Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Tatuś już ci nie pomoże. Najbrutalniejsze śmierci dyktatorskich dzieci [18+]

Schwytanie Saddama Husajna. Jego synów czekał jeszcze gorszy koniec (fot. US Army, domena publiczna).W młodości żyli jak królowie. Mieli floty luksusowych samochodów, a na ich prywatnych koncertach występowały największe gwiazdy. Ale szczęśliwe dzieciństwo synów i córek dyktatorów trwało tylko tak długo, jak władza ich ojców. I kończyło się równie tragicznie.

Mohammed Reza Pahlawi, ostatni szachinszach Iranu, długo nie miał szczęścia do płodnych małżonek. Pierwsza żona, egipska księżniczka, dała mu jedynie córkę. Druga w ogóle nie mogła mieć dzieci. Dopiero trzecia, Farah Diba, obdarzyła go czwórką potomstwa, w tym dwoma wymarzonymi synami.

Otaczane miłością i rozpieszczane dzieci szacha wychowywały się w bajkowym otoczeniu. Uczęszczały do założonej specjalnie dla nich w pałacu mikroskopijnej szkoły. Zimy spędzały w uroczym kurorcie nad Morzem Kaspijskim albo na nartach w Sankt Moritz, a wakacje – na rajskiej wyspie Kish w Zatoce Perskiej. Obydwaj synowie, Cyrus Reza i Ali Reza, interesowali się lotnictwem, dostali więc możliwość uzyskania licencji pilota. Córki – Farahnaz i Leila – wolały dzikie zwierzęta. Szach sprowadzał je specjalnie dla nich do pałacowego ogrodu.

Nigdzie nie będziecie bezpieczni!

Szczęśliwe dzieciństwo młodych Pahlawich skończyło się 1979 roku, gdy w Teheranie wybuchła rewolucja, na której czele stanął ajatollah Chomeini. Szach z żoną i dziećmi opuścili Iran, aby już nigdy do niego nie powrócić. Rozpoczęła się wieloletnia włóczęga po całym świecie. Nowe islamskie władze próbowały doprowadzić do ekstradycji szacha. Gdziekolwiek pojawiła się rodzina Pahlawich, towarzyszyły im gniewne muzułmańskie demonstracje i pogróżki. Wykończony psychicznie i zmagający się z rakiem krwi były władca wkrótce zmarł.

Szczęśliwy obrazek rodzinny? Do czasu. Ali Reza (pierwszy po prawej) odebrał sobie życie. Jego młodsza siostra (w chwili robienia zdjęcia była jeszcze niemowlakiem) także zmarła tragicznie. Szach z dziećmi w początkach lat 70. (fot. Royal court of Iran, lic. CC BY 2.5).

Poczucie ciągłego zagrożenia miało dewastujący wpływ na psychikę dzieci Rezy Pahlawiego, zwłaszcza dwójki najmłodszych – Ali Rezy i Leili. Pozornie powodziło im się dobrze. Osiągali zawodowe sukcesy: Ali Reza obronił nawet doktorat na Harvardzie! W gruncie rzeczy jednak nie byli w stanie odnaleźć żadnego sensu i radości życia.

Cierpiąca na anoreksję i depresję Leila została odnaleziona martwa w hotelowym pokoju w Londynie. Przedawkowała barbituranty (a dokładniej, Seconal). Przyjęła 40 dawek leku zamiast przepisanych dwóch. Środek ukradła z biurka swojego lekarza – tak wielka była jej desperacja.

Ali Reza strzelił sobie w głowę w swoim bostońskim domu, nie wiedząc, że jego partnerka jest w ciąży. Jego depresja narastała od opuszczenia Iranu – życie na emigracji, śmierć ukochanego ojca i siostry doprowadziła do kolejnej tragedii ­­– zeznał przyjaciel Alego. Żona szacha Farah zapisała ze smutkiem w pamiętniku, że przyczyną ich śmierci były dziecięce przeżycia, których ciężaru nie potrafili się pozbyć. Nie wykluczała też jednak… rzuconej przez islamistów klątwy.

20 żon, 56 dzieci!

Ustalenie prawdziwej liczby potomków groteskowego, samozwańczego cesarza Republiki Środkowoafrykańskiej, Jeana-Bédela Bokassy, pewnie nigdy nie będzie możliwe. Obdarzony imponującym popędem władca przywoził kolejne żony z praktycznie każdej podróży zagranicznej. W jego haremie znajdowały się Wietnamka, Rumunka, Belgijka, Tunezyjka, Angielka… i oczywiście szereg przedstawicielek lokalnych plemion.

Bokassa namiętnie mylił imiona swoich żon. Imion dzieci nawet nie starał się zapamiętać. Sam przyznawał, że „rozsiane są wszędzie po trochu”. Na plus można mu policzyć, że do ojcostwa, nawet wątpliwego, przyznawał się wyjątkowo chętnie.  Niczego nie ukrywam, bo i po co? – mawiał, uznając liczne potomstwo za powód do dumy dla mężczyzny i imperatora.

Syn cesarza paryskim kloszardem

O życiu i śmierci wielu dzieci Bokassy nie można powiedzieć nic pewnego, ale nawet tym najbardziej cenionym przez cesarza synom nie należy zazdrościć ich losu. Ukochanym synem cesarza był Saint-Cyr. Przejawiał on równie wielki jak ojciec apetyt na kobiety. Ojciec podejrzewał go nawet o sypianie z własną matką – cesarzową Catherine! Nie podważało to jednak jego bezgranicznego zaufania: uczynił Saint-Cyra dowódcą pałacowej gwardii.

Wyprawy zagraniczne były dla Bokassy okazją do znajdowania kolejnych żon. Jego syn Saint-Cyr odziedziczył po ojcu nieposkromiony apetyt na kobiety. Na zdjęciu środkowoafrykański dyktator ze swym rumuńskim odpowiednikiem Nicolae Ceausescu (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Wyprawy zagraniczne były dla Bokassy okazją do znajdowania kolejnych żon. Jego syn Saint-Cyr odziedziczył po ojcu nieposkromiony apetyt na kobiety. Na zdjęciu środkowoafrykański dyktator ze swym rumuńskim odpowiednikiem Nicolae Ceausescu (źródło: Institutul de Investigare a Crimelor Comunismului în România).

Ukochany syn nie popisał się jednak jako gorliwy obrońca cesarza Bokassy. Gdy w 1979 roku Francuzi zdecydowali się ostatecznie położyć kres zwierzęco perwersyjnej dyktaturze jego ojca, strażnicy Saint-Cyra pozwolili się rozbroić bez jednego wystrzału. On sam, najważniejszy i najwierniejszy z synów cesarza, zakończył życie w tajemniczych okolicznościach. Zmarł w wyniku zatrucia pięciokrotną dawką chlorokiny.

Jeszcze gorzej skończył syn żony cesarza pochodzącej z Gabonu, Charlemagne. Gdy zabrakło opieki i finansowego wsparcia ze strony ojca, młody Bokassa szybko stoczył się do poziomu paryskiego kloszarda. I nikt by pewnie o nim więcej nie słyszał, gdyby nie został przypadkowo rozpoznany przez idącego do pracy fotografa Francuskiej Agencji Prasowej.

Czy wiesz, że ...

...od 1998 do 2003 roku w Demokratycznej Republice Konga trwała największa wojna we współczesnej Afryce? W zmagania zaangażowało się aż 8 krajów regionu oraz 25 ugrupowań zbrojnych. Bezpośrednio i pośrednio – z powodu chorób i głodu – w ich trakcie zginęło prawie 5,5 miliona ludzi.

...w jednym z domów w Oszmianie czerwonoarmiści w 1939 roku spożyli właścicielce cały zapas kremu Nivea? Smarowali nim chleb, sądząc być może, że był to smalec ze specjalnymi dodatkami smakowymi.

...we współczesnych środowiskach mafijnych zjawisko pobierania haraczu nadal ma się dobrze? Północnowłoskie przedsiębiorstwa, prowadzące działalność w Kalabrii, nawet nie zgłaszają prób wymuszeń na policję. Haracz jest określany jako „wydatki na bezpieczeństwo”.

...niemiecki generał Friedrich Paulus, wzięty w sowiecką niewolę pod Stalingradem, w procesach norymberskich wziął udział jak świadek oskarżenia? Jego przyjazd wzbudził dużo emocji. Kiedy siedzący na ławie oskarżonych Hermann Göring zobaczył go na sali rozpraw, z wściekłością nazwał go „brudną świnią”.

Komentarze (11)

  1. Pokój na świecie Odpowiedz

    fakt 1 byli dyktatorami
    fakt 2 mordercami
    fakt 3 despotami
    fakt 4 trzymali za mordę klany, plemiona, frakcje – dzięki czemu był umiarkowany spokój w tamtym rejonie świata.
    fakt 5 mieli pecha ze rządzili na ziemiach roponośnych, gdzie trzeba było zaprowadzić demokracje.
    fakt 6 demokracja nie działa w społeczeństwach islamskich.
    fakt 8 ISIS

    resztę sobie dopowiedzcie…

  2. Czytacz Odpowiedz

    Hm, jakoś na zdrowie wychodziły dyktatury narodowi irackiemu i libijskiemu. Porównajmy ilość ofiar dyktatorów i „nosicieli demokracji”. Ilość martwych Irakijczyków idzie w miliony, a ilość Libijczyków w setki tysięcy. To są fakty którymi ciężko dyskutować.

  3. frenk Odpowiedz

    Odkąd afrykańskie kolonie zostały oddane we władanie rdzennym mieszkańcom tych terenów afryka stała się trzecim światem gdzie ciągłe wojny plemienne i co za tym idzie głód i ubustwo zbiera swoje żniwo.

  4. Łulasz Odpowiedz

    Artykul tendencyjny. Zero grzebania w faktach tylko przepisywanie informacji. Popieram przedmowcow i radze; Autorze ! Idzie czas zmian, […]. Bo prawda o zagladzie libijskich, irackich czy iranskich cywilow pod plaszczykiem demokracji kiedys wyjdzie na jaw. Pozdrawiam komentujacych.

    …portal historyczny to nie miejsce na obrażanie innych. Redakcja

    • Katarzyna Odpowiedz

      To ma być portal historyczny? Chyba historią pisaną w gabinetach CIA. Podpisuję sie pod wcześniejszymi rozmówcami. Mieszkałam w Londynie wiele lat. Miałam okazję poznać ludzi, którzy uciekli przed amerykańską demokracją, która w każdym z tych arabskich krajów przyniosła śmierć. Amerykanie do przewrotu w Teheranie pod nazwą operacją Ajax przyznali się po 60 latach. Wszędzie gdzie nastała „arabska wiosna” przyszła całoroczna śmierć. I to są fakty.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.