Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Wszystkie zbrodnie ajatollahów. Zbrodniczy reżim rządzący Iranem

Przybycie Chomejniego do Iranu na początku lutego 1979 roku zwiastowało nowe czasy. Nikt jednak nie spodziewał się, jak rzeczywiście będzie wyglądał nowy, porewolucyjny Iran.

fot.Sa.vakilian/Mrostam/CC BY-SA 3.0 Przybycie Chomejniego do Iranu na początku lutego 1979 roku zwiastowało nowe czasy. Nikt jednak nie spodziewał się, jak rzeczywiście będzie wyglądał nowy, porewolucyjny Iran.

Obiecywali wolność, demokrację i swobodę wyboru, a wprowadzili totalitarny reżim oparty na fundamentalistycznej religii. Krwawo rozprawili się z wszelką opozycją i cofnęli kraj niemal do średniowiecza. Czy można było przewidzieć, że rewolucja przeciw rządom szacha przyniesie Irańczykom jeszcze gorszą niewolę?

Sytuacja w Iranie w latach 60. i 70. XX wieku była wyjątkowo skomplikowana. Państwem od 1941 roku rządził szach Mohammad Reza Pahlavi. Jego rządy trudno jednoznacznie ocenić. Z jednej strony przeprowadził reformę rolną, przyznał prawa wyborcze kobietom, zwalczał analfabetyzm i starał się unowocześnić kraj. Z drugiej zaś Iran pod jego władzą daleki był od demokracji, zwłaszcza po 1953 roku, kiedy to skupił w swoich rękach całą władzę.

Pozujący na postępowego przywódcę szach w gruncie rzeczy trzymał władzę twardą ręką. Przez jakiś czas utrzymywał pozory demokracji, ale w 1975 roku wszystkie partie opozycyjne zostały zdelegalizowane. Pluralizm zastąpił system monopartyjny. W roli „przewodniej siły narodu” występowała Partia Odrodzenia. Opozycjoniści trafiali do więzień, a społeczeństwo żyło w strachu przed służbami specjalnymi, z osławioną tajną policją SAWAK na czele.

Coraz gorsza była też sytuacja ekonomiczna. Wprawdzie Iran pozyskiwał miliony dolarów ze sprzedaży ropy naftowej, ale pieniądze te nie trafiały do społeczeństwa. Władza je przejadała, transferowała na zagraniczne konta lub wydawała na zbrojenia. Wprawdzie szach kazał budować drogi, fabryki, szkoły i linie kolejowe, ale zdecydowana większość społeczeństwa cierpiała biedę. Bogaciła się tylko wąska elita związana z władzą.

Szach Mohammad Reza Pahlawi rządził od 1941 roku, a od 1953 roku skupiał w swoich rękach pełnię władzy.

fot.domena publiczna Szach Mohammad Reza Pahlawi rządził od 1941 roku, a od 1953 roku skupiał w swoich rękach pełnię władzy.

Szalony poeta z homoseksualnymi ciągotami

Wszystko to wywoływało coraz większe niezadowolenie. Rządów Pahlaviego nienawidzili – choć z różnych powodów – zarówno liberalni inteligenci, jak i tradycjonalistyczni duchowni. Ich nastawienie udzielało się szerokim warstwom społeczeństwa. Pierwsza fala protestu podniosła się w 1977 roku. Zastrajkowali studenci, robotnicy, taksówkarze i – może przede wszystkim – bazarowi sklepikarze, którzy są w Iranie ważną warstwą społeczną.

Jednym z przywódców protestów był radykalny duchowny Ruhollah Chomejni. Wygłaszane przez niego kazania zawierały ostrą krytykę szacha i jego polityki. Irańskie władze już w latach 60. miały z nim same problemy. By zamknąć usta niepokornemu mulle, co jakiś czas poddawano go represjom: zamykano, skazywano na areszt domowy, a wreszcie wydalono za granicę. Udał się najpierw do Turcji, a następnie do Iraku i Francji.

Czy wiesz, że ...

... żona rządzącego Rwandą dyktatora Juvénala Habyarimana, choć próbowała wszystkim wmówić, że jest kurą domową, w rzeczywistości rządziła krajem. Była u steru władzy także wtedy, gdy rozpoczęło się ludobójstwo. Nie miała zamiru go powstrzymywać.

...zdobywanie środków umożliwiających funkcjonowanie czeczeńskiego batalionu Dudajewa na Ukrainie polegało na… napadaniu na nielegalne kasyna w Kijowie? Przebrani w mundury bojownicy wpadali do środka, patroszyli kasy i automaty do gry.

...GROM, najlepsza polska jednostka specjalna, dzięki morderczemu szkoleniu wykazuje olbrzymie możliwości? Po 11 września 2001 roku MON mógł wysłać do Afganistanu około stu pierwszych żołnierzy dopiero po trzech miesiącach szkolenia. Tymczasem operatorzy jednostki GROM gotowość bojową osiągali w półtorej godziny!

... dla członków Armii Krajowej wyzwolenie spod okupacji niemieckiej nie oznaczało wolności. Gdy wpadli w ręce ubecji, czekała ich droga przez mękę. Jeśli nie udało się złapać samych członków podziemia, władze potrafiły pastwić się nad ich najbliższymi. Tortury były na porządku dziennym

Komentarze (14)

  1. Jarema Odpowiedz

    ,,Szach był mniejszym złem”- nic nowego. Tak samo można powiedzieć że car był mniejszym złem niż cała banda od Lenina do Putina. Ciekawy jestem na ile ajjatollah był chorym idealistą a na ile też czerpał z władzy żeby sobie posłodzić życie. Muszę doczytać…. zakaz noszenia krótkich spodenek w tym klimacie to najlepszy dowód że ,,wódz” był tyranem.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Czy ja wiem czy Szach (agent zagranicznego wywiadu, który występował razem z obcymi przeciwko własnemu narodowi, patrz sprawa Mossadeqa) ze swoim SAVAK-iem był tak dużo lepszy? Trochę może i tak, ale na pewno nie była to jakaś przytłaczająca różnica.

  2. Bartosz W. Odpowiedz

    To teraz może coś o zbrodniczym reżimie izraelskim? To dopiero temat na „ciekawostkę”, tak słabo przecież omówiony i opracowany…

  3. pesymista Odpowiedz

    Tak, tak…. Co za historia z tym Iranem.
    Ale historia ta będzie miała powtórkę w Europie za jakieś 50 – 70 lat. Góra 100.
    Niestety.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      I to paradoksalnie dzięki ludziom, którzy za jeden z czołowych celów stawiają sobie: „walkę z religijną ciemnotą”. No bardzo skutecznie z nią walczą, tak skutecznie, że za maks 100 lat religijni fanatycy (tylko od innej niż domyślna religii) będą im rozpruwać brzuchy i podrzynać gardła na ulicach w biały dzień. Ale tak to już jest, natura nie lubi próżni. Wyprzecie jedną idee? Spoko, ale liczcie się z tym, że inna zajmie jej miejsce.

      A Iran mógł pójść zupełnie inną drogą… gdyby szach Pahlavi nie zdradził własnego narodu jako de facto agent brytyjsko-amerykański. Wstręt człowieka ogarnia jak pomyśli, że ten facet był w teorii monarchą. Zero monarszej godności, wręcz jej antyteza.

      • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

        Panie Bartoszu, dość katastroficzna wizja, ale niestety muszę przyznać, że prawdopodobna. Czy może zna Pan książkę Houellebecqa „Uległość”? Nie jest to co prawda książka historyczna, ale pokazująca wizję Francji w przyszłości na podstawie tego co z historii znamy i co się obecnie dzieje, dlatego nasunęła mi się po Pana wpisie. Pozdrawiam.

        • Czytacz

          Polecam Pani Anno „Wściekłość i Dumę” Oriany Fallaci. To nie wizja katastroficzna tylko naturalne zjawisko społeczne. Polecam pracę Floriana Znanieckiego „Upadek cywilizacji zachodniej. Szkic z pogranicza filozofii kultury i socjologii”(1921 r.) i „Rzeczywistość kulturowa” (polskie wydanie 1990 r.). I z tej perspektywy uważam, że UE sama doprowadzi do własnego upadku. Obawiam się jednak „usuwania” niewiernych autochtonów. Najbardziej ironiczne jest popieranie przez środowiska LGBT muzułmanów. Przecież oni pierwsi zostaną ofiarą nowych porządków. Pozdrawiam.

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Drogi Czytaczu, wymienił Pan pozycje, które znam i cenię, ale bardzo dziękuję za ich przypomnienie. Co do drugiej części wypowiedzi – tu trudno wyrokować, bo mówimy nie o przeszłości, ale przyszłości. Co ona przyniesie – niestety dowiemy się, gdy nadejdzie. Pozdrawiam serdecznie.

        • Czytacz

          Pani Anno, możemy przecież wnioskować i antycypować. Nie trzeba mieć zdolności kognicyjnych aby przewidywać z dużą dozą pewności wydarzenia w Europie, na podstawie właśnie historii i przeszłych wydarzeń. Trzeba wołać głośno dopóki nie jest za późno, aby nasze „wołanie” nie okazało się wołaniem na puszczy!

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Drogi Czytaczu, to prawda. Obawiam się jednak, że chociaż „historią jest nauczycielką życia”, powiedzenie to traktuje się jak truizm. I niestety za takie puste sformułowanie uważają je głowy państwa. A czasem o nim zapominają podejmując decyzje o znaczeniu tak lokalnym, jak globalnym…

      • wieszcz ponury Odpowiedz

        W pewnych, niestety decyzyjnych, kręgach nienawiść do chrześcijaństwa jest tak wielka, że gotowi są utopić nas we krwi byleby tylko pozacierać ślady po naszej chrześcijańskiej cywilizacji.
        A swoją drogą gdyby Reza nie zdradził, jak Pan pisze swojego kraju, to jaką drogą mógłby pójść Iran? I skąd teoria o zdradzie? To była raczej próba pójścia w stronę zachodnioeuropejskiej cywilizacji i wyrwania Irańczyków z mroków średniowiecza. Oczywiście mogę się mylić ….

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.