Hotelu Polskim podczas której za wyjazd do Portugalii pobierano 10 złotych dolarów od chętnych. Pierwsza grupa rzeczywiście wyjechała ,następne po obrabowaniu wysyłano do Oświęcimia. Wyszukiwano w ten sposób bogatych Żydów ukrywających się poza gettem. W ten sposób wywabiono z kryjowek i zamordowano od 2 do 2,5 tyś. Żydów.

  7. lider Odpowiedz

    W rocznicowych dyskusjach o wojnie 1920 roku zazwyczaj pomijany jest stosunek Żydów do agresji sowieckiej na Polskę. Fakty o powszechnej kolaboracji Żydów z bolszewikami są ukrywane, pomimo, że w II RP powszechnie o nich dyskutowano.

    Wspomnienia Wincentego Witosa są doskonałą relacją świadka kolaboracji Żydów z sowietami w 1919 i 1920 roku. Przywódca PSL Piast opisywał jak w Siedlcach wszyscy Żydzi zaangażowali się w tworzenie sowieckiej administracji, wsparli zbrojnie działania Armii Czerwonej, manifestowali nienawiść do Polaków. Zdaniem Witosa w całej Polsce Żydzi uchylali się od wstępowania w szeregi Wojska Polskiego, nie chcieli bronić Polski przed sowiecką agresją. Zarabiali kosztem polskich chłopów na dostawach do wojska.
    W trakcie wojny z sowietami w lipcu 1920 roku powstał Rząd Obrony Narodowej. Na jego czele stanął Wincenty Witos. Sowiecką agresję na Polskę poparła prawie cała społeczność żydowska, od marksistowskiego ale niezależnego od sowietów Bundu po syjonistyczny Poalej Syjon. Świadectwa kolaboracji Żydów z sowietami były zbierane przez władze. Wojsko Polskie wiedząc o prosowieckiej postawie Żydów było zmuszone poborowych Żydów wycofać z frontu, by nie przechodzili na stronę wroga. Żydowskich poborowych internowano w obozie w Jabłonnie. Kolaboracje Żydów z sowietami opisywali reporterzy „Gazety Grudziądzkiej” stwierdzając, że podczas walk „Żydzi zawsze łączyli się z nieprzyjacielem”, „na froncie dopuszczali się jawnej zdrady”.
    Postawa Żydów nie dziwiła. Od samego początku Żydzi wspierali rewolucję bolszewicką.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Witos się mylił, co tam, bezczelnie łgał! Wszyscy głoszący takie tezy to antysemici i żydożercy! Aj waj, aj waj, aj waj… Tak można podsumować ewentualne „ustosunkowanie” się Żydów i ich miłośników do takich niewygodnych faktów. Mamy to dzisiaj pokazane bardzo dobitnie.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      A co do wsparcia Żydów dla bolszewizmu to nie ma co się dziwić, w końcu Sowiecka Rosja była pierwszym krajem w ówczesnym świecie gdzie Żydzi przejęli większość stanowisk państwowych i w rządzącej partii i co za tym idzie sprawowali niemal pełnię władzy.

      • Czytacz Odpowiedz

        Aj waj, aj waj, jak goj może o tym pisać! Tym bardziej, że przedstawiciele obecnego rządu pojechali się kajać za ustawę góralom ze wzgórz Golan. Stoją pewnie w kącie na grochu.

    • Józek Odpowiedz

      @Lider Cóż, sowieci obiecywali równość, internacjonalizm, a co głoszono w Polsce? Jaka była postawa kleru katolickiego, a więc także ogromnej większości społeczeństwa? O czym świadczy „Jedwabne”? Żydzi mieli rację i nie można ich winić. Wielu z nich oddało krew za niepodległą Polskę i otrzymali za to zapłatę. Nie odwracajmy kota ogonem. Odwracanie skutku i przyczyny, to typowa cecha retoryki nienawiści. Jesteś Pan (i Panu podobni) zwykły antysemita.

      • Anonim Odpowiedz

        Jedwabne to Żydowskie kłamstwo które propaguje Gross i reszta zydkow z finansowanego przez Polskich obywateli Żydowskiego Instytutu Historycznego. Według Grossa w Jedwabnem 1600 Żydów po ataku Niemców na swojego Rosyjskiego sojusznika rzekomo zabili Polacy w dniu 10.07.1941. Prawda wygląda inaczej. Zaczęło się od stawiania po 17.09.1939 Ruskim agresorom bram powiatowych przez Żydów ,w Jedwabnem również. Aresztowaniu policjantów ,urzędników ,lekarzy ,ogólnie całej inteligencji oraz ich rodzin. Wszyscy oni zostali wywiezioni na Syberię i do Kazachstanu podczas 4 deportacji w latach 1940-1941 w których Żydzi brali aktywny udział ,denuncjujac do NKWD swoich Polskich sasiadow ,przy okazji okradają swoje ofiary z majątku ,oraz pomagając w konwojowaniu deportowanych do wagonów. Według danych NKWD z 1940 w Jedwabnem mieszkało 562 Żydów więc skąd Gross wziął tych 1600 ? ŻIH relacja 301/152 Wasersztajna 75 Żydów nosiło pomnik Lenina było 1600 Żydów ocalało 7. A wedlug relacji Wassersteina ŻIH 301/613 ,50 Żydów nosiło obraz Lenina było 1200 Żydów zostało 3. Między dwoma relacjami jest 400 osób różnicy. Ponadto w relacji 30/613 jest fałszerstwo słowo NAS zostało przerobione na NIE i w ten sposób ze zdania „Niemcy NAS mordowali. zrobiono „Niemcy NIE mordowali. Natomiast Rywka Fogel podaje ze 125 Żydów po spaleniu przebywało w getcie w Jedwabnem z którego potem przeniesiono ich do getta w Łomży. Za zastrzelenie 50 Żydów i spalenie w stodole 180 odpowiada Niemieckie Einsatzkommando pod dowództwem Hermana Schapera. Trasa tego komanda była następująca – koniec 06.1941 – Wizna ,początek 07.1941 – Kolno ,05.07.1941 – Wąsosz , 07.07.1941 – Radziłów , 10.07.1941 – Jedwabne , 16/17.08.1941 – Łomża , 25.08.1941- Tykocin ,01.08.1941 – Zambrów ,Borkowo , 04.09.1941 – Rutki ,

        • Anonim

          Autor pisze o 648 legionistach Żydach i osobach pochodzenia żydowskiego. Czyli ilu było tych prawdziwych Żydów z matki i ojca żyda ? Z reszty zrobili Żydów dlatego ze jedno z rodziców lub dziadków było Żydem. Tak więc Autor stosuje Niemieckia Narodowo Socjalistyczna definicje Ustaw Norymberskich dla Żydów. Zginęło 80 legionistów czyli ilu z nich było prawdziwymi Żydami ,a ilu Polakami mającymi Żyda wśród przodków ? Wychodzi na to że zamiast od 2 do 2,5 % Żydów legionistów było tylko 0,5%. Reszta to Polacy z których zrobiono Żydów. Autor napisał aż o 4 Żydach bohaterach ,byli i tacy ale w większości Żydom był obojętny los Polski z która się nie identyfikowali ,jeszcze w 1939 znajomość języka Polskiego zadeklarowało tylko 15% Żydów ,podczas kiedy Jidysz lub Hebrajskiego 85% z 3 mln. Tak więc tylko 450 000 czuło się Polakami a pozostałe 2 550 000 było tylko Żydami mieszkającym w Polsce. Generał Dowbor-Musnicki dobrze znał Żydów z czasu służby w armii Carskiej. Nawet sam Autor opisując jednego z bohaterskich Żydów pisze że był on sanitariuszem. Tak więc opinią gen. Dowbor-Musnickiego ze Żydów było niewielu i dekowali się w kwatermistrzostwie ,kuchni oraz ogólnie na zapleczu i woleli przelewać atrament zamiast krwi jest w 100% prawdziwa. Podczas wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 Żydzi pokazali swoje oblicze zdrajców przechodzą na stronę Bolszewików i uprawiając antypolska działalność ,z tego powodu Żydzi zostali wycofanie z front i zamknięci w obozach internowania. Po puczu w 1926 Piłsudski przyjął i nadał Polskie obywatelstwo w 1927 – 600 000 Ruskich Żydów którzy we wrześniu 1939 stali się V Kolumna Stalina.

  8. Anonim Odpowiedz

    Ludzie o jakim Wy tu antysemityzmie mówicie!? Zacznę od tego kim są dzisiejsi rzekomi Żydzi: to współczesna społeczność wyznaniowa judaizmu, złożona z różnych plemion, ras i narodów Europy i Afryki bez udziału biblijnych Żydów czyli Semitów, którzy w połowie VIII wieku w większości przeszli na islam i ulegli arabizacji, a w mniejszości na chrześcijaństwo. Dziś jedni i drudzy są Palestyńczykami. Nie ma, zatem narodu żydowskiego, ani izraelskiego! Nazywanie współczesnych wyznawców judaizmu Żydami w narodowym znaczeniu z dużej litery jest, więc błędem historycznym i ortograficznym. Właściwą ich nazwą zwłaszcza na obszarze europejskim, jest pierwotna nazwa plemienna, Chazarowie, których część w latach 786 – 809 przeszła na judaizm i tutaj rozprzestrzeniła się z nad Morza Czarnego i Kaspijskiego, aż po Pireneje, a od 1917 roku także na ziemi palestyńskiej. Tym bardziej, że nie wszyscy z nich są dziś wyznawcami judaizmu, pozostali to neofici i ateiści. Na tym tle, państwo Izrael powstałe w 1948 roku na podbitej w II połowie 1917 r. przez tzw. syjonistów i Wielką Brytanię ziemi palestyńskiej, jest według ortodoksyjnych wyznawców tej religii, nielegalnym tworem szatańskim, obrazą Boga i bluźnierstwem.
    W świetle powyższego zarzut antysemityzmu jest absurdalny, bo Semitami nie są współcześni wyznawcy judaizmu, lecz Palestyńczycy. A zatem największymi na świecie antysemitami są ich przeciwnicy, czyli m.in. Chazarowie nazywający się fałszywie Żydami, Polakami i kim tylko chcą.

    • Czytacz Odpowiedz

      Aj waj, aj waj, uważaj bo i twój wpis zostanie zaliczony do antysemickich. Takie kalumnie rzucasz na naród wybrany :-) Pozdrawiam

      • Anonim Odpowiedz

        Dla odwrócenia od siebie uwagi, u nich antysemitą jest każdy kto postrzega Chazarów takimi
        jakimi są, a nie takimi za jakich chcą uchodzić!
        To oczywiście nie wszystko, bo ponadto są zawziętymi antynacjonalistami i rasistami, którzy dzielą światową populację ludzką na żydów (rzekomych wybrańców, czyli Chazarów) i nie Żydów.
        Cześć Czytaczu. Bywaj zdrów

  9. Polak parriota. Odpowiedz

    Niektórzy pytają czemu o tym się nie pisze cemu o tamtym aja pytam czemu się nie pisze o mordowaniu polaków przez źydów o kolaborowaniu źydów z niemcami i ruskimi i o zdradzie.Ktoś odpowie

  10. Anonim Odpowiedz

    szczerze mówiąc to nie za bardzo kojarzę społeczeństwa gdzie izraelitów lubią.
    Może Dania i Holandia i sam Londyn w jakimś większym stopniu.
    De facto wszędzie ta grupa etniczna jest poddawana negatywnej krytyce, ujmując to mocno dyplomatycznie :) Sądzę, że właśnie Holocaust Industry czyli wiecznie postawa roszczeniowa na dzień dzisiejszy psuje opinię tego jakże de facto umęczonego przez wieki narodu.
    Być może jest to jednak celowy kierunek samego Izraela czyli swoiste zarządzanie się i pozycjonowanie się w Świecie przez wieczny konflikt.
    Osobiście współczuję tzw. szarym obywatelom Izraela bo można inaczej żyć.

  11. Alexy Odpowiedz

    Walczyli za wolną Polskę ,zginęło 80 osób a później Sanchedryn międzynarodówki Zydowskiej wystawił rachunek i zadając w Sejmie 1/4 terenów Rzeczpospolitej dla Żydów ,osobnej administracji , ijdisz jako drugiego po polskim języka równozednego administracyjnie.
    Szlachetne jednostki znajdą się zawsze ale u Żydów są zaszczuwane przykładem jest Tuwim.
    Wśród wyprowadzanych przez Andarsa z ZSRR żołnierzy polskich było 3.400 Żydów
    którzy mimo złożonej przysiegi służby Polsce,
    w mundurach z uzbrojeniem uciekli bronić
    Żydów w Palestynie.
    A ilu polskich żołnierzy zmarło z głodu tyfusu,gruźlicy ?kto im pomógł, ? Za co Anglicy i amerykance zabrali nasze złoto zdeponowane w City od London u Rothschilda
    i u żydowskiego prezydenta USAala???

  12. tomek Odpowiedz

    babcia mi opowiadala ze w miasteczku byl Zyd legionista inwalida wojenny i jako ze walczyl w legionach mial pozwolenie jako jedyna osoba na cale miasteczko miec trafike i handlowac tytoniem.

    • tomek Odpowiedz

      a opowiadala babcia ze jak Pilsudski zmarl to najbardziej Zydzi biegali i plakali modlili sie i rabini mowili ze niema dziadka i teraz nam Zydzi koniec.Do torow bylo kilkadziesiat km to rabini szli z placzem targali brody zeby pomodlic sie nad przejezdzajaca trumna.

  13. Jan Kowalsky Odpowiedz

    walczyli w Legionach tak jak wszyscy za Cesarza z Caratem a nie za Polskę…. ilu brało udział w powstaniu wielkopolskim albo śląskich? w ogóle legiony brały udział w jakiejś potyczce z Austriakami albo Prusakami?

    • Tomek Odpowiedz

      W Katyniu innych miejscach rozstrzelano co najmniej kilkuset oficerow polskich Zydow. Zaden nie przeszedl na strone sowietow(a np Polak Berling okazal sie renegatem i przeszedl na strone wroga) i wszyscy zgineli za Polske. W czasie kiedy polskich szlachcic gen Jaruzelski wprowadzal w Polsce komunizm gen.Mond(zreszta legionista) pracowal jako pomocnik magazyniera i umarl w biedzie przesladowany przez UB jako „fanatyczny Pilusudczyk”.

      • Anonim Odpowiedz

        W Katyniu zginęło 450 żołnierzy którzy byli Żydami lub miało Żydowskie pochodzenie. Berling nie był żadnym renegatem tylko karierowiczem ,konformistom i kobieciarzem ,na tyle jednak mądrym żeby nie skończyć w Katyńskim dole. To w Armii Berlinga opuścili Syberię ci Polacy którzy nie zdążyli do armii Andersa. Żołnierze Berlinga przynajmniej próbowali pomóc powstańcom Warszawskim ale była to tylko zagrywka Stalina na wykrwawienie powstańców. Co robiła armia Andersa zdobywała we Włoszech jakiś pagorek bez znaczenia. Na pewno Berling nienawidził Żydów z wzajemnością i dlatego na rozkaz Stalina na życzenie tych żydów udających Polaków został odwołany do Moskwy skąd wrócił do Polski dopiero w 1947 ,przed powrotem musiał podpisać lojalke ze nie będzie mieszał sie do polityki.Taki to był renegat. Za to renegatem i Rosyjskim agentem był Okulicki wysłany do Warszawy przez Naczelnego Wodza gen. Sosnkowskiego aby zapobiec wybuchowymi powstania robił wszystko żeby to powstanie wybuchło i trwało jak najdłużej ,następnie rozwiązał AK i wydał 15 przedstawicieli Państwa Podziemnego NKWD ,po tym jak przestał być użyteczny został zlikwidowany. Anders doprowadził do uznania Ukraińskich SSmanow za Polskich żołnierzy ,czesc z tych SSmanow mordowala Polska ludność cywilną na Wołyniu. Przy tych osobnikach Berling wydaje się bohaterem. Natomiast Jaruzelski to Ruską Matrioszka czyli podmieniec a nie żaden szlachcic.

    • Anonim Odpowiedz

      Tylko żołnierze 2 Brygady Legionów zwanej Żelazną ,pod dowództwem płk. Hallera przeszli front pod Rarancza walcząc z Austryjakami a później w składzie 2 Korpusu Polskiego w Rosji stoczyli bitwę z chcącym ich rozbroic Niemcami. 1 Brygada jedyna która dowodził Ginet-Piłsudski nigdy ani z Niemcami ani z Austryjakami nie walczyła. Zresztą Ginet-Piłsudski był agentem Austyjackiego wywiadu HK Stelle używając pseudonimu STEFAN 2 ,Stefanem 1 był Walery Sławek.

  14. tiktak Odpowiedz

    16 sierpnia 1920 r. w kluczowym momencie wojny polsko-bolszewickiej minister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski zdecydował o internowaniu tysięcy oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego w obozie w Jabłonnej. Środowiska żydowskie ubolewają, że żołnierze pochodzenia żydowskiego nie mogli obserwować rodzącej się niepodległości Polski. Ale, czy gen. Sosnkowski mógł postąpić inaczej?

    Kiedy wojska bolszewickie podchodziły do Warszawy gen. Kazimierz Sosnkowski, obawiając się, iż żołnierze żydowskiego pochodzenia przejdą na stronę wroga wydał taki rozkaz:

    „Ministerstwo Spraw Wojskowych — Oddział I Sztabu Licz. 13679 mob. Usunięcie żydów z D.O. Gen. Warszawy i formacji podległych wprost M. S. Wojsk. W związku z mnożącymi się ciągle wypadkami, świadczącymi o szkodliwej działalności elementu żydowskiego, zarządza M. S. Wojsk, co następuje: 1. Dla D. O. Gen. Warszawa. 2. Dla wszystkich Oddziałów szt. M. S. Wojsk, i Dep. M.S.W. z poszczególnymi, w drodze tych Oddz. szt. i Dow. wprost M. S. Wojsk., podlegającymi formacjami, zakładami, instytucjami itd. ad 1. D. O. Gen. Warszawa usunie ze wszystkich mu podległych formacji, stacjonowanych w Warszawie, Modlinie, Jabłonnie i Zegrzu, żydów szeregowych, pozostawiając w tych formacjach tylko 5% tego żywiołu. D. O. Gen. Warszawa wyznaczy punkt zborny, dla tych wyeliminowanych żydów, tworząc z takowych po wydzieleniu rzemieślników, oddziały robotnicze. Oddziały te powinny być formowane na sposób kompanii robotniczych o maksymalnej sile 250 szeregowych na kompanię. Na każdą taką kompanię robotniczą wyznaczy:; D.O. Gen. Warszawa 1 oficera, 5 podoficerów, 10 szeregowych wyznań chrześcijańskich. W razie zapotrzebowania oficerów niezdolnych do służby frontowej zwróci się D. O. Gen. Warszawa z zapotrzebowaniem takowych do Oddz. I Sztabu M. S. Wojsk. Po sformowaniu wymienionych kompanii robotniczych, wyda M. S. Wojsk, dalsze zarządzenia, co do numeracji i gdzie wymienione kompanie zużytkowane zostaną. Przeprowadzenie tego rozkazu należy niezwłocznie wykonać, licząc się z obecną sytuacją. O wycofaniu z formacji żydów zamelduje D. O. Gen. Warszawa do M. S. Wojsk. Oddz. I Sztabu do dnia 12. VIII. 1920 r. ad 2. Wszystkie oddziały szt. M. S. Wojsk., jak również i Departamenty usuną do 5% z podległych im (wprost M. S. Wojsk.) formacji, zakładów, instytucji itd. szeregowych żydów, oddając takowych do dyspozycji D. O. Gen. Warszawa, które ich wcieli do tworzących się robotniczych komp. Zaznacza się przy tym, że w samych biurach i kancelariach poszczególnych oddz. szt. i Departamentów, należy wszystkich żydów szeregowych usunąć. Zatrzymanie żydów w biurach lub innych instytucjach pod pretekstem, że takowi są niezbędni lub politycznie pewni, tym samym zakazuje się. Wyeliminowanie żydów i oddanie takowych do dyspozycji D. O. Gen. Warszawa winno być bezwarunkowo z dniem 12. VIII. 1920 r. skończone. Wykonanie tego rozkazu zamelduje D. O. K. Gen. Warszawa Oddziałowi I Dep. M. S. Wojsk., zawiadamiając o wykonaniu Oddz. X. Sztabu M. S. Wojsk. Otrzymują: Woj. Gub. Warszawy, D.O. Gen. Warszawa, Biuro Prezydialne, Kancelaria Wiceministra, Wszystkie Oddz. Sztabu M. S. Wojsk., Wszystkie Dep. M. S. Wojsk., Dep. dla spraw Morskich, Dow. m. Warszawy, N. Dow. W. P. Prich Płk. Szt. Gen. Szef Oddziału I.”

    Lata doświadczeń współegzystowania ludności polskiej i żydowskiej nie mogły pozostać w niepamięci, w szczególności zaś sposób, w jaki Żydzi, współpracujący z zaborcami, traktowali Polaków w okresie zaborów. Pamięć o tym, jak w 1772 r. Żydzi przyjaźnie witali zaborców oraz jak walczyli o stworzenie Judeopolonii w okresie wyłaniania się niepodległej Polski po I wojnie światowej była w świadomości dowódców wojskowych wciąż żywa. Znane też były inklinacje ludności żydowskiej do bolszewizmu. Nic zatem dziwnego, że w kluczowym dla losów bitwy momencie dowództwo Wojska Polskiego chciało mieć pod komendą jedynie pewnych ludzi.

    O tym, jak trafna okazała się ocena sytuacji dokonana przez gen. Kazimierza Sosnkowskiego, świadczą późniejsze komunikaty Naczelnego Dowództwa:

    „Komunikat z dnia 18 kwietnia 1919 r. Front litewsko-białoruski: Wczorajsze walki o Lidę były uporczywe. Nieprzyjaciel zgromadził wielkie siły, starannie przygotował się do obrony i umocnił ważniejsze obiekty. Piechota nasza musiała kilkakrotnie łamać bagnetem opór wroga, zwłaszcza suwalski pułk piechoty, który wśród ciężkich walk ulicznych, biorąc dom za domem, oczyszczał miasto od nieprzyjaciela. Miejscowa ludność żydowska wspomagała bolszewików, strzelając do naszych żołnierzy”.

    Dodać tu należy, że kiedy wymieniony 41 pp. opuścił ze względów taktycznych czasowo Lidę, to Żydzi z okien i z dachów strzelali do polskich żołnierzy, oblewali ich wrzątkiem i rzucali kamieniami. Dokonywali też na polskich żołnierzach masakr.

    Już 19 sierpnia 1920 r „w Siedlcach wzięto do niewoli ochotniczy oddział żydowski, rekrutujący się z miejscowych żydów komunistów”. Z kolei komunikat z dnia 21 sierpnia 1920 r. brzmiał:

    „Front środkowy… W walkach pod Dubienką, gdzie odrzuciliśmy nieprzyjaciela za Bug, odznaczył się porucznik Danielak z 11 pp., który samorzutnie, nie czekając na nadejście swej kompanii, z 8 żołnierzami zaatakował linię nieprzyjacielską, biorąc 20 jeńców do niewoli. Stwierdzono w tym okręgu, że walczy po stronie bolszewickiej oddział ochotniczy z Włodawy”.

    Na podstawie tych komunikatów widać wyraźnie, że Polacy nie tylko, że musieli uporać się z bolszewicką nawałą, ale również z wrogiem wewnętrznym, komunizującymi środowiskami żydowskimi. Z Żydami przyszło Polakom walczyć również w Białymstoku.

    Komunikat z 24 sierpnia 1920 r. stwierdza: „Front północny… Przy zdobyciu Łomży wzięto 2.000 jeńców, 9 dział, 22 karabiny maszynowe i bardzo duży materiał wojenny.

    Po zajęciu przez 1-szą dywizję Legionów w dniu 22 bm. rano Białegostoku trwały w samym mieście jeszcze przez 20 godzin zaciekłe walki uliczne z przybyłą na pomoc z Grodna 55-ą dywizją sowiecką i miejscową ludnością żydowską, która wydatnie zasilała szeregi bolszewickie”.

    Żydzi spiskowali z bolszewikami na długo przed Bitwą Warszawską

    Raport Dowódcy 5p. Ułanów do Szefa Sztabu Generalnego nie pozostawia złudzeń:

    „Dnia 21 czerwca 1920 na odcinku IV Batalionu 106 pp. na Słuczy 3 żołnierze, żydzi przyłapani zostali na rozmowie z bolszewikami, którzy proponowali zdradzić nas i wspólnie przełamać front. Batalion ten miał w swym składzie 130 żołnierzy żydów. Dwóch żydów z wyroku Sądu Doraźnego, zostało rozstrzelanych, trzeci ułaskawiony”. „Dnia 26 czerwca również silnie zażydzony I Batalion 106 pp. bronił przyczółka mostowego w Hulsku. Trzykrotnie odważni semici uciekali z okopów i trzykrotnie ułani 5 pułku zapędzali ich płazem szabli na miejsce. W trakcie tego żyd, sierżant 106 pp. zabił dwoma kulami wachmistrza 3 szwadronu Pilcha, który zapędzał go na miejsce. Wynikiem tego boju było nowe przełamanie naszego frontu (na Słuczy i Horyni). Dnia 3 sierpnia 1920 r. Budionnyj skoncentrował się naprzeciwko Ostroga, bronionego przez oddziały 106 pp., do którego powróciła tymczasem większość żydów — dezerterów. Dnia czwartego o świcie garnizon Ostroga bez strzału, nie napierany przez bolszewików, panicznie wycofał się z miasta. Bolszewicy mimo trudnej przeprawy, przeszli Horyń i wyruszyli na Zdołbunowo”. „Z faktów przytoczonych wypływa, że przepełniony żydami 106 pp. służył ulubionym punktem ataku dla Budionnego i dwukrotnie odegrał fatalną rolę bezpośredniej przyczyny przełamania naszego frontu (na Słuczy i Horyni). Dane powyższe są w Armii naszej powszechnie znane i szeroko omawiane wśród żołnierzy. Oburzenie ich jest tak wielkie, że dalsze pozostawienie żydów w składzie Armii jest wykluczone. Nasuwa się konieczność niezwłocznego wydzielenia ich z pułków na froncie, inaczej mogą zajść krwawe ekscesy. Wartość bojowa na takim odżydzeniu może tylko zyskać”.

    Ministerstwo Spraw Wojskowych nie miało zatem wyjścia. Od tego zależał los bitwy, a za nią całej Rzeczpospolitej i Europy. Żydzi pogodzić się z nią nie mogli. Rozdmuchano ją do rangi ogólnoświatowego skandalu, natomiast sam obóz w Jabłonnie przedstawiano jako rodzaj „obozu koncentracyjnego, w którym miano rzekomo znęcać się nad Żydami.

    Nie jest wykluczone, że decyzja gen. Kazimierza Sosnkowskiego walnie przyczyniła się do zwycięstwa Polaków w wojnie z bolszewikami. Nietrudno bowiem byłoby sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby w newralgicznym momencie bitwy Żydzi przeszli na bolszewicką stronę.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.