Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najbardziej krwawe bitwy Wehrmachtu

Niemiecki żołnierz pod Stalingradem. Jedno z nielicznych kolorowych zdjęć z tej krwawej bitwy.

fot.Bundesarchiv, Bild 116-168-618 / CC-BY-SA 3.0 Niemiecki żołnierz pod Stalingradem. Jedno z nielicznych kolorowych zdjęć z tej krwawej bitwy.

Sto tysięcy poległych czy może pół miliona? Front wschodni czy zachodni? W której stoczonej przez niemiecką armię bitwie zginęło najwięcej żołnierzy? Która zasługuje na miano najbardziej krwawej potyczki drugiej wojny światowej? Udzielamy odpowiedzi na frapujące Was pytania.

Rzeź na Krecie – operacja „Merkury”

Zmagania o Kretę może nie należały do największych bitew drugiej wojny światowej, ale w walkach o opanowanie tej wyspy, Wehrmacht poniósł jedne z największych swoich strat w stosunku do zaangażowanych sił w toku całej wojny. Sama decyzja o zdobyciu wyspy była jednak kompletnie irracjonalna. Ze strategicznego punktu widzenia znacznie ważniejszy cel stanowiła bowiem Malta, tkwiąca jak cierń na drodze konwojów zaopatrujących wojska Rommla w Afryce. Na Krecie stacjonowało wówczas 35 tysięcy żołnierzy alianckich pod dowództwem generała Bernarda Freyberga.

Wczesnym rankiem 20 maja 1941 roku na wyspie wylądował pierwszy rzut 6 tysięcy spadochroniarzy elitarnego 11. Korpusu Powietrznego generała Kurta Studenta. Desant skończył się dla Niemców, można by powiedzieć, tragicznie. Alianci z powodzeniem bronili swoich pozycji. Drugi rzut niemieckich spadochroniarzy również poniósł duże straty – około połowy z biorących udział w akcji zginęło podczas lądowania i tuż po wejściu do operacji. Ponadto brytyjskie okręty całkowicie rozgromiły jeden z niemiecko-włoskich konwojów transportujących część sił inwazyjnych. Następny konwój zmuszony był zawrócić.

Generał Freyberg popełniał jednak fatalne błędy w dowodzeniu, skutkiem czego Niemcom udało się uchwycić jedno z lotnisk na wyspie. Ponadto siły Luftwaffe całkowicie dominowały w powietrzu. Pozwoliło to nazistom dowieźć posiłki i przejąć inicjatywę w walce. Ostatecznie 28 maja rozpoczęła się ewakuacja wojsk alianckich z Krety.

Dowódcy niemieckich wojsk powietrznodesantowych - pułkownik Bernhard Ramcke, generał Kurt Student i major Hans Kroh - sfotografowani w 1941 roku.

fot.Bundesarchiv, Bild 146-1979-128-35 / CC-BY-SA 3.0 Dowódcy niemieckich wojsk powietrznodesantowych – pułkownik Bernhard Ramcke, generał Kurt Student i major Hans Kroh – sfotografowani w 1941 roku.

Udało się uratować około 13 tysięcy żołnierzy. Reszta zginęła lub poszła do niewoli. Dla Niemców było to jednak pyrrusowe zwycięstwo. Ich korpus powietrznodesantowy poniósł dotkliwe straty rzędu 44% uczestniczących w operacji żołnierzy. Poległo przeszło 3,7 tysięcy spadochroniarzy, a około 1,3 tysięcy było rannych. Luftwaffe straciła aż 350 samolotów. Adolf Hitler już nigdy więcej nie pozwolił na użycie wojsk powietrznodesantowych w takiej operacji. A Winston Churchill, mimo porażki, stwierdził z sarkazmem że: „samo ostrze niemieckiej lancy zostało skruszone”.

Fiasko pod Moskwą – operacja „Tajfun”

Adolf Hitler w sierpniu 1941 roku wstrzymał ofensywę swoich wojsk na Moskwę – dla niego celem priorytetowym był Kijów. Dopiero 2 października zgrupowane na wschód od Smoleńska jednostki Grupy Armii „Środek”, feldmarszałka Fedora von Bocka, uderzyły w kierunku sowieckiej stolicy. Miały zdobyć miasto przed nastaniem zimowej pogody. Tymczasem już pięć dni później spadł pierwszy śnieg.

Czy wiesz, że ...

...kiedy Armia Andersa przebywała w Palestynie, dezercje żołnierzy pochodzenia żydowskiego odbywały się… za wiedzą i aprobatą polskiego dowództwa? Zdarzały się nawet takie przypadki, że przyszły „dezerter” przed ucieczką przechodził dodatkowe przeszkolenie dywersyjno-sabotażowe.

...jedynym "nawróconym" nazistą w Norymberdze był Hans Frank, generalny gubernator okupowanych ziem polskich? Twierdził, że w celi śmierci "odnalazł Boga".

…uciekinier przyłapany na próbie ucieczki z obozu koncentracyjnego był brutalnie bity i ośmieszany. Częstą praktyką było przebieranie go w groteskowy strój błazna. Dawano mu też tabliczkę z kpiącym napisem: „Hurra, hurra ich bin wieder da!” czyli „Hurra, znowu tu jestem!”. 

...Stalin lubił naśmiewać się z przesadnych ambicji swojej wierchuszki? Na liście kandydatów do odznaczenia napisał: „Gówniarze dostają order Lenina!”

Komentarze (21)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, mógłbyś rozwinąć swoje pytanie? Ciężko nam odpowiedzieć, ponieważ nie za bardzo wiadomo do czego się ono odnosi. Z góry dziękujemy.

      • Bartek Odpowiedz

        Domyślam się, że koledze chodzi o fakt zamiany wszystkich obywateli Niemiec w nazistów. Teraz pokutuje pogląd, że to nie Niemcy na nas napadły tylko jacyś naziści …

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Szanowny Panie Bartku, w istocie – naziści i Niemcy to nie są synonimy.

        • Logik

          Szanowna Pani Anno Dziadzio. Myli się Pani. Nazizm został stworzony w niemczech, nigdzie indziej. Hitler zdobył władzę w wyborach powszechnych. Cały niemiecki naród zdecydował się na ten wybór. Więc tak, cały niemiecki naród wybrał nazizm i nie ma rozróżnienia pomiędzy niemcem a nazistą.

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          @Logik: Szanowny Panie, nie cały. Nie przypominam sobie, żeby wynik w wyborach wynosił 100%, ani żeby frekwencja była 100-procentowa. To podstawowe dane historyczne, które może Pan wszędzie sprawdzić. Poza tym, z tego co Pan pisze, jeśli w Polsce na przykład zagłosowano by w wyborach na komunistę, to znaczy że cały naród to komuniści. Tezy dosyć osobliwe. Poza tym Szanowny Panie, nazwy narodowości powinniśmy pisać z dużych liter – nigdy nie możemy utożsamiać narodu z ideologią, ponieważ te dwie kwestie nigdy nie pokrywają się w stu procentach.

        • Logik

          Szanowna Pani,
          w 1944 co 10 niemiec był członkiem NSDAP. biorąc pod uwagę że w niemczech nie powstała ani jedna licząca się organizacja antynazistowska, nie występowały protesty w ramach przeciwdziałaniu na zajęcie austrii, czechosłowacji, wojny z Polską ani z innymi krajami. Wręcz przeciwnie, niemcy bardzo radośnie zaopatrywali się w sklepach zaopatrywanych materiałami rabowanymi w całej europie i nie, nie wmówi mi Pani że cały naród składał się z upośledzonych osób które nie zdawały sobie sprawy z pochodzenia towarów ekskluzywnych sprzedawanych za 15-20% wartości. Często się mówi że statystyczny niemiec nie wiedział o obozach, ani o sytuacji gospodarczej czyli głodzie lub wykorzystywaniu ludności cywilnej. Gówno prawda, w miastach całej rzeszy niemcy radośnie wykorzystywali robotników przymusowych.
          Więc twierdzę z całą stanowczością że naród niemiecki i naziści to jedno i to samo.
          Pozdrawiam serdecznie.

  1. Światły Odpowiedz

    Gdyby faktycznie Związek Radziecki po wygranej wojnie wyzwolił narody uciśnione i wrócił potem na ”swoje”, to może i nie byłoby tak źle, ale podsumowując to wszystko okiem Polski, to spadło na nią 50 lat jarzma wyzysku i komunizmu, w sumie wszystkich plag egipskich (było iść z Niemcami). Niemcy się wykrwawiły i poniosły gigantyczną ofiarę ”na darmo, na marne”. Dziś wszyscy Niemcy się ich wstydzą i wypierają. Tego na pewno jest szkoda, ofiarności i niezłomności walecznego żołnierza Niemieckiego. Walczyli najdzielniej w historii ludzkości jak mniemam – przeciwko całemu światu – nagroda? Skaza i potępienie na wieki…

    • Bunk Odpowiedz

      Dzielności żołnierzowi niemieckiemu ujmuje znacznie fakt, że niezłomnie mordowali ludność cywilną, nawet wtedy, kiedy nie było to konieczne np. podczas wycofywania się podczas operacji Bagration. Tak, zwykli żołnierze palili całe wsie, zabijali starców, kobiety i dzieci w momencie, kiedy opuszczali dany rejon. Taktycznego sensu w zabijaniu w/w nie ma, to tyle o ich ofiarności i niezłomności.

  2. Jarek Odpowiedz

    Biedni ci Niemcy, wszyscy ich tylko mordowali bez żadnego powodu. Tak się tym biedni Niemcy zestresowali, że nawet nie potrafią napisać poprawnie następujących zdań:

    „Do 20 października, w kotłach pod Wiaźmą i Briańskiem, wzięli do niewoli aż 673 tysięce czerwonoarmistów”

    Co to są „tysięce”?

    21 sierpnia 1942 roku generał Friedrich Paulus nakazał swojej potężnej 6. Armii wykonać uderzanie na Stalingrad.

    „uderzanie”?

    • Nasz publicysta | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Panie Jarku, każdemu mogą się zdarzyć literówki (które zresztą zostały poprawione), nie jest to jednak powód do wyzłośliwiania się…

  3. don kichote Odpowiedz

    A Rżewska maszynka do mięsa? Historię niestety piszą zwycięzcy i o bitwie, która była drugim Stalingradem nikt nie pisze, bo tam Ruscy wmoczyli.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, dlatego tak ważne jest pisanie o tym, co niektórzy starali się przez lata ukryć. Ale wymazać z historii wydarzeń się nie da i dlatego będziemy się starać pisać o wszystkich, które trzeba znać. Pozdrawiamy serdecznie.

  4. zentigo1982 Odpowiedz

    Do redakcji to Niemcy wywołały wojnę nie Naziści nie istniał kraj o nazwie Naziści dlatego słuszność mają ci którzy tak twierdza a pisanie o frekwencji w wyborach jest bezsensowne to tak jakby USA prowadziły wojnę np. z Irakiem a Redakcja by pisała że wyborcy Trumpa ? bo oni głosowali .. Pozdrawiam

    • Jarema Odpowiedz

      Zgadzam się całkowicie, podobnie jak z Logikiem. Słowo ,,naziści” to sztuczny twór, wystarczy tylko rozwinąć skrót NSDAP z naciskiem na ,,NSD”- wyjdzie nam że to niemieccy narodowi socjaliści ale niestety, słowo ,,socjaliści” to dziś słowo mające się kojarzyć dobrze, zaś Niemcy mają się kojarzyć ze wspaniałym liderem EU. Zresztą dlaczego mówimy że armia czerwona/ radziecka to Rosjanie skoro była ona wielonarodowa a najgorsze ,,barachło” stanowili tam skośnoocy sołdaci zaś ,,czysty rasowo” wehrmacht,, ss i gestapo to jacyś ,,naziści” czy ,,hitlerowcy”. Nie wiedziałem że Polska w 1920 walczyła z leninowcami. A jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości to niech porozmawia z opiekunami i opiekunkami osób starszych w Niemczech jak niemieccy seniorzy niby nic nie wiedzą ale sądzą że III Rzesza to w sumie dobre państwo było a ja sam słyszałem (niemiecki znam dobrze) że Auschwitz nie było złe, wszyscy przesadzają z krytyką a przecież ,,arbeit naprawdę macht frei”. Wypowiedział to 89 letni, zamożny i powszechnie szanowany niemiecki emeryt który żałował że dopiero wiosną 1945 r., poszedł bronić ,,Reichu” w ramach volkssturmu. I zastanawiam się czy jeśli dojdzie do wojny z Koreą Północną to będą tam walczyli Amerykanie czy Trumpowcy albo Republikanie.

  5. Anonim Odpowiedz

    „Oddziały niemieckie również nie znajdowały się w najlepszej kondycji”. Trochę to bez sensu bo skoro „również” to co jeszcze nie znajdowało się w najlepszej kondycji? Akapit wcześniej kończy się zdaniem o pogodzie. Chociaż nie jestem polonistą i mogę się mylić.
    Poza tym fajne zdjęcie niemieckiego żołnierza w Stalingradzie. Pokrowiec na hełm „leśny” a lepiej byłoby gdyby go zdjął i chodził w „salowym szarym”. Za to wybór radzieckiej pepeszy do walki w mieście jak najbardziej popieram ;-)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, „również” miało odnosić się właśnie do tego, na co Pan sam zwrócił uwagę – na pogodę. Zimowa pora sama w sobie może nie jest najgorsza, ale już padający śnieg w czasie bitwy – jak najbardziej. A więc podwójnie zła kondycja – pogodowa i samego wojska – i mamy efekt. Pozdrawiamy :)

  6. Arkończyk Odpowiedz

    Czy mam przeczytać kolejną książkę o Hitlerze, no nie wiem… Tyle ich już było, tyle ich już przeczytałem… Czym istotnym ta kolejna miałaby mnie zaskoczyć?
    I jedna uwaga odnośnie meritum artykułu. Nie tylko dla mnie straty sowieckie podawane przez Niemców zawsze były podejrzanie duże. Dla Niemców wyolbrzymianie strat sowietów, a skrajne zaniżanie własnych (np. niewygodnych bo zbyt licznych zabitych bardzo często wpisywano w „rubrykę” zaginieni), miało wielkie znaczenie propagandowe – zdecydowana większość Niemców w tym generalicji, była bowiem skrajnie negatywnie nastawiona do wojny, przeciwna wojnie na wschodzie. Głosując w referendum 1935 r. (przypominam blisko 100% Niemców powiedziało tak) za oddaniem całej władzy Hitlerowi i nazistom, ci sami Niemcy na pewno nie zagłosowaliby za rzeczoną wojną na wschodzie.
    A wracając do strat zadanych sowietom, to np. te meldowane zaraz po agresji dotyczące lotnictwa sowieckiego, po zliczeniu okazało się, że blisko dwukrotnie (!) przekraczały całkowitą ich liczebność wykazywaną przez zachodnie okręgi wojskowe sowietów tuż przed wojną…
    Sowietom też te wyolbrzymione przez Niemców ich straty „nie przeszkadzały”. Patrzcie, zauważali czerwoni propagandyści, mimo tak wielkich strat na początku zdradziecko rozpoczętej przez hitlerowców wojny, zwyciężyliśmy!
    Owszem straty Niemców były zapewne 2-3 krotnie mniejsze niż sowieckie (wliczając w to zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli), tych ostatnich największe, katastrofalne wręcz, rzutujące na całość, były na początku wojny, ale nie były one na pewno 10-20 krotnie większe od hitlerowskich, jakby to wynikało z niektórych niemieckich zestawień frontowych (zwłaszcza liczba sowietów tych wziętych do niewoli….). Stąd nie cenię specjalnie zachodnich opracowań o wojnie na wschodzie – z reguły bezkrytycznie przyjmują bowiem one dane niemieckie jako w pełni wiarygodne.
    Na marginesie. Najśmieszniejsze są jednak dla mnie publikacje francuskie o II wojnie. Wynika z nich (przynajmniej sporej części) ni mniej ni więcej, że to Francuzi wygrali wojnę (!) z niewielką tylko pomocą aliancką – nie żartuję!
    Najwyżej z literatury zachodniej cenię z wyżej podanych, pozycję Gilberta Martina, Druga wojna światowa. Wylicza on bowiem bardzo szczegółowo zbrodnie niemieckie popełniane w czasie wojny w tym przez wermacht, co nie jest już obecnie szczególnie „modne” na zachodzie. Raczej mamy tendencję do wybielania, wbrew prawdzie historycznej, tej ostatniej formacji. No cóż tzw. wielka polityka rządzi się swoimi prawami.
    Reasumując straty niemieckie podane powyżej w artykule spokojnie dla praktycznie każdej bitwy czy kampanii, nie tylko na wschodzie, możemy przeliczyć przez co najmniej 1,5…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.